Holenderski biznesmen w Polsce

Aby robić w Polsce interesy trzeba zrozumieć polską kulturę - to jest co najmniej tak ważne jak zrozumieć ich język. Polacy są bardzo energicznym narodem handlarzy ale w porównaniu do innych narodów Wschodniej Europy są bardzo nieufni. Aby zdobyć ich zaufanie w interesach potrzeba czasu.

polska granica Trzeba spełniać obietnice i uczciwie robić interesy aby pomału zdobyć zaufanie Polaka. Są bardzo nieufni. Nie wierzą w uczciwość zamiarów.

Polska jest podobnie jak Włochy krajem bardzo katolickim, z wieloma kościelnymi świętami i brakiem zaufania do autorytetu władzy ale Polacy nie korzystają z życia (geen levensgenieters) tak jak to robią Włosi. Polacy pracują dzień i noc a włoska kultura macho jest im zupełnie obca.

Polacy są skryci, zamknięci i potrzeba im czasu aby dojść do właściwego tematu. Ważą w myślach skrycie czy im się opłaci i dopiero biorą się do roboty.

My Holendrzy jesteśmy bezpośredni, “recht-voor-z’n-raap”. Nasz zwyczaj bezpośredniego wypowiedzenia na głos w czym leży problem jest Polakom nieznany i odczuwalny jako brutalna niegrzeczność. To zresztą dla nas żadna nowość, w wielu krajach tak jest holenderski sposób robienia interesów odbierany.

Acha! Ważnym jest też umieszczanie swoich tytułów na wizytówkach. Imię i nazwa firmy nie dają ci dobrego wejścia, to w Polsce nie wystarcza. Ludzie chętnie się tytułują: panie dyrektorze, panie inżynierze, docencie itp.

Posiadanie pieczątki jest także ważnym elementem statusu społecznego.