Odkąd runął berliński mur i odkąd runął cały komunizm - wreszcie Kapitalizm odetchnął z ulgą. Nareszcie nie musiał żyć pod ciężarem widma komunistycznej robotniczej hołoty która gdy wpadała w gniew potrafiła ścinać głowy lub bezlitośnie rozstrzeliwać możnych tego świata. Świat ma jeszcze przed oczami gniew tłumu linczującego Ceausescu. Odkąd runął berliński mur odtąd pomału ale skutecznie Kapitalizm podnosi głowę i podkręca śrubę społeczeństwu (bo słowo klasa robotnicza jest coraz bardziej nieaktualnym określeniem).