Synka bolało ucho. Żona zadzwoniła do lekarza. Do naszego lekarza domowego. Telefon odbiera asystentka i radzi aby poczekać do jutra, może samo przejdzie. Po tygodniu otrzymałem od lekarza fakturę na sumę 17,50 (wówczas jeszcze guldenów) za "telefoniczną konsultację".