Wśród pierwszej dwudziestki najlepiej zarabiających artystów w roku 2011 znajduje się jeden holenderski; André Rieu. Artysta ten dał w 2011 roku aż 67 koncertów na całym świecie. Jego popularność wśród starszej publiczności zdaje się nie mieć granic choć bilet na jego koncert kosztował średnio 81 euro.
Na zamożność Holandii pracują przede wszystkim firmy wymienione poniżej.
Każda z nich jest dobrze znana w światowym świecie biznesu.
Holendrzy mimo ich wrodzonej wstrzemięźliwości w okazywaniu bogactwa
mogą się pochwalić sporą liczbą nieprzyzwoicie bogatych ludzi i najczęściej bogatych już od pokoleń.
Holender jest mocno zorientowany międzynarodowo, ma liczne kontakty z cudzoziemcami i dobrze zna swoje wady i zdaje sobie sprawę jak go inni widzą - co sam wymienia:
Jeszcze nie tak dawno Unia Europejska była z naszej perspektywy elitarnym klubem zamożnych. Do tego klubu panów z koniaczkiem i cygarem pozwolono nam wejść nie bez powodu.
Holandia zajęła w tym rok (2011) trzecie miejsce w rankingu ONZ badającego poziom jakości życia we wszystkich krajach świata. W zeszłym roku znajdowała się jeszcze na 7 miejscu. Polska w ciągu roku podskoczyła o dwa miejsca na pozycje 39 prześcigając Portugalię.
Z włąśnie opublikowanych wyników badań ECNP nad zdrowiem psychicznym obywateli Unii Europejskiej (wraz ze Szwajcarią, Islandią i Norwegią) wynika, że co trzeci Europejczyk to wariat. To się zupełnie pokrywa z moimi prywatnymi obserwacjami.
Paniczny strach przed Islamem szerzy się po Europie. Najbardziej tam gdzie muzułmanów jest najmniej: w Polsce lub w Norwegii. Ten strach rodzi już potwory jak Breivik.
W roku 2011 sprzedaje się w Holandii więcej smartfonów niż tradycyjnych komórek. Atrakcyjny system sprzedaży nowych abonamentów w kombinacji z "darmowym" aparatem sprawia, że Holender zmienia co dwa lata swój telefon na nowy model.
Holandia ma w Polsce opinie kraju narkomanów, gejów i bezbożników. I to jest prawda. Tyle, że to jest prawda do użytku wewnętrznego w Polsce. Tym się akurat żaden Holender nie przejmuje.