The page you requested does not exist. A search for 220 korki resulted in this page.

W Holandii najdroższe mandaty

Kategoria: Za kierownicą

Policyjne oczy kamer są już niemal wszędzie. Nie trzymanie się przepisów zbyt łatwo w Holandii "owocuje" mandatem. I to bardzo słonym mandatem. Bo mandaty Holandii są niemal najdroższe w Europie! Popularna stawka wynosi 220 euro.

Każde najdrobniejsze przewinienie karane jest w Holandii mandatem który rzadko kiedy jest tańszy niż 100 euro. Mandaty 200 i 300 euro nie należą do rzadkości. Co roku wszystkie taryfy mandatów drożeją. Zobacz nowszy cennik mandatów.

Kilka przykładów cen z roku 2012 mandatów wykroczeń drogowych "popularnych" wśród polskich kierowców w Holandii.

  • Korzystanie z telefonu w samochodzie bez użycia systemu głośnomówiącego kosztuje 220 euro! 
  • Wyprzedzanie prawym pasem (kategorycznie niedozwolone w Niderlandach!) 220 euro.
  • Nieuzasadniona jazda lewym pasem od 120 do 220 euro.
  • Jazda "na zderzaku" 240 euro.
  • Jazda pasem awaryjnym 340 euro
  • Wymuszanie pierwszeństwa, także przy zmianie pasa ruchu na autostradzie 220 euro.

Holandia

  • Złe lub wcale nie używanie kierunkowskazów kosztuje 85 euro.

To ostatnie przewinienie jest nagminnie praktykowane przez holenderskich kierowców. Wielu nie używa kierunkowskazów w ogóle a inni używają ich jedynie gdy już są na zakręcie. Nie mam pojęcia skąd się taki nawyk bierze. Sam robiłem kurs prawa jazdy w Holandii i pewne nawyki zostały mi na tym kursie i 36 godzinnych lekcjach mocno wpojone, jak: zapinanie pasów, stała kontrola trzech lusterek wstecznych, spojrzenie przez ramię w prawo przy skręcie w prawo (czy rowerzyści nie nadjeżdżają?) i włączanie długo przed manewrem kierunkowskazów.

Etykietowanie: kierowca mandaty przepisy
13 komentarzy

Ja, zdalam w polsce prawo jazdy, ale prawda jest taka ze to tu w holandii nauczylam sie jezdzic z zasadami. pozniej jak wrocilam do polski to tez probowalam jezdzic zgodnie z przepisami. dobre slowo ,,probowalam" kto wie, ten wie jak ciezko jezdzi sie u nas :-)

Wiatrak

To jest właśnie dobra ilustracja problemu: co znaczy nieuzasadniona jazda lewym pasem? Dlaczego Bartek tego nie wie? Generalnie lewy pas służy do wyprzedzania i po wykonaniu tego manewru WRACA się na prawy pas. Fakt, że coraz trudniej to w praktyce wykonać przy dzisiejszym intensywnym ruchu ale jednak Polacy jeżdżą wyraźnie za dużo i za długo lewym pasem nawet na mało ruchliwych drogach. To jest nawyk, być może wpajany już na lekcjach jazdy; nawierzchnia prawego pasa jest zwykle w znacznie gorszym stanie niż lewego (w PL).

haaa dokladnie, tak :-)
Niestety Bartek nie jest jedynym ktory nie rozumie tego ze autostrada to nie droga w jego zapyzialej wioseczce, w ktorej tylko on i soltys ma autko.
Ps. dobrze znany widok auto na pustej autostradzie jadace z predkoscia 110 km na godzine na lewym (trzecim) pasie, musi byc na polskich blachach
:-).
Powodow, takiej jazdy blizej mi nie znany hymm moze czeste zmiany pasa znacznie podwyzszaja zuzycie paliwa haaa.
Generalnie z roku na rok jest lepiej ale ze Niemcy nie wyszczelali naszych roodakow to cud. Pewnie wiedza ze u nas autostrada z dwoma sprawnymi pasami to wciaz luksus. Dlatego sa w stanie zrozumiec ze moze sie czlowiekowi, poprzestawiac w glowie, i zapomniec ze aktualnie jedzie autostradą ktora ma trzy pasy lub dwa w jednym kierunku :-)

Za bardzo nie rozumiem "nieuzasadnionej jazdy lewym pasem" czy chodzi tu o to że jak jedziesz tam wolno i korkujesz ten lewy pas to wykroczenie??? Pozdro dla użytkowników tej strony

Przepraszam Cię bardzo Mrzena, ale wieśniakiem nie jestem po prostu nie zrozumiałem tego wyrażenia :D Dzięki że mi to wytłumaczyłeś Andrzeju i masz racje z tymi pasami ruchu w PL!!! A tak nawiązując do tego PS to dużo jeżdże i umiem rozpoznać autostrade od drogi wiejskiej :P

@ Bartek nie bierz tego wiesniaka do siebie, nie mialam na celu cie urazic.
Zbyt szybko uogolnilam.
Jednak faktem jest ze jeszcze do niedawna auto w Pl bylo luksusem, na ktory stac bylo tylko nielicznych. Dlatego wiekszosc ludzi choc miala prawko to nigdy nie jezdzila samochodem. Na zachodzie natomiast juz nastolatek wszkalal sie w jazde po drogach i autostradach.
Obecnie kazda rodzina w Polsce ma autko, jednak musi uplynac troche czasu zanim my Polacy nauczymy sie jezdzic poprawnie i dobrze, z zachowanie zasad uprzejmosci. Bo inaczej zakorkujemy sobie miasta i drogi w Pl diably.

U nas na drogach panuje swoista dzungla wygrywa silnijszy, szybszy, i wiekszy

I znowu trzeba odeslac malkontentow do programu TV: "Wegmisbruikers" gdzie jadacy przez dobre kilkanascie kilometrow lewym pasem Holender na zapytanie policjanta dlaczego to robi odpowiada z glupia frant ..."nie wiem"....Gorsza odmiana tego wykroczenia jest jazda pasem srodkowym na 3-pasmowkach,co nadgminnie wystepuje w niemczech. Jada wiec srodkiem wszyscy i Niemcy i Polacy i nieraz wyprzedzam takowego artyste z prawej strony (nie wolno!) demonstracyjnie nan spogladajac,ale nie robi to na nim zadnego wrazenia . Jest to o tyle niebezpieczne bo jadac z typowa dla niemieckich autobahnow predkoscia 170-180 km na godzine trzeba ustapic drogi nadlatujacym z tylu grubszym maszynom typu Porsche albo Merc lub BMW serii7,wtedy nie mozna zejsc na pas srodkowy bo powozi sie nim wlasnie jakis bezmyslny baran...Natomiast korki w polskich duzych miastach to prawdziwy fenomen ,zawsze sobie zadaje pytanie skad w miescie bierze sie taka masa samochodow w ...godzinach pracy?

Mrzena ciesze się że wyjasniliśmy sobie tą sprawę :D. Tu się Paul z tobą zgodzę zawsze w Polsce (może i zagranicą, ale poza krajem często nie jestem) znajdzie się tzw. "Biznesmen w kaloszach" czy "młody,szybki i wściekły" który straszy ciebie,wali światłami czy najeżdża na ciebie tylko po to aby nadrobić pare sekund wolnej jazdy. Niestety to już choroba naszej dzisiejszej "cywilizacji drogowej". Mając wolny samochód na tym "szybszym" pasie nie przetrwasz!!! Pozdro dla użytkowników i respekt dla twórców za tą strone internetową.

Wiatrak

@ Paul: korki w Polskich miastach to skutek olbrzymiego zacofania infrastruktur. Dla przykładu mieszkańcy Warszawy mogli sobie pozwolić na samochód w ciągu ostatnich 10 lat - dzisiaj każdy w tym mieście ma samochód. Dziesięć lat to b. szybko. Nie można nadrobić stuletnich zaległości w 10 lat. Tymczasem w taki Paryżu, dla przykładu, już prababcia jeździła samochodem i drogi są nieprzerwanie modernizowane (zobacz dzisiaj oddany, najnowocześniejszy w świecie, dwupoziomowy tunel do Wersalu ) od dekad a właściwie wieków (zobacz inż. Haussmann ) - dlatego w Paryżu są mniejsze korki niż w Warszawie. Już nie będę wspominał metra.

To wina tego że w Warszawie nie ma obwodnic które odciążyłyby ruch miejski

AL

Uważam że ogólnie w Holandii dobrze jeżdżą.
Ogólnie ustępują,nikt nie trąbi jak dureń.Mniejsza nerwówka.
Należy uważać w rejonach sklepów i tuincenter`ów bo kobiety lubią na zakrętach ścinać.
Dla nowicjuszy w Holandii-jeśli nie ma znaków ustąp lub stop a często nie ma,to powszechnie obowiązuje "zasada prawej ręki",łatwo o stłuczkę myśląc że sie jest na "głównej" drodze.

Ja wypoczywam w Holandii na drogach. Choc prawko robilam jeszcze w Polsce to na mysl, ze mam jezdzic po Polsce skora mi cierpnie. A najbardziej lubie jezdzic po niemieckiech drogach. Drogi tez dobre. Ludzie jezdza rownie dobrze a mozna duzo szybciej.

Holendrzy też lubują się w jeździe srodkowymi pasami, aby tylko nie prawym, które chyba co dla niektórych są zarezerwowane dla ciężarówek. Czasmi szlag trafia, jak na czteropasmówce, muszę z prawego pasa, zjeżdżać na lewy żeby wyprzedzić barana który jedzie drugim od lewej. Najgorsi jednak są ignoranci, którzy nie używają kierunkowskazów, czasami mam ochotę pojechać za takim i zrobić to, co zrobił w jakims filmie Michael Douglas, kto oglądał to wie o czym mówię ;)

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi