Wilki morskie na handlowych szlakach

Jedną z najsłynniejszych korporacji handlowych była 400 lat temu potężna VOC (w skrócie Vereenigde Oostindische Compagnie = Holenderska Kompania Wschodnioindyjska). Jej żaglowce opływały cały świat w poszukiwaniu dobrych interesów.
Wielu dyrektorów tej kompanii handlowej należy do panteonu największych Holendrów.
Do takich należy Jan Pieterszoon Coen (1587 - 1629) gubernator Indonezji zwanej wóczas Holenderskimi Indiami.
Pomnik Jana Pieterszoona (Pieters-zoon = syn Piotra) uświetnia rynek Hoorn a jego imieniem nazwane są ulice, place i tunele w Holandii.

Tymczasem już od dawna wiadomo, że Jan Pieterszoon wysławił się ludobójstwem ludu zamieszkującego wyspy Banda (na południe od Maluku). Banda byłą wówczas jedyną wyspą na świecie gdzie rosło drzewo produkujące gałkę muszkatołowa - bardzo cenną w tych czasach przyprawą. Mieszkańcy tej wyspy wbrew zakazowi VOC sprzedawali ukradkiem przyprawę Anglikom i Portugalczykom. W wyprawie karnej Jan Pieterszoon wymordował praktycznie całą ludność tej wyspy (szacowaną na 15 tys.).
Jan zanotował w swoich dziennikach: "prawie wszyscy tubylcy wymarli w wyniku wojny, głodu i chorób. Tylko niewielu zdołąło uciec na okoliczne wyspy".
Rada miejska miasta Hoorn, gdzie Jan Pierszoon sie urodził, postanowiła dopasować podpis pod pomnikiem wilka morskiego dodając wzmiankę o wielu ofiarach na wyspie Banda.
Znacznie ciekawsze i barwniejszą postacią tych czasów był Piet Hein (1577-1629) - prawdziwy wilk morski Złotego Wieku. Dla jednych był bohaterem, dla innych piratem.
W XVII wieku na morzach i oceanach miało się tyle praw ile je sobie kto sam wywalczył. Do silniejszego świat należy. Piractwo międzynarodowe było tak normalne jak dzisiaj są cła zaporowe lub wojny o pola naftowe.
Piet Hein wysławił się zdobyciem w roku 1628 całej hiszpańskiej armady, tzw. Srebrnej Floty. Olbrzymie bogactwo srebra i innych kosztowności rabowane przez Hiszpanów w Ameryce Środkowej transportowano do Hiszpanii konwojami Srebren Floty (La Flota). Żaglowce holenderskiej Kompanii Zachodnioindyjskiej (hol. WIC) pod dowództwem Pieta Heina zaskoczyły hiszpańską armadę, chroniącą się przed sztormem w kubańskiej zatoce, nieopodal Hawany. Za jednym zamachem Holendrzy zdobyli 21 żaglowców składujących w swych ładowniach 177000 funtów srebra, tysiąc pereł i... jeden żaglowiec wina - co też się marynarzom przydało w triumfalnej drodze powrotnej do kraju. Majątek srebra w tym czasie wart był 11-12 mln. guldenów (gdy np. cieśla zarabiał wówczas 200-300 guldenów rocznie).
Ta ilość srebra przeliczając na dzisiejszy kurs warta jest 100 mln euro ale w przeliczeniu wartości na siłę nabywczą srebro to warte by było 100 mld. euro.
Skarb który pirat zrabował złodziejom wystarczył na finansowanie wojny przeciw Hiszpanii a i tego roku Kompania WIC wypłaciła akcjonariuszom rekordowe 50% dywidendy!
Piet Hein zginął tak jak wilkowi morskiemu przystało; od kuli armatniej w walce z piratami z Dunkierki.





Przydałby się artykuł o Arendtcie Dickmannie:)Pozdro z Gdańska:P
Już dawno stoi na Wiatraku: http://www.wiatrak.nl/node/10672
PS. Ponieważ Wiatrak.nl szybko rośnie przydatnym jest szukanie tematów na wiatrakowej wyszukiwarce (w prawym-górnym roku)
Przed Kolumbem na kontynencie amerykanskim byli Fenicjanie.....
No i wlasnie to pokazuje ludzkosc i jej rozkwit, czym tu sie szczycic....
Dodaj nową odpowiedź