Wiatrak o sobie, czyli kto tu zagląda i czego szuka.
Trochę statystyk Wiatrak.nl z minionego roku 2009:
.
Poniżej artykuł sprzed dwóch lat:
.
Dane statystyczne z pierwszego kwartału 2008 roku.
Na polskiej wyszukiwarce google.pl pod hasłem „holandia” - Wiatrak zajmuje trzecie miejsce wśród stron z których większość szuka popularności pod hasłem „Praca w Holandii” wiedząc, że na te słowa złapie się użytkowników i może też ogłoszeniodawców. Na pierwszej stronie wyszukiwarki nie znajdziesz tak cennych i ważnych stron jak Ambasady w Hadze, Polonia.nl lub Niedziela.nl.
W „dawnych dobrych” czasach nie miałem konkurencji i moja stronka o Holandii była inspiracją dla innych, czasami nawet dosłownie z kopiowanymi rozdziałami. Dzisiaj strony o Holandii powstają jak grzyby po deszczu tylko niestety z powodów czysto komercyjnych gdzie pod cieniutkim płaszczykiem informacyjnym jest dużo krzykliwych bannerów biur turystycznych, rezerwacji hoteli i biletów i przede wszystkim różnej maści naganiaczy robotników do holenderskich agencji pracy pod hasłem PRACA W HOLANDII.
Czy powaznie tak jest ze mieszkamy tak blisko siebie? Erica i schoonbeek? Tak, tak my znudzeni ludzie ze wsi….
Rzeczywiście gdybyśmy patrzyli z polskiego punku widzenia
to Erica i Schoonbeek leżą tam gdzie diabeł mówi dobranoc, coś jak nasze białostocke :-). Toż to juz prawie Giermańce! …żartuję sobie oczywiście.
![]()
poltora roku temu jechalam odwiesc kolezanke do azc w musselkanaal. Mowie: jak cie krece ale tu zadupiewo!, pol roku pozniej przeprowadzilam sie na toze samo zadupiewo! Ja mieszkam w nw. weerdinge i mam jakies 10 km do niemcow! nawet rowerkiem czasami jedzilam ot tak pobyc za granica!
@Michelle
AAA..do mnie Gasselternijveen…
zajedziesz tez rowerkiem,no takim z slniczkiem ,to na pewno.
Lalalalalalalalalalalalalalalalalalalalala A ja wam sie pochwale! Jutro jade pociagiem do Polski na 3 tygodnie lalalalalalalalalalalalalalalalalalalala
Wez mnie!!!! przeciez mozesz jechac troche okrezna droga.
Ale masz fajnie,no ale ci sie nalezy,bo trudny czas przed Toba.
A ja z cichego uroczego przygranicznego bialostockiego miaseczka przeprowadzilam sie do halasliwego zatloczonego Rotteramu
Noe potrafil bym juz mieszkac w duzym miescie…. prawie 3 lata mieszkalem w Utrechcie, ale wole to swoja mala wioseczke, gdzie mam wszystko czego mi potrzeba.
Gratuluje i zycze kolejnych sukcesow w nadochodzacych 2 latach.
Slochteren- jak pan codziennie wlacza gaz w kuchence to niech pan pomysli wtedy o tej pieknej miescowosci w pl-wsch czesci prowinci Groningen ![]()
Nie sszałes nigdy o Zielonej Gorze…?to zaraz przy granicy przeciez.A słyszałeś o miescinie holenderskiej Genemuiden?Też chyba nie.
Jaro,
To w ktorej fabryce wykladzin pracujesz? Edel czy Vifloor? A moze w Timzo?
Nie w fabryce dywanow.Mieszkam w Genemuiden ,pracuje w ijjselmuiden.pzdr
Tak z czystej ciekawosci: jak Ci sie tam mieszka? Bo ja bym tam absolutnie nie wytrzymal. Typowa Zwarte Kousen gemeente.
Mieszka sie ok.Jest spokojnie.hehe.Prace mam ok,zakwaterowanie ok,towarzystwo ok,płaca ok.Już wole tak mieszkać wiesz jak moi koledzy w rotterdamie.ćo dzień jakaś zadymka z towarzyszami broni…hehe.pozdrawiam
Dziś o 8. rano po ciężkiej chorobie w szpitalu w Warszawie zmarł szef dyplomacji wolnej Polski, Honorowy Przyjaciel Polonii Holenderskiej, prof. Krzysztof Skubiszewski. Miał 83 lata.
Więcej o nim na Polonia.nl
Pan Andrzej zapomiał napisać coś o Apeldoorn? Dlaczego-bo to też zadupie???
Pozdrawiam
A ja marzę o ucieczce na prawdziwą wieś, z dużym domem i mnóstwem przestrzeni. Taką z minimalną ilością sąsiadów. Chyba będzie mi trudno w Holandii.
Jedyne miasto do życia jakie jestem teraz w stanie zaakceptować to mój Kraków (broń Boże nie w centrum), reszta choćby najpiekniejsza odpada.
Darina, to Ty pochodzisz z tego pieknego Krakowa?Moj maz jest w nim zakochany i uwaza Krakow za najpiekniejsze miasto w Polsce.Na drugim miejscu Rzeszow, bo musi mu sie podobac:-)
Darina ja mieszkam w malutkiej miejscowosci,w domku z ogrodem,przyzwyczailam sie juz tu po tylu latach, ale jednak uwielbiam duze miasta.
ejjj Zielona Góra zagłębie polskiego kabaretu no i FALUBAZ Zielona Góra!!!
pochodze z Jeleniej Gory ale bylem w Zielonej na winobraniu, a dokladniej na imprezach z tym zwiazanych,fajne,czyste,miasto.Pozdrawiam
Przyznam, że z cięzkim sercem opuszczałam Kraków psiocząc na sytuacje w Polsce, która nie daje równego wspólnego startu w Polsce jak i w Holandii. Co prawda nigdy się tak do końca z Krakowa nie wyprowadziłam, ale jednak centrum i plany zyciowe mam już w Holandii. Kraków to jedynie sentyment. Mój mąż też uwielbia Kraków i wcale nie musi. Ale sama przyznasz Zosiu, że Krakowa nikt nie musi lubić,to po prostu wychodzi samo z siebie. Magiczne miasto.Pozdrawiam