Philips

Kategoria: Technologie

Już jako mały brzdąc znałem markę Philips. Moja babcia miała telewizor marki „Belweder” o którym nie omieszkała każdemu gościowi z dumą powiedzieć, że ten telewizor jest na lampach filipsa.

1950 - telewizor Philipsa

Holenderski Philips rodem z Eindhoven, wynalazca magnetofonu kasetowego i płyty kompaktowej zaczynał firmę od produkcji żarówek a później kineskopów telewizyjnych.

Dzisiaj Philips produkuje nadal żarówki w Pile a koło Wrocławia otworzył największa w Europie fabrykę ekranów LCD (TFT) w siostrzanej firmie LG. Docelowo w roku 2011 firma ta ma produkować 11 mln. ekranów rocznie.

Philips ewoluuje. Ten światowy gigant zarabia najwięcej na tym czego my gołym okiem nie widzimy; na licencjach, na sprzedaży CD, DVD i wielu tysięcy patentów. Praktycznie każdy kineskop wyprodukowany w każdej firmie na świecie był częściowo własnością Philipsa. Do niedawna nazywało się Philipsa koncernem elektronicznym, dzisiaj wolą oni nazwę koncern technologiczny.

Philips uważnie obserwuje światowy rynek i szybko „wchodzi” w nowe technologie i trendy gdy wietrzy na tym interes ale równie szybko „wychodzi” z tych gałęzi elektroniki na których nie widzi dla siebie korzyści. W momencie gdy w 1998 roku Napster przełamał monopol muzyczny i udostępnił wolną wymianę mp3 - Philips sprzedał swój okręt flagowy: wydawnictwo muzyczne Polygram nie widząc przyszłości w muzyce na płytkach. W roku 2007 Philips zaangażował się mocno w badania możliwości Second Life gdy większość z szanownych czytelników nadal nie wie co to jest. Świadczy to jak ważny jest ośrodek badania rynku światowego i trendów. Tak wyglądał też „romans” Philipsa z LG.

Koreańska firma LG zwała się początkowo Lucky Goldstar i eksportowała na cały świat najtandetniejszą ale taniutką elektronikę; audio i wideo w latach 80-tych. Kogo nie było stać na Walkmana lub Discmana marki Sony lub Technics mógł kupić za ćwierć ceny Lucky Goldstar. Z czasem Lucky Goldstar wszedł w romans z wielkim Philipsem; zmienił nazwę na LG aby szybko zapomnieć jego dawną reputację i w początku lat 90-tych głównie na nowe „wschodnioeuropejskie” rynki weszła nowa marka LG. Philips zobaczył dużą szansę i przyszłość w płaski ekranach monitorów i LG wyrósł na wielkiego potentata w tej dziedzinie w świecie. Jednak już od dwóch lat Philips obserwuje nasycenie się rynku i spadek opłacalności produkcji. Philips rozpoczął odwrót z tego frontu i stopniowo sprzedawał udział w LG. W tym roku Philips sprzedał swoje ostatnie 13% udziałów w LG.  Za to akcje Philipsa wzrosły.

Etykietowanie: lampy Philips telewizor
21 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Mieszkam w Eindhoven to racja miasto Philipsa tutaj wszystko jest philips stadion pomnik firmy to jego miast! Fajne :D

Polska wiejska kiełbasa,dobrze doprawiona czosnkiem....co powiecie? Najlepsza na świecie? Ale dla Polaka bo ją jadł od dziecka.Obokrajowcom niektórym smakuje-niektórym nie smakuje-normalka.Chleb tak samo.W Holandii z lidla za 49 centów czy w Anglii za 25 pensów smakuje jak kosztuje.Proszę sobie kupić chleb z prywatnej piekarni za 2 euro.Polskie jedzenie -wielkie mi co...
Teraz pewnie nastąpi ATAK ....to takie polskie

Wiatrak

Kiełbasa, kabanosy, salceson - te nazwy i produkty pochodzą z południa Europy (Hiszpania). Polski chleb rzadko może konkurować z chlebem prywatnych piekarń w Austrii, Niemczech i Francji. Dobry chleb w Polsce wyparł wypiek chlebopodobny (pokrojony, w folii) z fabryki chleba. Podobnie zresztą jest w Holandii.

Al masz racje.Pieczywo z prywatnej piekarni, mieso od rzeznika.Wtedy czuje sie wartosc tych produktow.Jest drozsze, no ale ja nie uznaje oszczedzac na zywnosci.Masz racje wiec piszac....smakuje jak kosztuje

Wiatrak

Wbrew pozorom "nieuwe haring", czyli sposób konserwowania tej pysznej rybki był dla europejskiej kultury od XV wieku (w tym także polskiej) nie mniej ważny niż... Wieliczka. Śledź w beczce, taki jaki i my lubimy - to holenderski wynalazek.

Np .kuchnia wloska czy chinska jedza to wszyscy i wszedzie po prostu uniwersalne smaki,natomiast polska kuchnia jest bardzo specyficzna i nie za zdrowa.Dlatego sie nie zabardzo sprzedaje na swiecie.Co do wodki to jak wiadom rozom krotki,to alkohol niskich lotow.Lepiej wypic szklaneczke lyskacza na rozluznienie z cola lub bez to odpreza natomiast wodka to agresja itd.Ja osobiscie nie jestem dumny ze Polska produkuje duzo wodki.Co do ciuchow to raczej na swiecie kroluja wloskie marki czy chocby holenderski G-star,natomiast polski reserved to nieznana marka na zachodzie bez szans na zaistnienie na zachodnich rynkach.Reasumujac nie mamy ani dobrej promocji swoich produktow ani sily przebicia ,u nas zreszta wszyscy uwazali i uwazaja ,ze co zachodnie to lepsze,nawet porzadnego auta nie mamy.Coz to smutne ze tylko ta wodka nas trzyma no i kielbasa troche buractwem to zajezdza.

Cordelia, panu Andrzejowi chodziło chyba o to, że nie ma Polaka narzekającego na polskie jedzenie. Zgadzam się w pełni. Nie spotkałam holenderskiego jadła lepszego niż polskie. Owszem sery mają tu dobre, bo umieszczają je w wosku, a nie folii, ser w folii to pomyłka. Ale reszta jak frikandele, ta kapusta z ziemniakami, i oliebolen, niezbyt mnie powalają na kolana.
Moim zdaniem my Polacy mimo wielu zaniedbań władz i gospodarki mamy czym się chwalić, ale nie potrafimy tego dostrzec i mamy kompleksy. Mamy bardzo dobry chleb, wódkę, kiełbasy palce lizać, słodycze. Mamy też bardzo fajne ciuchy i buty, wymienię tylko Ryłko, But-s, Reserved i Top Secret. Ja kupuję sporo ubrań, kosmetyków i buty w Polsce. Cena niższa a rzeczy śliczne.

Zapomniałam o najważniejszym. Pochodzę z Piły, miasta żarówek, a mój braciszek pracuje dla Philipsa od długiego czasu. Kiedyś przyjeżdżał w delegacje do Holandii, mógł mnie odwiedzić i podrzucić coś z PL. Teraz Philips kieruje wzrok na Wschód, więc brat niedługo leci do Chin.
Cóż, w pracy spędza więcej niż pół życia, zostaje po godzinach do wieczora. Tyle, że zwiedził se pół świata, od Brazylii po Indonezję.

olibolen? toz to racuchy po naszemu! moja Babcia takie robila :-)

Anula masz racje, polskie jedzenie jest dobre, ale nie pisz ze w Holandi tylko ser jest dobry.Nie znasz chyba holenderskiej kuchni albo nie umiesz przyzadzic holenderskich potraw.Tobie nie smakuje holendrska kuchnia,a Holendrom nie wszystkie polskie dania smakuja.To kwestia smaku.

Pracowalam w jednej z fabryk Philipsa i to wlasnie jej maszyny zostaly przeniesione do Pily,oczywiscie bo w Polsce mimo wszystko jest tansza sila robocza i gwoli scislosci:w Pile produkuja jedynie elementy z hartowanego szkla(?),ktore potem beda w Belgii wmontowane w zarowkach

Holendrzy są bardzo przywiązani do marki Philips. W tym ich patriotyzmie lokalnym objawia się ważna cecha Holendrów - oni uważają, że to co holenderskie jest po prostu najlepsze, pewnie dlatego także ich gospodarka trzyma się dobrze. Kupują produkty holenderskiego pochodzenia, szkoda że my Polacy nie do końca cenimy sobie nasze rodzime produkty, swego czasu w polskiej TV nadawana była nawet kampania promująca polską żywność, i że kupując polskie produkty wspierasz polski przemysł w myśl powiedzenia "Dobre bo polskie" :)

Nie zgodzę się, że polska żywność jest gorsza od zagranicznej.Jeżeli ktoś ma wątpliwości powinien spróbować chleba w Anglii albo mięsa w Holandii. Polskie lepsze.Konrad Polska już eksportuje do Holandii bardzo dobry produkt - tanią siłę roboczą, podobno jedną z lepszych. Polska wódka jest bardzo dobra, ale nie na holenderskie głowy, o guzikach nic mi nie wiadomo, ale jak są dobre to czemu nie ;)W moim komentarzu chodziło mi o zwrócenie uwagi na cechę Holendrów, która mnie osobiście bardzo się podoba czyli chwalenie swojego, a tego bloga czytają także Polacy mieszkający w Polsce, więc dlaczego nie zachęcać do kupowania polskich produktów przy okazji.

fakt Holendr Franc Ang...kupuja i chwala swoje produkty

robia swietny sprzet medyczny - zwlaszcza rentgeny - kolo eindhoven w best. W europie maja 2 fabryki jedna w hamburgu a druga w Best

nieuwe haring- holenderski wlkad w dziedzictwo swiatowej kultury :-)

Wiatrak

Reklamować w Polsce polską żywność można ale i bez tego nie ma Polaka który by uważał, że polska żywność jest gorsza od zagranicznej. Co innego z innymi produktami. Trudno wymagać aby Polak wybierał swoje ... ponad, nie przymierzająć, holenderski telewizor, japońską kamerę i niemiecki samochód.

michal:-))))fujjjjjj:-)

Iron Lady, tak to jest kwestia smaku na pewno, jak w wierszu Herberta. :) W sumie możemy się wymienić opiniami, gustami, i tyle, bo dyskusja nie ma celu, albo się coś lubi albo nie. Ja znam trochę kuchnię holenderską, może nie za dobrze, nie wiem. Jesteś tu dłużej niż ja, jak znasz jakiś dobry przepis, chętnie go wypróbuję, oczywiście z kuchni tutejszej. Serio.
Ja nie napisałam, że mi nic holenderskiego nie smakuje, ale nic mnie tu nie powaliło żebym mogła powiedzieć, o ! to jest pyszne. Może ktoś źle przyrządził? :)

Czy nie jest tak, że kuchnia oddaje trochę to, jaka jest społeczność, co ceni? Polacy w historii lubili się pokazać, postawić na stole, żeby się uginało. Dla mnie holenderska kuchnia jest niewyrafinowana, na moje oko uboższa od polskiej. Może jakiś kucharz się wypowie? :)

A smaki mamy na pewno zakodowane. Czytałam o podróżniczce z USA w Mongolii, nie mogła się przemóc do ich herbaty z dziwnymi dodatkami i jedzenia bez jakichkolwiek przypraw.

Wiem, że nie wszystkim Holendrom smakują nasze potrawy. Na przykład galaretka, kapuśniak, twaróg, niektóre dodatki jak szczypiorek czy koperek.