Holandia - mocarstwo rowerzystów i narodowy środek transportu

Kategoria: Kraj

Wiatraki lub tulipany zdarza się w Holandii zobaczyć ale tłumy rowerzystów widzisz w tym kraju zawsze. Rower to nierozerwalna część holenderskiej kultury i artykuł pierwszej potrzeby jak buty. Holenderskie dziecko poznaje świat z roweru mamusi.

  • parking rowerowyNowoczesny rower, taki jaki znamy dzisiaj, zbudował Anglik John Kemp Starley w roku 1885  pod nazwą Safety Bicycle w swej fabryce Starley-Sutton nazwaną później Rover. Anglik rozpoczął produkcję rowerów, następnie motorów a z czasem i samochodów. Firma Rover przestała istnieć w roku 2005 ale marka handlowa "Rover" błąka się nadal gdzieś po świecie chińskiego biznesu i amerykańskiego Forda.
  • Nikt dokładnie nie wie skąd w Holandii wzięła się nazwa fiets dla roweru. Podobnież jeden z pierwszych sprzedawców rowerów miał Fiets na nazwisko.
  • Rower stał się po I Wojnie Światowej (1918) w Holandii bardzo szybko niezwykle popularnym środkiem lokomocji. Już wtedy Holandia wyróżniała się w Europie wyjątkowo dużą ilością rowerzystów.
  • W czasie II Wojny Światowej niemieccy okupanci skonfiskowali "na rzecz armii" tysiące rowerów, co jeszcze bardzo długo po wojnie (a nawet czasami i dzisiaj) zgryźliwie wypominają im Holendrzy mówiąc sarkastycznie do Niemca: "Zuerst mein Fahrrad zurück!" (oddaj mi najpierw rower!). Nieco sarkastycznie można powiedzieć, że konfiskata rowerów to do dzisiaj największa krzywda jaką Niemcy wyrządzili w tym kraju.

sieć dróg rowerowych w Zachodniej Europie

Raj rowerzystów

  • Holandia posiada najgęstszą sieć świetnie oznakowanych dróg rowerowych, jak w samych miastach tak i poza nimi. Na niektórych trasach tworzone są nawet "autostrady rowerowe" jak np. między Bredą i Etten-Leur gdzie rowerzyści mają absolutne pierwszeństwo ponad wszystkie inne pojazdy.
  • Praktycznie wzdłuż każdej ulicy i drogi leży wyasfaltowana droga rowerowa.

 rower także zimą

  • Holandia jest jedynym krajem na świecie liczącym więcej rowerów niż mieszkańców.
  • W roku 2016 Holandia liczy 22,7 mln rowerów na 17 mln mieszkańców - to jest 1,33 roweru na mieskzańca kraju.
  • Żaden inny naród na świecie nie porusza się tak dużo na rowerach. Aż 26% wszystkich wszystkich przemieszczań się - odbywa się w Holandii na rowerze. Dla porównania; Holendrzy przemieszczają się statystycznie 35 km dziennie, z czego połowa to przejazdy samochodem. Mimo, że ilość samochodów w Holandii znacznie wzrosła (4,5 mln samochodów osobowych w roku 1985 do 8 mln. w roku 2015) to rower jest po samochodzie nadal najpopularniejszym środkiem komunikacji.

rowerzystki w Amsterdamie

  • Statystyczny Holender (czyli od noworodka do staruszki) przemierza na rowerze 900 km rocznie czyli 2,5 km dziennie.
  • Dystans do 20 km Holender przejeżdża częściej na rowerze niż autobusem czy pociągiem.
  • Odległości w dużych holenderskich miastach mierzy się w rowero-minutach.
  • Średnia szybkość rowerzysty wynosi 15-18 km/h.
  • Holandia liczy 35 tys. km wyasfaltowanych dróg rowerowych  i 64 tys. km innych dróg nadających się dla rowerzystów (mapa).
  • Cały kraj pokryty jest systemem specjalnego oznakowania tras rowerowych tzw. sieć rowerowych węzłów (fietsknooppuntennetwerk) z dokładnymi mapami tras rowerowych do nabycia w informacji turystycznej (VVV).
  • Ten film pokazujący zwykły poranny ruch w Utrechcie był sensacją YouTube w USA w czerwcu 2010 i świetnie ilustruje rolę roweru w Holandii - tak zadziwiający widok dla cudzoziemców.

porzucony 

  • Na statystycznego Amsterdamczyka przypada 1,5 roweru. Amsterdam walczy z nadmiarem porzuconych rowerów. Regularnie miasto oczyszczane jest z bezpańskich rowerów stojących dłużej niż tydzień do miesiąca w tym samym miejscu. Miejski magazyn liczył w 2012 roku aż 65 tys. osieroconych rowerów. 
  • Także nigdzie na świecie nie jest kradzionych tyle rowerów jak w Holandii: prawie 900 tys. rowerów rocznie - co stanowi 4% wszystkich rowerów.
  • Jeżdżenie na rowerze jest w Holandii najbardziej bezpieczne z wszystkich krajów świata. Dla porównania we Włoszech na 100 tys. "rowero-kilometrów" ginie 10 rowerzystów a w Holandii tylko dwoje... chociaż kask rowerowy nie jest w Holandii obowiązkowy i praktycznie, poza kolarzami, nie używany.
  • Statystyczny Holender robi rocznie 900 km na rowerze. Niemiec 368 km a Anglik 75 km. W 2015 roku na holenderskich drogach zginęło 570 osób z czego 185 rowerzystów. W Niemczech ginie proporcjonalnie 1,5 raza a w Anglii 3 razy więcej rowerzystów.

ruch kołowy 1952

Kierowco, uważaj na rowerzystów w Holandii!

Holenderskie drogi są dobre; przyzwoity, równiutki asfalt, wyraźne linie i oznakowanie, wyraźne drogowskazy, odrębne dla automobilistów jak i dla rowerzystów. Drogi rowerowe równoprawne są drogom samochodowym. Rowerzysta ma równe prawa z innymi użytkownikami dróg.

na rowerach do szkoły

Mimo to na holenderskich drogach giną ludzie z czego najwięcej rowerzystów. Liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach na holenderskich drogach spada i wynosił (2010)  640 osób z czego 190 stanowią rowerzyści. Ofiarami wypadków są głównie rowerzyści i motorowerzyści.

Na holenderskich drogach ginie:

35% automobilistów
30% rowerzystów
11% (skuter)moto-rowerzystów
11% pieszych
8% motocyklistów

Kierowco! Uważaj na bardzo licznych tutaj rowerzystów! Rowery są słabo widoczne i znajdują się na drogach i ulicach przez cały rok, niezależnie od pogody i pory dnia. Szczególnie przy skręcaniu w prawo pamiętaj, że jadący obok rowerzysta ma pierwszeństwo. Rowerzyści przyzwyczajeni są w Holandii do większego poszanowania na drodze niż w Polsce i swoje pierwszeństwo egzekwują.

Etykietowanie: rower rowerzyści
5 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Taaaak ja sobie tez chwale jazde na rowerze.Dzien w dzien woze nim dzieci do szkoly a potem do pracy.Nie wyobrazam sobie jednego dnia bez roweru.Nie do konca sie natomiast podpisze co do drog.Niestety moja codzienna droga to-dziury,koleiny,nierownosci itp,ale to tez juz mnie nie zraza bo omijam je wiedzac gdzie i jak .Pozdrawiam innych rowerzystow.

No i bardzo ważne jest pamiętać ze mimo faktu ze rowerzysta i automobilista są w teorii równouprawnieni (mam na myśli zasady ruchu drogowego w tym pierwszeństwo drogi) to w praktyce rowerzysta jest "zwakkere verkeersgebruiker" i często mimo winy samego rowerzysty to automobilista zostaje obarczony odpowiedzialnoscia (aansprakelijkheid nie schuld) według zasady ze trzeba uważać na słabszych.
Ergo - na rowery trzeba bardzo uważać. Pamietam swoje pierwsze wypady samochodem do Groningen i rowery obwieszone torbami, krata piwa i dzieckiem na kierownicy nie zwazajace na nic i nikogo. Dzis sama tak roweruje...prawie wszystkiego można sie nauczyć i do prawie wszystkiego można sie przyzwyczaić.

Joker

Er gaat niets boven Groningen. :)

Wiatrak

Ciekawy artykuł BBC "Dlaczego rower jest tak popularny w Holandii?:
http://www.bbc.co.uk/news/magazine-23587916
a w nim. m.in. :
- Holandia i Dania są najbardziej przyjazne rowerzystom
- Największa 'używalność' rowerów ma miejsce w Holandii, Danii i na Węgrzech
- Komunikacja publiczna jest najpopularniejsza w CZ, LV i HU a najmniej używana właśnie w NL
Więcej ciekawych statystyk: http://ec.europa.eu/public_opinion/flash...

obraz ruchomy do BBC artykulu
sie natknalem teraz na to;
http://www.youtube.com/watch?v=rn2s6ax_7TM

Z boku widać lepiej