Trzy prawa Holendra

Kategoria: Ludzie

Choć powierzchownie religia nie gra dzisiaj żądnej roli w życiu przeciętnego Holendra to jednak ten naród wychowany jest z ręką na biblii i w duchu ich wielkiego spirytualnego przywódcy: Jana Kalwina (Johannes Calvijn).

Kalwin i protestancka filozofia już od 500 lat formuje charakter tego narodu. 

Poniższe trzy cechy charakteryzują holenderski kalwinizm i tym samym charakteryzują ten naród:
3 cechy Holendra

1. Każdy cent szanować i o każdy cent,  który można zarobić warto się starać  .
 

2. Każdemu posądzeniu o bogactwo zaprzeczyć, ukryć je lub usprawiedliwić.
 

3. W każdym wypadku twierdzić, że jest się biednym.

 


Etykietowanie: cechy Kalwin religia
13 komentarzy

do Polaka te 3 punkty tez by pasowaly

w zadnym razie w punkcie drugim polak sie zawsze pochwalize jemu sie udalo a sasiadowi nie

1. zasada tyczy się do osób potrafiacych docenić swój trud, a wiec i zdobyte finanse. Prawda jest tez taka ze doceniamy wszystko to co sami osiągamy. Dlatego tak trudno wydać 1 zarobiony grosz :-).
2 i 3 zasada tyczy się osób skromnych, i taktownych.
Zwłasza te dwa ostatnie punkty cenię u ludzi. Tak naprawdę pojęcie bogactwa jest pojeciem względnym, i nie cierpię ludzi z zadartymi noskami, co to im sie wydaje, za wiele.
Skromnosc w połaczeniu z zdrowym i praktycznym mysleniem to jest to co ujmuje mnie w ludziach.

Andrzej, tak naprawdę to nie chodzi tutaj o kalwinizm, skromność i takt ma niewiele wspołnego z tym nurtem.
Pieniądze szczescia nie dają ale ułatwiają życie.
Nie tak dalej jak wczoraj, miałam okazję być na przyjęciu w którym uczastniczyli ludzie którzy to jak zwykle ujeli mnie nad wyraz taktownym i skromnym zachowaniem. Nie pysznili się swoim szmalem, bo to nie jest coś o czym mozna rozprawiać godzinami. Myslę ze własnie takiego zachowania ludzie ci zostali nauczeni w domu. W zwiazku z tym osoby te nie obnoszą się z dobrami materialnymi, bo podchodzą do tych spraw bardzo przyziemnie i naturalnie. Czesto ci ludzie choć pochodzą z tzw. bogatych domów.( choć bycie bogatym jest pojęciem względnym bo cóż znaczy mieć) Bardzo czesto tak jak to ktoś napisał przygotowywani byli, do przejęcia firmy od młodych lat, tyrając w wakacje na lini produkcyjnej. Czesto nam się wydaje że zycie kogoś takiego jest usłane rózami, ale prawda jest taka ze osoba ta też boryka sie z problemami. Jest uczona od młodych lat, wszystkiego tego. Tylko po to by uzmysłowić młodej jednostce, poszanowanie do tego co zdobyły poprzednie pokolenia. Wszystko po to być, nie zaprzepaścić dorobku poprzednich pokoleń.
Andrzej skromnośc i takt być może jest obłudą :-). Naturalnie że kazdy z nas ma we krwi pogoń za szmalem. kazdemu z nas sprawia przyjemnosć odczytywanie zer na koncie, i kupowianie kolejnych bzdetów. Jestesmy bowiem tylko ludzmi, jednak życie i zachowanie ponad stan, jest czymś co uwielbiają czynić jednostki bezmyslne i puste.
Ludzie zaś skromni, przez takt, nigdy w życiu nie będa obnośić sie ze swoim bogactwem i szczęsciem materialnym , bo traktyją to jako coś normalnego.
Często takiego taktu brakuje nam Polakom, my lubimy błyszczeć.
Zastanówmy się dlaczego w naszym języku używa się takich sformułowań jak Pan derektor, i pani dyrektorowa. ( co oznacza zonę dyrektora), która to wasnie panoszy się i zadzierta nos.
Obwieszczajać wszem i wobec, że własnie budują sobie basenik, na ogrodzie i płyteczki targaja z trata.
osoba zaś taktowna, przemilczy ten, fakt, a zapytana o roboty budowlane. Oswiadczy tak planujemy zrobić sobie, od taki mały basenik taki zyczajny, i zmieni dyskretnie temat. By nikogo nie urazić. Obłuda, być moze ale jakze taktowna.
Myslę pozatym że dzentelmeni o pieniadzach nie rozmawiają.
Mnie osobiście denerwuja pytania o kasę, nie lubie i nie widze potzreby by o tym gadać.
oczywiście cieszę sie z zakupów, ale dobra materialne nie moga przysłonić życia.

Ktoś kiedyś powiedział że dzntelmeni o pieniadzach nie rozmawiają, bo je mają. :-)
jakze prosta jest ta maksyma.

Marzena popieram Cie w kazdej Twojej wypowiedzi!Aby to podsumowac napisze tak:KAZDY ZYJE WEDLUG ZAWARTOSCI SWOJEGO PORTWELA!Niestety nie wszyscy stosuja sie do tego,stad tyle problemow, nienawisci i zazdrosci!Dla mnie jest wazny SAM czlowiek.Nie KIM on jest,CO posiada, tylko jakim jest czlowiekiem w byciu i zachowaniu w stosunku do innych!

Generalnie zasada jest taka i mysle ze wielu z was jej doswiadczylo, jest to mniej wiecej to co pisze Marzena. Dla kogos kto przyjezdza z Polski i ma okazje rozmawiac z kims kto jest milonerem i nie zadziera nosa, a stara sie byc sympatyczny do tego, powoduje pewnego rodzaju estetyczna przyjemnosc w jego zyciu. Co do kalwniskich cech to mysle ze zapomniales dodac o pomocy dla biednych, outsajedrow i innych, ktora byla i jest bardzo silna w kosciolach re/zreformowanym jak i poza nimi. Osobna
sprawa jest pewne naduzycie i przypisywanie wymienionych zalet kalwinowi, ktory to owszem mialy ogromny wplyw, ale religie, ktora dlugi czas domniowala w Nl nazwalbym raczej Zwinglizmem

Wydaje mi się, że niewiele dzisiejsza Holandia ma wspólnego z chrześcijaństwem w ogóle. Jest to kraj liberalny i pogański w najlepszym tego słowa znaczeniu!

AL

Też znam młodego człowieka który ma do przejęcia stosunkowo dużą firme rodzinną a pracuje jako monter w innym zakładzie.Jakiś cel w tym jest.
I trochę z innej beczki,w moim zakładzie nie ma samochodów służbowych,jak potrzeba to wypożyczają,gabinet dyrektora to zwykły pokój pomiędzy innymi,w środku tylko duży stół,krzesła i szafa.Nie ma tego przepychu jak w PL,fury,sekretarki,dywany.
To firmie nie przynosi pieniędzy.Dyrektora (poważnej firmy) przez cztery lata tylko raz widziałem w garniturze.Teraz to już nie,brak czasu pewnie, ale kiedyś to z nami robił.U żony w pracy dyrektor siada na widlaka.Jako że nie mają etatowej sprzątaczki to jego żona się tym zajmuje a dyrektor jej pomaga. Mnie się podoba że nie zadzierają nosa.

@Anna Do Polaka punkt jeden nie pasuje. tutaj to jest "Nic się nie opłaca", "Gdyby mi się chciało, to zrobiłbym lepiej, ale mi się nie chce."

Ewka

Najlepsza stajna w jakiej jezdzilismy to holenderska Stajnia Grol w Renesse. Jezdzimy od lat, na calym swiecie i w kazdych warunkach. Grol to rowniez przedsiebiorstwo rodzinne, wszyscy bez wyjatku ciezko pracuja, czyli nie obijaja sie i nie stoja godzinami pitolac bez sensu. Sa skromni, sympatyczni, wszystko mozna natychmiast zalatwic w przeciagu przyslowiowych 5 minut, bez zbednego gledzenia o d.... Maryni. Budynki i wyposazenie nie jest najnowsze, ale personel to profesjonalisci i prawdziwi koniarze. W Polsce sa tez piekne, nowoczesne stajnie, ale ta holenderska zasluguje na medal! Nigdzie nie widzialam tak dobrze zorganizowanego, rodzinnego przedsiebiorstwa i tak mala liczba pracownikow! Stajnia ma w sezonie ca 200 koni, organizuje lekcje jazdy konnej na wszystkich poziomach, zawody jezdzieckie, skoki, nawet powozenie, kursy i trainnigi i weekendy dla najmlodszych np. spanie w stajniach :-). Po wjezdzie na teren stajni moznaby bylo pomyslec: skromnie, ale.... jest czysciutko (zamiataja wszyscy, lacznie z wlascicielami!) i wszystkie konie sa zadowolone. Grol ma tez kantyne, mala restauracje, gdzie kotlet schabowy jest wielkosci kola mlynskiego + surowki + gora frytek :-) Polecam. Malucha (nawet 4-latka) mozna posadzic na wlochatego, kochanego kucyka, wielkosci duzego psa i zrobic spacerek po okolicy. Dla niejezdzacych doroslych jest jazda po wydmach. A dla „die hards” sa jazdy nad morzem z obowiazkowym, wielokrotnym cwalem. Stajnia jest blisko centum Renesse. Po jezdzie (dla zaawansowanych) konia mozna wymyc pod prysznicem, co dla prawdziwego koniarza jest prawie taka sama przyjemnoscia jak jazda.

Pracuj na ile ci starcza sil i pomyslow.Licz tylko na siebie.Z daleka od bankow,inwestuj na ile cie stac.Zakoncz dzialalnosc w odpowiednim momencie i ciesz sie zyciem za wytyrane pieniadze!!!Pomagaj ludziam ,ktorzy nie potrafia tak jak ty!To sa moje zasady ,ktore pozwolily mi zakonczyc prace w wieku 41 lat.Nie wiem dlaczego miala bym ukrywac swoja pozycje zyciowa.Nie ukradlam,nie oszukiwalam fiskusa,nie dorobilam sie na cudzej krzywdzie.I co mam sie tego wstydzic!!Bez przesady!!

Kocham Holandie ze wlassnie nauczyla mnie tych zasad.Polacy maja troche wiecej i obnosza sie autem,lanuchami zlotymi,szpanuja a maja nic.Tutaj ludzie maja majatki ale sie nie obnosza z tym i szanuja tez innych .Polacy od razu zadzieraja nosa jak zarobia troszeczke wiecej od innych.To mentalnosc wschodnia tak samo jest w dzikiej Rosji i na ukrainie .

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi