Holender mówi o sobie

Kategoria: Ludzie

Holender jest mocno zorientowany na zagranicę. Włada świetnie angielskim, często także niemieckim i czasami francuskim. Ma liczne kontakty z cudzoziemcami i dobrze zna swoje wady i zdaje sobie dobrze sprawę jak inni go widzą. Ewentualnie negatywne opinie cudzoziemców nie wpędzają go w kompleksy. Ach, każdy ma wady.

holenderska satyra

Co Holender mówi o sobie:

  • jest egoistą,
  • ma dużą gębę, szczególnie za granicą,
  • niechętnie udziela pomocy innym,
  • kocha swoją kawkę,
  • kocha swoje niematerialne zdobycze wolności (m.in. aborcja, eutanazja, jointy, małżeństwa homoseksualne),
  • kocha prawa jednostki,
  • jest nieelegancki i nieciekawie ubrany,
  • preferuje społeczeństwo o płaskiej strukturze, bez hierarchii,
  • protestuje najchętniej pieśnią i wierszem,
  • używa za dużo regulaminów,
  • jest zbyt mało dyplomatyczny, zbyt bezpośredni a nawet arogancki (w oczach cudzoziemców)
  • lubi zabawę w miłej i spontanicznej atmosferze,
  • kocha przeceny i wszystko co gratis,
  • jest skąpym kupcem,
  • jest opanowany, easy-going, zrelaksowany,
  • ale najbardziej lubi narzekać. Na wszystko a najbardziej na pogodę!

[update z roku 2007]

Etykietowanie: egoista Holender regulaminy
43 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

- nie rusza sie z domu bez "agendy" (kalendarzyka z zapisanymi wszystkimi "afsprakami" - umowionymi spotkaniami).
- nie toleruje niezapowiedzianej wizyty
- gosci czestuje herbata/kawa ewentualnie suchymi ciasteczkami (i to wszystko, nie licz na wiecej)
- zupelnie nie wie co to spontanicznosc

-nie ma w sobie nic z rebelianta (zyje wg ustalonych regul)
- za grosz nie potrafi "kombinowac" (i nawet by nie zrozumial co to slowo oznacza)

Narzekanie na wszystko to sport narodowy!

Sophie!Kiepski ten twoj komentarz to nie narzekanie !To dyskusja...ciekawe co holendrzy powiedza jesli Kaczynski oswiadczy ze sa mile widziani w Polsce ale maksymalnie na 2 tygodnie?

Nie wiem w jakiej czesci Holandii Ty zyjesz..I czy masz kontakt ze starszymi ludzmi tu i czy ogldasz tv holenderska kiedykolwiek.. Wiesz mi, mam prawo sie wypowiadac na ten temat. Mam meza Holendra i tesciow Holendrow, wiec wiem jak tu ten swiat dziala!

Wlacz sobie kiedys Vara, to moze zrozumiesz o czym pisze.. Tam nie ma dyskusji. Mysla tylko, ze sa lepsi niz inni, a reszta ktora nie glosuje na socjalistow to glupi ludzie!

ruda03,
To Twoje zdanie. Ja uwazam natomiast zupelnie inaczej. Tak na prawde Holender odpowiada zawsze z usmiechem na twarzy przez tzw. oblude. Poprzez setki lat wychowywani byli po to, aby zyc w grupie. Zauwaz, ze na ulicy moze i usmiechaja sie do siebie, rozmawiaja plytko i powierzchownie na temt pogody i promocji w sklepach. A jesli przekracza prog swego domu, to jest jego twierdza.. To jest roznica kulturowa, ale zalezy jak i z ktorej strony sie to obserwuje i w jakim towarzystwie sie obraca.. Poza tym Polacy narzekaja na prawdziwe problemy. A Holendrzy robia to z przyzwyczajenia, poniewaz ich kultura tego wymaga. Nie znajac prawdziwych problemow, nie majac swiadomosci, majac na wszystko! Kiedy pada, jest niedobrze, bo by moglo wyjrzec slonce. Jak slonce zaswieci, jest za goraco. A tak na prawde wynika to z braku tematow..

Sophie,
Wszystko zalezy od tego jakich ma sie tesciow. Narzekanie, to raczej domena Polakow. To my na pytanie "Jak sie masz?" wymianiamy liste chorob i wszystkich nieszczesc ktore nas spotkaly w ostatnim dziesiecioleciu. Holender odpowiada z usmiechem na twarzy, ze ma sie dobrze i na tym sie konczy.

No to wcale tak sie nie roznimy zdaniem na temat Holendrow. W zupelniosci sie zgadzam, ze ich grzecznosc przewaznie wynika z obludy, choc zdarzaja sie wyjatki. Roznica kulturowa, wynikajaca glownie z zupelnie odmiennej historii, jest tez faktem niezaprzeczalnym. Dla mnie nie ma cudownijeszego miejsca na ziemi od Polski, a ze przyszlo mi tu zyc...coz zdarza sie. I tak wracam codzien nad brzeg Baltyku, tyle ze w marzeniach. Pozdrawiam.

Jak dla mnie wszystkie ich zasady sa ok.Dom przeciez powinien byc twierdza w ktorej czujesz sie bezpiecznie,a skoro bezpiecznie to kazdy kto chce przekroczyc jego prog powinien o tym poinformowac,czy nie?Te powierzchowne gadki tez maja cos w sobie.ja tam nie lubie sluchac o problemach i chorobach dosyc ich w moim domu,wiec poza nim wole uslyszec,ze wszystko gra.Skoro tak Wam tu zle to wracajcie do kraju.Pracy tam teraz wystarczy dla kazdego.Pochodze z Lodzi i z tego co sie zorientowalam nie mialabym zadnego problemu ze znalezieniem zajecia.Przestancie narzekac,zycie jest takie krotkie a to gdzie mieszkamy zalezy tylko i wylacznie od nas samych wiec po co sie meczyc w kraju ktorego poziomu nigdy nie osiagniemy.

dla mnie to falszywa ich dyplomacja,cxyli zachowania ""w bialych rekawiczkach"" i zdania nie zmienie

Agato, masz oczywiscie prawo do swojego zdania i mozesz sie zgadzac z ich zasadami, ale uszanuj tez nasze prawo do odmiennego zdania. Mamy prawo sami decydowac o tym gdzie chcemy mieszkac i czy mamy ochote narzekac.
Uslyszec, ze wszytsko gra mozna calkiem czesto, tylko ze przewaznie to nieprawda.
Pozdrawiam.

-przychodzac w goscine nie zdejmuje butow
-jest wszedzie tam gdzie slyszy slowo GRATIS
-ma w toalecie co roku nowy kalendarz
-czuc od niego na odleglosc niezastapiony shag

shag??

Shag is een fijngesneden tabak, waarvan sigaretten kunnen worden gedraaid met behulp van sigarettenpapier of vloei(papier).
Tyton do krecenia,tabak.
Shagje draaien..? Nigdy nie slyszalas?
Typowo Holenderskie przy szklaneczce piwa...
Pozdrawiam

Aha i zawsze nosi przy sobie schilmesje do np. obierania jablka :)

Jacy są temat szeroki jak rzeka ;-), jednak musze powiedzieć że autor notki trafił dośc celnie. Oczywiśście trudno jest zebrać wszystkich do jednego worka.
Ps. co do pogody, to fakt zazwyczaj się rozmawia na ten temat, bo zawse mozna coś na ten temat powiedzieć, gdyż zmienia się ona jak w kalejdoskopie :-), no ale jak ktoś już tak zmarudzi że nie można tego słuchać wystarczy mu powiedieć,by poczekał chwilkę a napewno aktualna aura zostanie zastapiona przez inną ;-).
Co do tabaki to nie jest wynik mody, w pewnych grupach poprostu wychodzi za drogo palenie fajek, znów bierze górę pozorna oszczedność, nad rozsądkiem.
Żaś co do rozmawiania na temat pseudoproblemów, to wydaje mi się że lepiej jest problemy rozwiązywać nich zadręczać wszystkich dookoła.
Źaś w kwesti mój dom to maja twierdza to ja też jestem zwolennikiem owej teorii, i pewnie wielu rodaków Polaków też. Dom powinien być własnie swoistym azylem, i pewną swiętością. Nie oznacza to że preferuję dom całkowicie zamknięty dla ludzi, jednak bez przesady, co za dużo to niezdrowo.
Jednak jezeli już ktoś przekracza próg, naszego domu, winien się dostosować do obowiązujących regół i zasad w nim panujących, i tak wszyscy doskonale widza że do nas można wpadać bez zapowiedzenia, bo zawsze dodatkowy kotlet i miska zupy się znajdzie, to jednak zawsze uprzedzą wczesniej......a wchodząć za próg naszego domu, zdejmują wszyscy bez problemu buty itd. Bo najwarzniejsze to być soba gdziekolwiek się jest

Kiedy wy wreszcie skonczycie krytykowac Holandie i Holendrow.Marzena Ty piszesz ze wchodzac za prog trzeba sciagac buty.Tu jednak uwazaja to za wielka glupote,bo sa ludzie ktorzy krapuja sie sciagac buty z wielu przyczyn.Jezeli jeset ktos goscinny, to sciaganie butow nie pasuje.Masz racje ze najwazniejsze to byc soba, dlatego lubie HOLENDROW!

Zofia moja wypowiedz nie była krytyką, czytaj uważniej. Chdziło mi o to raczej że ludzie madrzy potrafią uszanowac czyjeś zwyczaje, pomimo że zostali wychowani w innej kulturze.
Ja być moze mam szczescie i ludzie którymi się otaczamy szanują i lubia i chętnie odwiedzają nasz dom, pomimo panujących tutaj zwyczajów.
Nawet jeżeli ktoś jest nowo przybyły, i nie został poinformowany, szybko się oriętuje, i dostosowywuje, i nie ma problemu. Naprawe sa tutaj fajni ludzi, których mozna polubić. Podobnie jak są i Polacy których też warto Poznać.
Ja nigdy nie zrezygnuj z pielęgnowania tradyzcji i zasad wyniesionych z domu ( nie chodzi mi o buty, bo to szczególi mały mie istotny), bo jezeli bym coś takiego zrobiła to mozna powiedzeć że przestałabym istnieć.
Czy lubię Holendrów, to pytanie jest dziwne, bo tak naprawde czy istnieją jeszcze prawdziwi Holendrzy. Kraj ten to mieszanka kultur i narodowości.
Pewnie za lat kilkadziesiąt to samo czeka Polskę, tak to już jest. Wejscie Polski do Uni otworzyło granice w obie strony. Ostatnio udało mi się poznać Holendra, który od lat wielu mieszka w Polsce i znakomicie sobie w niej radzi, ba nawet lubi nasz kraj, i na pytanie czy teskin za Holandią odpowiada Nie.

Apropos kawy. Dopiero niedawno zrozumialam ze senseo od philipsa jest naprawde wylacznie dostosowany do holenderskich gustow! na poczatku wydawalo mi sie ze moze cos sie tam zapchalo, kamien czy cos, ale nie, wszystko dziala ok. No co wsam raz na mala filizaneczke.

Jak ktos chodzi w dziurawych skarpetach, nie daj Boze w 4,5 dniowych nie zmienianych to sie nie dziwie ze sie krepuje. hahahaha

Michel ;-), mam rozwiązanie duża saszetkę na dwie porcję, jeden duży kubek, i dwa rzy guziczek nacisnąć.
Ja osobiście lubię kawę, i ranek, bez kawy byłby rankiem straconym, czasem w dni szczególnie ciemne i deszczowe solidna dawka kofeiny działa cuda.
( a 100 % stawia mnie na nogi nasza fusiasta kochana kawa gozka i bez dodatków w postaci smietaneek)
Ps, a swoją droga nie dziwię się że tutaj kawa jest tak wąznym i cennym napojem :-0, bo jak by oni tutaj przetwali gdyby raptownie zabrakło tego ten cennego szlachetnego wywaru.

:- Michel o tak, to napewno byłby ból, ale zakładam że te 4,5 dniowe podziurawiane skarpetki to temat obcy dla cywilizowanej europy ;-)
haaaaaaaahaaaaa

hahaha
Ta porada na temat senseo - juz dawno sprawdzona! Dziala trzeba tylko dolewac odpowiednio :)
Jak by w tym kraju kawy zabraklo to ja bym nie ucierpiala! Zapach kawy - TAK, smak - NIEEEE! Nie lubie kawy, zadnej nawet cappucino! Moj maz za to jest amantem tego napoju i tez ,,na czysto"
Marzena no co ty mowisz! A widzielas zdjecia Dziurawych skarpet Paula Wolfowitza - dyrektora banku swiatowego! Ja cie krece dziwczyno! to byla porazka! naprawde ja do siebie do teraz dojsc nie moge!

UPSSSS no to faktycznie nic w tym wypadku nie uratuje jego image :-), na nic zda się najnowszy najnowszy garnitur od Armaniego :-)

a co do kawy, to wielokrotnie ratowała juz mi zycie, wię jak tu nie kochac tego napoju, ba nawet nasz wieszcz Adam kawie i rytuałowi jej parzenia kilka linijek poświęcił.

o znalazłam w sieci o tym kawałek więc wklejam ".....Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,
Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,
Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane
I z porcelany saskiej złote filiżanki,
Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.
Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:
W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta
Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach moki i gęstość miodowego płynu.
Wiadomo, czym dla kawy jest dobra śmietana;
Na wsi nie trudno o nię: bo kawiarka z rana,
Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie
I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie
Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,
Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek"

Marzena:)Dobry kawałek:)Ja też bez małej czarnej"tradycyjnej fusiastej"-kawki:)z rana to ani rusz!:):):)Pozdrawiam:)

Powiem tak:
"JAK CIE WIDZA TAK CIE PISZA"
"CO KRAJ TO OBYCZAJ"
DRODZY RODACY!PRZYNAJMNIEJ HOLENDRZY PIJA I UPIJAJA SIE W DOMACH!!!
I BRUDY SWOJEGO ZYCIA PRYWATNEGO PIORA W CZTERECH KATACH SWEGO DOMU!!!
NIE BIJA SIE ZE SWOIMI RODAKAMI W DYSCOTECE I PUBACH TAK CZESTO JAK TO BIJA SIE POLACY I SA U SIEBIE,A POLACY SA TU GOSCMI I NAWET NIE POTRAFIA SIE ZACHOWAC W GOSCIACH!!!!
I CO MAJA O NAS MOWIC I PISAC!!!!!!!
LUDZIE Z TEGO CO TU PRZECZYTALAM OGOLNIE TO WNIOSEK JEST JEDEN !POLACY TO NIEWYCHOWANY I NIEKULTURANY I NIEOBYTY PYSKATY NAROD!!!!!!!!!!!!!!
TAK Z TEGO WYNIKA!!!!!!!
A TERAZ CZEKAM NA WASZE REAKCJE !
CZOLEM!

vlasta

Joanna Monika P jesteś na dobrym tropie,tylko ja bym tak nie wrzucała wszystkich do jednego wora,niewychowanych i niekulturalnych najbardziej widać i słychać.Myślę,że to jeszcze nie czas porównywać naród Polski do Holendrów,masa ich zachowań ma zupełnie inne korzenie,pokłon z mojej stronę za skromność,oszczędność i rozsądek.Gdzie nam maluczkim do nich!!!!pozdrawiam

co do spontaniczności: zanim zacznie się kochać to zdejmie ubranie z siebie i partnerki i złoży w równą kosteczkę;))
Ale kocham ten kraj:)

Przepraszam za to że istniałam
i za to że pokochać cie tak mocno chciałam.
Przepraszam za twój czas stracony,
i za to ze jesteś zraniony.
Wiem że to bolało,
bo nie było tak jak być miało.

maria
troche to krępujące :P ale też fajnie :D

Za najwieksza wade uznalabym brak manier. Moja babcia zwykla mowic "wisc tanczy, wies spiewa". Odglosy jakie wydaja moi koledzy w pracy (praca administracyjna, ludzie wyksztalceni) sa zenujace. Bekanie, odbijanie oraz wszelkie inne zmutowane dzwieki plynace z ich ust sa naprawde ponizej jakiegokolwiek poziomu. Oczywiscie nikt za to nie przeprasza.
Widzialam obcinanie paznokci u rak przy pomocy biurowych nozyczek, grzebanie w uchu i ogladanie zawartosci, dlubanie w nosie.
Nie wspomne o zachowaniu sie przy stole; e.g. wiele osob uzywa widelca jako "wpychacza"duzej ilosci jedzenia.
Plotkowanie i to w zlym stylu. Kopanie dolkow pod wspolpracownikami i to wlasciwie bez wyjatku.
Brak dystansu do tego, co holenderskie.
Mega skapstwo.
Mnostwo instytucji zupelnie nie trzymajacych sie regulaminu (widzialam inne opinie powyzej).

AL

Lenie smierdzace i falszywe psy (w wiekszosci)

(ja lubie ten kraj)

..Jak czytam komentarze Sophie to wiem, ze prawdziwosc wartosci z Polaki jeszcze jest obecna wsrod Polakow w Holandii. Znaczy, ze nie do konca mozna oglupic Polaka zyjacego w prawdziwej Holandii, prawdziwym holenderskim zyciem Holendrow, wiec wlasnie NIC PRZYJEMNEGO. I tylko Sophie ma takie odczucia, ja tez, ale smutne jest to, ze wiekszosc tutaj zyjacych NIE ZNA realiow Holandii i wypowiada sie w samych superlatywach o Holandii i Holendrach. Czyli daja sie poniesc obludzi narzuconej z plytkosci rodzimej ludnosci. Sophie, ciesze sie ze jeszcze masz swiadomosc i odczuwanie oraz myslenie. Z tego wlasnie slyneli kiedys Polacy, ale przestalo to przynosic zyski elicie wyzyskujacej narod polski, wiec ...zmienili reforme edukacji..i juz sa niestety efekty..glupoty. Ale jak wiadomo z historii nawet kilka jednostek wystarczy, by tradycja zyla...a przez to uczyla nowe pokolenia swym doswiadczeniem. O to wlasnie chodzi, o przekazywanie informacji, czyli wypowiadanie sie po zglebieniu tematu. A nie puste gadanie bez przygotowania sie do odpowiedzi. Cos z czegos wynika, wiec trzeba do tych informacji dotrzec, zeby ocenic, czy wyrazic swoja opinie. -Jeste jaka jeste- (celowo napisane blednie) swiadczy tylko o glupocie osoby tak twierdzacej. Nauka z kazdej chwili nie pozwala sie zatrzymywac, wiec wciaz sie NA SZCZESCIE uczymy, tylko jeszcze musimy sobie z tego zdawac sprawe..masowo, a nie tylko w przypadku jednostek. Jest nadzieja zawsze...

... nie chodzi mi zeby oczerniac Holendrow, ale zeby zachowac zrowy rozsadek, z ktorego, powtarzam, byl znany Polak. Szumowiny sa zawsze w kazdym narodzie, ale zaden narod tak jak Polski sie na tych szumowinach nie skupia i pozwala to wykorzystywac do tego, zeby wszyscy mogli za to nami poniewierac. Szanujmy sie na co dzien i nie pozwalajmy zle mowic o wyjatkach zlego w naszym spoleczenstwie, bo kazde spoleczenstwo ma swoja negatywna grupe za ktora musi sie wstdzic. Kazde spoleczenstwo, czyli kazdy narod, kazdy kraj... Szanujmy Polskosc, a szumowiny sa tylko jedna z czesci skladowych tej calosci, jak u wszystkich i wszedzie, zreszta. Uczmy sie jezykow obcych :-)

Joanna. popieram..

Polacy robia wiele rzeczy na pokaz.. Nie mowie o wszystkich bo nie mozna wszystkich wrzucic do jednego wora.. Tak jak i Holendrzy tak i , Polacy, sa rozni.. Jedna rzecz jaka zauwazylam, jest to, ze mamy taka a nie inna opinie w Holandii ale... i tu BUM!! Jelsi Holendrzy mowia zle o Polakach, to w 99 % mowia o mezczyznach.. Polki natomiast sa jednym z najlepszych towarow na zone, dlaczego..?? Dlatego, ze potrafia zrobic wszytsko, cos z niczego.. Kiedys moja sasiadka (ma synowa Polke) mowila mi, ze Polki to umieja zrobic wszystko, od dzemu do sprawienia swiniaka..:O) i taka jest prawda.. Ja robie w domu wszytsko..... chleby, wypieki, dzemy, super obiady, najlepsze imprezy swiateczne.. nIkt nie mowi nawet w Swieta o czymkolwiek innym niz drugi dzien swiat u nas.. rok temu, moja tesciowa z moja szwagierka, calkowiete beztalencia kulinarne, zawziely sie i pomogly mi w kuchni w swieta, (bylam po operacji, powaznej i musialam lezec) bo bracia mojego faceta zaprotestowali gdy sie dowiedzieli, ze siweta moga sie nie odbyc gdyz ja jestem w lekkiej niedyspozycji.. pogonili wiec swoja leniwa i wciaz nazekajaca siostrzyczke do kuchni.. i nie bylo bata, ze mi nie pomoga bo swieta to siweta i ja wprowadzilam nowa tradycje w ich rodzinie, oni to pokochali i tak ma byc.. Kocham miec dom pelen ludzi, zawsze tak mam a oni kochaja byc u mnie, bo kiedy by nie przyjechali, zawsze sie najedza i milo spedza czas.. Nauczylam ich radosci z bycia razem.. nie tylko gatka szmatka ale z dzielenia sie chlebem.. dzielenia sie swoim czasem wolnym.. a nie zamykanie sie w niedziele w domu na cztery spusty.. po to sie ma te szostke dzieci, zeby z ich rodzinami zyc, wspolnie.. dopiero przy mnie sie tego nauczyli.. teraz ta kawka w niedziele nie jest juz taka straszna jak kiedys... kiedys bez telefonicznego umowienia sie, nie bylo mowy o tym, ze wpadne do tesciowej i napije sie cos u niej a juz o zjedzieniu czegos nie bylo mowy.. :O)
tacy sa wlasnie Holendrzy, ale nie mowie, ze sa zli.. Oni sa inni.. maja swoje tradycje, zasady i tego uczyli sie przez wieki.. tak jak i my... my bylismy zawsze goscinni bo tacy sa Polacy.. ale, ze mamy wielkie geby i mowimy to co nam na watrobie lezy, bez owijania w bawelne to tez nasza jakas tam cecha narodowa..

Mezczyzni nasi lubia popic, pospiewac i potluc sie.. to tez wynika z tego, ze przez setki lat tacy byli nasi przodkowie.. zawsze byly bojki, szarpaniny po wypiciu itp rzeczy.. tacy sa nasi mezczyzni.. Holendrzy sa inni.. sa zamknieci w swoich domach-twierdzach ale sa tacy wlasnie tez w stosunku do innych ludzi..

sa powsciagliwi.. tak ich nauczyli ojcowie i dziadkowie.. musicie pamietac, ze, zeby rozmawiac o cechach Holendrow musi poznac dobrze ich kulture, ich historie i wtedy, patrzac na to z jakas tam wiedza, spojrzymy na nich inaczej..

wiem, ze Holendzry pracujacy z Polakami, czesto im zazdroszczca, gdyz Polak-potrafi, welu z Panow-Polakow, potrafi zrobic wiele rzeczy ot tak a Holender musi miec wszytsko na papierze, wyrysowane, opisane itp rzeczy.. nie umieja przeniesc mysli w czyn, co potrafia Polacy.. tylko dlatego, ze Holender nie umie podjac ryzyka a Polak potrafi.. Polak sie nie boi a Holender obawia sie wciaz czegos, kogos ...

Nie sadze zeby Holendryz mieli wielka gebe za granica.Z reszta opisu sie zgadzam.
A co do przecenionych towarow, to kto tego nie lubi? To chyba nie jest typowo holenderska cecha. Roznica polega na tym, ze tu bywaja tak przecenione towary, ze az nieraz trudno w to uwierzyc. Nie raz zdarzylo mi sie kupic cos przecenione z 50 na np 5 itp. W Polsce nei pamietam takich mozliwosci. Jesli to cecha holenderska to jestem Holenderka pelna geba.

broerkonijn

Potwierdzam Darina. Ostatnio w V&D kupilem irchowa kurtke jesienna przeceniona z 80 na 5 euro.

halinkaa8

Kazdy czlowiek jest inny , kazdy narod jest inny , co by bylo ciekawego w Holandii i w Holendrach gdyby byli tacy, jak my ...Polacy.??? Zaimportowalabym co nieco z mentalnosci holenderskiej (zwlaszcza z Limburgi) ci ludzie sa zupelnie inni . Pozytyni i zyczliwi w wolnym czasie potrafia sie swietnie bawic ,razem , kazdy z kazdy zagada, pozdrowi. Uwielbiam Limburgie i tamtejszych ludzi . Jasne ,zawsze i wszedzie sa wyjatki ale to mniejszosc :)

Do Vlasta. Do maluczkich??? Pardon??? Mow za siebie, ja zdecydowanie nie naleze do maluczkich ! A To co napisalam wtedy o Polakach, , uwazam za nadal bardzo aktualne. No coz, chodzi o niveau ...
Pozdrawiam
Joanna

Jacy są Holendrzy?
To cwaniaki, nastawione na kasę. Uśmiechają się przez grzeczność-bo tak ich wychowano, a za plecami obgadują.

she77

o Polakach to samo mozna powiedzieć