Trzecia fala masowej imigracji

Kategoria: Kraj

Sześcioczęściowa serię o mniejszościach narodowych w Holandii, o sześciu falach imigracji XX i XXI wieku do Niderlandów. Molucy, Włosi, Turcy, Surinamczycy, Somalijczycy i wreszcie my!

flaga turecka1960
Gospodarka Holandii rozwija się szybko i podobnie jak w Niemczech rośnie nadal zapotrzebowanie na więcej rąk do pracy. W roku 1964 zaczął się nabór siły roboczej z Turcji a kilka lat później z Maroka. Panuje przekonanie, że ci ekonomiczni imigranci będą tu mieszkać tylko czasowo - gościnnie - dlatego też otrzymali nazwę a „gastarbeiter".

Gastarbeiterzy (tylko mężczyźni) dostawali w latach '60 jednoroczny kontrakt a ich żony i dzieci zostawały w kraju. Pracodawca składał zapotrzebowanie na pracowników w ministerstwie spraw socjalnych które z kolei przesyłało to zapotrzebowanie do biura rekrutacyjnego w Turcji lub Maroku. Pracodawca zobowiązany był zapewnić gastarbeiterom mieszkanie (często były to baraki lub kontenery na terenie zakładu pracy), opłacić mieszkanie i wyżywienie, koszty przejazdów i urlopu we własnym kraju. Ten system nie podobał sie pracodawcom ponieważ coroczna zmiana gastarbeiterów kosztowała za dużo i od roku 1970 zezwolono gastarbeiterom pracować dłużej i sprowadzać do Holandii żony i dzieci. Ilość gastarbeiterów zaczęła szybko rosnąc i roku 1983 było juz 100 tys. Marokańczyków.

Zobacz całość: Pierwsza, Druga, Trzecia, Czwarta, Piąta i Szósta fala masowej emigracji do Holandii

Etykietowanie: imigrant Marokańczyk turcy
8 komentarzy

Slyszalam,ze ,tureccy gastarbajterzy kosztowali panstwo o wiele wiecej,poniewaz podawali czesto fikcyjna ilosc dzieci pozostawionych w Turcji,na ktore to otrzymywali pieniadze

Tez to slyszalam.. :)

Chyba jednak nl miala i ciagle ma wieksze zyski niz straty z korzystania z naplywowych robotnikow.My tez nakrecamy (tz. polacy )niezle ekonomie w nl.

Zgadza sie ...zglaszali ze maja 2 badz 3 dzieci wiecej i na kazdego dzieciaka wplywaly pieniazki.Rzad tego nie sprawdzal..dziwne.Tez bym tak robila :)
:) A mowia ze to Polaka wszedzie pelno i ten "wszystko" potrafi.

A dlaczego Gosia uwazasz ze kosztowali wiecej...? rzad holenderski sam sie dawal zrobic w "bambuko".
Polak teraz tez dostaje zasilek na dzieci...mimo ze jego dzieciaki w kraju siedza....

@Karioka
Logicznie na to patrzac jesli prawie kazda turecka rodzina byla wielodzietna,
choc nie byla ,to pewnie kosztowalo to wiecej.Madrze z ich strony,ze to wykorzystali...hahaha.
Ale od siebie- niewiele o tym wiem, w latach 60 nie bylo mnie jeszcze na swiecie.

Ja też o tej całej hecy z rodzinnym słyszałam, tylko w nieco bardziej dowcipnej wersji :-).
( a liczba dzieci w co poniekórych przypadkach rosła do kilkunastu, dane zbierane były po sąsiadach) Dawniej podobno nie trzebabyło przedstawić dokumentów w postaci aktów urodzenia, wystarcały mniej oficjalne dokumenty. )
Holendrzy jednak poszli po rozum do głowy i teraz jezeli dziecko nie przebywa w nl, a rodzic chce rodzinne, to musi sie bardziej postarać :-), ale to chyba dobrze, bo w końcu my też płacimy podatki :-)na to wszystko heee.

krowa sie dala doic, to ja wydoili az jej sutki odpadly! no coz to byly lata kiedy narod jeszcze byl naiwny. Jestem wrogiem wszelkich form pobierania zasilkow jesli sie czlowiekowi one nie naleza lub jesli ma on mozliwosc normalnie zarobic. Tak, tak wszyscy placimy podatki...

No wlasnie, to tylko Polacy moga to poprzec!To nie naiwnosc holenderskiego rzadu, tylko ich zaufanie do przekazywania prawdy!No ale szybciej czy pozniej-klamstwo wychodzi na jaw!Tak jak z wszystkim!Nie ma sie wiec co dziwic, ze jestesmy porownywani z Turkami!

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.