Polskie wiatraki
O osadnictwie holenderskim na terenie Polski pisałem wielokrotnie. Od średniowiecza osiedlali się w różnych okresach wszędzie tam gdzie była możliwość rozwijania rolnictwa i handlu. Osiedlali się też prześladowani religijnie Anabaptyści (Menonici), osuszali Żuławy i budowali miasta. Pozostało po Holendrach nie wiele. Trochę kościołów, cmentarzy, mostów, kanałów i wiatraków.
Przy okazji gorąco polecam wyśmienity nowy film "Stellet Licht" o zabronionej miłości w społeczeństwie Menonitów w...Meksyku.
Niestety większość holenderskich wiatraków niekonserwowana przepadła, a te co ocalały, czeka szybko podobny los. Szanujemy zabytki ale na Wawelu. Tysiące dworów, pałacy i innych zabytków, z dala od wielkich miast, niszczeje. Kto zna trzystuletnie, drewniane, holenderskie wiatraki w Zaanse Schans czy Kinderdijk niech sobie porówna z resztką wiatraków na Żuławach w Polsce.





Dodaj nową odpowiedź