Metropolis
Z drugiej strony minister spraw socjalnych Donner zaczyna się martwić, że pobór nowych polskich robotników się zmniejsza co szkodzi holenderskiej ekonomi wciąż wołającej o więcej rąk do pracy. Co zrobić aby ich tu więcej przyciągnąć, czy może szukać w Rumunii i Bułgarii?
Wszyscy maja intencje lepszego informowania Polaków aby zapobiec wykorzystywaniu ich przez tysiące cwaniackich agencji pracy. Nad poprawa informacji zastanawia sie minister spraw socjalnych, minister integracji i polska ambasada gdzie na wczorajszym spotkaniu przedstawiciele ambasady i Polonii bezowocnie dyskutowali na te tematy.
Nadal jest ten sam dylemat: jak zatrudnić tu największą ilość Polaków i dobrze na tym zarobić ale nie mieć z tymi prostakami nic do czynienia. Może stworzyć im tu duże obozy pracy? Autobusiki z zaciemnionymi szybami rozwoziłyby ich do szklarni, fabryk i centrów dystrybucji aby nikt na ich nie musiał patrzyć. Stołówka obozowa wydawała by posiłki aby nie musieli wchodzic do „naszych" sklepów.
Do głowy przychodzą mi skojarzenia ze starym, klasycznym filmem „Metropolis" z 1926 roku...
Kto wie jak poprawić wizerunek Polaka w Holandii?! Czy to jest możliwe?




Zofio, 1000 euro za prace 50-60 godzin tygodniowo bez otrzymania dodatku za nadgodziny, niewykorzystany urlop, pieniedzy wakacyjnych i calej innej reszty to tak jak pracowac w Polsce za 50% minimalnego wynagrodzenia (polowa z 1126 PLN brutto).
Wez pod uwage, ze ci ludzie robia podwojnie oplaty w Polsce i Holandii, musza doplacic podatek w Polsce (co jest rowniez wyzyskiem - nie rowne traktowanie w porownaniu z Polakami pracujacymi w UK).Do tego sa ponizani w okropny sposob (chocby spanie z obcymi osobami, sprawdzanie alkomatem, traktowani w pracy jak ludzie drugiej kategorii - czyt. niewolnicy) i co jest najwazniejsze przynajmniej dla mnie, sa oddzieleni od swoich rodzin (tego czasu nikt im nie wroci, tych chwil co ich ominely).Czy warto jest przyjezdzac do pracy za 1000 euro (wsprzyjajacych oczywiscie warunkach) do Holandii?Bez zawahania stwierdzam, iz nie warto.
Nawet minister Donner juz przygotowuje "grunt" na otwarcie rynku pracy dla Bulgarow i Rumunow (Polacy za duzo wiedza, zaczynaja wymagac, omijaja Holandie tak jak do tej pory niemieckich bauerow a tym samym zaczyna brakowac tanich rak do pracy).Ludzie zaczynaja dostrzegac w czym jest hak, sa coraz bardziej uswiadamiani w jaki sposob robieni sa w balona.Poza tym jest juz stanowczo za duzo szumu (wszyscy wiedza o takim traktowaniu Polakow i nikt z tym nic nie robi).Nawet Zwiazki Zawodowe "nie tworza" nowych skandali, bo juz nic nie szokuje holenderskiego spoleczenstwa.Dotknelismy dna!Holenderskie prawo jest bardzo elastyczne i pozwala na takie traktowanie bez jakichkolwiek konsekwencji dla pracodawcow.
Zapytalas: "Nie zastanawiacie sie nad tym dlaczego jest ta kontrola?"
Odpowiem pytaniem na pytanie - a po co robi sie kontrole w wolnym czasie (np. po pracy) i czy jest to wogle dopuszczalne?Chyba tylko w przypadku gdy osoba zgadza sie poddac takiemu badaniu.
Osoba, ktora moze zmusic do takiej kontroli jest m.in policjant.Taki duren (kapo-czopek) z gronflex to moze skontrolowac ale conajwyzej odbyt pracodawcy.
Ludzie, prosze zacznijcie logicznie myslec!
Robert,ci ktorzy wyslani sa tu z dobrej i legalnej agencji nie narzekaja.Chyba kazdy wie ze aby zarobic trzeba pracowac i to czasem ciezko.1000euro, to 3600ZL prawie.Zarobisz ta kwote w PL miesiecznie ta sama praca????????
Hotel w Wateringen był już kilka razy opisywany na łamach holenderskiej prasy. Niestety, nic chlubnego dla Polaków. Ciekawość miejscowych dziennikarzy wzbudził oryginalny pomysł agencji Groenflex na zwalczanie pijaństwa wśród naszych rodaków. Otóż wprowadzili regularne pomiary stanu trzeźwości lokatorów hotelu w Wateringen. Kto w poniedziałek stawia się do pracy na lekkim rauszu dostaje dzień wolnego, a kto okaże się po prostu pijany jest od razu wysyłany do domu. Ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami.
Nie zastanawiacie sie nad tym dlaczego jest ta kontrola???????
http://wiadomosci.onet.pl/1470574,2678,1...
Stolowka obozowa i posilki ... obowiazkowe!Cena oczywiscie wygorowana tak aby na tym swietnie zarobic.Potracane byloby to automatycznie z wyplaty (nawet widoczne na pasku wyplat).
Takie cos ma juz miejsce!!!Gdzie?W PrimeChamp w Meterik.Posilek obowiazkowy za kwote 3 euro.Placisz, nie wazne czy go zjesz czy nie.
na to pracowalismy latami, ale wydaje mi się iz kazdy z nas niech poprostu bedzie soba czyli POLAKIEM, bezwzgledu na stereotypy wykreowane przez media, w końcu jak kazde społeczeństwo jesteśmy niezmiernie zróznicowani, ale nie dajmy wmówic sobie że media maja rację, to tylko tania sensacja która dobrze się sprzedaje w tym niedoinformowanym kraju, w który kazdy chce zarzadzać a nikt nie chce pracowac, ..........a swoją droga o czym my mówimy jak można wogóle dyskutowac z kims kto czesto gesto skonczył edukacje w wieku 16 lat i to z godnie z prawem....obudzili sie coprawda niedawno, ale czy oby nie zapózno ? ..........
Kiedys na Rzeczpospolitej czytalem taka konkluzje Polaka z Kanady na temat tego jak jestesmy traktowani w Holandii:
"Bóg jest z nami a chuj z nimi" (Przepraszam admina ale wykropkowanie jakos mi tutaj nie pasuje, Rzeczpospolita to puscila to wiatrak moze tez).
Czyli badzmy soba. Nie dajmy sobie wmowic ze jestesmy baranami i nie dajmy sie wpedzic w ten sam rog razem z imigrantami z Afryki i Azji.
Nikt nie mowil ze bedzie lekko, choc czegos takiego sie nie spodziewalem.
BTW. Metropolis byl niedawno na TVP Kultura. Bardzo wporzo odcinek.
Groentjes!
trzezwo-myslacy,jest wiec tylko jedno wyjscie w takiej sytuacji.Nie podejmowac tu pracy!Niech Holendrzy sami ja wykonuja w takich warunkach. Tutaj Polacy nie musze "budowac" i wspierac ekonomie holendreska,Holandia jest juz bogatym krajem. niech Holandia sama sobie radzi z potrzebami braku ludzi do pracy.Uwazam ze Wasza prace w Polsce powinniscie dazyc do tego, aby Polske jak najwiecej wspomagac aby kiedys ekonomia stanela na nogi.Ale.......slysze tez bardzo pozytywne reakcje od osob ktorzy tu pracuja.Sa zadowoleni i ciesza sie ze maja taka mozliwosc dorobku.Apropo`s tej kontroli alkoholu,to jest tylko dlatego, ze czesto sie zdazalo ze pracownik po dlugiej, nocnej imprezie rano w pracy byl jeszcze nietrzezwy.Pisali tu w gazecie czesto o takich przypadkach.Tu nie jest to do pomyslenia. Sam wiesz, ze w Polsce to bylo dawniej nie karalne, dopiero ostatnie lata jest zakazem i rowniez wyrzucaja takie osoby z pracy.Kontrola w wolnym czasie to absurd, masz racje.Tylko policja ma do tego prawo!Nie musisz sie zgadzac i nie zgadzaj sie na kotrole przez takiego durnia z jakiejkolwiek firmy.On nie ma prawa do tego!!!!
Nie rozumie jeszcze tylko jednego.Jezeli skonczysz prace i idziesz do domu,gdzie oni Cie kontroluja????Przychodza do Twojego domu???Masz prawo ich nie wpuscic! Po pracy to sa Twoje prywatne sprawy do ktorych oni nic nie maja!!!!!Nie pozwalaj sie wiec wykorzystywac!!!!!!!!!Wiem tez jedno, ze polskie agencje wspolpracuja z tymi firmami i maja duza korzysc z tego.Polskie agencje tez was robia w konia!!!!
hej wszystkim, tak sie składa że ja pracowałam w firmie groenflex, co prawda nie mieszkałam w opisanym hotelu, znam szefów firmy - nigdy nie miałam z nimi żadnych problemów bo i kontakt był sporadyczny, ale kiedy był problem potrafiłam się z nimi dogadać - bo wiem że jako pracownik byłam fair w stosunku do nich! dyscypliny jaka panuje na hotelu nie znam osobiście, jedynie z opowiadań ale popieram, hotel fajnie wygląda a co by było bez niej? nie próbuje tu jakoś wybielać OGóLNEGO! faktu wykorzystywania polaków, po prostu staram się być obiektywna i wiem ze nie zawsze
"sprawiedliwość musi być po naszej stronie" :P sami sobie podnosilismy poprzeczkę zawyżając i tak już wysokie normy! fakt głośnego imprezowania i pijaństwa znany nie od dziś - po pracy pal licho, ale żeby w poniedziałek rano nie być w stanie stać prosto? na początku istnienia firmy było duuużo lepiej, ale polacy nadużyli poważnie zaufania jakim zostali obdarzeni na początku... aż się boje co zastane w wakacje :(
Bina o czym Ty piszesz?Zastanow sie troszke!
Hotel Ci sie podoba?Co Ci sie w nim takiego podoba?Budynek,"fosa",pokoje kilku osobowe,lozka pietrowe,dyscyplina (sprawdzanie alkomatem),karanie?Przeciez Ty tam nawet nie bylas!
Ludzie trzymajcie mnie, bo ...
Brak slow.
Fakt nie mieszkałam, ale tam mieści się biuro więc trzeba sprawy formalne tam załatwiać, a poza tym mam tam przecież znajomych i chociaż tylko z opowiadań, ale wiem jak wyglądało "prywatne życie polaków" /czyt. po pracy/ w innym miejscu zamieszkania /przed wybudowaniem tego hotelu/, jak wyglądało otoczenie w niedzielny ranek... dlatego mimo, ze jestem polką, jestem za utrzymaniem tej dyscypliny, chociaż straszny to fakt, ale jeśli NIEKTóRZY rodacy nie nauczyli sie jeszcze kultury w polsce to musi ich nauczyć "głupi" holender :( a jeśli mowa o budynkach to oczywiście jak porównasz go do Qubusa czy czegoś o podobnym standardzie oczywiście wypadnie bladziej, ale jak weźmiesz pod uwage inne nory w jakich ludzie mieszkają np. gdzie łazienka mieści sie w starej szafie, odpadające kafelki, ściany czarne jak smoła to chyba jest różnica - przynajmniej dla mnie.a poza tym wychodzę z załozenia że jesli coś nie jest moje to przecież nie muszę tego niszyczyć, więc nie musi mi o tym przypominać surowa dyscyplina. pozdrawiam :) i miłego dnia życzę.
trzezwo-myslacy, a co oczekujesz - hotelu 4 gwiazdkowego? :) Tu Holendrzy czekaja dlugo na mieszkania, a Ty bys chcial po krotkim czasie otrzymac mieszkanie i to luksusowe? Nie osmieszaj sie! :)
Znów powtarzam i będę to powtarzać ciągle... nie zadowolony, źle tu... nikt nie zatrzymuje tu nikogo! Żaden problem; wracaj do Polski!
@Zofia
"...nie zadowolony, źle tu… nikt nie zatrzymuje tu nikogo! Żaden problem; wracaj do Polski!"
Nagraj najlepiej na tasme ten tekst i sluchaj go tak dlugo, az Ci sie znudzi. I wtedy moze zrozumiesz, jak bardzo nas ten tekst juz nudzi!
Sophijka, a mnie nudza te glupie wypowiedzi i to ciagle narzekanie!!!!Widzisz sama, ze nie tylko ja tak uwazam!Wiele Polakow bedacych tu, krytykuje postepowanie i wypowiedzi swoich rodakow!Przeciez nie pisze nic takiego, czym bym mogla urazic ludzi.To normalne chyba, ze skoro gdzies jestes i tam ci nie odpowiada. probujesz zmienic cos, aby bylo ci lepiej!Czy to jest cos nie normalne ze ja ciagle podkreslam to?Jezeli w Polsce komus jest zle i chce sobie polepszyc swoj byt, to wyjezdza i probuje w innym kraju.Nikt wtedy nie pyta......dlaczego wyjezdzasz!Wiec to samo jest z pobytem w Holandii.Nie odpowiadaja oczekiwane warunki,wiec opusc ten kraj a nie krytykuj wszystkiego.Dlatego mowie, sa ludzie gdzie nigdzie im nie bedzie dobrze, z niczego nie beda nigdy zadowoleni.Dlaczego???Bo wiekszosc chce LATAC WYZEJ NIZ IM SKRZYDLA POZWALAJA! W tym jest problem!
Sophijka jeszcze jedno...kazdy kto jest w Polsce, kto nie byl nigdy za granica,nie poznal tu zycia, to mysli ze na zachodzie wszystko jest za friko, ze tu z nieba wszystko leci.Dopiero jak tu przyjedzie, pozna rzeczywistosc,wtedy jest rozczarowany.Tu tez nie jest zycie tanie, tu tez trzeba placic podatek,tu tez trzeba pracowac,itp.Jest tylko ta roznica,ze tu zycie jest normalne.Tu pracujac mozna sie dorobic czegos.Tu mlodzi maja lepszy start.Holandia dorabiala sie tez dlugo, aby miec to co teraz jest!W Polsce tez dojdzie po czasie do tego standardu,ale na to trzeba lat, a Polacy chca juz!Chca zyc na takim poziomie jak zachod,ale niestety,jeszcze nie na to pora.Przede wszystkim mentalnosc jest inna niz tu.Tu sie nie zdaza, aby babcia szla dorobic do emerytury, aby jej wnuczek mogl chodzic w Adidasach, miec kompa,komorki dwie,imprezy co weekend itp.Tutaj na te wydatki mlodzi dorabiaja sobie SAMI!Chca miec, wiec ida pracowac!Moja corka chciala bardzo miec skuter, wiec w weekendy i w wakacje pracowala w fabryce Katja, to jest fabryka gdzie wyrabiaja Drop.Maz i ja moglismy jej kupic ten skuter, ale nie w tym rzecz!Chcielismy aby sama na czesc zarobila,wtedy doceni bardziej!Ja widze miedzy moimi znajomymi w Polsce jak to wyglada.Jestem zaszokowana tym kiedy slysze ciagle proszenie rodzicow lub dziadkow o cos tam.Tu tego nie znam!To jest nie do pomyslenia!Wszystko rozumie, bo to sa mlodzi, ale tez sa granice.Tak uwazam!
Ja pracowałam w firmie Gronflex.Nie spotkałam się nigdy tam ze sprawdzaniem trzezwości ale z całą pewnością nie jest to firma godna polecenia.Ostatnio pojawiły się problemy z pieniędzmi.Ludzie czekają na wypłaty a jak już mają to często brakuje po parenaście euro.Szefostwo z uśmiechem na twarzy zapewnia,że to sprawdzi ale co tydzień jest to samo i tylko bla,bla,bla.Firma nie płaci wakacyjnego.Praca jak praca zależy gdzie się trafi.Pracować trzeba.Nie spotkałam się z negatywnym podejściem pracodawcy.Jednak Gronflex nie należy do firm godnych zaufania.
wiecie co to ja pierdo..ę ten groenflex i nie jadę już byłem z inną firmą mcdoit i to była chujn.a do bólu robiłem tam za kierowcę autobusu i firma tam gdzie pracowaliśmy connexxion była ok tylko te debile z mcdoita to niech ich ch.j strzeli
prosić się o kasę trzeba było, nie interesowali się ludźmi ale kasę to zdzierali, Johan i ta jego polka dziwa to ja pierdolę szkoda gadać ale fakt bez pracy nie ma.... a wogóle to tam gdzie nas dużo to kłopotów też ale nie pozwolę żeby mnie ktoś kur.a sprawdzał co ja robię w czasie wolnym kutasy
poszukuje informacji o ofertach zajec w firmie MCDOIT i opiniach na jej temat pozdrawiam
poszukuje syna który wyjechał do pracy w holandii pół roku temu był w okolicach Vanray bardzo prosi go kontak ojciec chodzi o Lesława OSińskiego
Leszek odezwij się bardzo Ciebie prosze
Panie Jerzy mam informacje o Leszku Osińskim prosze o kontakt moj email zagwizdz@wp.pl
jurgen lepiej pozno niz wcale ;)
Dodaj nową odpowiedź