Gdzie jest Mikołaj?!

Kategoria: Ciekawostki

Mikołaj z Miry to postać o której znamy mało faktów ale za to mnóstwo legend. Z wszystkich świętych Mikołaj jest nam najbardziej znany ale to już dzisiaj z wiarą ma mało wspólnego. 

W październiku 2017 r. tureccy archeolodzy odkryli grób pod mozaikową podłogą kościoła Św. Mikołaja, na południu kraju, w prowincji Antalya, mieście Demre. Po pierwszych skanach archeolodzy przypuszczają, że są to właśnie zwłoki Mikołaja z Miry (III wiek) czyli naszego świętego biskupa Mikołaja, lubiącego dzieci. Mozaikowa podłoga jest zabytkowa i będą trudności z odktyciem grobu.

Miasto Demre było 2000 lat temu starożytnym greckim miastem Mira.

Tymczasem według legendy, szczątki Mikołaja z Miry zostałyby w 1087 r. przewiezione do włoskiego Bari i pochowane w tamtejszym sanktuarium; w krypcie Basilica di San Nicola.

Św. Mikołaj jest szczególną postacią kultu prawosławnego i do Bari ściąga wielu prawosławnych pielgrzymów z Rosji. 

Turcy podważają starą legendę, co może przynieść także turystyczną korzyść miastu Demre w Antalyi. 

Zagrożone konkurencją Bari twierdzi, że to tylko tureckie nieudowodnione wymysły.

Także Wenecjanie po wyprawie krzyżowej zwieźli do swego miasta relikwie Św. Mikołaja z nadzieją na stworzenie sanktuarium ściągającego pielgrzymów. Sanktuarium na wyspie Lido jest, ale jakość pielgrzymi się do niego nie przekonali.

Zbawca dzieci

Николай Чудотворец - święty Mikołaj - Sinterklaas

Dodać należy, że w początkach chrześcijaństwa, we wczesnym średniowieczu nie istniało pojęcie "świętych ludzi". Używało się słowa "męczennicy". Z czasem największych dostojników kościoła katolickiego zaczęto nazywać na dziko "świętymi" aż to pojęcie uprawomocnił papież i przyznał sobie wyłączność na nadawanie tego tytułu zasłużonym dla kościoła. W kościele prawosławnym kult świętych jest jeszcze większy niż w katolickim. Polska leży po środku i kult ikon jest w naszym kraju niemal tak wielki jak w kościele prawosławnym.

Rosyjski Nikolaj

Tymczasem w trakcie reformacji (XV w.) na Zachodzie przeciwstawiono się wypaczeniom wiary reprezentowanej przez kościół powszechny i protestanci wykluczyli ze swojej wiary wszystkie "święte" osoby. Dlatego też w Holandii osobami świętymi jest tylko Bóg i jego syn. Wyjątkiem jest tradycja "Sinterklaas" ale to jest wyłącznie świeckie rodzinne święto.

Historia Świętego Mikołaja po holendersku:

Etykietowanie: kościół Mikołaj
9 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

jedyny znany mi urzeduje w Laponii, odpowiadajac na tytulowe pytanie

Wiatrak

Z Laponii na Bożę Narodzenie przybywa m.in. amerykański Santa Claus (zresztą nazwa pochodzi od Sinterklaas) i jest z pochodzenia tradycją protestantów. Oryginalny Mikołaj jest tym Świętym z Miry... a jak się to w Europie pomieszało? Cały grudzień to miesiąc pomieszanych świąt gdzie tradycje pogańskie, protestanckie, katolickie i bizantyjskie mamy jak komu (kościołowi?) pasowało. Dawniej (przynajmniej w Warszawie) 5 grudnia dzieci zabawiały się w szkołach w "Mikołajki" czyli prawie dokładnie to samo co "Sinterklaas surprise" 5 grudnia w NL. Dzieci dawały sobie drobne prezenty anonimowo z wylosowanych osób. Zupełne pomieszanie tradycji na styku Wschodu i Zachodu?

nie wiem, nie znam sie na tradycjach, zwlaszcza tak banalnych
przenikanie sie kultur, (kiedys przez podboje i silowe narzucanie), mieszanie sie roznych grup etnicznych zamieszkujace dane obszary, przeciez panstwo kidys nie istnialo rozumiane dzisiejsza definicja, ekonomiczne, polityczne czynniki tez odegraly znaczaca role, wszystko jest wymiksowane, wystarczy przesledzic genotypy ras aby sie przekonac o 'nie-czystosci' . Nie ma czegos takiego jak jedna rasa jedno panstwo, nawet Zydzi uwazani za najczyszcza rase sa tak wymieszaani, ze nie ma czegos takieg jak Zyd - to stereotyp, eufenizm

Wiatrak

Zgada się. Jednak frapujące jest dla mnie jak pomieszana z poplątaną jest tradycja "Mikołaja" w Polsce. To zapewne efekt zmiksowania kultur po '45. Mamy "Mikołajki", Mikołaja, Św. Mikołaja, Gwiazdora, i to z datami 5, 6, 24 grudnia a nawet coś w styczniu z rosyjskiego Dziadka Mroza.

.. czyli wina hitlera, stalina i pewnie roosevelta ...

Wiatrak

Nie. To nasza wina. Wciąż uczymy się bajki(historii) o złych wilkach i dobrych prosiaczkach. Winni są wszyscy tylko nie my. :-)

Wiatrak, to byl zart, ironia ;)

Wiatrak

wiem :-) tak tylko na w razie czego - nie każdy wie.

Aaa... no chyba, ze tak ;)
czyli zgodzilismy sie co to tego, ze dzisiejsze czasy nie roznia niczym od tych przeszlych ( zapozyczajac z angielskiego) - zaprzeszlych czasow, dalej ten sam schemat postepowania i rozwoju, innymi slowy kor, trzon wciaz ten sam a reszta to tylko dewocjonalia