Definicje się zmieniają a niewolnictwo było, jest i będzie

Kategoria: Historia

Historia wbrew powszechnej opinii nie jest nauką. Historia jak żadna dziedzina wiedzy naszpikowana jest subiektywną interpretacją faktów. Im fakty dalsze w czasie, tym więcej interpretacji. Mitologizowanie faktów, nimi manipulowanie lub wykładanie ich znaczenia według współczesnych norm czyni historię niegodną zaufania.

budowa piramid

Czy ktokolwiek przejął się kiedyś losem niewolników budujących piramidy, Akropol, Koloseum?

Obecnie Historia staje się coraz bardziej inkwizycją historyczną; żądania zadośćuczynienia i przeprosin za wydarzenia z czasów których obecne generacje nie znają. Współcześni znają jedynie interpretacje historii według stanu umysłów i norm dnia dzisiejszego.

Oskarżenia o wydarzenia na które dzisiaj żyjący nie mogli mieć wpływu prowadzą do frustracji, złości i coraz głębszego podziału społeczeństwa. Podobne uczucia zawładnęły dzisiaj wielu Afrykańczykom i polskim patriotom. Jedni żądają zadośćuczynienia za handel niewolnikami a drudzy za zniszczenia drugiej wojny światowej.

Współcześni aktywiści nazywają holenderski Złoty Wiek (XVII) najchętniej "wiekiem krwi".

Czy złoto Złotego Wieku zawdzięcza Holandia handlowi niewolnikami?

Absolutnie nie. Handel niewolnikami był marginalnym sektorem w holenderskim handlu i armatorzy tym się trudniący zarabiali niewiele a nawet czasami ponosili straty.

Czy traktowanie niewolników było nieludzkie?

Według dzisiejszych norm absolutnie tak, ale czy lepiej traktowani byli XIX-wieczni robotnicy w fabrykach włókienniczych? Czy lepiej traktowani byli polscy robotnicy sezonowi zatrudniani w XXI wieku w Holandii? Po upływie wieków inaczej będziemy patrzyć na nowoczesne niewolnictwo agencji pracy.

Praca w Holandii

Czyż niewolnicy nie byli jak bydło upychani pod pokładami statków, gdzie nawet umierali?

Tak, ale kto wie w jakich warunkach przepływali biedni emigranci transatlantykami z Europy do Ameryki w XIX wieku? Ilu z nich wciśniętych jak sardynki pod pokładem nie przeżyło rejsu? Zresztą nawet wśród załogi transatlantyków śmiertelność była wysoka.

Nie słyszymy jeszcze o odszkodowaniach dla potomków chłopów pańszczyźnianych na ziemiach polskich do XIX w. traktowanych przez ziemian na równi z bydłem, bez żadnych praw.

XIX wiek

Konsensus historyków europejskich i amerykańskich mówi o 11-12 milionach niewolników przewiezionych z Afryki do Ameryki. Zatwardziali aktywiści mają "swoje" dane idące w dziesiątki milionów.

O setkach lat polskiego życia poddańczego wolimi zapomnieć.

dziedzic i jego parobcy

Etykietowanie: historia niewolnictwo
1 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Co do polskich chłopów pańszczyźnianych to jesteś w błędzie. To jak byli traktowani zależało od regionu, od pana, od księdza, od prawa w danym regionie, od prawa zwyczajowego również. Inne było traktowanie chłopów na ziemiach rdzennie polskich a inne na ziemiach ukrainnych, do których polska szlachta wleciała jak zdobywcy. Mylisz się wiatrak, że polscy chłopi byli wielce gnębieni, owszem byli i tacy ale większość korzystała z dobrej koniunktury i potęgi Rzeczpospolitej w XVI i połowie XVII wieku. W źródłach jest to wyraźnie odnotowane, że poziom życia polskiego chłopa wzrastał. Także nie jesteś w stanie zauważyć faktu, że chłop pańszczyźniany o nic nie musiał się martwić, za swoją pracę miał jedzenie i miejsce do spania, miał też jako taką opiekę lekarską w razie wypadków itp. Zupełnie inaczej to wyglądało w gospodarstwach czynszowych, tam chłopi musieli o wszystko zadbać sami, dlatego też ci czynszowi chłopi zwykle pracowali o wiele ciężej niż pańszczyźniani bo sami musieli o siebie, o rodzinę i o gospodarstwo zadbać. Początkowo było im ciężko, później oczywiście wyszli na tym lepiej aniżeli ci od pańszczyzny. Analogia do dzisiejszej holandii rzuca się w oczy. Pracownicy sezonowi na domkach także o nic się martwić nie muszą, ale są uzależnieni od swoich pracodawców.