Lato w Polsce 2017

Kategoria: Opinie

Po wielu latach nieobecności odwiedziłem moją ojczyznę. Udałem się do najmniej znanego mi regionu; Wielkopolski.

Sierpień 2017. Znajduje się gdzieś w środku Polski na tzw. "wczasach pod gruszą" w gościnnym gospodarstwie agroturystycznym.

Daleko od tłumów, atrakcji turystycznych, daleko od dużych miast. Można powiedzieć, że jestem na tzw "zadupiu". W promieniu kilku kilometrów nie ma człowieka. Wokół obejścia zjawiają się czasami dziki, sarny, zające, lisy i borsuki. Niemiłosiernie dokuczają muchy, gzy i komary.

polskie drogi

Nie mam internetu a moją wątpliwą zresztą łącznością z "cywilizacją" jest staroświecki telewizor. Telewizor odbiera kilka publicznych programów: TVP, Polsat i Trwam. Odprawiamy telewizyjny różaniec. Powróciłem do średniowiecza. Nie widzę możliwości aby Polska stała się częścią Unii Europejskiej. Zresztą Polacy tego nawet nie chcą. 

Polska stała się krajem mlekiem i miodem płynącym. Podejrzewam, że obecny stan zamożności Polaków równy jest najbogatszym krajom Zachodniej Europy. Stan zamożności mierzony rzeczywistym dochodem rozporządzalnym i siłą nabywczą złotówki.

Za to prywatna zamożność Polaków nijak się ma do stanu państwa, do jego ciągle fatalnej infrastruktury. Na wszystkim co jest nowe, dobre i solidne widnieje nalepka z flagą Unii Europejskiej. To jednak i tak kropla w morzu potrzeb. 

Dziesięcioletnie wysiłki zrównania poziomu życia Polaków z resztą unii udały się znakomicie. Przynajmniej w sferze materialnej. Duchowo nie widzę możliwości integracji Polski z Zachodem i to przez wiele generacji. Zaszłości kulturowe są zbyt wielkie. Zresztą Polacy nie mają zamiaru integrować się kulturowo z Zachodem. Wystarczą im zachodnie samochody i sklepy. Co już 40 lat temu powiedział Jerzy Urban: "Polacy chcą socjalistycznych zakładów pracy i kapitalistycznych sklepów". To się dzisiaj niemal udało a jeśli nie to przynajmniej w tym kierunku naród zmierza.

Król Polski

Polityka wewnętrzna Polski to jej własna sprawa. Nie przeszkadza mi fakt, że jest to państwo wyznaniowe w którym faktycznie rządzi kler. Kler rządzi ustami swojej partii Prawa i Sprawiedliwości. Skupianie uwagi opozycji na Kaczyńskim jest naiwnością lub nawet hipokryzją gdyż w rzeczywistości władzę posiada Kościół a za Kościołem stoją niepodważalne autorytety Matki Boskiej Częstochowskiej, księdza Popiełuszko, Jana Pawła Drugiego itp. Któż ośmieliłby się podnieść rękę na te świętości? Ale to sprawa wewnętrzna demokratycznej Polski. Widocznie naród tego potrzebuje.

Przeraża mnie jedynie polityka zagraniczna Polski. W polskiej świadomości zagranica praktycznie przestała istnieć i politycy dowolnie i bez przeszkód obrażają Berlin, Brukselę i Moskwę. Obsesja zagrożenia zewnętrznego przypomina mi Koreę Północną.

Politycy otwarcie podważają postanowienia z Jałty i wysuwają gigantyczne roszczenia finansowe wobec Niemców. 

12 września 1944 trzy mocarstwa ustaliły faktycznie w tzw. "Protokole Londyńskim" obecne granice Polski - a tak naprawdę to już rok wcześniej te granice zakreślili w Teheranie. W lutym 1945 w Jałcie ten nowy podział Europy został faktycznie potwierdzony. Polska straciła najbiedniejsze wschodnie rubieże w zamian za co zdobyła wówczas najlepiej rozwinięte gospodarczo obszary Europy; Prus Wschodnich i Niemiec. 

1944 r.

Jak dzisiaj te trzy mocarstwa i Niemcy patrzą na Polskę pełną wrzasku i roszczeń godnych rozkapryszonego dziecka? 

plakat 2017 r 

granice Polski 1939-1947 

Polskie wesele

"Opuściliśmy prostych ludzi, zostawiliśmy sam na sam z demonami przeszłości, z zabobonem, kołtunem, panem, wójtem i plebanem – to i teraz mamy. Wiejska i małomiasteczkowa Polska, pańszczyźniana i rozbiorowa, katolicka i komusza, siadła nam teraz na karku, batem i butelką wywija, a buciorami w nerki kopie. Wio! Oj, mamy wesele. Mamy tu dzisiaj niezłe Bronowice." Jan Hartman 2017

Etykietowanie: polityka Polska
7 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Wiatrak, stajesz się coraz bardziej stetryczały, może kryzys wieku średniego już Cię dopada, nie wiem. Wiem na pewno, że twoje okrągłostołowe mądrości z wyborczej już powoli umierają, a ty jakby w zawieszeniu w latach 90-tych tkwisz z nimi. Dokonam tu analizy tego co napisałeś na tym blogu. Pierwsze słowa urbana : "Polacy chcą socjalistycznych zakładów pracy i kapitalistycznych sklepów", tego to akurat chcą nie tylko Polacy ale cały twój zachodni świat przy czym w Polsce zabezpieczenie socjalne jest o wiele mniejsze niż w Holandii czy Niemczech, więc kto tu ma socjalne stosunki społeczne? Z tego wynika, że Polacy żądają tego co jest na zachodzie, ty o tym oczywiście nie wspominasz.
Druga kwestia poruszona to kler. Jaki niby masz dowód na to, że kler rządzi krajem, bo to mi wygląda na jakieś zaczadzenie umysłowe, jaką kler ma władzę? czy kościół może cię wyrzucić z mieszkania, wsadzić do więzienia, obciążyć podatkami? a no nie może...to tobie też umknęło uwadze.
Następna kwestia to stosunek do zagranicy...Nie wpadłeś może na to, że to Niemcy i Rosja mają kompleks Polski, odkąd Polska odrodziła się po latach niewoli ich głównym celem było jej zniszczenie, przytoczę ci cytat: "W 1922 roku, dosłownie kilka lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zawarty został Układ w Rapallo pomiędzy Rzeszą Niemiecką a Rosją Sowiecką. 'Ówczesny kanclerz rzeszy, Joseph Karl Wirth, w następujący sposób uzasadniał zawarcie układu w Rapallo przed grafem Brockdorffem-Rantauem: „... i jedno panu powiem wprost: Polskę NALEŻY WYKOŃCZYĆ. Do tego celu zmierza moja polityka. (…) Nie zawieram żadnych układów, które mogłyby wzmocnić Polskę. (…) Z tego względu podpisałem też układ w Rapallo.” (za: Sławomir Dębski 'Między Berlinem a Moskwą. Stosunki niemiecko-sowieckie 1939-1941', Warszawa 2003, str. 59, przyp. 11).
Dzisiaj, patrząc na budowę nord stream jeden i nord stream dwa jest podobnie, oczywiście według standardów XXI wieku. Polska się po prostu broni, a jeśli ty twierdzisz, że żądania od niemiec reparacji jest bzdurą to jaki ty musisz mieć kompleks niższości i parobkową mentalność. Polska żadnych odszkodowań nie dostała, Polacy jedynie jakieś tam odszkodowania dostawali za pracę przymusową ale ich praca była wynagradzana niżej aniżęli praca francuzów na przykład...ale tobie wiatrak to nie przeszkadza, ty będziesz zginał kark i liczył ochłapy jakie ci spadają, ale proszę nie mierz wszystkich swoją miarą. Jeszcze kwestia granic, granice nie były formą reparacji, tylko zadość uczynienia dla utraty wschodnich ziem. Wiatrak zapoznaj się trochę z innymi punktami widzenia bo niedługo twój blog przestanie być w ogóle odwiedzany, zastąpią go inne, ciekawsze, wszak teraz każdy nie matoł może w wordpressie go stworzyć.

Nienawidze polityki . nic jak dotad dobrego nigdy sie niewydarzylo zwlaszcza gdy nie ma rozdzielczosci: polityka a religia. To co sie obecnie dzieje w Polsce trudno opisac w kilku slowach. jedni rozlicza drugich, zapominajac o tym,ze nastepni beda i ich rozliczac. Czas najwyzszy zakonczyc ten kabaret. Najbardziej jednak boli mnie to,ze niewiele z chrzescijanstwa prezentuja politycy jak i narod, a tak sie wszyscy modla. Tylko o co i za kogo?Prezesem Kaczynskim juz dawno powinien zajac sie dobry psychiatra. Nie po nic ludzie mowia,ze ryba psuje sie od glowy. Dosyc tego cyrku, dotacje z EU sa mile widziane w Polsce , ale nic poza tym.

Mam zasadnicze pytanie:
czy pod awatarem Wiatrak publikuje wciąż Pan Andrzej, czy post powyżej to jakieś gościnne występy?
Czytuję wiatrak.nl od ponad dziesięciu lat i zawsze doceniałem jego odmienne spojrzenie na rzeczywistość. Ten post powyżej to jednakże jakiś kompletny absurd i bełkot zarazem, niepodobny do poziomu tej strony, do realizmu i dystansu jakim cechował się Pan Andrzej. Co to ma znaczć stwierdzenie że trzy mocarstwa zadecydowały o granicy Polski a my bezczenie ośmielamy się podważać te ustalenia?

"Niemcy tak profesjonalnie i solidnie zbombardowali nam Rotterdam a my ośmielamy się do dziś czcić pamięć ofiar i Nemcom to wypominać"
Wyobraża Pan sobie takie zdanie w ustach Holendra?

Wiatrak

Obawiam się, że przez te 10 lat świat się mocno zmienił i my oboje się wiele zmieniliśmy. Jeśli więc Polacy chcą podważać ustalenia 3 mocarstw, to co chcą osiągnąć? Zmianę granic? Na jakie? Co ma wspólnego pamięć o ofiarach z granicami kraju?

Zgadzam się, że w czasie 10ciu lat wiele może się w poglądach zmienić. I właśnie Pañska zmiana poglądów i jej przyczyny są dla mnie interesujące. Dla mnie obserwacja holenderskiego życia politycznego otworzyła oczy, i nauczyła jak twardo i bez ogródek walczy na wszelkie sposoby o interes swojego kraju i swoich obywateli. I tak robi nie tylko rząd, ale i każda firma, czy organizacja tutaj. Nie musze się nad tym rozwodzić, sam Pan wiele artykułów poświęcił tej sprawie, Holandia naród kupców, który w kazdej systuacji umie się ustawic etc. Również te artykuły dały mi wiele do myślenia. Ale to może tyle o mnie.
Jezeli Pan dzisiaj bez ogródek potrafi napisać że Polsce ktoś inny ustalił granice i mordy w kubeł, to w kontekście kraju w ktorym obaj mieszkamy, albo coś Panu wyprało mózg (może jakieś transmisje TV z Parlamentu Europejskiego?) lub w najlepszym wypadku popisuje się pan niebywałą hipokryzją. Niech Pan sobie sam i może nam na to pytanie odpowie.
Na marginesie, w awanturze o reparacje nie ma żadnej mowy o zmianie granic, reparacje z tym nie mają nic wspólnego. Więc dyskusję o granicach sobie darujmy.

Wiatrak

Kto, gdzie i kiedy ustalał granice PL to FAKT. Można pisać z ogródkami lub bez. Poza tym piszesz chaotycznie i bez sensu, nie odpowiedziałeś na moje pytania a każesz mi odpowiadać na niezadane pytania. Przeczytaj siebie jeszcze raz. Wyraźnie szukasz kłótni wyzywając mnie od bełkoczącego hipokryty bez żadnych argumentów. Nawet nie bardzo wiem o co ci chodzi.Zapewne jak dzisiaj wielu Polaków - o odreagowanie kompletnie niezrozumiałych dla świata frustracji. I... znowu się niepotrzebnie skusiłem na odpowiedź.

Joker

W jednej z ksiazek do religii pisza, ze masturbacja jest gorsza od bomby atomowej.
Hmmm..., ale przynajmniej nie ma po niej grzyba. :)