Wiek niepewności

Kategoria: Punkt widzenia

Być może młody Polakom wydaje się, że Polska jest krajem unikalnym. Tak nie jest. Jest wiele podobieństw w zmianach jakie zachodzą w całej Europie po 1990 roku. Generalnie powodem zmian jest upadek komunizmu a za czym idzie triumfalny powrót kapitalizmu całą gębą.

KAPITALIZM

Także Europa Zachodnia była do roku 1990 znacznie bardziej socjalistyczna i znacznie większą równością społeczną. Gdy kot (komunizm) zdechł zaczęły rajcować myszy (kapitalizm).

Krok po kroczku, już 25 lat w Zachodniej Europie maleją prawa pracownika, rosną różnice. Sprywatyzowano kluczowe gałęzie gospodarki jak służbę zdrowia, telekomunikację, energetykę, koleje, banki. 

drogowskaz bez kierunku

Ludzka elastyczność

Po tym przyszła kolej na sprywatyzowanie społeczeństwa i praw pracownika. Od 25 lat ubożeją zbiorowe układy pracy. Wkroczyło magiczne słowo "flexibiliteit" czyli elastyczność człowieka. Pracownik musi być elastyczny, musi wykonywać tą pracę jaka akurat pracodawcy pasuje. Pracownik musi dać się dowolnie rozlokować i postawić na każdym stanowisku. Musi się naginać do wymogań Firmy. Gdy go firma nie potrzebuje może odejść. Większość pracowników w Holandii nie ma dzisiaj stałej posady. Krótkoterminowe kontrakty przedłużane w nieskończoność, praca przez agencje pracy bez żadnych gwarancji jutra i setka innych form zatrudnienia które pozwalają pracodawcy pozbyć się pracownika kiedy jest zbyteczny.

dlaczego nie mamy jutra

Niepewność jutra zachwiała fundamentem człowieczeństwa

Ta niepewność jutra, niepewność czy jutro będę miał jeszcze wypłatę, czy będę miał za co opłacić czynsz lub hipotekę - takiej niepewność przeciętny obywatel Całej Europy nie miał do roku 1990. Jak w Polsce tak i w Holandii.

Ta niepewność jutra czyni człowieka nerwowym ale co najważniejsze wpływa na najbardziej fundamentalne zachowanie człowieka:

Coraz trudniej o trwałe związki kobiety z mężczyzną. 

Coraz trudniej budować razem przyszłość.

Coraz trudniej zakładać rodzinę - mieć dzieci.

Coraz trudniej mieć włąsny dom.

Kotwica tymczasowego życia

Ta tymczasowość i niepewność przyszłości wpędza człowieka w stres. Szuka stałych elementów. Rzuca kotwicę na skały. Dlatego coraz częściej ucieka się do zaufanych skał; do wiary, do religii, do kaznodziei głoszących rzekome prawdy i podsuwający recepty na życie. Coraz więcej ludzi tymczasowych nienawidzi elity, establishmentu - jak to się chętnie nazywa - czyli tych którzy mają na tyle dobre pochodzenie i wykształcenie, że nie potrafią zrozumieć ludzi tymczasowych. 

na barykady!

Wojna okopowa XXI wieku

Coraz głębsze są okopy w których chronią się po jednej stronie ludzie tymczasowi i po drugiej elity.

Ludzie którzy nie zgadzają się z nami określamy:

... wariatami , obłąkańcami, pomyleńcami, oszołomami, psycholami, kretynami, debilami, przygłupami, bezmózgowcami, ZDRAJCAMI i gorzej. Pod tym względem język polski jest bardzo bogaty.

Nieobliczalna jest panika ludzi bez jutra.

w okopach

4 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Bardzo ciekawy artykuł, chociaż wydaje mi się że to co tutaj zostało przedstawione to zaledwie ułamek problemów z jakimi trzeba się borykać w socjaliźmie lub komuniźmie. Jednakże fajnie wiedzieć, że nie jesteśmy jednym narodem który tak bardzo ucierpiał w trakcie powojennego okresu powojennego.

Pozdrawiam, Anna
http://www.klimax-sc.pl/

To prawda, nastał teraz czas krwawego kapitalizmu jednak uważam że porównanie sytuacji Polski do zachodniej europy wypada na niekorzyść Polski, niestety nasz kraj ucierpiał o wiele mocniej. Gdy tracisz pracę w Holandii otrzymujesz 70% ostatniego wynagrodzenia, potem 65, potem stały zasiłek 900 euro, czyli około 3600 zł, gdy to samo dzieje się w Polsce to przysługuje tobie jedynie chyba 900 złotych, a stałego zasiłku nie ma. Istnienie państw socjalistycznych było naturalną konkurencja dla kapitalistow, konkurencja została pokonana i stało się to co się stało, czyli jeśli chodzi o Polskę było to gigantyczne bezrobocie i wyprzedaż majątku narodowego. O wiele lepszym pomysłem byłoby stopniowe przechodzenie na wolny rynek jak niektórzy ekonomiści postulowali np: Witold Kieżun. Wiatrak o tym wie, ale trudno mu to tutaj wydusić gdyż to jego idole z tygodnika polityka tak ochoczo występują razem z Balcerowiczem, symbolem krwawego kapitalizmu w Polsce (nawiasem pisząc byłym komunistą), twórcą a właściwie kopiującym slynny plan balcerowicza zwany również planem Sachsa. Wspomniany prawdziwy twórca planu wspominał że takiego idioty jak balcerowicz nigdy nie spotkał gdyz spodziewał się ze jego drastyczny plan zostanie odrzucony lub poważnie zmieniony. Ale takich go czasów dozylismy, jak to powiedział winston Churchill, "w przyszłości faszysci będą się nazywać antyfaszystami"

Czyli co w Holandyji,tymczasowość,taka swoista prowizorka?Proponuję zrobić to co ja zrobiłem.Rok temu rzuciłem w diabły ten cały Nederland i wróciłem do Polski.Bez problemu znalazłem pracę w swoim zawodzie za godziwe wynagrodzenie.Tak,tak w Polsce poprawiły się zarobki a i w ofertach pracy można już teraz wybierać jak ulęgałkach.Zamieniłem pracę w holenderskim magazynie przez uitzendbureau na przyjemną pracę w klimatyzowanym biurze w Polsce przy komputerze.Vriendelijke groeten uit Polen wszystkim Holakom z ajcenbiura pracujacych na szklarniach czy magazynach.

Wiatrak

Przebywałem latem 2017 jakiś czas w Polsce w miejscowości liczącej 16 tys. mieszkańców. Wokół niej powstało kilka dużych nowoczesnych zakładów produkujących zaawansowane urządzenia techniczne. Razem zatrudniają 20 tys. pracowników. Brakuje im co najmniej tysiąc pracowników których w regionie trudno znaleźć. Wszędzie za to Ukraińcy robiący w PL to samo co Polacy w NL. Przy drodze pod Poznaniem widziałem duży billboard z napisem PRACA / РАБОТА i strzałkę w prawo. Polacy którzy przyjechali do NL 10-15 lat temu przegrali. Nie mają odwagi lub już do czego wrócić. Z drugiej strony NL ma inne zalety niematerialne. Nie mówiąc już o tym, że sytuacja polityczna w Polsce mrozi mi krew w żyłach. Przyszłości nie znamy.