Frikandel to typowa i bardzo popularna holenderska kiełbaska konsumowana przy każdej okazji na obiad lub jako przekąska i w snack-barach.
Frikandel jest rodzajem kiełbaski o długości ok. 20 cm i nieokreślonym (szaro-brązowym) kolorze jak i składzie. Z czego jest zrobiona frikandella nikt nie wie i nawet nie chce wiedzieć. Pewien satyryk twierdził, że frikandel robiony jest ze zmielonej krowiej pochwy.
Frikandelle sprzedawane są w marketach mrożone i w takim stanie wrzuca się je na olej w frytkownicy i po 2 minutach otrzymujesz smaczną zakąskę o niepowtarzalnym smaku. Popularna jest też w Belgii - gdzie zwana jest curry-worst.
Frikandel wynalazł pewien pomocnik rzeźnika z Dordrechtu w 1954 roku. Ponieważ jego kotlety mielone (gehaktballen) nie odpowiadały holenderskim normom spożywczym, zmienił ich formę z okrągłej na podłużną przez co nie podpadały juz pod „kotlety mielone” i mogły mieć inną recepturę. Znajoma Niemka podsunęła mu nazwę dla tego produktu od niemieckiego słowa Frikadelle (kotlety mielone). Później brabancki fabrykant snakck’s Beckers ulepszył recepturę wzorując ją na coraz popularniejszych wówczas amerykańskich produktach fast food.
Frikandel jest nadal jednym z bardziej typowych i popularnych holenderskich snack’s ale i Polacy w Holandii lubią tą kiełbaskę z frytkownicy.
Domowy przepis na frikandelle:
Składniki: 650 g mielonej cielęciny, 350 g filetów drobiowych, 3 jajka 15 g soli 1 łyżka mielonej gałki muszkatołowej, szczypta pieprzu.
Mięso zmielić z drobnym sitkiem (lub zmiksować) na jedną miałką masę. Zmieszać dokładnie z resztą składników. W folii kuchennej formować kiełbaski i pozostawiając je w folii wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 st. C. i piec 15 minut. Tak sporządzone frikandelle można przechować kilka dni w lodówce lub zamrozić. Przed podaniem trzeba je usmażyć w oleju, (jak frytki) 2 minuty. Podaje się z frytkami, chlebem lub bułką, z musztardą, keczupem, majonezem i posiekaną cebulą - jak kto woli.
Ten przepis na frikandele jest oszukany ![]()
Brakuje kilku poststawowych skladnikow takich jak karton i stara skarpeta. Wiem od kolegi co pracowal w Calve ![]()
Bez skarpety frikandela wychodzi podobno bardzo mdła ROTFL - doslownie.
Calve, z tego co wiem, to firma produkujaca sosy ![]()
A o co chodzi z ta skarpeta w ogole??
No nie, Gryzomir, a skąd by oni tyle skarpet wzięli? :))))
Jadłam frikandele 1. bez dodatków i 2. z cebulą, keczupem, majonezem. Ta druga wersja jest smaczniejsza wg mnie. Ale po tym komentarzu o skarpecie to nie wiem, co będzie.
Miałam wątpliwą przyjemność posmakować… Dziękuję, nigdy więcej. I nie odrzuca mnie nawet świadomość składu (bo i w polskiej wątrobiance nieapetyczne składniki się znajdują, a jakoś jem bez oporów i lubię bardzo, jak też zjadam nawet ze smakiem niemieckie Frikadellen)- po prostu ten typowo holenderski “frykas” jest wstrętny!
nie lubię ani Frikandeli, ani kroketje… są… ble ; p
jadlam z majonezem i strasznie sie zdziwilam ale smakowalo mi hehe ale smakowalo podobnie jak martadela hahha
sa pyszne, z cebulka, majonezem i curry-ketchup obowiazkowo! mmhh
gdzie można w poslce kupic frykandele? w aldiku jakims czy coś?
Kuska, watpie czy w Polsce kupisz frikandele.To jest typowa holenderska kielbaska.
W Aldiku to byly eleganckie
Nie mówiac juz o Emte ![]()
Gryzomir,typowy zachowaniu dzieciaka co nie ma co robić i się mądruje.A co do tematu ,nie bawem produkty tego typu z Holandii się pojawiają na Polskim rynku.aktualnie jesteśmy w trakcie przegotowaniu pełnej oferty “Nl snackbarowej ” :)na Polskiej rynek.Bedzie to oryginał czyli identyk jak w NL bez zmian w recepturach i innych dostosowań jak to często bywa.czyli troszkę cierpliwości i możemy kupować po marketach mrożonki z NL.już teraz życie smacznego ![]()
pozdrawiam
Wiem jedno. Frytki bez frikadelek to jak frytki bez keczupu! I post kolegi wyżej zajebiście mnie uradował! Serio, może karton i może nawet skarpeta ale gorsze świństwa jadłem i Wy pewnie też. Frikadele są zajebiste i tyle!
Raz to jadłem, i starczy. Obrzydliwe. Holendrzy byli bardzo zdziwieni, że chce jeść to świnstwo ![]()
Z frikandelą jest jak z ludźmi głosującymi na PiS niby nikt nie głosuje a prawie 50% głosów mają a tu niby nikt ich nie je a z półek znikają.
Bart, ależ Holendrzy się przyznają do jedzenia frikandelek, a nawet uwielbiania tego średnio dobrego “przysmaku”. Teraz na wakacjach spotkaliśmy wielu Holendrów i jeden z nich poinformował nas, że jeśli w ciągu tygodniowych wakacji zapragniemy holenderskiego żarcia to on znalazł gdzieś holenderską restauracje i nażarł sie frikandelek.
Dodam, że miejscowa kuchnia była bardzo smaczna, pełna słodkich owoców, przyrządzanych na różne sposoby egzotycznych warzyw. A Holender zapragnął fikandelek.