Od końca lat sześćdziesiątych Holandia zasłynęła w świecie jako kraj gdzie wolno było wszystko a absolutna i nieograniczona wolność robiła z Holandii „Nową Amerykę”. Hipisi, pacyfizm, wolny sex, joint i tolerancja stały się symbolem Holandii a plac Dam w Amsterdamie pacyfistycznym pępkiem świata. Z czasem doszły do tego wolność aborcji, eutanazji i homoseksualizmu.
Holendrzy chcieli pokazać światu, że można tolerować wszystko. Nie każdy w świecie podzielał ich opinię ale wielu im tej wolności i tolerancji zazdrościło.
Czasy się zmieniły. Hipisi z tamtych lat są ministrami dzisiaj a nostalgia za starymi tradycjami i powrót do dawnych norm i wartości kulturowych zdobywa w XXI wieku coraz więcej zwolenników.
W miarę przybywania w Holandii cudzoziemców rośnie w tym narodzie uczucie zagrożenia własnej tożsamości i potrzeba kreowania wartości które mają Holendrów łączyć i odróżniać od cudzoziemców. Po 11 września zaczyna się nowy rozdział historii. Powstaje dyskusja na temat tożsamości narodowej której nigdy przedtem nie musieli prowadzić. Historia częściej ten naród dzieli niż
łączy i z trudem tworzy się kanon narodowej historii który ma ukazać co ich łączy i czym się Holendrzy różnią od innych. Politycy nawet szukają metod zmuszania cudzoziemców do integracji.
Sławna w świecie holenderska tolerancja ma logiczne i pragmatycznego powody: już amsterdamscy kupcy w XVII wieku zrozumieli, że tolerując można więcej zarobić niż trzymając się surowych, biblijnych norm i wartości.
Po raz pierwszy usunąłem wszystkie komentarze z tego tematu które składały się z osobistych ataków i wylewania żółci, zresztą zupełnie nie na temat TOLERANCJI. Nie lubię interweniować, ani nie ma na to czasu ani ochoty, więc proszę o trochę lepsze trzymanie się tematów a osobiste “dyskusje” (chętnie na lepszym poziomie) ewentualnie na forum. Zostawmy, proszę, komentarze dla tematów.
wlasnie wrocilam z pl. babcia mi sie zalila ze alosza sie nie ozenil, ani wnukow miec nie bedzie. dla zartow zaczelam mowic ze moze wujek nie kobiety szuka,tylu mlodych chlopakow jest na wsi, a zobacz babcia jacy oni robotni, i wegiel przezuci, i drewna narobie i swinki obrzadzi a jak ktory przy matuli siedzial to i obiad ugotuje. babcia sie podsmiechiwala ale ja ja znam i widzialam ze tam gleboko uwaza moje wypowiedzi za szatanski pomysl. ale mowi z przekasem, ale wnukow nie bedzie! no tak ale nie ze wszystkich malzenstw ,,normalych” (zeby babci bylo lzej na serduszku) dzieci sie rodza. no tak, nie dawala mi babcia spokoju, ale wiesz z baby to jeszcze w nocy dla chlopa pozytek. ja juz naprawde myslalam ze pekne i zeby zakonczyc temat mowie (przypomniawszy sobie kmn): no babciu ale jak wiesz jak najdzie ochota to i pies wygrzmoci kota!
wuja postraszylam ze w holandii poszukam dla niego jakiegos fajnego chlopaka i jak przyjade to mu przedstawie oferty.