Duńskie archiwum uczy historii Polski

Kategoria: Historia

Przez 400 lat Duńczycy spisywali skrupulatnie wszystkie towary które przechodziły cieśniną Sund na Bałtyk lub z Bałtyku. Prawdziwą historię świata piszą interesy ekonomiczne. Gdy chcesz wiedzieć dlaczego historyczne wydarzenie miało miejsce musisz poszukać jaki pieniądz za tym stoi.

Cieśniana Sund, część Cieśnin Duńskich, oddziela duńską Zelandię od szwedzkiej Skanii i łączy Bałtyk z cieśniną Kattegat i Morzem Północnym. Tam właśnie przez wieki Duńczycy pobierali cło od każdego statku przepływającego przez Sund.

Cieśnina duńska Sund

Rejestr Celny Sundu (RCS) zawiera rejestrację statków przepływających z Morza Północnego na Bałtyk (i z powrotem) z okresu od 1497 do 1857 roku, w którym cło zostało zniesione. RCS znajduje się w Narodowym Archiwum Danii w Kopenhadze i zawiera rejestr 1,8 mln statków przepływających przez Sund w tym okresie.

W roku 1425 wybudowano w Helsingør twierdzę Kronborg która strzegła aby żaden statek się nie prześliznął przez cieśninę trzykilometrowej szerokości. Funkcjonariusze z urzędu celnego Helsingør ((ang. Sound Toll) zapisywali następujące dane:
- datę
- nazwisko i adres kapitana statku
- port macierzysty i docelowy
- skład ładunku
- wysokość myta

RCS jest dzisiaj bardzo cennym źródłem informacji o handlu, transporcie, produkcji i konsumpcji w Europie od XV do XIX wieku. Jednocześnie jest źródłem informacji o gospodarczej i morskiej historii Holandii i Polski - jako, że holenderski handel z Gdańskiem ("Moedernegotie") stanowił lwią część spisanych w Sundzie żaglowców. Przez Sund przechodziła duża część europejskiego handlu na przestrzeni ponad trzech wieków. Nie ma w Europie lepiej udokumentowanego źródła danych wymiany gospodarczej jak RCS.

duńskie archiwum

Matka Handlu

Moedernegotie - czyli Matka Handlu, jak Holendrzy nazywali handel bałtycki miał dla Niderlandów większe i długo trwalsze znaczenie niż Holenderska Kompania Wschodnioindyjska (VOC) która w holenderskiej świadomości dzisiaj figuruje jako jedyny symbol potęgi Niderlandów.

Na holenderskie stronie soundtoll.nl znajduje się już zeskanowana znaczna część tego olbrzymiego archiwum które sukcesywnie będzie tłumaczone ze staro-duńskiego i w przyszłości da nam konkretny obraz skali polsko-holenderskiego handlu.
Do tej pory spisano listę około 1500 produktów transportowanych przez Sund, m.in. węgorze, jabłka, wszelkie alkohole, bursztyn, broń i amunicja, kotwice, wszelkie wyroby włókiennicze, wino, skóry bobrze, niedźwiedzie, gronostajowe, sobolowe drewno różnych gatunków i stanów obróbki, dorsz, śledzie, śliwki, ołów, zboża wszystkich gatunków, fasola, konopie, żelazo, miedź, chleb, cukier, przyprawy, cytryny, rodzynki, krakowskie sukna, gdańskie szkło, liny, sznury, puch, ocet, ceramika, farby, miód, cegły, piwo, sól, mydło, smoła, dachówki, tytoń i tysiąc innych produktów.

Gdańsk

Złoty Wiek Polski

Archiwum jest dostępne dla wszystkich i każdy badacz znający język staro-duński może się przyłączyć do katalogowania niemal dwóch milionów zeskanowanych frachtów. Kiedyś te dane przyczynią się walnie do poznania gospodarczych aspektów Złotego Wieku także w Polsce. Bo Złoty Wiek Polski to nie tylko Kazimierz Wielki, Piotr Skarga, Jan Kochanowski i Mikołaj Rej, ale także a może przede wszystkim polska pańszczyźniana i magnaci czerpiący olbrzymie zyski z międzynarodowego handlu. Ten handel i zyski z niego były motorem wielu innych wydażeń. Czego, ile i za ile Polska sprzedawała w Gdańsku - nie mamy pojęcia.

Historia Polski - jak zresztą historia całego świata - to historia interesów. Dopiero pochodną interesów finansowych są te wszystkie fakty jakich uczymy się z podręczników. Chcesz znać prawdziwe powodu wydarzeń historycznym to, jak mówią Anglicy: "follow the money" (podążaj za pieniądzem).

[zdjęcia z archiwum soundtoll.nl]

Etykietowanie: handel Holandia Polska
4 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Czemu Kazimierz Wielki? Nie Zygmunt Stary?

Bzdura Wiatrak, historia jest zafalszowywana, pisana pod wlasne doczesne wymogo-interesy. Jedna z bardziej zaklamanych i nie majacych wiele spolnego z prawdziwymi dziejemi nauk jest wlasnie historia.

Nie ma panie jegomosciu jednego czynnika warunkujacego tzw zloty wiek, dobrobyt, rozwoj itd, na to sklada sie wiele czynnikow, oczywiscie pieniadz jest jej nieodlacznym towarzyszem i kursorem ale wazniejsze jest samo robienie interesow, strategia, uklady etc... nie wspominajac psychologicznych uwarunkowan. Byly wielkie oplywajace w bogactwie kultury i cywilizacje konczace w bardzo ponury sposob swoja swietnosc.

Zadne dunskie archiwum nie uczy historii Polski, ktora ma co najmniej 10tys lat od ostatniego zlodowacenia. Wyciagasz z kontakstu rzeczy, o ktorych nie masz pojecia i robisz z nich magiel intelektualno-kulturowy.

Z tą bzdura to się nie zgodzę, bo dla każdego historyka takie księgi to skarb.

mialem na mysli ogol, cale spektrum poznawcze, ideologiczne retrospekcje,
ta malutenka ksiega ulamka, promola historii jest niczym, splunieciem do jeziora

Z boku widać lepiej