Listopad. Nadeszły ciemne zimowe miesiące w Holandii. W kraju w którym śnieg niemal nigdy nie pada zima jest ciemna, nie oświetlona iskrzącą się bielą śniegu.
Ponury miesiąc. Krótkie dni. Zegarki do tyłu. Zimno, ciemno i mokro.
Listopad nie kojarzy się Holendrom ze Świętem Zmarłych. Wszystkich Świętych czyli Allerheiligen popadło już w zapomnienie w katolickiej części kraju gdyż w protestanckiej nigdy nie było obchodzone, jako, że protestanci nie znają “świętych”. Za to przyszły nowe obrzędy, rodem z Ameryki jak Halloween, Thanksgiving i Valentine’s Day. Listopad to także miesiąc przygotowań do Bożego Narodzenia. Centra ogrodowe zamieniają się w wielkie katedry nowej religii; katedry sprzedające odświętne uczucie i nastrój świąteczny jak z reklam Coca-Coli i Disneya.
W Holandii listopad i początek grudnia to przede wszystkim wielkie święto dzieci. To właśnie w listopadzie przybywa do Holandii Święty Mikołaj.
W połowie listopada, według starej tradycji, przybywa do Holandii statkiem parowym Święty Mikołaj (Sinterklaas). Mikołaj w towarzystwie Czarnych Piotrów (Zwarte Piet) objeżdża na swoim siwym koniu każde miasto i wieś w Holandii w kolorowym pochodzie z muzyką i rozdaje wylegającym na ulice dzieciom słodycze. W dzień urodzin Mikołaja - 5 grudnia, dzieci dostają do wystawionego bucika prezenty od Mikołaja a i coraz częściej dorośli dają sobie wzajemnie prezenty. Wszystkie holenderskie dzieci wierzą święcie, że Mikołaj istnieje naprawdę. Zresztą trudno w to nie uwierzyć.
Przybycie Sinterklaas (Mikołaja) w roku 2009

Oficjalne krajowe przybycie Mikołaja jest dużym dziecięcym świętem i jest co roku na żywo transmitowane w telewizji. Jak co roku i teraz przybędzie Mikołaj z Hiszpanii, statkiem parowym pełnym prezentów i Czarnych Piotrów. W tym roku statek Mikołaja zawinie w samo południe, 14 listopada do portu w Schiedam. Oprócz “krajowego” przybycia Mikołaja do Holandii, każde większe miasto ma „swojego własnego” Mikołaja przybywającego do miejscowego portu.
- Więcej o tej unikalnej holenderskiej tradycji: Mikołaj po holendersku i Mikołaj kontra Gwiazdor
a pewnie, ze Mikolaj istnieje
przynajmniej dopoki sie nie obejrzy “Alles is liefde” ![]()
Oj tak tak…moja corka z niecierpliwoscia czeka na przyjscie Sinterklaas…hi hi.