Katastrofalne eksplozje w Holandii

Kategoria: Kraj

W swej historii Holandia przeżyła kilka osobliwych katastrof niszczących niemal całe miasta. Ludzie bagatelizowali niebezpieczeństwo życia na beczce prochu.

Największymi katastrofami w historii Holandii były zawsze powodzie. Lista katastrofalnych powodzi spowodowanych przerwaniem wałów jest bardzo długa. Od wieków, co kilkadziesiąt lat nawiedzała Holandię katastrofalna powódź w których traciło życie wielu mieszkańców. Po wodzie największym zagrożeniem był pożar. Gęsta, drewniana zabudowa średniowiecznych miast z domami pokrytymi trzciną zamieniała wielokrotnie całe miasta w popiół.

  • 1419 - pożar miasta 's-Hertogenbosch i wiele ofiar w ludziach i kolejny pożar w 1463 r. który pochłonął wiele ofiar i 4 tys. domów.
  • 1438 Gouda - w wielkim pożarze spaliło się praktycznie całe pięciotysięczne miasto. Ocalały cztery domy. Spaliło się także archiwum w ratusza miasta i z tego powodu przy odbudowie miasta ratusz postawiono na środku dużego rynku aby w wypadku kolejnego pożaru zachować cenne archiwum - historię miasta.
  • 1457 Dordrecht - w wielkim pożarze spaliło się całe miasto łącznie z wielką katedrą.
  • 1534 - spaliła się Breda, ocalał tylko kościół i cześć zamku.
  • 1536 - pożar miasta Delft spowodowany uderzeniem pioruna w kościelną wieżę.

Kolejnym niebezpieczeństwem dla otoczenia jest prochownia - skład materiałów wybuchowych.

Miasta na beczkach prochu

Proch

Proch jest piorunującą mieszanką węgla, siarki i azotanów który był i jest nadal używany m.in. w kulach karabinowych i fajerwerkach. Ta eksplozyjna mieszanka musi być gdzieś przechowywana. Najczęściej nikt nas nie informuje gdzie te magazyny się znajdują. W holenderskiej historii już wielokrotnie doszło do katastrofy w miastach „siedzących na beczce prochu”.

Delft 1654

W tajemnicy przez mieszkańcami miasta składowano proch w piwnicach byłego klasztoru przy ulicy Geerweg gdzie i dzisiaj znajduje się były magazyn altyrelii niedaleko rynku. Zmagazynowano tam 90 tys. funtów prochu.

eksplozja Delft

12 października 1654 zarządca prochowni skład prochu wszedł z latarnią do piwnic po próbkę prochu. Po tym już była tylko eksplozja. Praktycznie całe miasto Delft wyleciało w powietrze. Detonacja była tak wielka, że słyszano ją nawet na oddalonej o 150 km wyspie Texel. W tej tragedii zginęło co najmniej 100 ludzi a w tym wybitny młody malarz Carel Fabritius. Zniszczone zostały także dom i pracownia Fabritiusa a także karczma innego słynnego malarza Jan Steena. Niewiele domów ocalało bez szkody.

Lejda 1807

12 października 1807 roku statek załadowany 37 tys. funtów prochu eksplodował w jednym z głównych kanałów miasta (Rapenburg) w samym centrum. Eksplozaja kosztowała życie 151 osób, ponad 2 tys. rannych i zniszczyła 220 budynków. Eksplozje słyszano aż w Hadze. Powodów eksplozji nie udało się już wyjaśnić. W miejscu położenia statku w nabrzeżu wmurowana jest tablica upamiętniająca to wydażenie.

Lejda 1807

Enschede 2000

W dzielnicy Roombeek, niedaleko od centrum Enschede mieścił się skład ogni sztucznych firmy S.E. Fireworks o którym okoliczni mieszkańcy nie wiedzieli. S.E. Fireworks był czołowym importerem chińskich ogni sztucznych używanych głównie w czasie koncertów.

Eksplozja w EnschedePechowego 13 maja 2000 roku w piękne sobotnie popołudnie wybuchł pożar w jednym z bunkrów składowych a pół godziny później, w trakcie akcji strażaków, nastąpiła gigantyczna eksplozja 177 ton składowanych tam (legalnie i nielegalnie) ogni sztucznych. Wybuch dało się słyszeć w promieniu 60 km. Zniszczył całkowicie dzielnicę Roombeek, 200 domów, zginęło 23 ludzi a 950 zostało rannych. 1250 osób zostało bez dachu nad głową. Obszar 42 ha został kompletnie zmiecionych z powierzchni ziemi. W promieniu 70 km widać było grzyb dymu nad miastem Enschede.

Enschede 2000

Enschede 2000Przebieg katastrofy był dziwny:
15.02 przyszedł pierwszy meldunek o pożarze na terenie firmy.
15.08 dojechał pierwszy wóż straży pożarnej. 
15.27 straż pożarna zameldowała ugaszenie pożaru. 
15.33 pierwszy niespodziewany błysk ognia
15.34 wielka eksplozja
15.36 ostatnia niszcząca eksplozja

Powodów katastrofy do dzisiaj nie wyjaśniono.

Pechowe Enschede

Miasto Enschede jest w ogóle pechowym miastem.

  • Wielkie pożary niszczyły to miasto trzykrotnie: w 1517, 1750 i 1862 roku, w tym ostatnim historyczne centrum miasta zostało zniszczone kompletnie.
  • W czasie II Wojny Światowej bombowce aliantów - ponoć przez pomyłkę - zbombardowały to miasto dwukrotnie (10 października 1943 i 22 lutego 1944), biorąc je za miasto niemieckie (podobny los spotkał także miasto Nijmegen i Arnhem).

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Ofert pracy w Holandii
oferty pracy

Z boku widać lepiej