Przygody żeglarzy, korsarzy i rozbitków

Kategoria: Historia

Kto 400 lat temu miał lepsze żaglowce i karabiny ten zdobywał nowe terytoria a nawet całe kontynenty. W oczach Europejczyków świat był jeszcze "niczyj". Oceany penetrowały holenderskie żaglowce w poszukiwaniu skarbów. 

Białe grzywy fal oznaczały śmiertelne niebezpieczeństwo. Białe grzywy fal na morzu oznaczają płyciznę lub co gorsza podwodne skały. Niejeden żaglowiec roztrzaskał się na skałach. Na niejednej wyspie pozostawali rozbitkowie. Istnieją historyczne przesłanki wskazujące na to, że część Aborygenów zachodniego wybrzeża Australii jest potomkami holenderskich rozbitków sprzed 400 lat.

DuyfkenOdkrycie Australii

W roku 1606 holenderski żaglowiec "Duyfken" wpłynął do wielkiej zatoki na północy nieznanego lądu który dzisiaj nazywamy Australią. To było dla Europejczyków faktycznie odkryciem nowego kontynentu choć jeszcze nikt sobie z tego nie zdawał sprawy. Zatokę nazwano na cześć Pietera Carpentiera - generalnego gubernatora Holenderskich Indii Wschodnich - Zatoką Karpentaria (Gulf of Carpentaria).

Kapitan statku, Willem Janszoon nie był tym lądem zachwycony. Naniósł na mapy 320 km wybrzeża sądząc, że to część Nowej Gwinei. Duszny, bagnisty kraj z wrogimi mieszkańcami nie miał wartości ekonomicznej ani nie było z kim robić interesy - jedyny cel eksploracji oceanów w tym czasie.

Kapitan Janszoon nazwał ten ląd Nową Zelandią, ale nazwa się nie przyjęła, później zastała użyta dla nazwania innego lądu. Nowa HolandiaDopiero 10 lat po Janszoonie dobija do zachodniego wybrzeża Australii kolejny holenderski żaglowiec "Shark Bay" i na podstawie jego danych w roku 1627 sporządzona zostaje pierwsza mapa wybrzeża nowego lądu nazwana "Mapą Lądu Jedności" (Caert van't Landt van d'Eendracht). Jeszcze kolejne 150 lat ląd zwany już wówczas Nową Holandią odwiedzali holenderscy, francuscy i angielscy żeglarze ale nikt nie miał potrzeby kolonizować tej jałowej ziemi.

Dopiero w roku 1770 James Cook jako pierwszy Europejczyk dopłynął do wschodniego wybrzeża, zacumował w Zatoce Botanicznej (dzisiaj Sydney) i ogłosił to wybrzeże częścią Anglii nazywając go Nową Południową Walią.

Oficjalnie Australijczycy jako dzień odkrycia kontynentu i święto narodowe uważają dzień "Pierwszej Floty" 26 stycznia, upamiętniający założenie w 1788 roku pierwszej stałej osady pod brytyjską koroną.

W roku 1999 Australijczycy zbudowali replikę żaglowca "Duyfken" (gołąbek) który przepłynął jego oryginalną trasę przez Kapsztad do Holandii i z powrotem.

Duyfken

Sukces generalnego gubernatora Azji i Oceanii

Antoni Van Diemen należy do największych "dyrektorów" potężnej ponadnarodowej kompanii handlowej VOC władającej cztery wieki temu dużą częścią naszego globu.

Antoni zrobił błyskotliwą karierę kupca, żeglarza-odkrywcy, generalnego gubernatora Holenderskich Indii Wschodnich i inicjatora wielu odkrywczych ekspedycji.

Ciekawostką jest, że na Oceanie Indyjskim istnieje malutka, bezludna wysepka którą Van Diemen odkrył w roku 1633 i od nazwy jego żaglowca wysepka nazywa się do dziś Nowy Amsterdam

Antoni Van Diemen odbił w roku 1641 Malezję z rąk Portugalczyków i skutecznie walczył z nimi o Cejlon - strategiczne pozycje w utrzymaniu monopolu cynamonowego. Wiele się może w świecie od tego czasu zmieniło, ale wojny o wpływy ekonomiczne niewiele się zmieniły.

Dwie wyprawy Tasmana

Penetracja wybrzeży Australii

W roku 1642 Antoni Van Diemen wydelegował Abela Tasmana na wyprawę rozpoznawczą wzdłuż wybrzeży Australii. Tasman odkrył (przynajmniej odkrył dla nas; Europejczyków) Nową Zelandię i Kraj Diemena (Diemensland) czyli dzisiejszą Tasmanię a także opisał po raz pierwszy duże części wybrzeża Australii, choć ominął jej wschodnią, najciekawszą i najlepszą klimatycznie część. Dopiero 126 lat później Anglicy "odkryli na nowo" Australię.

Holenderski Guliwer

Rok później gubernator Van Diemen wysłał na żaglowcu "Breskens" Marcina Vries i Hendryka Schaep na północne morza Azji w poszukiwaniu mitycznych złotych i srebrnych wysp. Wyprawa nie przyniosła sukcesu ale niezwykłe przygody jakie przeżyła załoga "Breskens" na japońskich wyspach posłużyły Jonathanowi Swift za inspirację do książki "Podróże Guliwera".

Podróże Guliwera

Tragiczna wyprawa Batavii

W roku 1629 okręt flagowy Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej "Batavia" wyruszył z Przylądka Dobrej Nadziei na Jawę. W ładowniach żaglowca znajdował sie olbrzymi majątek: 12 skrzyń srebrnych monet wartości 260 tys. guldenów (obecna wartość: 4, 2 mln euro), luksusowe wyroby srebrne, kosztowne ubiory, biżuteria z m.in. kamea z agatu wielkości 21x30 cm, własność cesarza Konstatyna z 312 r. i waza Rubensa wykonana z jednego kawałka agatu.

Szyper już od początku rejsu miał zatarg z kapitanem i knuł swoje niecne plany zmieniając kurs statku. Białe grzywy fal wziął za odblask słońca i w efekcie żaglowiec wpłynął na rafy koralowe zachodniego wybrzeża Australii, na jednej z wysepek archipelagu Wallabi

Konsekwencją były jedne z najbardziej makabrycznych wydarzeń z historii światowej żeglugi.

Batavia

rzeź na wyspieZ 341 rozbitków utonęło 40 próbując jeszcze nadaremnie ratować statek. Reszta przedostała się na wyspę.

Wysepki Wallabi nie posiadały naturalnych źródeł wody, więc kapitan Pelsaert zdecydował się wyruszyć szalupą z 42 marynarzami po pomoc do Batawii na Jawie (stolicy holenderskiego azjatyckiego imperium - dziś Dżakarta). W niemal cudowny sposób udało się szalupie dotrzeć do celu, odległość niemal 3 tys. km, z wyspy Wallabi do dzisiejszej Dżakarty. 

W tym czasie wśród części pozostałej załogi wybuchł bunt przeciw kapitanowi. W krwawych walkach grupa buntowników wygrała mordując około stu mężczyzn, kobiet i dzieci. Część kobiet ocaliło życie zostając seksualnymi niewolnicami.

Po czterech miesiącach wrócił kapitan Pelsaert na nowym statku ratowniczym i jego wojsko szybko wyłapało buntowników. wszystkich winnych buntu skazano na szubienicę. Z niewyjaśnionych powodów ostatnim dwóm w kolejce do egzekucji; Pelgrom i Loos, darowano życie wysadzając ich na stałym australijskim lądzie z prowiantem i ekwipunkiem. Do dzisiaj nie wiadomo jaki były ich dalsze losy.

zbrodnia i kara

Ostatecznie z 341 osób załogi Batavii katastrofę i bunt przeżyło 77 osób, w tym 7 kobiet i dwoje dzieci.

Biali Aborygeni

Dopiero dwieście lat później na tych ziemiach zaczęli osiedlać się Brytyjczycy. Opisywali tubylców mających wyraźnie jaśniejszy kolor skóry, żyjący we wsiach i uprawiający rolę gdy tymczasem Aborygeni są ciemnymi nomadami. Dwie wsie leżały przy ujściu rzeki Hutt - właśnie tam gdzie kapitan Pelsaert pozostawił Pelgroma i Loosa na pastwę losu.

W roku 1963 odkryto wrak Batavii. Australijscy badacze podejrzewają, że tych dwóch młodych Holendrów (Pelgrom i Loos) przeżyło kontakt z tubylcami i osiedlili się na tej ziemi pozostawiając po sobie pewne cechy języka, kultury i genów w lokalnym plemieniu Nanda.Szkielet na wyspie Beacon

Regularnie losy Batavii trafiają do lokalnych australijski wiadomości. W 2015 roku na wyspie Beacon Island odkryto dwa szkielety - przypuszczalnie członków załogi Batavii. 

Replika Batavii

Replika została zbudowana w 1995 roku. W 2000 Batavia popłynęła w doku na olimpiadę do Sydney. Teraz stoi w stoczni Lelystad i służyła wielokrotnie jako dekoracja filmów. Stocznia i żaglowiec jest udostępniony do zwiedzania.

Etykietowanie: Holendrzy żegluga
3 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Wiatrak

Australia w roku 2015: lekcja pierwsza http://youtu.be/DHQRZXM-4xI

Australia to jeden z najciekawszych zakątków na naszym globie. Mam sąsiada który często tak jeździ, ma tam rodzinę i zawsze zachwala tą dzicz, odległości pomiędzy domostwami. Mam nadzieję że kiedyś uda mi się tam wybrać.

Żaglowce są niesamowicie piękne, wolałabym taki od jachtu;)