Grzyby

Zbliża się czas grzybobrania. Dla wielu Polaków, także w Holandii, naturalnym jest zbieranie grzybów.

To jest nasz narodowy sport. Dla Holendrów nie.

Holendrzy grzybów nie jedli i nie jedzą, nie zbierali ich kiedyś i nie zbierają teraz. Grzyb jest tylko częścią lasu, częścią ich niezwykle skąpej natury którą bardzo szanują i widok Polaka niosącego kubełek grzybów jest dla nich szokujący i niemal barbarzyńskim przykładem niszczenia lasu.

Na nic zdają się polskie tłumaczenia o grzybniach i owocnikach.

grzybyOficjalnie nie ma w Holandii prawa zabraniającego zbierania grzybów, tak zresztą jak i nie ma zakazu zbierania jagód, jeżyn i jadalnych kasztanów w lecie. Ale zbierania grzybów Holender nie zna, a już samo mądre holenderskie przysłowie mówi: „czego chłop nie zna, tego nie lubi" (wat een boer niet kent dat lust ie niet) - więc Holender nie lubi zbieraczy grzybów, tym bardziej, że są to cudzoziemcy. Służby leśne ścigają i karzą słonymi mandatami na postawie wewnętrznych regulaminów gospodarki leśnej (Bosbeheer).

Zdarza się, że Holender spacerujący z psem po lesie  zobaczy grupkę Polaków wynoszących z lasu kubły pełne grzybów. Surrealistyczny widok w tym kraju. W Polsce byłby to widok napawający dumą ale tutaj Holender nie jest w stanie zrozumieć po co ludziom tyle grzybów i tłumaczy to sobie jak najbardziej, na na jego możliwości logicznie: to jest wycinanie "naszych" grzybów na zarobek!

Szczególnie w ostatnich latach, od czasów, gdy tak dużo Polaków jest w Holandii, łatwo wyłapują w lasach zbieraczy grzybów, bo żaden Holender nie spaceruje po lesie tak jak Polak; z torbą lub kubełkiem i oczami wypatrującymi pilnie czegoś w ziemi. Zbierania grzybów nie da się zbytnio ukryć - to widać po zachowaniu człowieka już z dużej odległości.

Etykietowanie: grzybobranie grzyby las
16 komentarzy

To akurat idiotyczne. Myślałem, że to kraj w którym nie ma idiotycznych zakazów, które nie są sensownie umotywowane.

Wiatrak

Popatrz na to z drugiej strony: wyobraź sobie, że widzisz w Puszczy Knyszyńskiej setki Francuzów wynoszących z lasu kubły ślimaków winniczków. Założę się, że leśniczy i okoliczni mieszkańcy szybko by zaprotestowali. Motywacja byłaby jedna: to są NASZE ślimaki a Francuzi niech je sobie zbierają u siebie. :-)

z Francuzami to moze by jeszcze przeszlo i moglo by sie obyc bez moherowych represji.

ale Niemcy czy Ruscy... zaraz by sie krew szlachecka w niejednym odezwala i nuze szabla ciac okupanta... :)

Akustyku, czy w Twoim wypadku tez nie czas na refleksje ?
Dlaczego nie napisales n.p. Szkopy i Rosjanie ?
p.s. nie mam nic przeciwko Niemcom. Wrecz przeciwnie.
Czas na jakas terapie? Albo moze na spotkanie z forumowym Michalem?

Wiatrak

Ja od dziecka słyszałem w mojej rodzinie o Szkopach (lub Szwabach), Ruskich i Pepiczkach. Tutaj niejeden wychował się na "Moffen" http://nl.wikipedia.org/wiki/Mof_(scheldwoord) - ale, żeby tak od razu iść w terapie z tego powodu? :-)

trzecia strona - ale skad podejrzenie, ze ja mam jakis problem z Niemcami czy Rosjanami? ja tylko sobie pozwolilem zazartowac z tego, ze wielu Polakow postrzega Francuzow ze (znacznie) wieksza sympatia niz Niemcow czy Rosjan. sam jestem pokoleniem dzisiejszych 30-latkow i pamietam az nazbyt dobrze zajadle okreslenia "Kacapy" czy chocby wycieczki lokalnej mlodziezy pod moja podstawowke, gdzie mieszkaly dzieciaki z wymiany NRD, ktorym w srodku nocy serwowano okrzyki "komm nach Hause, Kinder machen".

czy to sie zmienilo? na pewno czesciowo, ale chyba nadal w sporej czesc narodu tkwi wyrazna niechec do tych dwoch nacji. z braku innego dowodu chocby wyciagne kampanie PIS-u, ktory jechal na takich nastrojach przez lata swoich rzadow.

ale skad Ci sie wziela implikacja dotyczaca mojej osoby to nie wiem. troche jakbys po uslyszeniu opinii, ze nie mam nic przeciwko homoseksualistom, napisal, ze zapewne tez jestem orientacji homo. no sorry... ;)

a wg. mnie kiedyś to może i zbierali, ale jak wiadomo oprócz gatunków zjadliwych są jeczsze gatunki trujace i tzw. ala psychodeliczne grzybki.

Z czasem porostu w skutek pomyłek lub obaw odeszło się od zbierania wszelkiego runa leśnego.
Zresztą zbieractwo odeszło w zapomnienie, bowiem nie było takiej potrzeby.......ale z drugiej strony, kiedyś przeczytałam że podczas wielkiego głodu w czasie II woj. św. naród Holenderski zywił się min cebulkami tulipanów :-), tak sobie myslę ze my Polacy dzieki naszemu sprytowi i znajomości natury mamy w takiej sytuacji bardziej róznorodny jadłospis. :-)
a tak wogóle to nauczyciel mojego syna ma wswoim ogrodzie jabłoń ale jabłek z niej nie jada bo nie wie czy sa zjadliwe. heeeeeeee.

@Marzena, rozbawila mnie historia o nauczycielu Twojego syna. Przypomnialo mi to kolege z mojej pracy: podarowal kiedys naszemu szefowi kurczeta a ten w dowod wdziecznosci przyniosl mu po jakms czasie jajka, ktore zniosla kurka. Kolega grzecznie podziekowal po czym po kryjomu jajka wyrzucil (tlumaczac nam, ze w zyciu nie przelknalby czegos, co wyszlo kurze z zadka). Nie uwierzylabys, ale on myslal, ze jajka, ktore sie kupuje w sklepie robione sa... fabrycznie!!!

Moze nie pasuje tu pomiedzy jablkami , muchomorkami i kurzymi dupami ale jakos nie moge gdzie indziej znalezc miejsca na odpowiedz na wczesniej poruszone watki.
Andrzej: Fakt , ze w pewnych srodowiskach w Polsce przyjelo sie ( i dalej stosuje) tego rodzaju lekcewazaco-obrazliwe nazewnicttwo nie usprawiedliwia jeszcze uzywania go na tym badz co badz publicznym forum.
Moze to tylko forma ale jakos ( przynajmniej mnie ) razi.
akustyk: Naprawde nie moge zrozumiec o jaka implikacje Ci chodzi. Chyba nie powatpiewasz az tak w moje zdolnosci do logicznego myslenia i nie sugerujesz , ze po uslyszeniu opinii , ze ktos nie ma nic przeciwko powiedzmy Murzynom napisalbym ze zapewne sam jest ciemnej karnacji.
Przeciez to zupelnie co innego niz podejrzewac kogos o sklonnosci do dyskryminacji rasowej
po uslyszeniu wypowiedzi typu "smierdzacy czarnuch"

...a jestes ?

Miało byĆ o grzybach a jest o narodach! Ja mieszkam w Holandii od kilku lat i powiem szczerze, że nawet porządnego lasu tu nie widziałam. Kiedyś z mężem znależliśmy taki niby lasek i postanowiliśmy zobaczyĆ czy nie kryją się w nim jakieś grzybki niestety nie było ani jednego za to spotkaliśmy dwóch dorodnych jak borowiki panów policjantów którzy korzystając z okazji zapytali czego szukamy oczywiście powiedzieliśmy wszystko zgodnie z prawdą i może z powodu braku grzybów dostaliśmy tylko przykazanie, aby tego nie robiĆ gdyż może nas czekaĆ mandat bowiem wszystkie owoce leśne i grzyby a co za tym idzie lasy są własnością Królowej i tylko jej wolno korzystaĆ z tych dobrodziejstw. Ma początku nie za bardzo chciało nam się w to wierzyĆ, ale sprawdzaliśmy w kilku wiarygodnych żródłach i niestety okazało się to prawdą:-( Tak więc teraz cieszymy się tylko smakiem kurek ze sklepu i od czasu do czasu odwiedzamy lasy w naszym kraju, całe szczęście, że prezydent nie rości sobie żadnych praw do grzybków i jagódek:-)

Witam.Wrocilam z urlopu i mialam nadzieje, ze cos zmienilo sie tutaj.Niestety.Nadal glupoty,bzdury itp.Nie dziwie sie juz wlasciwie,bo to co widzialam na urlopie,jak zachowywali sie Polacy tam, to przechodzi ludzkie pojecie!Mialam nadzieje, ze to tylko tutaj w Holandii bywaja te osoby ktorym potrzebna jest pomoc PSYCHIATRY!Oj Polacy!

Iron a tobie tej pomocy nie potrzeba przypadkiem?łatwo osądzać innych nie patrząc na siebie.

XXX to co sie widzi na wlasne oczy to sie osadza!W tym wypadku byli to Polacy.Nie bede opisywac jak i co, bo znow zostane "oblana" krytyka.Nie bede juz wogole dodawac komentarzy.Zyjcie sobie swoim zyciem ja swoim!DOEiiiiii

Nie zgodze sie, znam wielu Holendrow, ktorzy zbieraja grzyby, a szczegolnie kurki (kantharellen) a niektorzy nawet przekonuja sie do prawdziwkow. Zbieranie grzybow to nie tylko narodowy sport Polakow, ale i rowniez Wlochow i Francuzow

Akustyk dobre, dobre co napisales, ale sie usmialam. No niestety Druga strona vel trzecia strona jakas nie kumata, w ogole nie zalapala o co biega:)
Czytalam kiedys na holenderskim forum, jak strasznie bluzgali na Polakow, ze kradna grzyby!!! Niech u siebie kradna!!! Paranoja:). U syna w szkole byla kiedys dyskusja na temat lasu, grzybow itp. kiedy mlody powiedzial, ze w Polsce zbieramy grzyby, nauczyciel skarcil go, ze niszczymy przyrode. Myslalam, ze nauczyciele tutaj chociaz troche bardziej oswieceni ale niestety tez nie :(

JA grzyby zbieram w Nl odkad tu jestem tj 5 lat, nigdy nie spotkalam straznika lesnego czy tez innego obroncy runa lesnego. Holendrzy zbieraja grzyby, wiec ja tez. Tydzien temu pelen kosz podgrzybkow i prawdziwkow, Dzis zupa grzybowa a w sobote znow grzybobranie. Pozdrawiam

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Z boku widać wyraźniej

Wiatrak.nl choć jest holenderski to na kurzej nóżce stoi i nie służy - jak powinien - do mielenia tylko do wentylowania!
Meer over wiatrak.nl weten?