Marycha, czyli o Marihuanie i haszyszu
Coffeeshopy muszą spełniać wiele warunków zanim dostaną zezwolenie władz na sprzedaż miękkich narkotyków. Oficjalnie zabronione jest palenie na ulicy, reklama i sprzedaż młodzieży poniżej 18 lat.

Oprócz coffeeshopów do niedawna istniały także tzw. smartshopy sprzedające głównie grzyby o przeróżnych psychodelicznych właściwościach. Smartshopy istnieją nadal choć sprzedaż suszonych grzybków została zabroniona.
Ceny (rok 2009):
- gotowy joint (już skręcony) € 2,50 - 5,-
- Marihuana (hol.: wiet) € 6 - 20 (w zależności od jakości i coffeeshopu) - z jednego grama wychodzą 2 - 3 jointy.
- Psychodeliczne grzyby (paddo's) były sprzedawane w tzw. smartshops w cenie od € 15 za pudełko. Jedna porcja wystarcza na 8-godzinny trip. Świerze grzyby są sprzedawane legalnie ponieważ podpadają pod artykuły spożywcze, natomiast suszone należą do narkotyków i nie są sprzedawane.
- Speed i XTC kosztują od € 2 do 5 za tabletkę (im więcej tym taniej)
Zobacz tez: Holenderska polityka tolerowania narkotyków
Idzie Jezus po ulicy w Amsterdamie. Spotkał tam dwóch hipisów siedzących na ławce i jarających marychę. Wiec podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie?
- Jaramy skręty z maryśką, chcesz macha?
- chętnie - odparł Jezus i zaciągnął się dwa razy. Nagle sobie coś przypomniał i mówi:
- Oj przepraszam, zapomniałem się przedstawić, jestem Jezus Chrystus.
Oni na niego z uśmiechem na twarzach, w te słowa:
- I o to chodzi bracie, i o to chodzi......





moje zdanie na temat legalizacji marych w Polsce jest nie zmienne od wielu lat
wiem ze pomogło by to nam w nie jednej sprawie ,choć by nawet w wyrównaniu naszych dróg lub co bądż mniejszego zagrozenia ze strony policji
ktora i tak nas nie moze obronic ani powsztrzymac od tego co lubimy
moze jestem dla tych co to przeczytaja
nie normalny ale uważam ze moja wypowiedz jest adekwatna do otoczenia ktore nas otacza
bu ha ha
dla mnie nie jest logiczne to ze w holandii mozesz kupic maryche,a nie mozesz jej uprawiac.No to skad oni ja tu biora,dlaczego nie wlepiaja za to mandatow w coffeeshopie?
uprawa i tak istnieje w Holandii i jest oczywiście nielegalna i sciagana, ale i tak w opuszczonych domach na paddaszach się ją uprawia. Niby weryfikacji podlega twoje zuzycie prądu i gazu ( jezeli za dużo statystycznie to mozesz mieć kontrolę, tak niby powinno być a jak jest, nie wiem dokładnie) Faktem jest że od czasu do czasu robi policja naloty na uprawy, ale sporą cześc towaru pochodzi własnie z NL, ale ile nikt tego nie wie dokładnie. ( faktem jest że wczesniej mozna było uprawiac coś na własny urzytek, ale się z tego pomysłu wycofano, i dobrze jak dla mnie)
Więcej o tym napisałem tutaj http://www.wiatrak.nl/382/holenderska-po...
Ta polityka tolerowania sprzedaży a zakazu uprawy jest dość bolesnym kompromisem między holenderską tolerancją i zakazami ościennych mocarstw unijnych.
...a ja z innej beczki...andrzeju co to jest za strona dla polakow ktora nawet nie ma regulaminu w ojczystym jezyku??? odpowiedz mi na to pytanie bo bylem grubo zdziwiony chcąc sie zerejestrowac...jest to smieszne dla mnie tak samo jak niektore wzmianki o nas polakach przez ciebie wzucane na tą strone...co chcesz przez to osiagnac??co??
Gdyby kazdy mogl chodowac maryChe to panstwo nie mialoby z tego zysku.
W Holandii to jest lux..jarać legalnie, związki homoseksualne legalne, aborcja i eutanazja legalna..podoba mi się:)
Martynka, mam nadzieje, ze to co naprawde chcesz przekazac to: "w Holandii jest lux, bo czlowiek moze byc soba"... Co do aborcji i eutanazji: zycze ci, bys nigdy nie musiala korzystac ani z jednego, ani z drugiego.
Martynka, w Polsce tez to jest, nie legalne,ale jest praktykowane!To jest ta roznica, ze tu praktykuje sie to legalnie.Holendrzy uwazaja,ze kiedy przyjdzie moment choroby na ktora nie ma juz zadnego lekarstwa i zabiegu, zycza sobie eutenazje aby godnie umrzec.Jestem za tym!!!!Aborcja to inny temat.
hej! wydaje mi sie, ze na magazynie moze byc do 1kg towaru a nie jak jest w artykule 0.5 kg!
Chciałbym wyjaśnić jeszcze inne nieścisłości występujące we wcześniejszych komentarzach innych użytkowników.Otóż uprawa konopii faktycznie jest nielegalna ale tylko ta w hurtowych ilościach.Każdy może uprawiać na własny użytek --5-- roślinek.Niedozwolone i ścigane są uprawy powyżej tej liczby ponieważ zagroziłoby to państwowemu dochodowi.Od zaopatrywania cofeeshopów są odpowiedzialne właśnie państwowe uprawy a nie prywatka.Zakładam że każda osoba tutaj się wypowiadająca była lub jest w tym momencie w Holandii.Przecież w każdej chwili możecie przejść się do cofeeshopa i spytać się o co chodzi jakby.Ale ludzie nie wypisujcie takich bzdur,bo niestety ale niektóre dialogi,które tutaj przeczytałem to totalne bzdury.
Skąd Wy macie te informacje na temat upraw i hodowli?W NL masz prawo posiadać 5 (słownie pięć) roślinek na własny użytek w domu.Na terenie całego kraju istnieją państwowe plantacje marihuany.Niby skąd mieli by brać towar do handlu w cofeeshopie.
"Na terenie całego kraju istnieją państwowe plantacje marihuany" - a gdzieś ty to wyczytał Sebastian? Czy sam wymyśliłeś? Przeczytaj [link] w tym artykule.
Andrzeju tak się składa że mieszkałem w NL przeszło 2 lata więc wiem o czym mówię i nie muszę niczego wymyślać.Znam NL dobrze z tej normalnej strony jak i z tej "patologicznej".Przez cały okres kiedy tam przebywałem byłem w miejscach i widziałem takie rzeczy,które normalnym ludziom nie przyszły by nawet do głowy.Nie mam zamiaru tutaj się z kimś zaraz kłócić ale zobaczcie co Wy wypisujecie.Coffeshopy legalne,sprzedaż MaryJane legalna ale towar jest nielegalny.Powiem szczerze że bardzo mnie to rozśmieszyło.
Przeczytałem ten artykuł kolejny raz i kolejny raz stwierdzam że są tam umieszczone wierutne BZDURY kolego.Dalej nie będę się rozpisywał bo widzę że ten dialog zaczyna przypominać "walkę z wiatrakami" xD
Zanim coś napisaliśmy - to się zastanowiliśmy. Przeczytaj http://www.wiatrak.nl/382/holenderska-po...
zgadzam się z Tobą sebastianie,też mieszkam w holandii od 6 lat,przecież to co piszecie w tych komentarzach jest nielogiczne,skoro jest legalna to ktoś musi ja uprawiac a przecież właściciele nie hodują sobie sami,panstwo ma swoje uprawy,na tym zarabiają i łatają dziury w budzecie panstwa,nie mają tylu skazanych w więzieniach bo nie karają za posiadanie,i ludzie są spokojniejsi i nie ma tylu przestepstw,a to ze w magazynie moze być tylko 0,5 kg to bzdura,w kazdym coffeeschopie są słoje z nazwami i wybierasz to co chcesz tak jak cukierki u nas w sklepie,w samych słojach jest tego mnóstwo a co dopiero w magazynach??zastanówcie się troszkę zanim coś napiszecie.
..pozwole sobie dodac,ze sklep rzeczywiscie moze miec na stanie jedynie 0.5 kg trawy,z tym,ze je jest to nagminnie lamane.pracowalem w jednym z CS i norma bylo,ze w sobote mielismy ponad 2,a czasem i 3 kg trawy,nie wspominajac o haszu.
Zgadza się JAY. To jest właśnie jeden z problemów teorii prawa tolerowania soft drugs w Niderlandach a praktyką dnia codziennego.
http://www.youtube.com/watch?v=ZdM62BqlOyg
Zjebki . :p ja to pojadę sobie z moim dominikem do hollandii .*** <333
Dodaj nową odpowiedź