Rembowski - pierwsza krew

Kategoria: Wydarzenia

Sytuacja niczym żywcem wyjęta z filmu "Rambo - Pierwsza krew" - gdzie szeryf usiłuje wygnać ze swojego miasteczka włóczęgę. Tylko w tym wypadku Rambo nazywa się Rembowski i nie ma takiej kondycji ani nieugiętości jak Sylwester Stallone.

Ostatnio holenderskie media obiegła wiadomość o dwóch policjantach z gminy Bleiswijk pod Rotterdamem którzy wywieźli polskiego włóczęgę radiowozem za granice gminy, zaciągnęli go w krzaki i grozili egzekucją wyciągniętym pistoletem. Włóczęga szlochał na kolanach prosząc o darowanie mu życia.

polski Rambo

Według polskiego włóczęgi policjanci dali mu także łopatę do wykopania sobie grobu. Policjanci zaprzeczają twierdząc, że łopata była tylko w bagażniku.

Policjanci bronią się argumentem, że wywoź włóczęg poza granice gminy stosują powszechnie wszyscy koledzy z ich gminnego komisariatu.

Sprawa wyszła na jaw osiem miesięcy po zdarzeniu. Dlaczego jeden policjant złożył dopiero po 8 miesiącach doniesienie na kolegę - nie wiadomo. Policjantów zwolniono. Grożący pistoletem otrzymał 9 miesięcy w zawieszeniu a kolega 200 godzin pracy społecznej.

W Holandii jest 403 gmin. Gmina Bleiswijk jest jedną z nich. W Bleiswijk regularnie zdarzały się tego typu "wywózki" meneli poza granicę gminy. Ile było i jest takich przypadków w całej Holandii?

Etykietowanie: Holandia Polak policja
6 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Polscy menele powinni wloczyc sie po wlasnym kraju.
Sa obywatelami Polski i to polski rzad powienien im pomagac.
Ostatnio poza opinia pijakow i zlodzieji dochodzi jeszcze bezdomnosc i menelstwo.
Chyba faktycznie lepiej by bylo gdyby mur berlinski nigdy nie upadl a wszelkie polskie
szumowiny siedzialy na dupskach we wlasnych wsiach : /

Co do samego wywozu nie mam nic. Kazdy wlasne smieci sprzata jakos, ale dlaczego do innej gminy. Jak sprzatac to nie pod dywan! Grozenie bronia to juz oczywiscie przesada!!!

A ja sądziłem, że Holandia to cywilizowany kraj i bezdomnych umieszcza się w schroniskach dla bezdomnych, tak jak chociażby w Polsce, a tu proszę... Nie jestem miłośnikiem włóczęgostwa, ale uważałem, że jeśli ktoś wybrał czy został przez los zmuszony do tego rodzaju wolności, to w kraju tak (rzekomo?) tolerancyjnym dla odmieńców nie będzie prześladowany. Powoli odkrywam prawdziwe oblicze Holendrów, jakże inne od stereotypu.

Grożenie bronia to oczywiście przestępstwo które podlega pod paragrafy, wywózka włuczegi nic nie zmieni bo zaraz wróci, a jak to mówia jedna jaskółka wiosny nie czyni są ludzie i ludziska. Jest na to rozwiązanie, deportacja i koniec.

No cóż, robi się nieciekawie... Gonią nas angole, gonią nas holendrzy. Niedługo będzie strach pojechać do Europy Zachodniej i powiedzieć, że jest się Polakiem.

Schronisk jako takich chyba nie ma.Musi być naprawdę zimno,żeby można było w nich przebywać.Są za to squaty :)