Van Gogh

Vincent Willem van Gogh (1853 –1890) w ciągu trzech lat swego bardzo krótkiego życia zrobił więcej dla sztuki niż wielu innych artystów przez cały wiek. Vincent jest może najbardziej znanych holenderskim malarzem chociażby z powodu tego z „Van" tak kojarzący się Holandią jak wiatraki.

Van Gogh - 3 obrazy Jego nazwisko wymawia się po holendersku jak „wan CHoCH” gdzie to CH trzeba wymówić tak twardo jak się tylko da, najlepiej sobie dwa razy chrząknąć.

Vincent urodził się we wsi Zunderd na granicy Brabancji i Flandrii w rodzinie kaznodziei (to jest ulubiony zawód Holendrów do dzisiaj! W Polsce także uprawiany ale bez takiego sukcesu jak tutaj)

Van Gogh był trudnym dzieckiem, kapryśnym, humorzastym i depresyjnym i chyba tylko jego młodszy brat Theo miał do niego cierpliwość i zrozumienie. Mieszkając w Brabancji Vincent malował chłopskie życie w okolicy, którego najsłynniejszym egzemplarzem jest obraz „Jedzących kartofle” (De Aardappeleters) czyli chłopską rodzinę przy posiłku. Swoją drogą, mogą to być też "Jedzący ziemniaki"  - zależy od regionu Polski.

Mając 33 lata malarz wstąpił do akademii sztuki w Antwerpii ale szybko się okazało, że to nic dla niego. Za to dorobił się w Antwerpii syfilisu. Szybko przeprowadził się do swojego brata Theo na Montmartre w Paryżu gdzie jego talent zauważony został w świecie artystycznym. Zaprzyjaźnił się w Paryżu i... szybko pokłócił z wielkimi malarzami jak: Toulouse-Lautrec, Bernard, Seurat, Gauguin, Pissarro, Guillaumin. Van Gogh w tym czasie namiętnie kolekcjonował japońskie grafiki które służyły mu za inspirację.
Klimat paryski Vincentowi nie odpowiadał a że zdrowie mu coraz bardziej szwankowało więc wyjechał do ciepłej i słonecznej Prowansji i zamieszkał w zalanym słońcem mieście Arles. W błyskawicznym tempie produkował obrazy, czasami kilka dziennie co zważywszy na jego technikę nie było trudnym. Namalował tam swoje najbardziej znane obrazy cyprysów, słoneczników, winnic, krajobrazów, ulic Arles i pejzaży Prowansji.
Słynny malarz i przyjaciel Paul Gauguin zamieszkał u Van Gogha w Arles. Niestety, obaj zakochali się w pięknej właścicielce ich pobliskiego pubu o którą się w końcu pobili po czym Gauguin natychmiast wyjechał. Do dziś nie jest jasne czy Van Goch stracił ucho w kłótni, czy przez przypadek czy je sobie sam po tej kłótni obciął.

Labilny stan psychiczny i słabe zdrowie szybko prowadziły do nieuchronnego końca życia tego genialnego artysty.

27 lipca 1890 roku mając zaledwie 37 lat, Vincent próbuje popełnić samobójstwo strzelając sobie w pierś z pistoletu, jednak nie trafia w serce i  umiera dopiero dwa dni później w wyniku wewnętrznego krwotoku. Przy łożu śmierci obecny był jego brat Theo.

Pół roku później umiera także Theo van Gogh pozostawiając po sobie syna, który z kolei był dziadkiem tragicznie zmarłego w zamachu w 2004 roku  dziennikarza i reżysera filmowego Theo van Gogha.

Vincent van Gogh malował 10 lat ze swego życia. Jego twórczość zalicza się do postimpresjonizmu. Stworzył w tym czasie 860 obrazów i 1200 prac na papierze. Najwięcej jego dzieł można podziwiać w Muzeum Van Gocha Amsterdamie, poza tym w Kröller-Müller Museum w Otterlo i w paryskim Musée d'Orsay. Zobacz kompletną galerię wszystkich prac Van Gogha.

Vincent van Gogh i jego brat Theo są pochowani w małej miejscowości Auvers-sur-Oise pod Paryżem, tam gdzie Vincent mieszkał ostatnie tygodnie swego krótkiego życia i popełnił samobójstwo.

Van Gogh - 6 obrazów

Etykietowanie: malarz sztuka van Gogh
7 komentarzy

Pomijając wciąż żywy temat ucha, polecam nową polskojęzyczną galerię obrazów: van-gogh.pl

"Od do ucha,to Vincent sam sobie obciął ucho, a następnie wręczył je miejscowej prostytutce." A co ona miałaby niby zrobić z tym uchem? Przecież wtedy van Gogh nie był jeszcze popularny. I nie mogłaby go sprzedać.
Nie było tak, jak napisał wesw. To Gauguin odciął mu to ucho w czasie sprzeczki, a van Gogh przed policją zeznał, że sam sobie je uciął, aby nie narażać Gauguina na nieprzyjemności. Wiem jak było, bo byłem przy tym :)
Najgłupsza hipoteza, z jaką się zetknąłem - obciął sobie ucho, aby je potem uwiecznić na obrazie jako martwą naturę.

W ogóle uważam, że to chore i żałosne, że w komentarzu do artykułu o van Goghu piszę tylko o jego uchu, a nic na temat tego, jak odbieram jego sztukę. Van Gogh przeszedł do kultury masowej dzięki temu odciętemu uchu właśnie.

"Swoją drogą, mogą to być też “Jedzący ziemniaki”"
Mogą też być "Jedzący pyry". W Poznaniu.

PS
Wybaczcie, ale nie mogłem się powstrzymać i muszę to napisać: czy wyobrażacie sobie, jaką cenę na aukcjach osiągałoby teraz odnalezione, zmumifikowane ucho van Gogha, wraz z certyfikatem autentyczności opartym na badaniach genetycznych? :)

Od do ucha,to Vincent sam sobie obciął ucho, a następnie wręczył je miejscowej prostytutce.

Wiatrak

Ucho... Taka to już dola artysty. Dużo więcej słyszałem o nosie, twarzy i dzieciach Michaela Jacksona niż o jego muzyce.

Warto wybrac sie do Kröller-Müller Museum w Otterlo, museum znajduje sie na terenie lasu/parku, w cenie biletu dostaje sie bialy rower na, ktorym mozna po nim jezdzic, Warto tez zobaczyc St. Hubertus huis, ktory tam jest. Kolekcja obrazow Van Gogha nie gorsza niz w muzeum w Amsterdamie.

Jedna z teorii mówi o stanie zapalnym ucha środkowego, co powodowało ból trudny do zniesienia; van Gogh miał je sobie odciąć nie mogąc wytrzymać z bólu. Ta choroba może również tłumaczyć nietypowe zakrzywienia perspektywy widoczne na wielu obrazach malarza.

on ma z ażółte słoneczniki

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Z boku widać wyraźniej

Wiatrak.nl choć jest holenderski to na kurzej nóżce stoi i nie służy - jak powinien - do mielenia tylko do wentylowania!
Meer over wiatrak.nl weten?