Półksiężyc, krzyż i swastyka

Kategoria: Opinie

Polacy nie cierpią islamu. Myślę, że mamy to już w genach, bo nawet hejnał z wieży Mariackiej przypomina nam codziennie o niebezpieczeństwie ze strony muzułmańskich Tatarów. Setki lat żyli Polacy w zagrożeniu napadami Tatarów i Turków.

Ta wrogość do islamu ma więc podłoże znacznie starsze niż arabskie zamachy terrorystyczne z XXI wieku, które Polski bezpośrednio nie dotyczą ani Arabów w Polsce ze świeczką szukać.

Modlitwa z tatarskiego meczetu w Kruszynianach

Europa Zachodnia nie cierpi Arabów z innych powodów. Arabowie stanowią coraz większą część Zachodniego Świata.

Zachodnia Europa przyjmowała muzułmanów chętnie w latach '60 i '70 ubiegłego wieku po zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą było olbrzymie. Nikt wówczas  nie patrzył w przyszłość, nikt nie zastanawiał się czy ci muzułmanie zostaną w Europie, czy założą tu rodziny, czy będą chcieli otwarcie wyznawać swoja religię i kultywować swoim tradycjom. Nikogo to nie obchodziło. Europa się bogaciła; lud kupował masowo samochody, budowano autostrady, wakacje nad Morzem Śródziemnym, kolorowe telewizory, HiFi-stereo, zabawa i hippisi. Love, peace and freedom. Nikt nie zważał na muzułmanów, którzy zresztą nie byli widoczni w życiu publicznym. Muzułmanie wychodzili z domu o 6-tej rano do fabryk i wracali po pracy o 21-szej coś zjeść i iść spać. Muzułmanie pracowali cały rok, każdego dnia po 11 godzin aby  z zaoszczędzonymi pieniędzmi pojechać do swojej wsi w Turcji lub Maroku. Na cztery tygodnie odpoczynku. Budować dom.

Muzułmanie nie wrócili. Pozostali. Tak jak nikt nie wraca - bo więzi się urywają i kraj ojczysty zapomina wyjeżdżających.

Teraz w roku 2010 ci muzułmanie mają już po 60 lat. Ale przeżyli tu większą część swego życia, założyli rodziny, porodzili dzieci. Na europejskie  warunki; dużo dzieci. Te dzieci mają już 20-30 lat i są znacznie bardziej widoczne i irytują europejczyków. Irytują swoją liczebnością. Irytują może najbardziej tym, że nie ma już z nich pożytku. Swoją robotę zrobili, są już nieproduktywni i są tylko obciążeniem dla Europejczyków. Europa się starzeje i ma świadomość biologicznego zagrożenia. Za kilkadziesiąt lat Europejczycy będą w mniejszości.

Europa szuka sposobu jak pozbyć się muzułmanów.

Pozbyć się jednej rasy.

Temat bardzo drażliwy i wciąż żywy w Europie. Teraz Europa musi walczyć z tym czego właśnie zawsze broniła:  wolności wyznania i równości wszystkich ludzi.

W Holandii pierwszym anty-muzułmaninem był już w latach '80 polityk z partii Centrumpartij Hans Janmaat. Dużo inteligentniejszym jego następcą w faworyzowaniu własnego narodu i ograniczaniu praw cudzoziemców był w latach '90 prominent z partii PVD Frits Bolkestein. Teraz, już znacznie śmielej i otwarciejanty-muzułmański jest Geert Wildes, zbierający poklask coraz większych warstw holenderskiego społeczeństwa.

Swastyka zdaje się coraz mniej ciążyć nad Europą.

Powstają coraz śmielsze filmy o nazizmie, Hitler przestał być diabłem i nabiera coraz bardziej ludzkiej twarzy. Jeszcze trochę a etnologia wróci do łask.

Już nawet w samych Niemczech odezwał się głos inteligentnego polityka Thilo Sarrazina który zręcznie rozreklamował swoja książkę "Niemcy wykańczają się sami" rozbudzając w Europie kolejną dyskusję o niechcianych muzułmanach.

Według Sarrazina z powodu szybkiego spadku stosunku "rasowych Niemców" wobec muzułmanów (ujemny przyrost demograficzny Niemców i dodatni muzułmanów) spadać będzie także ogólna inteligencja narodu niemieckiego jako, że muzułmanie są genetycznie słabiej rozwinięci i mniej inteligentni. Według autora, inteligencja człowieka jest w dużej części dziedziczna i edukacja szkolna nie czyni człowieka inteligentnym.

W gruncie rzeczy ja się z nim zgadzam, acz do pewnego tylko stopnia. Sam w końcu na łamach Wiatraka wyznaję biologiczną determinacje Polaków która manifestuje się w Holandii bardzo wyraźnie i określa naszą pozycję w tym kraju jaki na całym świecie. Różnię się z Sarrazinem w tym, że ja staram się obnażać obie kultury, na ogól uwypuklając ich negatywne cechy (bo pozytywnymi cechami są media przepełnione), aby poprzez poznawanie zrozumieć i mam nadzieję zaakceptować siebie i ich. Mieszanie genów wychodzi ludziom tylko na korzyść.  Sarrazin uważa natomiast swoją rasę za superior wobec innych, w tym wypadku akurat muzułmanów. Takiego prowokatora Niemcy nie miały już 70 lat!

Swoją drogą Sarrazin odcina się od poglądów prawicowych nacjonalistów jak Geert Wilders w Holandii, Filip Dewinter w Belgii,  Jean-Marie Le Pen we Francji czy Jörg Haider w Austrii, mówiąc: "to są niebezpieczni ludzie ale nie można przemilczać problemów tylko dlatego, że mówią o nich tacy ludzie?!"

To tak jakbyśmy twierdzili, że Ziemia jest płaska tylko dlatego, że nie lubimy osoby twierdzącej, że jest jednak okrągła.

Etykietowanie: islam tatarzy turcy
35 komentarzy

broerkonijn

Mam wielu znajomych Turkow, z ktorych z kilkoma sie przyjaznie. Mysle ze zgarnianie na jedna kupe Turkow i Marokanczykow jest bledem. Osobiscie doswiadczylem przeogromna roznice kulturowo-mentalnosciowa miedzy tymi dwoma narodami. Z Turkiem mozna pozartowac, napic sie, powaznie pogadac, pospzreczac sie a nawet konkretnie sie poroznic, a 2 tygodnie pozniej znowu razem zjesc rewelacyjna kolacje u niego i przy Raki czy piwku ponownie dojsc do porozumnienia. Moim zdaniem mentalnosciowo Turkom blizej jest do Wlochow, Hiszpanow czy Portugalczykow. Niestey, z Marokanczykami sprawa wyglada inaczej. I tu jest pies pogrzebany. Choc i Turcy i Marokanczycy sa w wiekszosci muzulmanami, to dla Turkow jest to normalna religia, a dla Marokanczykow jest to filozofia zycia, ktora w wielu wypadkach chca narzucic innym. Muzulmanski Turek swoja religie wyznaje w domowym zaciszu, w meczecie, w rodzinnym gronie. Marokanczyk ze swoimi przekonaniami sie obnosi, wszedzie weszy dyskryminacje, a jak sie z nim nie zgadzasz, to jestes wrogiem.

Wiatrak

Jak najbardziej się z toba zgadzam. Nie wrzucam Turków, Marokańczyków i Polaków do jednego worka. Każdy z tyvh narodów jest inny, ale maja jedną wspólną cechę w Holandii: są to pod wieloma względami podobne grupy z pochodzenia robotników najemnych, emigrujących "za chlebem". Ja widzę wiele analogii między tymi byłymi gasterbeiterami a dzisiejszymi Polakami w Niderlandach.
Myślę, że młody Marokańczyk po 11-9 bardzo się zradykalizował i troche to rozumiem gdybym sobie miał wyobarzić, że to grupa Polaków "Osamabinladskich" dokonała zamachu w NYC a teraz cały Zachodni świat paliłby obrazy MB Częstochowskiej.

Nie mam takiego porownania co broerkonijn, bo nie mam znajomych Marokanczykow. Ale chodzac na kurs Holenderskiego bylo pare Turkow i wyobrazcie sobie ze jedna z nich dopiero po 10-ciu latach pobytu w Holandi poszla na kurs! Dla mnie to troszke szokujace (10 lat!). Byl tez Turek ktory ozenil sie ze swoja siostra cioteczna (b. bliska rodzina bo z corka brata matki!) W ogole nie chcialo mu sie uczyc, fakt ze chodzil do pracy na nocki (tak przynajmniej mowil) a szkola byla codziennie rano. I to moze to bylo przyczyna? Troszke zyja w ''swoim swiecie'' jak w malej Turcji tu w NL. Ale rowniez mam pozytywne o nich zdanie. Przynajmniej ja sie z takimi ''pozytywnymi'' osobami spotkalam.

Nie mozna wrzucac Polakow do jednego wora z brudasami do Polak nawet jesli pochlaj party uskutecznia co drugi dzien to pod sklepem z wyciagnieta reka nie stoi:))

Kiwi a Polacy w Holandii (dokładnie w Hadze) nie maja małej Polski w NL? Jakbyś poczytała troszeczkę historii (nawet tej nieodległej) ożenek z kuzynka był w dobrym tonie w Europie (szczególnie wśród Elyyyt)

Do 76 roku w Nl.legalne w tym kraju bylo kazirodztwo....jestem w szoku:)Azapytana przeze mnie starsza Holenderka odpowiedziala ze to normalne...i ze na calym swiecie tak bylo!!!!!!stad oni tacy ulomni w wiekszosci:)

Nie wiem co maja Polacy w Hadze moze i maja mala PL tu w NL ? A co do tego ma historia adamsky ? Jak kojarzono rody krolewskie ''rzekomo dla dobra krolestwa'' to chyba nie to samo ? W wiekszosci przypadkow to byl przymus, a nie dobrowolna chec. A zreszta mamy XXI w. wiec nie cofajmy sie. Dla mnie to jest dziwne, nawet moja nauczycielka Holenderka byla tym zniesmaczona. Ale co kraj to obyczaj, jak tak chca niech tak robia. Ich sprawa.

Ja nie bardzo rozumiem jak chłopak który jest urodzony np. w Holandii, i tylko dlatego że jest pochodzenia marokańskiego nie jest europejczykiem, jest mniej inteligenty i należy do innej rasy? Kiedyś pracowałem z młodym Holendrem pochodzenia marokańskiego i bardzo dobrze wspominam nasze relacje, nawet kilka razy był u mnie na odwiedzinach. Chłopak bardzo bystry i inteligentny, znał bardzo dobrze pięć języków i mimo iż deklarował że jest muzułmaninem dość luzacko podchodził do swojej wiary (np. w ogóle nie stronił od alkoholu) On sam pomimo że urodzony w Holandii uważał się za Marokańczyka, bo jak mi tłumaczył nigdy nie czuł się w Holandii jak u siebie w kraju, bo on z jego uroda nigdy nie będzie w pełni zaakceptowany przez cały naród. Moim zdaniem młodzi pochodzący z innych krajów którzy np. mają na pieńku z prawem są słabo wykształceni a uczęszczali tu do szkół i tu dorastali, są między innymi porażką wychowania i systemu edukacji w Holandii.

ooo to jak od alkoholu nie stronil to NAPEWNO byl zajebisty!!!!:))

"Europa Zachodnia nie cierpi Arabów z innych powodów. Arabowie stanowią coraz większą część Zachodniego Świata."

1. Skąd wiesz? Mam wrażenie, że to Twoja interpratacja. Może ich nie lubią za życie na socjalu, rozrzucanie śmieci, popisy jazdy samochodem i słuchanie mp3 z telefonu na głośniku?
2. Dlaczego zakładasz, że Polacy nie lubią Arabów z innych powodów?

Na Twoim blogu raz jesteśmy MY Polacy, a raz WY Polacy. Ustal swoją tożsamość. Póki co mam wrażenie, że w zalżności od posta i wyrażanych poglądów trzymasz w ręce odpowiedni paszport.

@Wojt
To co masz w paszporcie nie decyduje o tożsamości. Tak jak możesz być wieśniakiem mieszkając w Warszawie :) Są Marokańcy, którzy integrują się, a są tacy, którzy na siłę pokazują, że są inni i nie nawidzą Holendrów nie wiadomo za co.

Hejnał nam niczego nie przypomina. Ta bajeczka o Turku co strzelał i dlatego jest hejnał przerwany ma tyle samego wspólnego z rzeczywistością co koń z koniakiem.

Hejnał grano rano z wieży zwaną budzielnicą. To była/jest melodia na pobudkę!!!!!!

Gdy robi się alarm to nie gra się rzewnej melodii, tylko robi alarm.

Resztę później przeczytam.

Budzielnica w poludnie?:):)OOOO to cos dla mnie:))

To prawda nienawisc Polakow do Islamu i Muzelmanow mnie dziwi. Zdumiewa Mnie fakt, ze czesto są to ludzie mlodzi
tzw. nawiedzeni katolicy, maja w sobie tyle nienawisci do czegos czegos w swym zyciu naocznie nawet nie doswiadczyli, nie dotkneli, nie poczuli.
Niektorzy na wakacjach w krajach islamskich zatkna sie z ta odmiena kulturą i tym bardziej nie potrafia zaakceptowac nawet stoju kompielowego muzelmanek, wytykajac im brak higiny !!! Nie probujac zrozumiec ze charakter stoju odpowiada klimat jak i religia.

@MK
Młodzi Polacy wyjechali zagrznicę, zobaczyli jak to jest cudownie żyć z muzułmanami i nie chcą tego w PL. Co Cię tak dziwi?

Wiatrak

Hejnał jest tylko symbolem, tak samo jak krzyż nie ma nic wspólnego z Bogiem a swastyka z faszyzmem, jacer. Cenię twoją wielką wiedzę ale się często zupełnie nie rozumiemy, albo twoją ambicją jest być na "nie" :-)
@Krystian: piszesz "Na Twoim blogu raz jesteśmy MY Polacy, a raz WY Polacy. Ustal swoją tożsamość." - a muszę? Muszę się określić po której stronie jestem? I jaki mam paszport? Polubisz mnie gdy będę Prawdziwym Polakiem-Katolikiem? Będziesz wówczas czytał Wiatraka?

Nie, Andrzeju po prostu czas skończyć z tą bajką, że hejnał, że Turek itp. Czas skończyć z mitami w Polsce, sam z tym walczysz. Mnie też w podstawówce tym raczyli.

dawno cie w Polsce nie ma, a między czasie ukazała się świetna książka Makłowicza o Kraku gdzie czytamy:

"Trudno uwierzyć, że miotana zaledwie z łuku, tak skutecznie przebiła wprzódy tkanke miekką miejskiego funkcjonariusza bezpieczeństwa. sprawą drugą jest uparte, bo poczwórne, granie melodii w stanie zagrożenia. Logiczne byłoby trąbienie raczej czegoś panicznie niepokojącego, w rodzaju trrrrtututututututuuuu, bez zważania na owe crescendo, diminuendo czy pianissimo. Strażnik był zatem artystą w obliczu apokalipsy."

Tak że Andrzeju, nie jestem na "nie" tylko sprawy potoczyły się dalej, o których możesz nie wiedzieć, bo nie mieszkasz w Polsce. O czym informuje. :)

Edyta, hejnał nie jest grany TYLKO w południe, jest grany co godzinę.

Przestańmu wierzyć w mity, że Wałęsa skakał przez płot, przestanmy wierzyć, że Turek z łuku zastrzelił trębacza :D

I jeszcze jedno. Mamy w Polsce polskich muzułmanów, zyją gdzies tam na wschodzie. Dostali ziemie od Sobieskiego, spolszczyli się i zawsze wierni byli koronie. Niedawno odwiedził ich książę Karol. Dlaczego? chyba się nie trudno domyśleć, chciał zobaczyć jak muzułmanie mogą wtopić się w chrześcijańskim kraju. Ci muzułmanie to resztkówka tego co było w IRP. Tolerancja, ale jednocześnie podporzadkowanie Królowi. Czy to jest możliwe w świecie demokracji? Wątpie.

Wiatrak

Jak już pisałem, zupełnie się nie rozumiemy. Ja nie piszę o mitach ani w nie "wierzę". Widocznie czytasz nieuważnie, bo byś zauważył zdjęcie (powyżej) modlitwy polskich Tatarów o których sam piszesz. Zdjęcie to zrobiłem 2 tygodnie temu, w tej "twojej" Polsce która ty znasz tak dobrze.
Mniejszości narodowe (Litwini, prawosławni, Tatarzy, Niemcy, Rusini i nawet Kaszubi) dopiero w ramach Unii dochodzą swoich praw. Dopiero od kilku lat zaczęły pojawiać się dwujęzyczne nazwy miejscowości i dopiero teraz Unia daje im fundusze na pielęgnowanie tradycji, budowę kościołów, itp.
Nie będę się licytował kto gdzie mieszka i jak długo jest w Polsce i na ile ją zna. Każdy zna swoją Polskę (i Holandię). Ja piszę o tym co widzę na własne oczy i co słyszę od... (m.in.) Tatarów :-)

Niestety po 11 września islam będzie nam się bardzo źle kojarzyć chyba już do skończenia świata.
Na co sobie zresztą radykalne skrzydło islamu bardzo zasłużyło.
Nie wróże nigdy dobrych realcji pomiędzy tymi dwoma światami.

Po przeczytaniu powyższego artykułu utwierdziłem się w jednym. W tym, że Zofia i jej podobni BREDZĄ twierdząc, że:
- Holendrzy (OCZ) zawdzięczają swój dobrobyt WYŁĄCZNIE własnej pracowitości i przedsiębiorczości
- Holandia (CZ) jest z zasady tolerancyjna i z dobrego serca dzieli się ciężko wypracowanym dobrobytem z biedniejszymi, zaś strażnik Wilders (i jemu podobni) robią jedynie "porządki z jednostkami wybitnie nieprzystosowanymi"

"Zachodnia Europa przyjmowała muzułmanów chętnie w latach ‘60 i ‘70 ubiegłego wieku po zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą było olbrzymie. Nikt wówczas nie patrzył w przyszłość, nikt nie zastanawiał się czy ci muzułmanie zostaną w Europie, czy założą tu rodziny, czy będą chcieli otwarcie wyznawać swoja religię i kultywować swoim tradycjom. Nikogo to nie obchodziło.
Teraz w roku 2010 ci muzułmanie mają już po 60 lat. Ale przeżyli tu większą część swego życia, założyli rodziny, porodzili dzieci. Na europejskie warunki; dużo dzieci. Te dzieci mają już 20-30 lat i są znacznie bardziej widoczne i irytują europejczyków. Irytują swoją liczebnością. Irytują może najbardziej tym, że nie ma już z nich pożytku. Swoją robotę zrobili, są już nieproduktywni i są tylko obciążeniem dla Europejczyków."

Eh, ta ludzka hipokryzja!

Po drugie, czytając artykuł i oglądając programy rocznicowe (9/11) uzmysłowiłem sobie, że obecny poziom nienawiści OCZ + części Cywilizacji Wschodniej (w tym Polaków) do muzułmanów jest jednak (wbrew temu co twierdzi Andrzej w swojej bajce o hejnale) przede wszystkim pochodna wydarzeń z początku obecnego stulecia.
Ktoś powiedział, że najlepszym narzędziem, by WŁADZA trzymała ludzi za mordę jest STRACH. Krwawe przedstawienie w kilku aktach, którego jesteśmy przez ostatnie 10 lat widzami/uczestnikami doskonale tę prawidłowość potwierdza.
Jak dobrze się zastanowić, to do 9 września 2001, przeciętny Amerykanin
o świecie muzułmańskim nie wiedział praktycznie NIC. Podobnie zresztą jak przeciętny Europejczyk, do którego z rzadka docierały echa odwiecznych "przepychanek" w oddalonej o lata świetlne strefie Gazy i który epizodycznie śledził wcześniejszą wojnę W TYM SAMYM Afganistanie - tyle tylko, że wówczas nie była to wojna przeciwko muzułmańskim ekstremistom, lecz interwencja wspierająca reżim komunistyczny.
Przeciętny Europejczyk (CZ) mógł zginąć ewentualnie od wybuchu zupełnie niemuzułmańskiej bomby w Hiszpanii, Włoszech bądź Irlandii Północnej, co wcale nie powstrzymywało go od urlopowych wojaży, ale wystarczyło KONTROLOWANE ZBURZENIE dwóch wież, by STRACH ogarnął cały cywilizowany świat.

Ze STRACHU przed muzułmańskim atakiem, "cywilizowani ludzie" są w stanie zrobić praktycznie wszystko. Ze STRACHU przed ekonomicznym kryzysem i ekologiczną zagładą nasza cywilizacja jest w stanie zgodzić się na bardzo wiele.........

2Ct
Tutaj bylabym troche ostrozniejsza. Za malo jeszcze wiemy o mechanizmach tych wydarzen. Jak zwykle chodzi o pieniadze, tym razem pochodzace z ropy naftowej i o sama rope, bez ktorej USA nie moze egzystowac. Ale naklada sie na to wszystko cien wiary. Amerykanie sa bardzo tolerancyjni, maja mnostwo miejsca w swoim Fort Knox. Religie naprawde sobie nie przeszkadzaja. Muzulmanie uprawiaja swaja wiare na rowni z Mormonami. Ze wzgledu jednak na wciaz zmieniajacych sie prezydentow, a glownie ze wzgledu na te pieniadze, ktore stoja za kazdym kolejnym prezydentem, jest im coraz trudniej manewrowac. Przeciez oni sami wyszkolili Talibanow do walki z Rosja, a potem im Talibanowie odplacili pieknym za nadobne. 9/11 jest jednak zbyt bolesny, by go dyskutowac. Dotad pamietamy, gdzie bylismy i co robilismy tego dnia. Na dodatek ten koszmarny konflikt miedzy "wolnym" a feudalnym swiatem. Gdyby Arabowie nie byli tak zniewoleni przez religie, to moze by i wyszli na ludzi, ale trzeba na to wielu pokolen. Jak dlugo ich normy obyczajowe akceptowane sa przez nas, Europejczykow, niewiele sie zmieni. To przeciez nie islam narzuca burke czy chuste na glowie, ale imam, czy inny kacyk, podajacy sie za interpretatora Koranu.
Sliski temat. Az sie dzwie, ze Andrzej tak odwaznie na te wojne wyrusza...
Jest przeciez jeszcze sprawa panstwa Izrael. Amerykanie chyba tez zaluja, ze wypchneli Zydow do domu, zamiast dac im Manhattan. Tez gory pieniedzy. Ale przynajmniej moga trzymac swoja flote na obrzezach Azji Mniejszej...

Adamsky sam nie wiesz o co Ci chodzi, albo czego sie czepnac. Najpierw ja, teraz moja byla nauczycielka. Hmm, to swoja droga ciekawe, lapiesz sie jak tonacy brzytwy. Jak tak Ci przeszkadza reakcja mojej nauczycieli Holenderki co przeciez wedlog Twojego myslenia powinna ''kazirodztwo'' zakceptowac w koncu w NL jest to legalne. A jak legalne to znaczy ze wszyscy powinny to powielac i NIKT nie ma prawa powiedziec ze mu sie nie podoba :) Adamsky moge Ci podac adres do niej to jej to osobiscie powiesz zeby sie zajela rodakami a nie muzulmanami, moze jeszcze w szkole uczy ?
Powiem Ci jeszcze raz, ale juz ostatni Twoimi ''ulubionymi'' metodami.

Jesli ktos nie lubi dzemu brzoskwiniowego to nie znaczy ze chce aby go nie bylo badz zakazali aby byl w w sprzedazy. Poprostu go niekupuje.

Mam WIELKA nadzieje ze teraz zrozumiesz?

PS. Proponuje Ci abys sobie poszukal jakiejs fajnej dziewczyny, a napewno Cie wszelkie frustracje i zlosliwe mysli opuszcza. Czego Ci zycze ''zlosliwy chlopcze''

Temat uwazam za zamkniety bo on i tak do nikad prowadzi. Milego dnia.

Dobra Kiwi widzę,ze muszę do Ciebie DRUKOWANYMI,bo inaczej nie zrozumiesz. To była moja ironia, na "obruszenie się Twojej nauczycielki", która lepiej by się obruszyła na to co się dzieje dookoła niej - jej rodaków, a nie zajmowała się "ożenkami kuzynostwa" muzułmanów . Akurat ten temat byłby moim ostatnim argumentem przeciw muzułmanom, bo dotyczy akurat każdej nacji i kultury. Słowo zacofana w przypadku Polski tym razem użyłem ironicznie, akurat w tym temacie Polska jest bardziej postępowa od tego Idealnego "zachodu". Mam nauczkę,ze z Toba się nie dyskutuje...

"nawet moja nauczycielka Holenderka była tym zniesmaczona" - hmmm patrz , a to ważne mieć autorytety Droga Kiwi. Sadze ,ze nawet Twoja Nauczycielka wie o tym ,ze kazirodztwo jest legalne w Holandii (znaczy nie jest karane, jak w przypadku zacofanej Polski). W Światłej Szwecji braciszek może legalnie ożenić się ze swoja siostra przyrodnia...Porozmawiaj sobie o tym ze swoim szkolnym autorytetem. Jest takie miasteczko w Holandii słynne z właśnie miłości miedzy członkami rodzin. Nie pamiętam nazwy , opowiadał mi o tym pewien Holender wiele lat temu.

Wiatrak

To miasteczko pod belgijską granicą zwie się Sint Willebrord - zresztą w Holandii jest więcej osobliwych miasteczek-enklaw izolacjonizmu, szczególnie religijnego.

Jacer:)
Ja tak lubie pospac ,ze slysze dopiero ten w poludnie......i to nie zawsze:)))

adamsky robisz sie ''glupi filozof''. A Ty masz jakies autorytety ? Po Twojej wypowiedzi nie sadze. To ze cos jest legalne nie znaczy ze jest dobre/normalne. Pomysl co jest jeszcze w NL legalne...
I skoro tak Ci sie to podoba, to jak bedziesz szukal zony to rozejrzyj sie napierw po rodzenstwie, ''w rodzinie nic nie zginie''.
Wiec powodzenia fanatyku kazirodztwa, oby Ci corka (na stare lata) nie wpadla w oko ;)

Ciekawy temat....Adres Wiatraka znalazl przypadkowo moj chlopak w Telegraafie,wiec zaczelam zagladac,fajnie poznac rozne opinie o tak drazniacym w tych czasch temacie czyli przystosowanie muzulmanow do zycia w Europie.Mieszkalam w Holandii 6 lat teraz mieszkam 4 lata w Belgii blisko holenderskiej granicy,gdzie wiekszosc to turcy i marokanczycy,ktorzy w latach 60 tych pracowali w lokalnej kopalni.Kopalnia jest juz naturalnie zamknieta,a spolecznosc sie potroila.Nic w tym negatywnego gdyby ci ludzie sie przystosowywali do zycia spol. jak inni.niestety tak nie jest.Prawie nigdy nie jade do centrum sama,poniewaz jestem zaczepiana przez tureckich mlodych osobnikow poprzez slowa "hey ts ts"i jak nie odpowiem nic lub nie spojrze odpowiadaja..."vieze hoer"..(brudna kur..a"....az przykro sluchac.Mlodzi ludzie wola sie raczej zajmowac nielegalnym handlem,jezdza mercedesami calymi dniami.Loverboy to powszechnie znane haslo jako alfons i jest zmora mlodych naiwnych nastolatek.Mlode dziewczyny zakochuja sie w takim turku,dostaja mnostwo prezentow a pozniej musza pracowac w klubach i oddawac pieniadze dla ülubionego".To tylko jeden temat z morza innych.Drugim jest oczywiscie brak znajomosci jezyka.Lekarze by zrozumiec chorobe turka czy marokanina,musza uczyc sie ich jezyka!!......szalone ,ale prawda.Moj chlopak jest postronie Geerta Wildersa i zauwazylam,ze staje sie rasista,ma dosc tego wszystkiego.Niewiem czy to jest prawidlowe,ale nic nie moge na to poradzic.....Dlaczego nie ma tu problemow z chinczykami czy italianami.....?....bo ci wszyscy ludzie ciezko pracuja na swoj chleb tak jak normalni ludzie.
Moglabym sie dlugo rozpisywac na ten temat,ale i tak nic na to nie poradza i w tym jest problem.

Kiwi naucz się czytać, zamiast rzucać inwektywami. Jak nie potrafisz napisać riposty wróć do podstawówki. Pokazałem jak ludzie są obłudni i tyle, mam gdzieś ze ktoś się żeni z kuzynka, nie czuje niesmaku - nie mój problem, jak nie jest zabronione niech się żenią. Mam to gdzieś. Przynajmniej nie udaje ,ze żyje w idealnym świecie a inni są beee a mój kraj i kultura są idealne. Wskaz mi zdanie, które sugeruje ,ze mnie się podoba kazirodztwo? Gówniarz jesteś i tyle. Forum powinno być spersonalizowane , wtedy nie którzy zastanowili by się dwa razy zanim by komuś co chcieli "wrzucić w usta". Co raz więcej internetowych "bohaterów" na tym forum.

To po co adamsky piszesz do mnie na ten temat ?? Udawadniasz mi ze to legalne w NL w Szwecji, i co z tego ? Sam chcesz nie wiem co osiagnac/udowodnic ??? Co mozna sobie innego myslec o kims kto tak przy tym obstaje ??? A czy ja jestem temu przeciwna podaj mi przyklad gdzie to napisalam ??? To dla mnie dziwne i to wszystko. Mam tez prawo do tego zeby czuc niesmak, ale to nie jest zabranianie !!! I kto tu czytac nie umie ??? Dla mnie to oni moga i charem zakladac ich sprawa i kultura. Nie jestem NICZEMU przeciwna dopoki to nie jest na cudzej krzywdzie. A jesli to jednemu i drugiemu odpowiada to ICH SPRAWA ! ''bohatera'' to sam z siebie robisz i na glupia ironie szukaj glupiego. Moze sie zlapie, jak Ci sie ''riposty'' zachciewa.

Ja myślę, że Polak może czuć niechęć do Turka, gdyż podświadomie zdaje sobie sprawę, że jest on jego konkurentem na rynku pracy. Polacy i Turcy będą zazwyczaj konkurować o te same stanowiska, niewymagające kwalifikacji. Turcy czują to samo do nas.

Turcy jako ludzie nie różnią się zbytnio od nas, może są trochę bardziej poważni. Ze swoją religią faktycznie się nie obnoszą.

Chyba prawdziwym problemem w Holandii, Niemczech nie są Polacy, czy muzułmanie. Jestem pewny, że problem leży w nacjonaliźmie obywateli zachodniej Europy. Otóż, oficjalnie mówią o swojej tolerancji, uważają siebie samych za tolerancyjnych. A w tym samym czasie szydzą z biednego polaczka i zacofanego turka. Nie chcą ponosić kosztów integracji, asymilacji nowych przybyszów. Nie chcą widzieć Polaka jako swojego kierownika. Za to czerpią pełnymi garściami z taniej siły roboczej. Dzięki imigrantom ceny artykułów są niskie. Rolnictwo, budownictwo, logistyka, część branży usług są tańsze. Na zachodzie pracuje spora część polskich wykwalifikowanych robotników dostarczających tanie i niejednokrotnie lepsze usługi od rodzimych fachowców.

Rasy ludzkie są tylko 3.
Biała, czarna i żółta.
Turek czy Marokaniec to ta sama rasa co Polak i Holender.

Wiatrak

Świat arabski w wielkim poruszeniu. Kto żyw ucieka do spokojniejszych i zamożniejszych krajów. Teraz Libijczycy: http://www.youtube.com/watch?v=LQesAADFClE
Fort Europa musi budować coraz wyższe mury http://www.wiatrak.nl/node/11514 przed wciskającą się zewsząd biedą. Strażnicy granic w stałym pogotowiu. Byli strażnicy z granicy NRD znowu się przydają.

Zgadzam sie z Placebo. Znam kilku Turkow, Marokanczykow, Egipcjan i wielkiej roznicy miedzy nimi a Polakami nie widze. Nie porwalabym sie o stwierdzenie, ze rasy te sa mniej inteligentne niz rasa biala. Ot ludzie, kazdy ma swoje wady i zalety, jeden jest mniej religijny inny bardziej, jeden ma wieksze ambicje, inny mniejsze. Fakt, ze chyba wiekszosc Polakow i Turkow to konkurencji na te same stanowiska pracy. Nie wiem jak to jest w praktyce, slysze tylko cos od czasu do czasu. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze moi koledzy i kolezanki, czy to w pracy, na studiach czy jakis kursach, to inteligetni ludzie o tureckich, marokanskich czy egipskich korzeniach. Mam kolezanki z chustami na glowach, ktore w czasie przerwy ida na modlitwe i jakos to nikomu nie przeszkadza. Kazdy sam wypelnia swoj wolny czas. Moze mam doczynienia z niereprezentatywna grupa.

Panie Andrzeju, nie tylko swiat arabski jest w wielkim poruszeniu. Caly swiat jest w ogromnym poruszeniu. To chyba naturalne zachowanie, aby uciekac przed niebezpieczenstwem. Ludzie widza, co sie dzieje wokol nich i szukaja bezpieczniejszego miejsca. Ciarki przechodza po plecach jak sie widzi, co tam sie dzieje i jak akcja sie dalej bedzie toczyc. Widze tylko, ze bez wzgledu na piekne slowa i zapewnienia, ze bezpieczenstwo ludzi jest priorytetem numer jeden, to chodzi tylko o zloza ropy.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi