Polska, krzyż, rasizm, demokracja
Na tym zamykają się porównania.
Polski naród nie jest takim jak o sobie sam myśli.
Od momentu odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918 Polacy karmią się mitami. Jest to zrozumiałe, bo dla potrzeby chwili potrzebna była HISTORIA uzasadniająca istnienie państwa polskiego. Te mity przekazywane z pokolenia na pokolenie zostały po roku 1944 jeszcze bardziej utrwalone z jeszcze bardziej zrozumiałych względów jako, że Polacy musieli sobie przyswoić Nową Polskę na Nowym Terytorium z narodem przenicowanym w stopniu jakiego historia nie zna. Regiony które zamieszkiwane były przez niemal 50% ludności prawosławnej a reszta po trosze katolików, Żydów, Niemców, Rosjan i nawet Holendrów musiały zamienić się w 100% rasowo czyste regiony katolickich Polaków.
Dzisiaj Polska to naród homogeny ale tylko na papierze, zlepiony w szybkim tempie z bardzo wielu różnych grup etnicznych do tego niemal nikt nie mieszka na ziemi swoich dziadów, czyli bez własnej świadomości, próbujący w ciągu ostatnich 100 lat przybrać sobie nową świadomość. Najłatwiej jest to zauważyć na architekturze domów 100. letnich jak i tych nowo budowanych. Całkowity brak ciągłości kulturowej. Ten naród w znacznej części ma bizantyjskie rodowody religijne cechujące się adoracją prawosławnym ikonom; Matki Boskiej Ostrobramskiej, Częstochowskiej, Kodeńskiej, Ojcu Świętemu (ale tylko naszemu) i tysiącom innych symboli wiary. Krzyż na Krakowskim Przedmieściu jest także symbolem tej części polskiego społeczeństwa. Połowy polskiego społeczeństwa. Tej połowy czującej podświadomie, że jej korzenie leżą nie na Zachodzie. Druga, progresywna połowa walczy z tą pierwszą. To jest walka która sie odbywa w każdym Polaku. Każdy z nas stoi w rozkroku między Wschodem i Zachodem.

Dzisiejsza Holandia stoi także w rozkroku.
Połowa społeczeństwa holenderskiego boi się islamu. Boi się i chce się go pozbyć. Dlatego głosowała za Wildersem. To jest ta połowa mniej wykształcona, prostacka, kierująca się instynktami a nie rozumem. Każda chusta, każdy półksiężyc jest ich wrogiem. Karmieni są nienawiścią od 11 września. Podobnie jak Polacy karmieni są nienawiścią do Niemców i Rosjan. Druga, ta progresywna i wykształcona część holenderskiego społeczeństwa choć także nie przepada za islamem i muzułmanami we własnym kraju to jednak zdaje sobie sprawę, że rasizm, dyskryminacja, Wilders nie może wziąć góry w Europie XXI wieku. Te niskie uczucia są podłe i niegodne Europejczyka.
Gdy wyniki wiosennych wyborów zmuszają do tworzenia koalicji rządowej z partią rasistowskiego populisty Wildersa to zdrowy rozsądek polityków w Hadze każe im temu się opierać. Ten dylemat ukazał słabość DemoKracji gdzie Władza Ludu nie jest do zaakceptowania przez elity władzy w Hadze.
Czy Wilders wejdzie do rządu, czy nie - tego nie wiem. Nawet jeśli wejdzie to długiego żywota ten rząd mieć nie będzie. Tak jak nie wiem, czy sprzątnięty będzie krzyż na Krakowskim Przedmieściu, sprzed pałacu który nomen omen odbudował car Aleksander II i do niedawna zwany był namiestnikowskim. Polska pełna jest krzyży.
Codzienne życie Polaka nie ma nic wspólnego z religią. Codzienne życia Holendra nie ma nic wspólnego z islamem.
Ale czy to jest wszystko ważne? Wydmuchane problemy.
Każdy i tak ma swoją prawdę.
Barykady buduje się dzisiaj w Holandii i w Polsce.




broerkonijn
Domyślam sie, że piłeś do mojej osoby w jednym ze swoich wcześniejszych tekstów.
Odpowiem ci , że podpisuję się pod wizją silnej ale odbiurokratyzowanej Europy, gdzie poszczególne państwa zachowują dużą niezależność od Brukseli i niezależnie od wielkości mają równą ilość głosów, na wzór USA.
Nasuwa mi się jednak takie spostrzeżenie, że bardzo zbliżony program prezentował w tej kwestii były Prezydent RP, któremu z dużą łatwością przypinano w tym momencie łatkę euro- i ksenofoba oraz nacjonalisty. Dziś ci sami ludzie z dużą łatwością są w stanie dostrzec wiele pozytywnych aspektów i haseł w programie partii Wildersa, która jest przecież nieporównywalnie bardziej populistyczna, żeby nie powiedzieć rasistowska w swoich poglądach.
2CT, dlaczego Miep bedac imigrantem automatycznie obraza sama siebie?Te linki ktore wkleila to fakty.Chyba sluchales debat przedwyborczyk w ktorych Wilders wymienial te wszystkie problemy i dane kosztow imigrantow.Nie wiem tylko dlaczego Polacy sa tak tym urazeni.Jezeli ma sie tu legalna prace, placi sie podatki, jest sie ubezpieczonym,dostosuje sie w miare do kultury i tutejszych obyczjow i zyje sie wedlugl praw, to Wilders jest ostatni,ktory nie zaakceptuje imigrantow(obojetnie jakiej narodowosci)Ci ktorzy kombinuje jak kon pod gorke(niestety miedzy nimi tez wielu Polakow)to nie tylko o sobie maja negatywne zdanie, ale tez o uczciwych i ciezko pracujacych Polakach.
ja sie nie "licytuje " to ty sie licytujesz . Dalsza rozmowa nie ma sesu z takim ......hmmm no wlasnie z kim ?
a twoje zakonczenie "bredni " to naprawde blysk twojej inteligencji zenada .........
Miep - nie chce prowadzic tej samej dyskusji z Toba co z Zosia. Napisalam wczesniej ze EU to wspolzycie oparte na obopolnych zyskach i obopolnych obowiazkach rowniez stratach. Chodzi o to by moc dyskutowac o tym, czy Pl czy NL wychodzi na tym lepiej trzeba znac fakty i liczby.
Polska tania sila robocza (ktorej notabene Holandia potrzebowac bedzie przez kolejne kilka lat) jest czescia skladowa tych zyskow. Tak samo jak czescia skladowa zarobione tutaj pieniadze i wydane w PL.
Dlatego pisze o zyskach z handlu miedzy Polska i Holandia - zyskach dla PL i zyskach dla NL.
2CT czytaj dokladniej co ja pisze!Wcale sie nie domagam tego aby biedni placili wiecej!Stwierdzam tylko fakty.
Zosiu nie pokusisz się odpowiedzieć na moje pytanie?
Karina D mnie chodzi o to, ze gdy np Polska wplaca do Uni 6 mld to otrzymuje od uni 10 a Holandia wiecej wplaca jak otrzymuje poniewaz to co jeszcze potrzebne jest Polsce nie jest potrzebne Holandii(autostrady np)O to mi chodzi.Prosciej nie moge wytlumaczyc
Zosia, każdy idiota wie, że na obecnym etapie Polska więcej otrzymuje niż wpłaca. Nie musisz tego prościej tłumaczyć, bo tego w ogóle nie trzeba tłumaczyć. Używasz argumentów populistów, którzy twierdzą: "rozszerzenie Unii było złym pomysłem, bo TAMCI wyłącznie biorą a NIC nie dają!" Problem polega na tym, że ci populiści mówią wyłącznie o jednej stronie medalu, bo tak wygodniej, natomiast bardzo niechętnie wspominają o drugiej stronie. Ile stare kraje faktycznie ZYSKAŁY na rozszerzeniu? Bardzo interesowałyby nas konkretne kwoty podane w mld euro. Jak znajdziesz te dane do daj znać, możesz np. zapytać męża.
Jeżeli chodzi o stosunki Polski i Holandii to strasznie trudno się z tobą dyskutuje - używasz zbyt wielu wykrzykników.
Życzę ci, byś - kiedy już trafisz do wymarzonego domu spokojnej starości - doświadczyła profesjonalnej opieki np. młodych Polaków, którzy będą tam zatrudnieni. Może wówczas doświadczysz na własnej skórze, że "stara Europa" też coś zawdzięcza tym "nowym krajom" i ze wszyscy jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.
PS
Pragnę cię jeszcze osobiście przeprosić za to, że my imigranci zarobkowi ze Wschodu, zalewający bogatą część Europy, jesteśmy winni również temu, że twoja i męża emerytura może zostać uszczuplona o jakieś 14%. Przepraszamy. Przecież jakoś logicznie trzeba społeczeństwu takie niespodziewane cięcia uzasadnić, prawda?
Winnych kryzysu finansowego nie było, nie ma i nigdy nie będzie. Z punktu widzenia prezesów banków, zjawisko to miało charakter czysto wirtualny. O wiele mniej wirtualny charakter ma dla przeciętnego zjadacza chleba, który ma prawo czuć się oszukany i sfrustrowany.
Frustracja musi znaleźć ujście i w tym momencie pojawia się pole do popisu dla populistów, którzy na społecznej frustracji budują swój polityczny kapitał.
Zosiu - nie odpowiedzialas mi na pytanie, nie musisz tlumaczyc mi faktu ze Holandia jest bogatsza od Polski. Nie zadalam Ci pytania poniewaz nie znam odpowiedzi na nie, badz potrzebuje Twojej rady. Zadalam je, poniewaz jak zwykle piszesz zeby pisac, kierujac sie wyssana z palca ''niewiedza''.
Nie podawaj rowniez przykladowych 6 czy 10 mld. Podaj prosze (te informacje daja sie znalezc) wysokosci skladek obu panstw w ostatnich niech bedzie 5 latach, wysokosc dotacji udzielonych obu panstwom, oraz (niech bedzie) szacunkowe zyski z handlu miedzy Polka i Holandia.
Wowczas poro
Wowczas porozmawiamy rzeczowo, zamiast potakiwania Holandii tylko dlatego ze nie jest Polska.
Zosia napisala - ''Holandia wplaca do Uni wiecej niz otrzymuje''
To jest wlasnie wyssane z palca przypuszczenie. By je zweryfikowac nalezy dodac i odjac wszystkie naklady Holandii i jej zyski, lacznie z zyskami firm, ktore zarabiaja na polskim rynku zbytu, polskiej taniej sile roboczej w PL i NL itd itd. Ty zas jak zwykle grasz w czarno-bialym filmie dostrzegajac jedynie koszta w postaci skladek i zyski w postaci dotacji.
Miep
Prosiłaś żeby zakończyć ten temat, więc zakończmy go w tym momencie, jeżeli nie chcesz by ktoś cię na tym forum obrażał, urażał twoje rasistowskie poglądy i wytykał niepełnosprawność umysłową. Na tym etapie jeszcze się powstrzymam, ale jak podeślesz jeszcze kilka linków nie na temat, to będę musiał Andrzeja prosić o założenie blokady na moje dalsze wypowiedzi.
Powiem tylko tyle, starałem się uargumentować maksymalnie swój punkt widzenia, jeśli cie to nie przekonuje, twoje prawo - korzystaj sobie dalej z programvergrlijking, stemwijzer i głosuj na kogo chcesz.
Przypominam, że dyskusja dotyczyła POLAKÓW w Holandii i moje argumenty i dane WYŁĄCZNIE do tego się odnoszą -
linki, które przesyłasz dotyczą problemów imigracji w Holandii W OGÓLE. W którym miejscu padają konkretne dane o kradnących, oszukujących i wyłudzających świadczenia Polakach (być może przeoczyłem)?
Poza dane w nich zawarte są delikatnie mówiąc "przefiltrowane" na potrzeby ideologii panów z PVV, dla mnie nie są one obiektywne, wybacz.
Jeżeli chcesz kontynuować to proszę bardzo, ale zanim cokolwiek napiszesz, pamiętaj, że sama jesteś IMIGRANTEM, więc tym co piszesz automatycznie obrażasz SIEBIE SAMĄ, zanim zdąży zrobić to ktokolwiek inny na tym forum. Definicję allochtona powinnaś przyswoić sobie w pierwszej kolejności ty sama. Pozdrawiam.
Miep
No więc tak:
- "polskie blachy" tankują na holenderskich stacjach
1. huurtoeslag - pracujących dla biura pośrednictwa pracy nie bieżeny pod uwagę, wynajmującym mieszkanie na własna rękę z reguły nie przysługuje bo płacą grubo ponad 700 euro/miesiąc, zostają posiadacze mieszkań socjalnych, do tego trzeba zmieścić się z zarobkami - znikomy odsetek odsetek.
2. zorgtoeslag - po pierwsze trzeba być ubezpieczonym (pośredniaki często omijają procedury), uzależniony od zarobku - nie każdy dostaje 100% kwoty
3. zwrot podatku - najpierw przez cały rok płacisz, żeby cokolwiek dostać z powrotem, nie zawsze dostajesz, czasem musisz dopłacić
4. dodatki na dzieci - dodatki na dzieci przysługują, nawet gdy mieszkają w Polsce (o ile kojarzę to nie mozna pobierać 2 dodatków jednocześnie pol/hol).
5. socjal - nie znam dokładnych danych, ale pamietam statystyki z 2009 z których wynikało, że Polacy w Holandii korzystają z socjalu w ZNIKOMYM stopniu. Masz jakieś dokładne dane?
6. "Pożyczki i nawiewają" - miałem problem w hol. banku (nie z mojej winy) nieprawidłowo zaksięgowany przelew na kilkaset euro - "ścigali" mnie w Polsce przez 2 lata aż do ostatecznego wyjaśnienia sprawy.
7. Kary i mandaty - człowiek "na polskich blatach" płaci mandaty "od ręki" GOTÓWKĄ. Nie oglądasz "Wegmisbriukers"?
8. Tysiace niepłaconych rachunków - konkrety proszę a nie demagogię.
Ponadto punkty 1 do 4 to przywileje przysługujące każdemu żyjącemu w tym kraju, pracującemu, płacącemu podatki - jednym słowem spełniającemu warunki by takie świadczenia otrzymać. Nie rozumiem dlaczego umieszczasz je po stronie czyichś zysków albo strat ?
Piszesz bzdety i tyle.
Chcesz się dalej licytować?
Powiem ci tak, jeżdżę na żółtych blatach i gó..no mi (za przeproszeniem) do tego, na jakich blatach jeżdżą inni.
Odnoszę wrażenie że zawiść przez ciebie przemawia. Najlepiej krytykuje się innych (moralność Dulskiej), skąd tyle wiesz o wyłudzeniach, nienależnie pobieranych zasiłkach, mandatach, niespłaconych pożyczkach, może z autopsji? Sąsiad w Pl wybudował fajniejszy dom niż ty masz w Hol i żal ci d..ę ściska, czy jak, bo nie rozumiem.
Wolnoć Tomku w swoim domku........
2CT nie masz za co przepraszac.14%mniej lub wiecej emerytury to nie problem.Jak juz calkiem upadniemy finansowo, to pojedziemy do Polski:-)a jezeli chodzi o dom starcow hmmmm....moge tego luksusu nie doczekac:-)))nie ma sie co martwic na zas:-)
Karina piszesz ze Holandia zarabia na taniej sile roboczej i na polskim rynku . A myslisz ze w tym wypadku Polska i "tania sila robocza "nie wzbogaca sie na np. Holandi ? Jak myslisz gdzie zostaja "Holenderskie pieniadze "?
A nawiazujac do zyskow firm ktore zarabiaja na poslkim rynku to pomysl ile podatkow i wyplat zostawilu te firmy w PL , wiec chyba moga tez cos z tego miec czy moze musza tez te zyski oddac "taniej sile roboczej "?
Foxxiu
ja w NL jestem juz 2/3 mojego zycia wybacz mi lingwinisto ze nie potrafie tak jak ty pieknie pisac po polsku ale wole miec braki w pisaniu jak w mysleniu
W 2010 będzie znacznie więcej. Jak już pisałem, Holandia świetnie na Polsce zarabia; eksportem, tanią siła roboczą. Shell, Unilever, Media, Banki, Philips/LG. To tylko te grube ryby.
kiwi tu nie chodzi o czas wejscia do Uni tylko o kwocie jaka pobiera Polska a jaka Holandia i o roznicy w skladkach unijnych tych panstw.
Po co Polsce potrzebna jest przynaleznosc do Unii Europejskiej?
Po co Uni Europejskiej Polska?
Wspolzycie bazujace na obopolnych korzysciach. Pytanie tylko - kto lepiej na tym wyjdzie?
Broerkonijn - good point! jeszcze bardziej niz ''rejestracja kabanosow'' martwi mnie Codex Alimentarius. Zdrowe zywienie zagraza przemyslowi farmaceutycznemu, wiec cos z tym trzeba zrobic; wprowadzimy kodeks zywnosciowy!
Teraz to sam sobie zaprzeczasz, piszac o planie Marshalla. Przypomnij sobie jaka w europie byla bieda, zeby nie ten plan Marshalla to kto wie jak by dzis bylo w europie ???
A Slowenia to rzeczywiscie niezbyt dobre porownanie. Latwiej ogarnac podworko ktore ma 300m + kasa z USA, niz np. 3 hektary.
A jaka to roznica od kogo bysmy wzieli kase ? Na kogo by nie padlo to i tak na jego lasce bysmy byli. Moze byly by bardziej korzystne, a moze i nie ? Napewno nie chcieli nam dac ot tak sobie ? Zobacz co sie stalo z Grecja, Niemcy sie buntuja ze nie chca juz sponsorowac Grecji wiec Grecja wpadla na pomysl zeby sprzedac pare wysp. Pierwsi Niemcy wyciagaja raczki. Czyzby przypadek, czy przemyslana gra ??? Wiesz mysle ze moze i wydaje nam sie ze cos wiemy, ale tak naprawde niewiele wiemy :) bo niby skad ? Z gazet, TV ? Ale jak niewiadomo o co chodzi to zawsze o jedno ''kase'' chodzi. Nie o dobre checi.
Zosiu - jakie kwoty dostaje Polska i Holandia? Jakie skladki placi Polska i Holandia i (co rownie wazne) jaka czesc PKB dla obu krajow one stanowia?
Zosiu to jest tak samo jak z podatkiem od mieszkania im masz ladniejszy/drozszy tym placisz wiecej. Polska jest biednym krajem co dopiero przystapila do UE, wiec jak mozesz ja rownac z NL, Niemcami i innymi zamoznymi krajami z Zachodu ????
kiwi, roznica od kogo wzielibysmy kase jest duza. biorac zwykly kredyt inwestycyjny jestesmy zwiazani z kredytodawca tylko do momentu splaty ostatniej raty i ostatnich odsetek. Jest to najzwyklejsza transakcja kupna - sprzedazy. Kredyt jet niczym innym jak zakupem pieniedzy. Unijne dotacje sa tez forma kredytu, tyle ze ten kredyt bedziemy splacac nawet wtedy, kiedy nominalnie bedzie juz splacony, w formie naszych platnosci netto.
Karina, odpowiedz na Twoje pierwsze pytanie wydaje mi sie dosc oczywista. Na tym zwiazku najlepiej wyjdzie Unia. Niestety, pozostaje przy swoim zdaniu, ze to, co oderuje Unia, ale bez zadnego nawisu administracyjno - biurokratycznego jest mozliwe po podpisaniu kilku zwyklych, multilateralnych, zamykajacych sie na 20 / 20 kartkach A4 umow, gwarantujacych sygnetariuszom wolny handel, wolny przeplyw kapitalu, uslug, pracownikow, umozliwiajacych swobodne zakladanie firm na terenie wszyskich krajow sygnetariuszy ukladu. Andrzej stwierdzil: Stać nas na Europarlament, Eurokomisje, Eurowalutę, Eurodyrektywy, Eurobiurokrację.
Oczywiscie ze nas na to stac. Zastanawiam sie jednak czy ma to sens. Jezeli mam samochod, ktorym jezdze 120 km dziennie do i z pracy, i moja zona ma samochod, ktorym zawozi dzieci do przedszkola, szkoly, ktory uzywa do robienia zakupow, i jezeli mnie stac na trzeci, a nawet czwarty samochod, to czy jest sens kupowac ten trzeci i czwarty samochod? Moge, bo mnie na to stac, ale jest to zupelnie pozbawione sensu. Pieniadze, ktore w ten sposob zaoszczedzimy mozna z czystym sumieniem wydac na pomoc powodzianom w Pakistanie, ofiarom trzesienia ziemi na Haiti czy zainwestowac (ot tak sobie, dla hecy) w powstanie nowych miejsc pracy, ktore zwieksza wplywy do budzetu.
Bez UE nie bylo by takiego postepu w PL
i zadne kredyty nie rozwiazaly by problemu zapasci, zniszczonego kraju. Bruksela skrupulatnie rozlicza i patrzy, stajac sie pewnego rodzaju straznikiem przeprowadzanych projektow,sila napedowa zmian.
A poza tym jest gwarantem utrzymujacym kraje czlonkowskie na poziomie jako takiej cywilizacyjnej normalnosci, nie musimy sie obawiac u wladzy kogos kto zostal mentalnie w 18 wieku.
Choc niewatpliwie UE stoi przed wielkim problemem finansowym, do czego to doprowadzi w przyszlosci... moze nawet do rozpadu lub podzialu w UE..........
balkonende, bardzo sensowny argument, aczkolwiek moim zdaniem jest to raczej kwestia dyscypliny, mentalnosci, kultury i last but not least, uczciwosci. Podam przyklad:
http://www.rp.pl/artykul/15,527709-Autos...
Pierwszy lepszy z brzegu przyklad. Teras jeszcze nie oddana do uzytku autostrada musi przejsc remont kapitalny. Zgadzam sie, ze Unia rozlicza, ciekawy jestem jednak, jak rozliczy ten przypadek.
I to jest czysty przyklad paskudnej natury ludzkiej ''zlodziejstwo''. A poznie gadaja ze jakie te drogi paskudne, dziury... a sami je najpierw niszcza. Smutne to, ale chyba pewnych rzeczy nie da sie rozliczyc.
Zosia, przestań robić z Holendrów darczyńców a z Polaków dziadów, to ile bierzemy jest wynikiem umowy-negocjacji międzynarodowej. Jakbyś była taka wnikliwa dowiedziałbyś się ,ze na głowę mieszkańca najwięcej zabiera Luksemburg , taki maluteńki "biedny" kraj, specjalizuje się w kancelariach prawniczych wysyłających pieniądze tam gdzie ich nikt nie znajdzie. Nie byłaś w Polsce w latach 90', ja wtedy bylem, import z zachodu a zarazem deficyt w obrotach handlowych mieliśmy taki,ze następne 10 lat musielibyśmy brać z kasy UE żebyśmy wyszli na swoje. Niestety kasa dla nas bezpowrotnie się kończy, za 5 lat będzie po dotacjach.
Nie wiem z kad autor tego artykulu wzial te brednie . MAm takie wrazenie ze autor jest " mniej wykształcony, prostacki, kierujący się instynktami a nie rozumem." Autor nie pokwapil sie by naprawde poznac ideje i pomysly Wildersa i jego partji idzie tylko za reszta ludzi ktora tak samo jak i on boja sie Wildersa . Kazdemu kto chcial by poznac inne punkty roznych partji (takze Wildersa ) podsuwam link juz wczesniej gdzies wynaleziony .
http://www.programvergelijking.nl/#verge...
Ej Miep, jak mozna bac sie kogos kto jest smieszny?
Pokarz mi w ktorym momecie jest on smieszny ? a moze tak samo jak i autor jestes ograniczony w swoim spojzeniu na swiat co wnioskuje z tak ograniczonej wypowiedzi " Codzienne życie Polaka nie ma nic wspólnego z religią. Codzienne życia Holendra nie ma nic wspólnego z islamem."
Kiedyś też był taki jeden co miał szczytny i przepiękny program swojej partii jedynie z postulatami pracy i lepszego życia dla obywateli. Też wszystkich w Europie śmieszył jako nierealny i niegroźny. A jak wyszło - zachęcam do poczytania historii.
P.S.
Hmmm... jednak wolę język i pisownie tego mniej wykształconego niż prezentację możliwości lingwistycznych Miep - za dużo jednak wysiłku w czytanie ze zrozumieniem trzeba by włożyć w wypowiedź Miep :)
Miep - ja jestem jeszcze bardziej ograniczony od autora, co nie zmienia faktu, ze ten tzw polityk jest smieszny, nikt rozsadny nie traktuje go powaznie, pograza sie w utopijnych haslach i w kolko mowi to samo, nudny tez jest...
Przyłączam się do apelu Kariny D skierowanego do Zosi.
Prosimy o podanie konkretnych kwot, danych statystycznych, wysokości składek.
Ponadto dane dotyczące obrotu handlowego Holandii z nowymi 10 krajami Unii, po ich wejściu w struktury Wspólnoty. Czy w ogólnym rozrachunku Holandia zyskała czy straciła na wejściu tych państw? Jeżeli zyskała (bądź straciła) to ile. Dość demagogii, prosimy o konkrety.
Zosia domaga się, by biedni płacili więcej, niż bogaci. O ile mi wiadomo UE miała funkcjonować na zasadach WSPÓLNOTY a nie PIRAMIDY FINANSOWEJ?
Ktoś wcześniej pisał, że nie ma zamiaru płacić składek na leczenie palacza, ewentualnie palacza biernego. Niestety idealnego systemu do tej pory nie wymyślono i płacąc składki ubezpieczeniowe OC samochodu czy zdrowotne, zrzucamy się zarówno na odszkodowania i renty dla oszustów jak i dla tych co otrzymali świadczenia w sposób jak najbardziej uzasadniony.
Wstępując do Unii godziliśmy się na uczestniczenia we WSPÓLNOCIE, w której obowiązują należne prawa i przywileje ale jednocześnie zobowiązania. Teraz z łatwością psioczymy na Greków, którzy rzekomo całe pokolenia byczyli się na słońcu zaciągając kredyty. Za chwilę być może Polska będzie potrzebować wsparcia, wówczas będziemy oburzać się, że wytykają nas palcami jako kraj obiboków z największym odsetkiem emerytów po czterdziestce.
Tuż przed wejściem do Unii było tak (analiza z 2003 roku):
"Oost-Europa is de vierde grootste exportregio voor het Nederlandse bedrijfsleven.
Ongeveer eenvijfde van de exporterende bedrijven in Nederland, exporteert naar Oost-Europa, omgerekend gaat het om ca. 14.000 bedrijven in Nederland. De meeste van deze bedrijven exporteren naar Polen."
http://www.mkb.nl/images/export%20naar%2...
Zgadza sie. Holandia jest czlonkiem zalozycielem EWG-UE. Porownywac sie tych dwoch krajow - akurat w tym temacie - nie da. Natomiast mozna by bylo porownac Polske do Slowenii. Oba kraje wydostaly sie z ucisku komunistow, oba kraje byly w podobny sposob przez komunistow zarzadzans (choc akurat to porownanie tez tak do konca nie jest adekwatne, poniewaz Josip Broz-Tito nie zrezygnowal tak jak inne kraje komunistyczne z Planu Marshalla dzieki czemu jugoslawianska gospodarka stala na odrobinie wyzszym poziomie niz gospodarka polska, a pozatem Slowenia jest o wiele mniejsza niz Polska), oba kraje weszly jednoczesnie do UE, oba kraje byly od poczatku swego czlonkostwa w UE beneficjentami doplat i subsydiow (subsydfii??, przepraszam, nie wiem ktora forma liczby mnogiej jest poprawna). Od niedawna jednak Slowenia jest platnikiem netto.
Cop do bawienia sie w "dobrego wujka", to mozliwosci wziecia dobrych, niedrogich kredytow byly. Poczatkiem lat dziewiecdziesiatych takie kredyty oferowaly Polsce kraje skandynawskie, Kanada, Niemcy, USA. Niestety, czlonkostwo w Unii zostalo zbombardowane do rangi celu prestizowego, a pozatem pojecie "zagraniczne kredyty" w Polsce kojarzylo sie niecalkiem dobrze, a to z powodu "chorych" konsumpcyjnych kredytow zaciagnietych przez kazdego I sekretaza KC od Gierka poczawszy. Tymi kredytami jak wiadomo probowano latac dziury w budzecie, a co z tego wyszlo, wszyscy wiemy. Gdyby rzady Mazowieckiego, Bieleckiego, oba rzady Pawlaka czy rzad Suchockiej nie baly sie tych kredytow, to do Unii mielismy szanse wejsc na naszych warunkach i na zaproszenie panst - czlonkow, a nie dlatego, ze tak chcialy kolejne rzady RP.
broerkonijn
Niestety, tak jak sam napisales nie ma nic za darmo :( I nikt w takiego ''dobrego wujka'' bawic by sie nie chcial tylko UE. A ze latami bedziemy splacac, no trudno. Inaczej bysmy latami budowali, remontowali... UE na tym zarabia my tez duuuzo zyskujemy.
Tak Zosiu jest roznica a chocby dlatego ze Polska dopiero weszla do UE, a Holandia juz w niej byla. To niezbyt dobre porownanie. Co innego jak by weszly w jednym czasie, a Polska nadal brala.
kiwi tylko jest jedna roznica w tych "zapomogach"Holandia wplaca do Uni wiecej niz otrzymuje poniewaz Holendreskie braki sa mniejsze niz polskie(infrastruktura itp).Polska otrzymuje z Uni o wiele wiecej niz wplaca ze znanych powodow.Oby tylko ta "zapomoge" ktora otrzymuje Polska z Uni byla calkowicie i w dobrych celach wykorzystywana.Niestety roznie to bywa.
absolutnie nie twierdze z Polsce nie sa potrzebne pieniadze. Wrecz przeciwnie. Sas potrzebne, i to bardzo. Problem tylko w tym, ze Unii te pieniadze bedziemy oddawac juz w niedalekiej przyszlosci w nieskonczonosc, natomiast normalne kredyty po pewnym, okreslonym czasie byly be splacone do konca. I tu jest roznica.
To z Twojej wypowiedzi Andrzeju ulewa sie duuuzo zolci i sarkazmu. Ciekawe tylko czy tak piszesz aby ''podkrecic srubke'' czy naprawde taka masz nature ???
broerkonijn
To Andrzej wylecial z ''teksciorem'' o tych zapomogach ;) nie ja. Zgadzam sie z Toba, tez bym wolala zeby Polska byla samowystarczalna. Ale nie jest, i raczej nie bedzie. ''Gdyby tych fundamentow nie bylo, to Polska nie zostala by przyjeta do Unii.Niestety, Polska do Unii wstapila.I wcale nie twierdze ze kosztem swojej niezawislosci, tylko kosztem poddania sie chimerom z Brukseli''. Kazdy kraj wstepujac do UE i z tych starych i nowych ma ''jakies'' swoje ukryte cele/korzysci, do ktorych dazy. Ale jak by ich nie nazwac ''tych zapomog/dofinansowan'' to uwazam ze sa bardzo dobre a wrecz potrzebne Polakom, Polsce.
Za dużo frustracji w tej wypowiedzi kiwi.
kiwi,
mysle ze mnie nie zrozumialas. to nie sa zadne zapomogi ktore Polska otrxymuje z Unii. Niczego sie nie otrzymuje za darmo. Mnie naprawde bardzo cieszy, ze w Polsce jest coraz lepiej. Wolalbym jednak, zeby ta modernizxacja, to polepszanie sie stopy zyciowej niebylo "z laski Unii" a z polskiej pracy. Jak juz wspominalem, Polska ma na tyle mocne fundamenty gospodarcze, ze kredyty rozwojowe otrzymala by bez problemow, i to kredyty, ktore Polske kosztowaly by o wiele mniej, niz Unijne "zapomogi". A to ze Polska ma mocne fundamenty gospodarczo-przemyslowe to wiemy wszyscy. Gdyby tych fundamentow nie bylo, to Polska nie zostala by przyjeta do Unii. Niestey, Polska do Unii wstapila. I wcale nie twierdze ze ksztem swojej niezawislosci, tylko kosztem poddania sie chimerom z Brukseli.
A jak kiedys Unia (''czytaj Zachod'') poprosila USA o ''zapomoge'' to o.k. a jak my prosimy teraz UE to be ?? I bardzo dobrze ze prosza, niech buduja, remontuja. Niektorych widze to baaardzo boli, no tak lepiej by bylo gdyby Polska byla jak za komuny (w sklepach puchy,szaro buro...) A Holandia dla ''wybrancow''. Odrazu by bylo lzej na duchu, a tak z roku na rok roznice sie zacieraja i coraz wiecej zolci sie ulewa... Sa roznego rodzaju dofinansowania (w roznych sektorach) w calej UE nie tylko w Polen (od UE). Tak ze z tych ''zapomog'' korzystaja rowniez Holendrzy. Ale jak prosi Polak to wstyd, a jak Holender to cos ''oczywistego''.
@broerkonijn: nie znam się na tym, czy Polska mogłaby mięć tak samo dobrze bez Unii jak z Unią. Wiem jedynie, że co widzę, to WSZYSTKO i WSZĘDZIE co się w Polsce zmienia na lepsze, ulepsza, buduje, modernizuje, inwestuje, finansuje - to na tym widnieje niebieska nalepka z gwiazdkami.
Wolałbym aby było inaczej gdyż teraz, mam wrażenie, Polska jest zupełnie "w kieszeni" Unii (czytaj Zachodu) i na WSZYSTKIE polskie bolączki zdaje się mieć jedną receptę: poprosić Unie o zapomogę.
@Andrzej
Wlasnie tak myslalem, ze wytoczysz argument solidarnosci. Sek w tym, ze solidarny to ja moge byuc z kims, kto zostal pokrzywdzony przez los, a nie z kims, kto sam swoim swiadomym dzialaniem doprowadzil do takiej a nie innej sytuacji.
Przytaczasz przyklad palacza od 40 lat. Nie poczuwam sie (gdyby to zalezalo tylko i wylacznie ode mnie) do obowiazku fionansowania jego leczenia. Bardziej czulbym sie zobowiazany do pomocy ofiarze tegoz palacza, komus, kto zachorowal przez "bierne palenie".
Zgadza sie, jeszcze nigdy w Polsce nie bylo tak dobrze. Ale czy stanu tego nie dalo by sie osiagnac przez podpisanie przez Polske umow, o ktorych wspominalem wczesniej, i bez wstepowania do jakiejkolwiek organizacji? Ja osobiscie mysle ze dalo by sie.
@Foxxiu
Doplacali i doplacaja, ale te pieniadze powinnismy traktowac tylko i wylacznmie jako kredyt, ktory wczesniej czy pozniej, kiedy Polska stanie sie platnikiem netto, trzeba bedzie z procentem splacic. Nie czarujmy sie. W polityce miedzynarodowej jeszcze nikt nigdy nikomu niczego nie dal za darmo. Jezeli mam stabilne podstawy gospodarki, to nie mam problemow z uzyskaniem kredytu, ktory summa summarum kosztowal by mnie mniej, niz "solidarnosciowe" doplaty z Unii, bo te bedziemy splacac w nieskonczonosc.
A to ciekawe rozumowanie "Kalego". A nam, Polsce, niedobra Unia - o przepraszam Holendrzy, Niemcy, Francuzi itd. nie dopłacali i nie dopłacają cały czas? Chyba na tym to wszystko polega - żądamy solidarności ale pamiętajmy, że to w obie strony działa.... a że nie zawsze efektywnie? a że każdy kombinuje jakby tu dla siebie najwięcej... Czasami chyba jednak trzeba wg zasady "mniejszego zła"
I żeby była jasność: jestem młody, nie jestem emigracją "za chlebem", wkurza mnie dopłacanie do innych a szczególnie do tych którym się "nie chce" albo się "nie podoba" - nie zmienia to wcale jednak moich poglądów, że czasami jednak trzeba zapłacić za dobrobyt i spokojny rozwój.
Don't worry - be happy :) Tak jest bezpieczniej i weselej - a sąsiadowi niech się wszystko co najlepsze zdarzy, to mu "głupoty" po głowi chodzić nie będą :)
"Dlaczego pieniądze z płaconych przeze mnie podatków maja być przeznaczone na pomoc krajom, które żyły lekko i ponad stan, nie martwiąc się o dzień jutrzejszy?"
To jest odwieczny dylemat solidarności. Na ile chcemy być solidarni ze słabszymi. Podobnie młody, zdrowy człowiek może nie chcieć płacić wysokich składek ubezpieczalni które wiadomo, że idą na nie dbających o zdrowie, biednych, głupich, palaczy, grubasów.
Gdzie mam ciągnąć granice solidarności?
Czy jest sprawiedliwym abym płacić za drogie leczenie chorego na raka płuc, palacza od 40 lat?
Wszystkim trzeba patrzyć na ręce, bo każdy próbuję przechytrzyć resztę i warto pilnować aby wydatki biurokratów były rozsądne.
Ja takim znowu wielkim euroentuzjasta nie jestem, ale wydaje mi się, że UE to najmniejsze zło dla Polski. Jak na razie, przez ostatnie 6 lat wiedzę tylko pozytywne zmiany w Polsce.
W Polsce JESZCZE NIGDY nie było tak dobrze jak jest teraz. Prawda?
@ Foxxiu,
cytujac Adamskiego chodzilo mi glownie o ograniczenie wydatkow. Choc ten wstrzas tez jest potrzebny. I mowiac wstrzas wcale nie mam na mysli zbrojnych powstan, krwawych zamieszek i demonstracji czy zamachow stanu. Wstrzasem moze byc finansowa sytuacja Grecji, z moich, Twoich, Andrzeja i nas wszystkich podatkow, rzad lekka raczka przeznacza spora kwote na ratowanie Greckich finansow. Niby to w ramach kredytu, ale jak znam zycie, to w zyciu tych pieniedzy od Grecji nie otrzymamy.
Zastanawia mnie, ze wlasnie ten fakt nie przemawia do tzw. Euroentuzjastow, a takim jest Andrzej. Teraz Grecja, a w kolejce stoja Hiszpania, Portugalia, Wlochy, o potrzebie pomocy zaczynaja cos przebakiwac Wegry...
Andrzeju, wytlumacz mi racjonalnie, dlaczego pieniadze z placonych przeze mnie podatkow maja byc przeznaczone na pomoc krajom, ktore zyly lekko i ponad stan, nie martwiac sie o dzien jutrzejszy? Krajom, ktore swoj budzet wazyly sobie lekce, ktore postepowaly zgodnie z maksyma Jakos To Bedzie? Jakim argumentem bedziesz mnie przekonywac ze jest to do dobre i ze powinienem sie z tego faktu cieszyc?
Duzo masz racji w tym co piszesz,
patrzac przez pryzmat 3 RP (czy nawet jak niektorzy uwazaja4) to moze i jest za wczesnie, w kraju bedacym mloda demokracja i suwerennoscia, jednakze holistyczne spojrzenie na Polske z 1000letnia historia nie pozwala na uciecie czy rozgraniczenie ciaglosci narodu polskiego. Nawet w czasach kiedy Polski nie bylo na mapie swiata, Polska istniala, inaczej nie bylo by jej teraz.
Polska to cos wiecej jak geograficzna kraina...
a co do terminu - zacofanie, to odniosl bym go raczej do percepcji ludzkiej niz jak niektorzy sadza do zewnetrznych warunkow. Osoba mieszkajaca pod lasem w starej chalupie moze byc bardziej rozumujaca niz ubrany w maske inteligenta urzednik z Manhatanu...
Zacofanie nie oznacza nie uzywanie mixera i nie podazanie za trendami kreowanymi przez reklame czy potezne koncerny robiace z nas niewolnikow....
Prawda zawsze leży po środku.
Być może "sztuczny, w gigantycznym stopniu zbiurokratyzowany, i kosztujący nas wszystkich bajońskie sumy twór jest chory" ale ja wolę tą chorobę niż 50 małych państewek skaczących sobie co raz do gardła. Europa jest bogata i te pieniądze wydawane przez Brukselę to śmiech w porównaniu ile wydaje się na "Obronę"(Defensie) i pilnowanie granic. Stać nas na Europarlament, Eurokomisje, Eurowalutę, Eurodyrektywy, Eurobiurokrację.
Biurokracja w Europie wszędzie jest duża, bo każdy chce pracować w biurze, nie prawda? Mam nadzieję, że taki nowy twór jakim jest Unia Europejska dochrapie się kiedyś (jak jej członkowie do tego dorosną) sprawniejszego i efektywniejszego kierownictwa, z jednym wspólnym prezydentem całej Europy.
Nie warto się podniecać wysokimi kosztami europejskiej administracji, które wyniosły w roku 2009 7.700.730.900 euro gdy tymczasem wydatki Ministerstwa Obrony takiej tylko malutkiej Holandii wynoszą ponad 8.195.000.000 euro. To nie są pieniądze, to grosiki.
Niby wszystko w wypowiedzi Broerkonijn jest ok i nawet można się z tym zgodzić. Przeraża mnie tylko to maniakalna wiara, że potrzebny jest Europie wstrząs. Fajnie się czyta w podręcznikach do historii o ostatnim wstrząsie w Europie (lata 30/40 XXw.) - co innego jednak czytać a co innego rzeczywistość. Chociaż jak czytam te wszystkie wypociny tych marzycieli o niezbędnym i wszystkoleczącym wstrząsie, to wydaje mi się że jest to pisane na zasadzie: "przecież to dotknie cudownie tylko tych niedobrych a nie mnie".
Osobiście nie zgadzam się z wieloma rzeczami: nie cierpię socjalizmu, nie cierpię permanentnych zasiłków, nie cierpię kosztów biurokracji, nie lubię politycznej poprawności. Ale chętnie zrobię i poświęcę wszystko żeby żadnego wstrząsu tu nie było. Jakoś głupia wiara w cudowny wybiórczy wstrząs do mnie nie dociera... ale mówię za siebie...
Ja to kiedyś http://www.wiatrak.nl/527/polski-wklad-w... szacowałem na 2 mld euro - jakie zarabia rocznie Holandia na TSR, ale ekonomem nie jestem.
Rowniez zgadzam sie z Ewka, jak zwykle trafne podsumowanie. Nie trzeba ''pisac o torebkach Gucci, nowych komorkach...'' Zreszta DOSKONALE wiesz o co chodzi ;) Tylko zawsze badz(przewaznie) piszesz o PL w czarnych barwach, a NL w kolorowych. Tak wiem wiem, Twoj portal ma na celu ''reklamowac Holandie'', o.k. Ale tym sladem isc to negatywne opisy Polski (czasem wyssane z PRL-u) sa anty-polskie. A takie bulsity to mozna babci lub cioci ze wsi wciskac. Ktorej jedyna atrakcja a zarazem zetkniecie sie z ''cywilizacja'' jak to niektorzy nazywaja, jest wyjazd do miasta na targ badz lekarza. Tak jak to 2Ct Ci wytkna ''chetnie zaglujesz wycinkami wygodnymi do poparcia Twoich tez''. Moze wiecej obiektywizmu, a nie bedziesz tym ''wypalonym emigrantem'' z lat 80' ??? Byly wysmiewki z polskich politykow, teraz jest to samo w Holandi z Wildersem (temat od paru miesiecy na czasie). I takich, badz podobnych perelek by sie wiecej znalazlo (oby byly checi) ;)
Milego dnia,
hmmm ok a nie zapomniales o wielu innych wyliczeniach ??
np :
jezdzacych setkach tysiecy aut na polski blachcach nie oplacajacych podatkow drogowych ani ubezpiecznia ??
- huurtoeslag ?
- zorgtoeslag ??
- zwrotach podatkow (naciaganych coby choc kilka euro wiecej dostac) .
- roznych dodatkow na dzieci niekoniecznie mieszkajacych tu w NL .
- o tych ktorzy pobieraja social ( nie mylic z zasilkiem )
-o tych co biora pozyczki i nawiewaja
-nieplaconych karach i mandatach
-tysiace rachunkow nie oplaconych bo ktos nawial
-powiedzmy wyciagajac srednia jakies 500 € miesiecznie na glowe x 12 m-cy ....
wyliczanke juz chyba znasz
ile wyszlo ???
Nie wliczlylam kosztow renowacji , reperacji itd czyli strat . Ale to zostawmy "wiatrakom "bo ta TSR jest tak uciskana i tak ciezko pracuje ze poprostu nie ociazajmy ich jeszcze tym dodatkowym rachunkiem ...........
bo ta biedna TSR nie bedzie mogla wybudowac takich domow w PL jak to robia i jezdzic takimi autami na oczywiscie polskich blachach ....
@ Foxxiu
#quote#
"A nie prościej iść w ślady Australii: “przyjechaliście tu, to zaakceptujcie naszą kulturę albo wracajcie do siebie”. Niestety, taka polityka nie dałaby przestrzeni do istnienia panów pokroju Wildersa - a tak, mają swoją pożywkę napędzając jedne nacje przeciw drugim.
#unquote#
Jezeli sie myle, to prosze o skorygowanie mnie: wydaje mi sie, ze pierwsza czesc powyzszego zdania generalnie zaprzecza drugiej czesci. Wilders wlasnie dazy implementacji oraz realizacji polityki Australii tu, w Holandii.
Moim zdaniem slusznie. Jestem swiadomy faktu, ze swoja wypowiedzia narazam sie na gromy ze strony politycznie poprawnych, a zwlaszcza etatowego besserwissera, oraz na zakwalifikowanie mnie do tej mniej wykształconej, prostackiej, kierującej się instynktami a nie rozumem czesci holenderskiego spoleczenstwa. Niech tak bedzie.
Nikt z przedmowcow nie wspomnial tu jednak o wizji Wildersa dotyczacej Europejskiego Kolchozu. Juz kiedys wspominalem tu na forum, ze ten sztuczny, w gigantycznym stopniu zbiurokratyzowany, i kosztujacy nas wszystkich bajonskie sumy twor jest chory. Banda sowicie oplacanych przez nas kretynow przesciga sie w wymyslaniu debilnych dyrektyw, ktore w koncu doprowadza do tego, ze w swoim wlasnym domu nie bede mogl wypic piwa ze szklanki nie majacej Unijnej akceptacji.
Niech mi ktos wytlumaczy, po co ktos ma rejestrowac kabanosy??? http://biznes.onet.pl/polsko-niemiecki-k...
Jezeli lepiej beda mi smakowac polskie kabanosy, to kupie te polskie, a jezeli smaczniejsze beda niemieckie, to bede sie zajadal niemieckimi. Po co jakims biurwom napychac kieszenie placac za zlozenie wniosku o rejestracje, placa za procedure rejestracji a na koniec placac za certyfikat stwierdzajacy ze polskie kabanosy sa lepsze niz te wredne germanskie???
Dlaczego to z naszych kieszeni pokrywane sa koszty cyklicznych przeprowadzek Europarlamentu z Brukseli do Strasbourga i z powrotem, a sa to kwoty gigantyczne, i wyrzucane w bloto tylko dlatego, ze Francuzi sobie tego zazyczyli.
Jesli Europa mialaby byc faktycznie jako jedna sila, to musi miec reprezentacje taka jak w USA - w senacie amerykanskim jest 2 senatorow z poteznej Californi i 2 z malutkiej Iowy, prawo stanowe jest najwazniejsze, a tylko kilka dziedzin zycia reguluje prawo federalne - wtedy nawet male kraje maja poczucie wspoldecydowania, a to co sie robi w europie to jest wielki pic.
Kiedy powstawala strefa wolnego handlu weglem i stala ponad piecdziesiat lat temu, to przepisy tego obrotu to bylo 20-30 stron maszynopisu, dzis prawo unujne to ponad 80 tysiecy roznych bzdurnych ustaw, dyrektyw, etc. to jest stworzone tylko po to by zwyklym ludziom wmowic niezbednosc istnienia calej armii biurokratow.
Dziwne, ze wszyscy daja sobie mydlic oczy Islamskimi chustami, burkami czy innymi niewaznymi sprawami, a nie zauwazaja jak sa wpedzeni w kozi rog. Do funkcjonowania mocnej Europy wystarczylo by tylko kilka multilateralnych umow dotyczacych wolnego handlu, wolnego przeplywu ludzi, uslug i kapitalu, umozliwiajacych bezproblemowe otwieranie firm w kazdym z krajow sygnetariuszy takich umow. Nikomu nie jest potrzebny Europarlament, Eurokomisja, Eurowaluta, Eurodyrektywy, Eurobiurokracja.
To wlasnie ta czesc programu Wildersa jest skrzetnie przez politycznie poprawne media przemilkiwana. Media te karmia nas natomiast wizja Wildersa rasisty, nazisty, degenerata itp itd, bo wiedza, ze wlasnie taki jego obraz ciemny lud kupi.
Adamsky pisze: Europie potrzebny jest wstrząs, ograniczenie wydatków i przyrost naturalny.
Zgadzam sie z tym calkowicie. Zwlaszcza to ograniczenie wydatkow to miod na moje serce. Osiagnac to mozna przez likwidacje tego sztucznego tworu, ktory nigdy Europy nie zjednoczy, a coraz skuteczniej ja dzieli.
Rozpisalem sie. Teraz czekam na wysyp ripost udowadniajacych mi ze nie mam racji. Moze i niemam racji, calkiem mozliwe, ale tak to widze z mojej perspektywy.
Hej Ewka! Dalekie wyciągasz wnioski co do mojej osoby. O czym powinien pisać "wypalony emigrant" w 2010 roku? O ładnych krajobrazach? regionalnej kuchni? Torebkach Gicci? Nowych komórkach? Od takich tematów uginają się półki EMPiKu i internetu.
Trafny kometarz Ewki,popieram
Foxxiu, wyjąłeś mi słowa z ust. Te podłe uczucia szowinizmu - drzemiące w każdym człowieku - gdy się mocno rozbudzi prowadzą zawsze do nieszczęść i mordów. W Europie przelało się już dosyć krwi. Mimo różnych sprzecznych uczuć jakie we mnie siedzą uważam także, że Unia jest szansą dla Europy. Jedna Europa, bez państw i bez prowincjonalnych polityków, gdzie słowo Polska będzie miało taki sam wydźwięk jak Akwitania, Bawaria czy Śląsk.
Choć to banalne, ale to już trzecie pokolenie Europejczyków nie przelało krwi w imieniu swoich szowinistycznych uczuć.
Granie na tych uczuciach przysparza łatwo zwolenników. Pewny jestem, że gdybym pisał pochwały Wildersa i najeżdżał na "Turasów-brudasów" to przybyło by czytelników Wiatraka.
"Polska ma problem z krzyżem."
"W tej chwili jestem na urlopie w Polsce."
Kolejny urop? Jeetje mina, wat een wereldbaan heb je, Andre!
"W tym czasie w Polsce trwa surrealistyczna Wojna o Krzyż."
Krzyż na rozstaju polskich dróg. W lewo czy w prawo? Nigdzie! Tylko se pod tym krzyżem mordy poobijamy!"
?????
Jestem w tej chwili na urlopie w Wolnej Niezaleznej Republice Silesia Inferior. Wspaniałe krajobrazy, niepowtarzalna przyroda, wysmienita kuchnia, sympatyczni, prawdziwie zyczliwi ludzie (wg naszego redaktora-obiezyswiata: gatunek prawie wymarly). Brak jakichkolwiek sladow wojen religijnych czy sporow o symbole.
Silesia Inferior to cudownie wkomponowane w gory małe wsie i miasteczka, niepowtarzalny, malarski, prawie "wyczolkowski" klimat.
Ten blogi spokoj polecam podstarzalym, wypalonym emigrantom lat 80-tych, siedzacych w wyimaginowanym szpagacie przez ponad cwierc wieku (nb Czy nie czas juz wstac? Mamy obecnie rok 2010!), zainteresowanych glownie tanatoturystyka, wojazujacych w ramach dostepnych uropow holenderskich po slabo gospodarczo rozwinietych zakatkach Polski, w celu … poprawienia sobie samopoczucia i zabicia czasu.
A mi się ten artykuł wyjątkowo podoba i naprawdę jest jednym z lepszych jakie się ostatnio na Wiatraku pojawiły. Jest taki właśnie za to, że w końcu nie ma w nim tej goryczy jaka zawsze się tu wylewała.
A wszystkim fanom Wildersa, czystek we Francji, budowy gett na Słowacji itp proponuję najpierw przypomnieć sobie troszeczkę historię. Naprawdę łatwo i pewnie milutko jest teraz bluzgać "chusty", inne religie i nacje bo w końcu nie jest to o Polakach. W latach 30-tych XXw. też był taki pan, który chciał oczyścić Europę z Żydów... co się wielu podobało... tylko, że potem w kolejce do "wyczyszczenia" ustawieni zostali Polacy i dalej pewnie znalazłyby się kolejne nacje. Na szczęście się mu to nie udało. Sam jestem młody ale doskonale rozumiem ideę Unii Europejskiej - nasz kontynent po raz pierwszy jest wolny od bałaganu wojny. Po raz pierwszy tak długo dzięki właśnie mniej lub bardziej potrzebnej czy udanej czy sztucznej (jak zwał tak zwał) unii krajów.
Czy naprawdę aż tak źle życzymy innym tylko dlatego, że to w tej chwili nas nie dotyczy? Nie czarujmy się, całe to podniecenie rodaków, że wreszcie ktoś inny obrywa to kolejny raz przejaw naszej narodowej cechy: bezinteresownej zawiści.
Nie widzę potrzeby bawienia się w rasizmy i nacjonalizmy. Rozumiem jednak, że to najłatwiejsza metoda do złapania poklasku i utrzymania się u władzy - "ciemny naród" wszystko kupi co podane łatwo i przyjemnie i nie trzeba myśleć nad mechanizmami skąd się co bierze i jakie są tego konsekwencje. A nie prościej iść w ślady Australii: "przyjechaliście tu, to zaakceptujcie naszą kulturę albo wracajcie do siebie". Niestety, taka polityka nie dałaby przestrzeni do istnienia panów pokroju Wildersa - a tak, mają swoją pożywkę napędzając jedne nacje przeciw drugim. Też się z wieloma rzeczami nie zgadzam. Czy nie prościej jest zlikwidować wszelkie ulgi i przywileje z tytułu czegokolwiek? Chcesz mieszkać w jakimś miejscu, to zarób sobie na to mieszkanie. A jak nie umiesz zarobić, to zasiłku nie dostaniesz więc nie będzie "darmozjadów" i nie będzie kogo potępiać, wyganiać, deportować itd.
Naprawdę jestem coraz bardziej przerażony postępującą dezaprobatą dla pokojowego współistnienia narodów. Ja kolejnej "zadymy" w Europie nie potrzebuję!
Wilders - według mnie, to wytwór potrzeby czasu. Jestem przekonany,ze włodarze tego świata (czyli nas niewolników) coś szykują, jakieś zmiany. Wiem,ze to pachnie teoriami spiskowymi, ale...taka potrzeba czasu. Świat jest nieco pogmatwany. Europa się starzeje, ekonomicznie wydaje ostatnie oszczędności. Chiny, Indie łącznie z 2 miliardami ludzi kilkuset milinami milionerów mogą połknąć Europe za jednym zamachem, gdyby nie oczywiście pewne układy jeszcze i zależności - bardziej polityczne (jeszcze nadal trochę technologiczne) niż ekonomiczne. Europie potrzebny jest wstrząs, ograniczenie wydatków i przyrost naturalny. Czasy fabryk bezpowrotnie się skończyły, masy ciemnoskórych emigrantów nikomu już nie potrzebne stały się balastem, a nie stałyby się gdyby Oni sami edukowali swoje dzieci. Niestety Marokańczycy czy Turcy poprzestali jedynie na zakładach fryzjerskich i kioskach z warzywami, to i tak nieźle, bo zdecydowanej większości z nich nawet na to szczyt marzen. trzeba wiec wymyslac ciagle jakies proste prace np. sprzatanie ulic, czy ktos obserwowal ile (np. Amsterdam) ludzi codziennie sprzata ulice? w jaki sposob? Istny PRL. Samochodzik, przed nim 2 osoby z miotlami !! leniwie co tylko wieksze kawalki nagarniaja pod "odkurzacz. Do tego kolejna osoba zmywajaca szlaufem chodnik. Przykladow mozna mnozyc, szczegolnie inicjatyw rzadowych, miejskich, dzielnicowych itd. wymysla sie proste prace, by mieli co robic.
Wracajac do Wildersa, to tylko narzedzie , przeciez komu fizzycznie moze przeszkadzac ,ze ktos chodzi tak czy siak ubrany? Bzdura! Co panu prawnikowi przeszkadza? nie moze sobie popatrzec na pepek muzlmanki? Pan prawnik za pewne muzlumanow zna z przekazow mediow albo opowiadan swojej poczatkujacej sekretarki, ktora zna muzlmanow z widzenia na swojej dzielnicy.
Haczyk ludzie połknęli, można iść do przodu z pomysłami. Pewne rzeczy jeszcze 20 lat temu nie do pomyślenia dziś się realizują - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1... , facet 20 lat temu, zginałby "przypadkowo" w wypadku samochodowym (taka była poprawność polityczna a raczej potrzebne były ręce do pracy) Za samo gadanie, bo książkę, to on mógłby sobie wydać na ksero co najwyżej. Dziś ten pan nie dosyć ,ze wydaje książkę to jeszcze zajmuje bardzo intratne stanowisko. Co? Elyyty się oburzają, no niech się oburzają, masy klaszczą i przyznają +10 punktów. Kij ma dwa końce, ja nie mam zamiaru iść na żadną wojnę w imię Boga czy historii.
Miep napisał:
"A myslisz ze w tym wypadku Polska i “tania sila robocza “nie wzbogaca sie na np. Holandi ? Jak myslisz gdzie zostaja “Holenderskie pieniadze “?"
Miep, a jak myślisz gdzie zostają "polskie pieniądze":
- podatki dochodowe "taniej siły roboczej"(TSR)
- podatki dochodowe biur pośrednictwa zatrudniających "TSR"
- zyski tych biur
- zyski i podatki pracodawców, którzy przecież oszczędzają zatrudniając TSR
- część zarobków "TSR", która przecież dużą część czasu spędza w Holandii (wystarczy odwiedzić pierwszy lepszy supermarket w miejscowości, gdzie żyje większe skupisko rodaków)
- opłaty za mieszkanie, które pośrednik pobiera z wynagrodzeń TSR i wpłaca na konto wynajmującego lokal, hotel, camping
- składki ubezpieczeniowe pobierane przez pośrednika i wpłacane do ubezpieczalni
- koszty wynajmu i prowizje dla pośredników, które opłaca część TSR, która mieszka na własny rachunek
- w końcu podatki, ubezpieczenia i wszelkie możliwe koszty, które ponoszą Polacy stojący "na własnych nogach", znaleźli pracę na własną rękę, być może prowadzą własną działalność
- opłaty za szkoły językowe, które przeżywają oblężenie, a od pewnego czasu przestały być "bezpłatne" itd, itp
Policzmy:
Przyjmijmy średnio skromne 500 euro miesięcznie na głowę X 12 miesięcy X 150 tys osób (dane z 2009 roku) to daje miliard euro rocznie.
To same koszty TSR, do tego dodaj zyski i pracodawców, pośredników itp
Zagraniczne firmy podatków w Polsce raczej nie płacą, bo rząd wspaniałomyślnie zwalnia ich z nich na np. 10 lat. Dlatego te firmy tu inwestują. Gdyby nie było tych zwolnień, nie opłacało by im się inwestowac.
Musiałem poszukać co napisałem balkonende. Zapewne chodzi o fragment mojego komentarza: "znajduję się w tej chwili w tej najbardziej zacofanej części Polski (...) Mieszkańcy tych regionów żyją w olbrzymim intelektualnym zacofaniu i są “mięsem armatnim” zasilającym rzeszę najemnych parobków na Zachodzie."
Muszę za to przeprosić, gdyż tematu nie rozwinąłem a na myśli miałem sporą, ale tyko część społeczeństwa tych ziem. Wrażenia i opowieści z kilku dni zamieściłem skrótowo, korzystając z wifi, w dwóch zdaniach przez co stworzyłem mylne wrażenie.
Sam termin "zacofany" jest już podejrzany i co jest zacofane a co progresywne to tylko historia może pokazać.
Myślę, że Wiatrak służy mi także do dyskusji o Polsce i Polakach. Wiele pytań i problemów na jakie napotykają Polacy w Holandii można wytłumaczyć brakiem znajomości samego siebie.
Górale, cześć Podkarpacia, to się zgodzę, reszta można się spierać.
A wiele starsza od Izraela to Polska nie jest... Zapewne znajdą się Żydzi uważający Izrael za najstarsze państwo świata :-)
>balkonende
Zapomniałeś o Wielkopolsce, która od zawsze jest tam gdzie jest. Wielkopolska kolebka Polski.
Zapewniam, że tu ludzie nie stoją w rozkroku nie wiedząc czy bardziej siedzi w nich Wschód czy Zachód. Od zawsze był Zachód.
Johan daje Ci +10!
Zywo odnosiles sie do swoich przezyc (odkryc, rozmow z tamtejsza ludnoscia) opisujac doznania (zacofanie, brak tozsamosci, prawoslawie), lekki wstrzas
ktory nadal nowe spojrzenie na Polskosc mogl zabarwic czy wplynac na twoj poglad odnosnie calego kraju. Tozsamosc ma Gdansk, Kujawy, Mazowsze, Malopolska, Gorale, czesc Podkarpacia...
Mysle, ze na rozmowe o Polsce nigdy nie jest za wsczesnie, to nie Izrael, ktory ma 50lat
Jestem Holendrem, po studiach prawniczych, nie pochodze z niskej klasy robotniczej, jestem kulturalny i znam zasady savoir-vivre. Nie dzialam pod wplywem impulsu, nie jestem glupi i mysle logicznie. Mimo to jednak glosowalem na Wildersa, bo to chyba jedyny polityk, ktory walczy dla kultury Holenderskiej. To partia dostrzegajaca problemy, ktore byly ukrywane i nadal ignorowane przez lewicowych politykow. Dla mnie islam nie jest juz religia a ideologia polityczna dzielaca holenderski narod.
A takie subiektywne artykuly nie powinne miec miejsca.
Zycze powodzenia
Andrzej czy w takim razie nie uwazasz ze probujesz sam bawic w Wildersa oczyszczajac rase Wiatrakowiczow z tych ktorzy go poparli badz czesciowo sie z nim zgadzaja?
Stop met demoniseren van mijn kiezers - powiedzial kilka dni temu Wilders. Trudno sie z nim nie zgodzic.
Mimo ze sama na niego nie glosowalam (za to moj maz - rowniez z wyzszym wyksztalceniem) zaglosowal wlasnie na jego partie - podobnie jak poltora miliona Holendrow, ktorych w innym artykule zakwalifikowales dosc pochopnie Andrzeju jako ''niezdrowo myslacych''.
Pozwole sobie na odrobine fantazji jesli chodzi o Wildersa i krzyz...Powoli Wilders staje sie tym, ktorego na chca ukrzyzowac i ktory powstanie i zwyciezy. Kazde slowo krytyki CDA pod adresem jego i jego partii owocuje spadkiem poparcia dla CDA ktore jesli wybory odbylyby sie dzis, mogloby sie skonczyc jedynie 15 stolkami.
Kolejne wybory (ktore jak sadze odbeda sie niedlugo) beda jeszcze ciekawsze.
Po pierwsze nie na wschodzie. Po drugie czemu wschód Polski miałby przysłaniać obiektywizm. Po trzecie obiektywny nie jestem. Po czwarte jeśli wschód jest bez tożsamości i zachód też, to kto ją ma? A na dyskusje na temat czym jest Polska jest chyba za wcześnie. Może za 50 lat, jeśli do tego czasu Polska będzie istnieć.
Trudno na ten temat rozmawiać z młodymi ludźmi, którzy Polskę znają tylko ostatnie 10 lat, ze szkoły, ze swojej miejscowości, z wakacji w Bieszczadach i Władysławowie i oczywiście Telewizji.
Dla mnie Polska też była zupełnie inna gdy miałem 30 lat i myślałem, że Polska to Sienkiewicz, Matejko i Wańkowicz.
Andrzej ma racje, ze kazdy z rzad z udzialem Wildersa bedzie mial krotki zywot. Kazdy osoba glosujaca na Wildersa daje przyzwolenie na dyskryminacje. W pracy, w szkole , na ulicy.
Zreszta wszyscy , ktorzy glosowali na Wildersa za chwile poczuja sie rozczarowani, poniewaz 80% przepisow odnosnie emigracji, ktore chca wprowadzic VVD i PVV jest niezgodna z europejska konstytucja i nie ma racji bytu. Ciekaw jestem co wtedy zrobia wyborcy PVV? Zaglosuja za wyjsciem z UE? Prosze bardzo to bedzie polityczne i ekonomiczne samobojstwo.
PVV nie ma ludzi, ktorzy maja kwalfikacje do zajmowania waznych stanowisk w panstwie, sam Wilders to za malo. Ciekaw jestem jak bedzie wygladal handel z swiatem arabskim kiedy PVV bedzie u wladzy?
Sadze, ze dla kogos kto podrozuje po swiecie latami lub mieszka dlugo w kraju, w ktorym sie nie urodzil zaciera sie "walka, ktora odbywa sie w kazdym z nas" jak napisales. Jezeli zyje po swojemu, zgodnie z wlasnymi wartosciami to nie ma znaczenia gdzie mieszkam, dlaczego mial bym wybierajac np Australie zabierac z soba caly tobolek polskosci.Jestem pewien, ze dla kogos kto dokonal swiadomego wyboru wynikajacego z jego natury
"to rozdarcie" nie stanowi najmniejszego problemu - nie istnieje.
Przywiazanie, tesknota, wyobcowanie zmuszaja ludzi do "stania w rozkroku pomiedzy Wschodem i Zachodem", powodem dla, ktorego sie znalezli z dala od macierzy nie wynika z checi zycia w innym miejscu tylko trudnej sytuacji w domu rodzinnym lub innych okolicznosci.
Wojny, komuna zmuszaly ludzi do opuszczania domow, rodzin, bliskich, wszystkiego co bylo ich calym zyciem,
emigrujac z dala od Polski (bez mozliwosci powrotu), krzewili podtrzymywali to wszystko co wiazalo sie z separacja, choc w taki sposob chcieli przyblizyc, zbudowac mala ojczyzne w okol siebie, czujac sie jak w domu.
Ale czy teraz w dzisiejszym swiecie wciaz jest to potrzebne...nie wydaje mi sie
Nie cierpię Woldersa i jego zwolenników z bardzo wielu powodów, jak chociażby z respektu do naszych matek i babć które chodziły (i wiele nadal chodzi) w chustach. Nie cierpię ludzi próbujących "walczyć dla kultury holenderskiej". Dumny jestem, że mieszkam w kraju który dał schronienie ludziom z niemal 150 rożnych narodów nie zależnie od ich rasy i religii. Osoba walcząca o czystość kultury, rasy lub religii tak jak to robi Wilders jest mi obca i wolałbym aby dla niej nie było miejsca na Wiatraku.
Problem z Wildersem tkwi nie w tym czego on chce, bo mniej lub bardziej każdy tego chce. Jak Andrzej wg. mnie słusznie zauważył nawet ta postępowa i wykształcona część holenderskiego społeczeństwa za islamem nie przepada.
Problem tkwi w tym jak on to chce zrobić, albo raczej w tym, że nie ma żadnego rozsądnego pomysłu na realizacje swoich zamierzeń.
To populista, który tylko głośno krzyczy, ludowi się to podoba, ciemny lud to kupił, bo ciemny lud nie zastanawia się, nad tym o czym wspomniał patryk, że jego pomysły nie mają racji bytu w Unii Europejskiej i z góry skazane są na niepowodzenie.
Jaki los spotkał niegdyś niesławną panią Ritę? Niebyt polityczny.
Przeciętnie rozsądny człowiek i w miarę inteligentny to widzi.
Jeśli Holender twierdzi, że jest rozsądny, inteligentny i wykształcony a głosuje na Wildersa to tak jakby Polak uwazał sie za inteligentnego, wykształconego i rozsądnego a głosował z przekonania na Leppera.
Glosować na obu panów można, taki to przywilej demokracji, można nawet uważać siebie za kogoś niezwykle zjawiskowego, ale nie zmienia to faktu, że takie działanie jest absolutnie sprzeczne z rozsądkiem.
Mam osobiste przekonanie, że jeśli znalazł się człowiek rzeczywiście obiektywnie wykształcony (tzn. szczęsliwy posiadacz dyplomu jakiejś wyższej uczelni) a jednocześnie jego świadomość polityczna idzie bardziej w kierunku emocjonalnym (nie lubie islamu - głosuje na Wildersa) niż racjonalnym (nie przepadam za islamem - ale Wilders też nie jest rozwiązaniem) to zapewne wynik jego prostego pochodzenia.
Może jemu samemu udało się zdobyć dyplom i pozycje uprawniająca go do myślenia o sobie jako o inteligencie, ale pochodzenie społeczne zawsze z człowieka wyjdzie. Np. właśnie w takich okolicznościach.
Andrzeju, skąd w tobie tyle złości? Czyżby Wilders nadepnął ci na "odcisk"? Gdzie podziała się twoja otwartość dla odmiennych poglądów i tolerancja. Widzisz, te chusty dla których masz tyle respektu, to jednocześnie oznaka zacofania, "ciemnogrodyzmu", zaściankowości i kato-moheryzmu, dla Wildersa zaś symbol islamo-terroryzmu.
Z tą dumą bym sie tak bardzo na twoim miejscu nie rozpędzał, bo jako Polacy musimy znać swoje miejsce w długim szeregu obszczymurko-mięsoarmatniej masy Wschodnich imigrantów w świecie Zachodu. I tak jestesmy postrzegani przez większość Holendrów (również tych głosujących na CDA, VVD, PvDA czy pozostałe partie).
W tym momencie zgodzę się z Kariną, bo w swoim stygmatyzowaniu i demonizowaniu rodaków za granicą (bez względu na to jak wspaniałej idei ta stygmatyzacja ma służyć) w wielu miejscach stajesz się podobny do Wildersa, demonizującego problem imigrantów, religii i chust na głowie.
Krzyż ustawiony na placu ma równie wiele znaczeń jak chusta założona na głowę. Niekoniecznie znaczeń religijnych. Jednak zarówno te dwie zbite ze sobą deski jak i kawałek materiału zaskakująco łatwo demonizować i stygmatyzować, przejaskrawiając i nadinterpretując wyłącznie jedną, wybraną symbolikę, do której się odnoszą. Fanatyzm może zrodzić się po każdej ze stron. Fanatyzm, tkwi głęboko w każdym z nas.
Nie rozumiem, które tereny były zamieszkane przez 50% prawosławnych a teraz są zamieszkane przez katolików?
Wiele terenów dzisiejszej wschodniej Polski (np. Podlasie, Karpaty). Polska po roku 1918 prowadziła akcje "odprawosłąwiania" więc teraz jest pytanie które statystyki są prawdziwe, czy te carskie, czy te sanacyjne, czy może z PRL-u lub dzisiejszego GUS-u? W Muzeum Podlaskiego Parku Narodowego podają dane (podaje z głowy): prawosławni 48%, katolicy 16%, Żydzi 18%, Niemcy 16%. Remont tego muzeum finansowali Holendrzy, więc to może ich propaganda :-)
aahh tam. Zabór Rosyjski więc pewno najpierw Rosjanie odkatoliczali :D
A tak w ogóle to właśnie otwarto nową Synagogę w A'damie. Otworzył ją książe Willem-Aleksander.
P.S. dziś dopiero zauważyłem test na holenderskość. Wyszło 6,50. :D
Andrzeja pamięć historyczna jest dosyć wybiórcza. Chętnie żongluje wycinkami wygodnymi dla poparcia jego tez. Na spojrzenie nieco bardziej obiektywne nie starcza czasu.
Do autora: prosiłbym o opublikowanie mojej odpowiedzi w wątku "Klasa średnia w Holandii", który wysłałem kilka godzin temu i do teraz nie ma go na forum. Mam nadzieję, że to wyłącznie problemy techniczne strony.
Andrzej, pobyt na wschodzie Polski,
przyslonil troszke obiektywnosc dotyczaca zagadnienie, o ktorym napisales.Na wschodzie Polski jest wiele miejsc bez jak to okresliles wlasnej tozsamosci, tak smo zreszta jak na zachodzie, gdzie repatianci zza Buga zostali osiedleni, ale nie wyciagajmy daleko idacych wnioskow odnosnie calej Polski, bo mozemy zakonczyc stwierdzeniem Polska nie jest Polska...
Oj, Miep poleglas, ale niestety bo nie masz racji :(
TSR stawiasz w jednym zadku, bo ci co sie usamodzielnia i kozystaja z tych ''pomocy'' (jesli korzystaja?) to jest nieduzy procent w NL. A w wiekszosci to sa ludzie z PL-NL biur ktorych sie wykorzystuje na wiele sposobow. Smutne ale prawdziwe.
Dodatki na dzieci, masz prawo (jesli jeden rodzic pracuje za granica) wybrac sobie z ktorego kraju, czy PL czy NL chcesz ten dodatek. To zadne wyludzanie, to przysluguje KAZDEMU, i Niemcowi i Hiszpanowi nam tez.
Co do pozyczek, kupna, itd. to nawet w Polsce nie jest takie proste (a piszesz takie bzdury ze SZOK!!) Jak kupowalismy tu w NL dom to (mimo ze ja z PL i wydawalo by sie ze bedzie im trudno mnie sprawdzic?) To mialam WSZYSTKO wymienione w papierach, kto co, ile dal, ile ma na koncie w PL, poprostu WSZYSTKO! Nawet darowizne od dziadkow (ktora musielismy swingowac) zeby nie placic podatku od pewnej kwoty, mialam w tych papierkach. Poradzili sobie ? Poradzili ;) I watpie w to zeby TU jakis Polak bral pozyczki ???? A jesli juz, to musisz miec zastaw. Jak by co to sa komornicy, ktorzy cie znajda na koncu swiata :) To samo sie tyczy ''zekomych nieplaconych'' rachunkow, NIKT NIKOMU NIC nie daruje.
Dziekuje Panie andrzeju za pomoc i wytlumaczenie
Kiwi jest takie forum jak www.niedziela.nl/forum i cos w rodzaju e-holandia
poczytaj tam ilu stawia pytania ",.. czyli jak nie placic ? ,nie zaplacilem za .... jak dlugo beda mnie scigac ? , mam tyle tych mandatow ale co mi zrobia mam poslkie blachy ..."pozatym
ludzie na polskich blachach tez dostaja mandaty do domu czyli do PL .
tak na marginesie czemu ktos odrazu przyjmuje zalozenie ze komus cos zazdroszcze lub komus odberam prawo do swiadczen ???
2Ct Z ponizszego linku zapozyczyles dane ? ale tylko cxzesciowo ?
ponizej tym ktorzy chca poczytac:
http://www.hetvrijevolk.com/?pagina=4940
tu sa wyniki z 05.2010 r
http://media.wereldjournalisten.nl/media...
a tu link do wytlumaczenia kto to jest allochtoon
http://nl.wikipedia.org/wiki/Allochtoon_(persoon)
" Persoon die in Nederland woonachtig is en van wie ten minste één ouder in het buitenland is geboren. Wie zelf in het buitenland is geboren, hoort tot de eerste generatie, wie in Nederland is geboren, hoort tot de tweede generatie.
System automatycznego wykrywania spamu odrzuca z reguły posty z linkami. Przywrócić je można jedynie ręcznie, co nie zawsze jest możliwe.
chce wyslac komentarz z kilkoma linkami ale nie udaj mi sie
ktos prosil o fakty ale niestety ich nie moge zamiescic .
Zosiu nie odpowiedzialas na zadane wyżej pytanie. Podalas jakieś wyssane z palca dwie jedynie przykładowe kwoty. Wiec ponawiam pytanie;
Zosiu - jakie kwoty dostaje Polska i Holandia? Jakie skladki placi Polska i Holandia i (co rownie wazne) jaka czesc PKB dla obu krajow one stanowia?
Karina D podalam przykladowe kwoty bo nie znam dokladnej kwoty jaka oba panstwa otrzymuja.Wiem tylko ze NL wplaca wiecej jak otrzymuje.Poszukaj sobie dokladne kwoty i porownasz.Widze ze Ty mnie nadal nie rozumiesz a mnie jest trudno opisac co mam na mysli.
Zosiu nie rozumiesz dlaczego zadalam to pytanie własnie Tobie mimo ze 2Ct dość dobitnie Ci to wyjaśnił.
Dodaj nową odpowiedź