Klasa średnia rządzi w Holandii
Osiem milionów kupców, handlowców, przemysłowców, bankierów i biznesmenów zarabiających z grubsza biorąc 40-60 tys. euro rocznie (brutto). Reszta to po ok. 25% proletariatu i klasy wyższej.
Klasa średnia jest fundamentem tego kraju, fundamentem jego rozwoju i dobrobytu. Ci ludzie wypracowują największą część holenderskiego dochodu narodowego i płacą największe podatki. Ta klasa ma też najwięcej do powiedzenia w tym kraju.
Przedstawicielem klasy średniej jest partia VVD. Ta partia zdobyła w ostatnich wyborach z czerwca 2010 wyjątkowo dużo głosów co stawia ją w gronie trzech największych partii kraju obok CDA i PvdA.
W Polsce klasa średnia stanowi wciąż marginalną część społeczeństwa i jest jeszcze zbyt słaba aby mogła się dorobić prężnej "partii bogatych", partii zbierającej powiedzmy 30% głosów, reprezentująca zamożnych wyborców. Reprezentujących pieniądz i dobrobyt. Na razie w Polsce walczą ze sobą partie reprezentujące wartości wyższe. Pieniądze i dobrobyt zostawiają Holendrom.





Niestety w Polsce nie ma tak szerokiej klasy średniej, jest "ich" około 9% - osoby z dochodami od 5 tys. do 10 tys. Zgodzimy się,ze to jest pensja dającą porównywalny "komfort" życia klasy średniej w Holandii.
W Polsce zawsze wazniejsze byly tzw. "wartosci wyzsze". Aborcja, in vitro, krzyz, teczki, wyzszosc swiat Wielkanocnych nad Bozym Narodzeniem. Niestety, do szabelki jestesmy pierwsi, a do pluga ostatni.
cos w tym jest - broerkonijn
broerkonijn - zapomniałeś wymienić ostatnie hity ;) - marihuana i dopalacze , wraca tez szerokimi drzwiami aborcja :D, wiadomo, pod krzyż zima przychodzić nie będzie, wiec czym tu mydlić oczy?
Bez klasy sredniej nie ma demokracji i spoleczenstwo jest chore tak jak ma to miejsce w Polsce.
Kupcy, handlowcy, bankierzy, przemyslowcy itp... a nauczyciele, urzednicy czy lekarze to proletariat?
Lekarze to członkowie organizacji mafijnej pod nazwą "służba zdrowia"
Urzędnicy to przeważnie banda złodziei.
Mówiąc dosadnie to bandą złodziei są wszyscy ludzie. Każdy z nas - gdy tylko mu na to warunki pozwalają - stara się o jak największe korzyści dla siebie. Tak samo lekarze, księża, urzędnicy i murarze. Ważne aby system społeczny dozorował tej ludzkiej chciwości i ją ograniczał. Kto nigdy nic nie ukradł niech pierwszy rzuci kamieniem.
Ja nigdy nic nie ukradlam. Ale nie bede rzucac kamieniem bo nie lubie.
Proletariat a co to? .W tych czasach?Nie ma czegos takiego.
Proletariat to robotnicy i elektorat SLD.
Problemem klasy średniej jest własność. Niestety ale kolejne rządy nie chcą aby Polacy mieli coś na własność. Do tego urzędnicy traktujących przedsiębiorców jak złodziei i oszustów nawet gdy jeszcze nie zaczeli działalności.
Trzeba było nie wyjeżdżać z Polski Andrzeju (do czego zresztą usilnie namawiasz przedstawicieli "nowej fali" emigracji). W Polsce byłbyś zapewne godnym reprezentantem klasy średniej, w Holandii został ci jedynie status imigranckiego proletariatu. Teraz jedyne co ci zostało to wycieczki po "zacofanej Polsce ukrzyżowanej", bo przecież nic tak człowieka nie dowartościowuje jak odwiedzenie rodaka, który ledwo wiąże koniec z końcem i któremu nie było dane polizać wielkiego świata Zachodu. ;)
Jeżeli już wspomniałeś o klasie średniej w Polsce, warto byłoby rozwinąć temat o przyczynach słabości i marginalizacji tej grupy społecznej w naszym kraju. I radziłbym posłuchać w tej kwestii głosów takich osób jak np jacer, które w tej materii mają doświadczenie zdecydowanie bardziej realne aniżeli wyłącznie statystyczne.
Jestem ciekaw komentarza szanownego autora, dotyczącego przedłużającej się w nieskończoność procedury wyboru nowego rządu w Holandii. Coraz częściej słychać głosy, że przy dobrych wiatrach być może do grudnia uda się konsultacje i procedury zakończyć, a kto wie, czy nie trzeba będzie przeprowadzić nowych wyborów, co wcale nie gwarantuje rychłego wyjścia z tej patowej sytuacji.
Nie wiem czemu odnoszę wrażenie, że szanowny autor aktualną sytuację polityczną uzasadniłby bez wątpienia dojrzałą demokracją i skłonnością do poszukiwania kompromisów i prowadzenia rzeczowych dyskusji przez polityków w tym kraju.
Jednocześnie jestem niemal pewny, że identyczna sytuacja w Polsce, kiedy politycy nie byliby w stanie przez kilka miesięcy dojść do porozumienia w sprawie powołania gabinetu, skomentowany zostałby jako przejaw kompletnego braku zdolności prowadzenia rozmów, słabości demokracji, polskich wojenek, machania szabelką i typowej dla naszego społeczeństwa wschodnioeuropejskiej zaściankowości chłopsko-pańszczyźnianej.
2Ct ładnie wypunktował ;) czekam na ciekawa dyskusje :D
POlska-Holadia. Rzeczywistości równoległe. W jednej dwie skrzyżowane deski w centrum stolicy, w drugiej pomalowane na biało dachówki na dachu domu w małej miejscowości ("Jezus redt").
W obydwu rzeczywistościach Państwo zmaga się z prawem do wolności wypowiedzi (wyznania) a z drugiej strony z problemem naruszenia przepisów. W jednej rzeczywistości symbol kłóci się z planem zagospodarowania Placu Zamkowego, w drugiej kolor przemalowanych dachówek jest niezgodny z wytycznymi architektonicznymi. Bohaterowie której rzeczywistości równoległej zwyciężą? I czy w ogóle w tych przypadkach można odczytywać ewentualnie zasądzone wyroki/nakazy w kategorii zwycięstwa/porażki? Wkrótce będziemy mieli okazję się przekonać.
Właśnie wróciłem z urlopu i pomału wtłaczam w siebie Holandię i wydarzenia w tym kraju. Wiem, że polityka pasjonuje każdego Polaka i każdy facet stoi w ringu gotów do zadawania ciosów. Zastanawiam się 2Ct czemu w tobie jest tyle złości? Naciskam ci często na odcisk? Jeśli tak, to uwierz mi, że mi schlebiasz. Moim celem jest walka z rutyną, z utartymi poglądami. Jeśli Cię denerwuję, to daruj sobie Wiatrak. Świat jest większy i milszy niż www.wiatrak.nl.
Ale wracając do tematu to mam już w głowie artykuł na ten temat (telepatia?) i w miarę możliwości chętnie bym napisał coś o holenderskiej polityce w tych dniach, właśnie widzę analogie między polskim krzyżem i holenderskim wildersem. To naprawdę czysty brak czasu aby pisać up to date o aktualnościach. Poza tym staram się na urlopie oszczędzać w zaglądaniu na internet (o dziwo; w tym roku miałem wifi niemal codziennie, nawet na Białorusi, czego nie mogłem powiedzieć na wiosnę we Włoszech!). Pomijając już to, że polityka to dla mnie już NIE temat burzący krew w żyłach. Tak kiedyś było ale minęło. Wole pisać o tym czego Polacy nie chcą słyszeć. Np. o tym, że miód szkodzi. :-)
Ostatnie co przeczytałem opuszczając Polskę było: "OBY ODTĄD ZWYCIĘSTWA NASZE ZATRZEĆ MOGŁY PAMIĘĆ KLĘSK DOZNANYCH" (Tylman van Gameren z Utrechtu nad drzwiami świątyni Sybilli w Puławach)
Drogi Andrzeju, nie pochlebiaj sobie. Naprawdę, potrzeba ci odrobinę więcej samokrytycyzmu i publicystycznej powściągliwości, skromności, obiektywizmu i uczciwości. Odmienne poglądy są niezbędne, bo forum złożone wyłącznie z przytakujących klakierów byłoby mdłe i niemożliwe do strawienia dla zdrowo myślącego czytelnika. Wiatraka nie "odpuszczę", bo uważam ten blog za najlepszy blog dla Polaków w Holandii (o czym już pisałem i nie mam zamiaru więcej się powtarzać). Jeden z lepszych pod względem formy (nie zawsze treści), będący doskonałym narzędziem do wymiany poglądów. RÓŻNYCH POGLĄDÓW. PRZECIWSTAWNYCH POGLĄDÓW. ODMIENNYCH POGLĄDÓW.
I możesz wierzyć lub nie ale w tym co piszę nie ma ŻADNEJ złości i żadnych "odcisków". Swoją drogą zabawne, że przy każdej okazji komentarza prezentującego pogląd odmienny od autora, w miejsce kontynuacji dyskusji i kontrargumentów pojawia się hasło "odcisk", "złość" oraz powiedziane nie wprost "nie podoba się - to won".
Pragnę przypomnieć, iż forma blogu którą wybrałeś drogi autorze daje możliwość swobodnej (i anonimowej) wypowiedzi, reagowania na zamieszczone artykuły oraz wyrażanie WŁASNEJ - zgodnej bądź nie z twoimi poglądami - opinii na tematy w nim poruszane.
I czytając twoja odpowiedź aż dziw bierze, że przyjęcie tej prostej i jasnej zasady do wiadomości przychodzi ci z tak ogromnym trudem i jest dla ciebie tak niewyobrażalnym wysiłkiem.
Bardzo chciałbym, żebyś pogodził się z faktem, że blog ten odwiedzają również ludzie, którzy mają do powiedzenia coś innego niż ciągłe potakiwanie i przyklaskiwanie twoim poglądom. Bo te poglądy, wbrew temu co naiwnie twierdzisz nie są żadną wytyczną, ani żadnym wyznacznikiem prawdy objawionej. Sam niejednokrotnie twierdziłeś prawda nie istnieje, tym bardziej niezrozumiały twój opór dla ludzi o odmiennych poglądach. Jak sam pisałeś, ludzie w swoich poglądach EWOLUUJĄ i ja przyjmuje ten argument do wiadomości. Zadziwiające jednak jest to, że ty nie odnosisz już tej prostej zasady do samego siebie, bo od pewnego czasu przyjąłeś zasadę: "to co piszę jest święte", "jestem nieomylny", "posiadłem wiedzę nieograniczoną" (przynajmniej jeżeli chodzi o tematykę holenderską). Momentami twoje artykuły ocierają się o intelektualne sado-maso i publicystyczny mesjanizm jedynego objawionego proroka polskiej emigracji.
W końcu musisz otworzyć się na argumenty innych i zacząć również SŁUCHAĆ, a nie tylko prawić kazania.
Niektóre twoje komentarze urywające temat i przecinajace dyskusję w stylu: "nie ma czasu na rozwiniecie", "nadepnąłem na odcisk", "skąd tyle złości", "jesteście naiwni", "szare masy obszczymurków" nie mają NIC WSPÓLNEGO z rzeczową dyskusją na poruszane na blogu istotne problemy.
Jeżeli twoim życzeniem jest znajdowanie pod swoimi artykułami wyłącznie pochlebnych i zgodnych z twoimi przekonaniami komentarzy to masz wystarczająco dużo narzędzi, by swój blog "odpowiednio" moderować, ale chyba nie o to chodzi w swobodnej wymianie poglądów i wzajemnym szacunku dla drugiej strony dyskusji.
Na koniec jeszcze raz pragnę podkreślić, nie ma we mnie złości, nienawiści, zacietrzewienia. Piszę zgodnie ze swoim sumieniem, przekonaniami i światopoglądem. Czasem zachodzę w głowę jak niewiele w swoim fanatyzmie różnią się ci przysłowiowi "obrońcy porządku publicznego i demokracji" od tych "fanatycznych obrońców krzyża z ciemnogrodu".
Czułbym się niewypowiedzianie zaszczycony, gdybyś od czasu do czasu raczył RZECZOWO a nie zdawkowo odpowiedzieć również na RZECZOWE i WYWAŻONE argumenty swoich oponentów. Podejrzewam, że dyskusja byłaby wówczas zdecydowanie bardziej merytoryczna i toczyła się w przyjaznej atmosferze.
Rozumiem, że dzisiejszy artykuł jest tego początkiem, bo oto pojawia się w nim obraz NORMALNEJ Holandii. zwyczajnej, ludzkiej, borykającej się z własnymi problemami.
Widzisz, żeby skutecznie walczyć "z rutyną i utartymi poglądami" nie zawsze trzeba używać retoryki przeciwległych biegunów i kompletnych przeciwstawności. A wyłącznie taką stosujesz, naciągając do granic wytrzymałości rzeczywisty obraz dwóch opisywanych rzeczywistości - polskiej i holenderskiej.
Załączając wyrazy szacunku, życzę mniej publicystycznego onanizmu, a więcej obiektywizmu i samokrytycyzmu.
''To tylko kwestia czasu, zanim klasa srednia wybuchnie''
http://www.dagelijksestandaard.nl/2011/0...
Doskonaly artykul, Karina. Polecam wszystkim wiatrakowiczom. Rzeczywiscie 30-50–latki patrza z niedowierzeniem na balagan, ktore zostawilo poprzednie pokolenia. Wg mojej skromnej opini emerytury w Holandii za 20 lat beda surrealistyczno-fantazyjno-nedzne. Jaki jest w zwiazku z tym sens pracowania do 67 roku zycia? Chyba tylko po to, aby bedac 68-latkiem poddac sie eutanazji i odciazyc panstwo. Dajmy sobie spokoj, w Holandii nie bedzie lepiej, czasy holenderskiego prawie-socjalizmu (wg PvdA befsztyk mial byc dla kazdego) dawno minely i nigdy nie wroca. Czyli, i tu ukon w strone Jolki, najlepiej miec kapitalik i gwizdac na decyzje rzadowe. We wrzesniu koncze oficjalnie prace (ostatnie 10 lat w ICT College w Rotterdamie). Nie oplaca mi sie dalej pracowac. Czyli robie to co robia moi, ciut starsi koledzy, uciekajacy na mocno, mocno przyspieszone emerytury, niejednokrotnie czesto rezygnujacy z „fantastycznych” socjalnych, rzadowych rozwiazan.
A za 30 lat bedziemy miec w Holandii nastepny problem: brak rak do pracy w domach spokojnej starosci.
Nie zamierzam pracowac do 67 roku zycia, zamierzam natomiast spacerowac z obiecujacym, dzielnym potomkiem Szarika i ewentualnymi potomkami potomka Szarika nad jeziorami w Zoetermeer, czytac (nareszcie!) gazety, gapic sie bezmyslnie przez okno, malowac na jedwabiu, uczyc sie japonskiego, grac na pianinie i grzebieniu :-)
Ewka nauczono mnie w domu jednej zasady: umiesz liczyc ,licz na siebie.Chociaz wszyscy pukali sie w glowy,kiedy zdecydowalam sie zakonczyc jakakolwiek dzialalnosc w wieku 40 lat,i mowili ,ze sie nie da zyc bez roboty.Za tydzien koncze 48,i jakos zyje i mam sie dobrze.Teraz wierce dziure w brzuchu mojemu mezowi ,aby jak najszybciej zdecydowal sie na emeryture,chociaz ma dopiero 54 lata.Obiecal mi ze jeszcze 6 lat.Ostrzegam go ,ze moze nie dozyc,bo umieralnosc w tym wieku jest zastraszajaco duza.Nie zamierzam cieszyc sie zyciem za jakis nieokreslony czas,ja zyje tu i teraz,i chociaz swiat sie wali w sumie g...o mnie to obchodzi.Licze na swoje przeznaczenie i odcinam kupony.
odnosze dziwne wrazenie, ze ludzie szczesliwi, spelnieni, odcinajacy kupony, czy beztrosko oddajacy sie swoim pasjom np malowaniu na plotnie raczej nie maja potrzeby przesiadywania 24h na dobe na wiatraku. Co wiecej, nie odczuwaja pisania o swoim szczesciu, beztrosce, odcinaniu kuponow i oddawaniu sie pasjom w co drugim zamieszczonym komentarzu. To chyba jednak nie szczescie i beztroska, raczej nuda, beznadzieja, poczucie samotnosci i potrzeba akceptacji przytwierdza ludzi niemal na pelen etat do ekranu komputera. Jestem w bledzie? Zapewne! Zdecydowanie tak...,
Poniewaz mam pelen wiatrakowy etat, tu musze zaznaczyc, w ramach wolontariatu, od Andrzeja nie dostalam niestety nawet zlotowki, najwyzej czasem po glowie, pozwole sobie skreslic rowniez dzisaj pare slow komentarza.
Otoz siedzenie za kompem jest tansze od siedzenia w knajpie.
Jezeli ktos zainwestowal w kompa, to chyba nie po to, aby go uzywac jako podstawki pod palme. Poza tym siedzenie 24h na dobe (bez przesady, od czasu do czasu trzeba sie przespac i cos zjesc, warto tez codziennie wziac prysznic) na necie spowodowane jest tym, ze w latach 80-tych ubieglego wieku wynaleziono internet.
Teoretycznie cieszymy sie , ze bliznim sie dobrze powodzi, nawet jezeli niektorych to wkurwia, nikt sie do tego glosno nie przyzna. Ale czasami trafia nas naprawde szlag. Niektorzy lubia czytac o tym, ze inni maja gorzej. Niedawno, aby zadoscuczynic marzeniom „fanow” pisalam, ze mieszkam w kartonowym pudle. Relatywnie w porownaniu ze mna kazdy ma lepiej. Mozna miec tez gorzej, mozna mieszkac w dziupli wierzby. Mam nadzeje, ze moje zwierzenia o kartonowym pudle poprawily znacznie humor wszytkim tym, ktorzy lubia czytac o tym, ze blizni ma usrane zycie. Mojego postu o pudle nie chce mi sie odszukiwac, poza tym nie na tym polega moj wiatrakowy etat. Prawdziwi „fani” z zaciekloscia (godna wiernego owczarka niemieckiego) sledzacy moja wirtualna kariere i czytajacy wszystkie moje posty i mojego bloga i tak wiedza o czym pisze.
Roznica pomiedzy „fanem”, a wiernym owczaerkim niemieckim: chetnie odgryzie ci glowe, natomiast nie obgryzie termostatu kaloryfera w salonie :-(.
Warczy na internautow, ale nie obszczekuje rowerzystow.
Podobienstwa: i jeden i drugi jest wyjatkowo nieskomplikowany.
Rozumiem, ze przechwac sie nalezy z umiarem. Pisze przechwalac, a moze nalezaloby to zdefiniowac jako posty o pozytywnym wydzwieku. Czy to zle, ze na deszczowym holenderskim polderze sa szczesliwi (OK, wg wlanych slow, ale zawsze) polscy emigranci? Ja osobiscie jestem z tego zadowolona. Nie placze ze szczescia i nie dziekuje Bogu, ze Jolka doskonale ulozyla sobie zycie, ale tez to mnie nie wkurwia. Nie mam rowniez potrzeby zastanawiania sie miesiacami, czy ktos fantazjuje i koloruje sobie wirtualny zyciorys, poniewaz jest to WIRTUALNY swiatek.
Czy jestesmy szczesliwi (i tu pozwole sobie rowniez na skromna psychoanalize, poniewaz jestem mieszkajacym w kartonowym pudle domoroslym psychologiem-filozofem) jezeli wszystkie komentarze nas irytuja, bez wzgledu na to czy sa o slawnych wiatrakowych obszczymurkach, o nas samych, czy o dupie Maryni? Toz to swiadczy o glebokiej frustracji. Czy w zwiazku z tym nie nalezy poszukac sobie forum bez forumowiczow? Cos takiego jak szkola bez uczniow, lekarz bez pacjentow, czy siec bez uzytkownikow. O czym chesz czytac na wiatrakowym forum nieszczesliwy malkontencie?
Moglabym napisac jeszcze 4 x A4, poniewaz nudze sie, ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze malo kto czyta dlugie komentarze, poza tym musze cos zjesc, naturalnie, upolowana wczoraj tlusciutka kaczke. Na surowo, poniewaz tez wczoraj skonczyly sie nam zapalki.
@Ewka,jak Ci karton zacznie przeciekac,to zapraszam do siebie.Mozemy sie nudzic razem!Cala gora wolna,bo jestem tak leniwa,ze nie chce mi sie wluczyc odwloka na pietro.No niestety urodzilam sie w niedziele i do tego wszystkiego moj malzonek tez niedzielne dziecko!Biorac pod uwage ten fakt,moja mamusia powiedziala,ze czarno widzi ten zwiazek.Narazie nic zlego sie nie dzieje,a wrazie czego kupimy sobie jakas przyczepe i tez da sie zyc.Taaa!Internet to chyba najfajniejsza zabawka jaka wymyslono w XX w.I chwala im za to!
petty-masz racje,ze o szczesciu czy nieszczesciu nie pisze sie co drugi dzien.Jednynym tematem Ewki jest nawrzucanie Jolce [J vdHB,] a ta jeszcze sie jej podlizuje i cieszy [BEZ AMBICJI -jestes JOLKA !!!!!] a drugim tematem,ktory Ewka porusza ,to pisanie bzdetow o tym swoim kundlu.,a ostatnio przeroslas sama siebie piszac o swoim kartonowej chalupie. Co chcialas ''przekazac'' czytajacemu te twoje opowiastki .Siedz w tym swoim grajdole i ucz sie grac na grzebieniu,moze przyniesie,to lepszy skutek niz pisanie glupot na poziomie szkoly specjalnej.EWKA -chyba uwazasz sie za najmadrzejsza na tym ''WIATRAKOWIE'' siedzisz i piszesz co ci zaswita... Pisz cos madrego,a po pierwsze najpierw sama przeczytaj,te swoje wypociny,bo az czlowiekowi flaki sie nicuja od czytania tych twoich umoralniajacych idiotyzmow.Niby chcesz byc odbierana za elokwentna osobe,ale chyba ci jeszcze bardzo ,a to bardzo daleko .Nic nie piszesz madrego,ani smiesznego,bo to co ty piszesz moznna zakwalifikowac do glupot i obrazania takich osob jak [J vdHB] -Jolka,ktora sie cieszy,ze ty raczysz cos o niej napisac.
Serdeczne pozdrowienia dla wiernego fana, zalogowanego tym razem jako ONUFRY, sledzacego niczym Szarik niemieckich zolnierzy, moje komentarze.
Z duma donosze, ze kundel (wg niektorych smierdzacy, tjaaa... i to sie zgadza, koty pucuja sie codziennie i prawie nie pachna, natomist pies pachnie jak .... kundel) zdal pierwszy oficialny egzamin dla mlodych psow w Holenderskim Towarzystwie Wlascicieli Owczrkow Niemickich. Zajelysmy drugie miejsce i dostalysmy dyplom.
ONUFRY, leczenie maniakalno-depresywnej agresji jest chyba tansze w Polsce...
Ty Ewka i Ta Twoja ''przyjacioleczka'' JvdHB jestescie wspanialym duetem...'[-+].Ty inteligentna i potrafiaca madrze pisac,ale sa tez Twoje teksty,ktorych naprawde nie mozna strawic.No coz widocznie tak juz masz. Nie musze sie leczyc,bo jeszcze moja choroba nie jest az tak zaawansowana jak Twojej przyjacolki -Jolki cierpiacej rozdwojenie jazni. dziwie sie tej kobiecie-Jolce,ze tak bardzo ''przytula 'sie do Ciebie ,mimo,ze jej dajesz zdrowo ''popalic''. Nie lubie ludzi ,ktorzy sami na wlasne zyczenie robia z siebie kretynow,choc nimi w rzeczywistosci nie sa. Pozdrawiam-
@Ewka nie pluj tak na mnie,bo widze niektorych to bardzo boli.Odwal sie odemnie i nie uzywaj mojego imienia na daremno,do jasnej cholery.Pisz juz sobie o twoim Szariku czy Szarice,gowno mnie to obchodzi.Ja bede sama o sobie pisac,nie potrzebuje adwokata.Nie dostalas mojego pozwolenia na odnoszenie sie do mojej osoby w twoich blyskotliwych tekstach.K..wa co ludzie maja w tych lepetynach,ze wszystko biora na powaznie.Wiecej luzu Rodacy.Piszcie o sobie i nie pouczac innych.Nastepni misjonarze i psycholodzy do zbawiania JvdHB!BARANY JA JESTEM ZA STARA I JUZ NIE REFORMOWALNA.
@TY ,,Zagloba",cos slabo szukasz,ze nie mozesz znalezdz mnie na fejsie.Bylam jedna z pierwszych Zalogowanych,ktorzy lubia Wiatrak.Co chcesz mnie odwiedzic,prosze bardzo!Kawy ci u nas dostatek a i cos mocniejszego sie znajdzie.W koncu tu rzadzi Polka!Adres znajdziesz,jak dobrze poszukasz!No do roboty!Szukaj...szukaj!
do JvdHB-mysle kobieto,ze ta twoja strona na fecbooku jest taka prawdziwa jak wszystko co o sobie i swoim zyciu piszsz.Mam watpliwosci co do twojej edukacji,mysle,ze moze zakonczylas w jakims OHP ,bo te bledy stylistyczno -gramatycznejakie ty robisz nie robia uczniowie wpo ukonczeniu szkoly podstawowej.Dobrze,ze wiesz jak mial na imie Zagloba,a moze to twoj malzonek -belfer [ o ile nim jest ]ci podpowiedzial.Mysle,ze ty tak naprawde znasz wszystkie dziela naszych wieszczy tylko z tytulow lub opowiadan.Twoj pobyt w wiezieniu na Kubie ma sie tak ,jak moj pobyt na dalekiej Kamczatce. Idz do dobrego lekarza,bo chyba masz nie do konca postawiona trafna diagnoze na temat swojej choroby.Milionerko z PGR noszaca bryanty z Antwerpii[ a czy ty chociaz widzialas w zyciy brylant???].Przestan juz opisywac to, czego nie masz,a jest i bylo w sferze twoich marzen.Dlaczego tak wzbraniasz sie od realnych kontakow?
Jolka, tak, rzeczywiscie niektorych to boli. Przecietnemu trollowi w sumie chodzi o to, abysmy sie powyzywaly na necie. Im wiecej wyzwisk, tym lepiej.Obiecuje solennie juz nigdy nie wymienic twojego imienia w moich komentarzach :-)
A do moich „fanow”: wypraszam sobie nazywanie mojego kartonowego pudla szalasem. Jest to impregnowane, kolorowe pudlo wg projektu sprzed paru lat rotterdamskich plastykow dla holenderskich bezdomnych. Pudlo mozna zlozyc i np. przeniesc sie w suchsze miejsce. Poniewaz rozdawano je gratis w Armii Zbawienia zrobilam sobie zapasik, ktory zdeponowalam pod mostem i ktory, mam nadzieje, wystarczy mi do konca zycia. Mianowicie kapitalny remont w/w pudla jest bardzo skomplikowanym i czasochlonnym procesem. Poza tym pudlo zostalo zaprojektowane jako „wegwerp” pudlo. Pudlo jest w zasadzie jednoosobowe. Poniewaz mieszkam z 3 przyjaciolmi mamy troche ciasno w pudle. Ogonki przyjaciol wystaja na zewnatrz, z tym ze te ostatnie sa, wg moich obserwcji, rowniez czesciowo impregnowane. Zastanawiam sie, czy nie skorzystac z zapasow pod mostem i nie postawic jeszcze 3 pudel dla moich czworonogow. 4 pudla to juz prawie uliczka (rijtjesdozenstraat), mam juz nawet nazwe: Szarikastraat. Mieszkam pod nr 1. I tu zaraz oberwie mi sie od Zosi, ze podaje beztrosko moje dane na forum, nie liczac sie z tym, ze ktos mnie namierzy i wysadzi mi skrzynke pocztowa. Otoz takowej nie mam. Wiatrakowych terorystow informuje, ze mieszkam na Szarikastraat 1. Pod numerem 2, 3 i 4 mieszkaja zupelnie niewinne czworonogi: koty sa ze schroniska, a Szarika jest owczarkiem niemieckim, czyli jest rowniez bidnym obcokrajowcem.
Oj Ewka to teraz sie pilnuj, jeszcze jak bys podala swoj wyglad zewnetrzny (jakis drobiazg) i atak masz na bank ;-)))
@ Zagloba!Moj malzonek belfer jest od 13 pokolen Brabantyczykiem i nic nie wie o literaturze niderlandzkiej a co dopiero polskiej.Jest,, techniczny",a oni sa raczej jednokierunkowi,i nie zawracaja sobie tylka rzeczami,ktore nie odnosza sie do ich zawodu.Milo,ze nastepny idiota zainteresowal sie moja osoba,tylko nie wiem po co?Nie masz mozliwosci cieniasie odebrania mi tego co posiadam,zebys sie obsral i odgryzl sobie wlasny ogon.Mam 2 domy,3 samochody,kilo zlota i diamentow w banku,pare kont ktore pracuja na moje obecne nicnierobienie.Nie musze dybac do emeryturki,to zostawiam dla takich tlukow jak ty.Bylam tez jak juz wiesz na Kubie w 1990r.,i nie siedzialam w wiezieniu tylko w areszcie a to jest duza roznica.Bylam tez 4 lata w Szwecji?Odwiedzilam tez Kanade,Danie,Niemcy,Szwajcarie,Hiszpanie, gdzie posiadamy chatynke na wakacje.3 tyg.temu bylam w pol.-zach. Francji,Za trzy tyg.bedziemy w Paryzu juz mam zarezerwowany hotel w miasteczku Evry.Chcesz sprawdzic?Co jeszcze tlumoku moglo by cie zainteresowac.Nie mamy intercyzy z mezem,bo tego nie chcial,wiec jakby co to bede wdowa z duzym majatkiem,ktorego zapewne sama nie zezre.Wtedy obdaruje dzieci mojego brata,bo swoich nie mam i bedzie to nastepne pokolenie Polakow,ktore nic nie bedzie musialo robic,zeby dobrze zyc.No k...rwa tak juz jest w zyciu,ze jedni musza jebac cale zycie i biedni umieraja a drugim samo przychodzi!Swiat nie jest taki sam dla wszystkich,ale to juz nie moja sprawa.A cha,skonczylam Studium Hotelarskie w Gdynii,Pracowalam w hotelach w Gdyni,Sopocie.Przez 4 lata bylam kasjerem walutowm praktycznie we wszystkich Pewexach Trojmiasta.Wiesz co to byly Pewexy czy jeszcze cie nie bylo na swiecie?To jak,co jeszcze chcesz wiedziec?Nie pekam przed zadnymi cieniasami i jak trzeba to potrafie zdrowo przywalic,nie tylko slownie.Najczesciej z buta.Gdybys czesciej tu zagladal to bys to wszystko wiedzial,a tak to juz troche musztarda po obiedzie.Juz mnie to tak nie kreci,jak kilka miesiecy temu.Innych tez nie,no chyba ze ...nasza najmodrzejsza na tej witrynie Zosienke Janssen,z 43 letnim stazem w Holy ,ktora niezmordowanie reaguje na moje posty.No podziw nad podziwy.
Jolka.........wiec jakby co to bede wdowa z duzym majatkiem,ktorego zapewne sama nie zezre.Wtedy obdaruje dzieci mojego brata,bo swoich nie mam i bedzie to nastepne pokolenie Polakow,ktore nic nie bedzie musialo robic,zeby dobrze zyc..........................Nigdy nie wiadomo kto pierwszy...:)
.....
.No k...rwa tak juz jest w zyciu,ze jedni musza jebac cale zycie i biedni umieraja a drugim samo przychodz.........szkoda wielka ,ze razem z majatkiem w pakiecie nie otrzymalas oleju do glowy:)
P.S dzieki Panu za to ,ze nie masz potomstwa:)
@ Jolka zaznaczam na poczatku,ze nie bawie sie w adwokata...
Czego "Onufry"czepiles sie kobiety...mozesz wierzyc lub nie w to co przezyla i robi,zostaw to dla siebie... nie bronie wyrazania opinii,ale troche taktu by sie tez przydalo co niektorym...@Jola jest jedna z formulowiczek z charekterkiem,ktora dodaja pieprzyku na tym forum ,inaczej byloby tu mdlo...a ,ze jest obcesowa i czasem wali prosto z mostu co mysli nie przebierajac w slowach... jak przeszkadza to komus,to nie musi czytac,sa inne fora...co do ortografii i stylu ,do kazdego tutaj mozna sie przyczepic i do @!onufrego tez,nie mowiac o @Andrzeju...czy o mnie(sic!)
Toz Onufremu wlasnie o to chodzilo, aby wszyscy na wszytkich wylewali wiadra wyzwisk. Niektorzy ciesza sie tylko i czytaja wylacznie posty z wyzwiskami.
Na marginesie: Szarikastraat 1 bylo dla zmylenia wirtualnych terorystow. Tak naprawde mieszkam na Pancer**chstraat 1, adres podaje w formacie kryptograficznym, aby zapobiec niekontrolowanym podpaleniom mojego pudla, ktore to, notabene, jest ubezbieczone.
Moje cechy zewnetrzne na blogu: http://notatnik-emigranta.blog.onet.pl/
Dodatkowa informacja: na lewej lopatce mam malenki pieprzyk.
@Edzia tyz prawda!Ale to nie bedzie juz moj problem.Niech se robi co chce.Najgorzej z tym majatkiem w Polsce.Przyrzekl mi ,ze rodzicow dotrzyma do smierci w tym moim domu,zreszta zapisane to jest w aktach prawnych!
Jakby jeszcze tego malo bylo,to szwagier przepisal w testamencie cala farme wyceniona na 2,8 mln.euro,na mojego meza.Mowilam chlopu co by sie nie godzil,po co nam ten caly bajzel z reszta rodzenstwa,a jest ich jeszcze trojka.No ale coz,nie mam duzego wplywu na to co nam daja.A niech tam jakos to sie spieniezy.Nie wiem tylko kiedy on chce umierac,bo ma dopiero 58 lat.Mam nadzieje,ze jak najpozniej,bo beda klopoty,znajac jego siostry.
A tak pozatym wszystko dobrze Edzia .Dzieci zdrowe!Cos sie malo udzielasz ostatnio,a madra kobitka jestes.Szkoda,ze nie mam tyle oleju co ty w glowie.Moglabym to moja kase moze inaczej spozytkowac,bardziej madrzej z olejem.Mam nadzieje,ze Twoje dzieci maja takie madre glowki jak twoja.Moze sobie poradza w zyciu bez kasy.A zreszta jak ty to mowisz, ,,MAM NA TO WYJEBANE!
@Ewka.Co do Zagloby to sie chyba mylisz.Ten chlopaczyna sam nie wie o co mu chodzi.Jakis pogubiony jest.Moze go z roboty wywalili i nie wie jak podzielic sie z bliznimi swoim problemem.Mamusia go nie nauczyla,ze nie zaczepia sie ludzi duzo starszych od siebie bez powodu.Pozyje jeszcze troche,to moze cos zrozumie,moze jeszcze wiecej ksiazek przeczyta,dostanie pare razy w dupe od zycia to sie wyciszy,zpokornieje.Zrozumie,ze branie zycia zbyt powaznie,przy niskim IQ przynosi tylko klopoty i niepotrzebny stres.No kurde,ze tez tlumoki nie moga zrozumiec,ze nie ma na swiecie Sprawiedliwosci,ze sa Rowni i Rowniejsi,ze Kasa Rzadzi Swiatem.Licze na jakas ogolnoswiatowa rewolucje,zeby to troche unormowac.Niech sie w koncu zacznie cos dziac.Ile mozna tak przeciagac line ludzkiej wytrzymalosci.Licze na Grekow i Hiszpanow.Zawsze to goraca krew.Trzeba przewietrzyc ten zadzumiony swiat!!!
Lecta do Ewki na bloga.Fajna z niej kobitka!Lade ma oczy!
Do naszej Polskiej rodaczki- milionerki JvdHB. Wiem,ze kobiety w twoim wieku przechodza rozne dolegliwosci zwiazene z menopauza.Chyba ty wlasnie jest w tym okresie menopauzy.Zapominasz , co piszesz,nie jestes precyzyjna w swoich wypocinach.Pisalas,ze bylas recepcjonistka w najwiekszych hotelach Gdyni [ a moze ty tylko pod tymi hotelami stalas?]W Szwecji,Kanadzie i innych krajach tez pracowalas w hotelach,czy na ich zapleczu lub obok hotelu?Zastanow sie ,a moze juz masz tak dalece zaawansowana demencje,ze i tego nie pamietasz gdzie pracowalas? Rzeczywiscie przed laty byly Pewexy pod ktorymi ludzie ''inksowali pieniadze ''i ty chyba tez bylas jedna z nich,a pozniej pojechalas na ''Kube'' pracowac tez jako'' kasjerka'' tylko co za malo placili!!!{ he....,he,...he....,}
Komu chcesz zaimponowac wymieniajac kilka panstw Europy,ktore zapewne znasz tylko z telewizji.Jestes taka ''milionerka ,a na wakacje jezdzicie po Europie? Wiesz Jolka ,ty powinnas latac na Mauritiusa zwiedzic Japonie,Nowa Zelandie Tasmanie a nie pisac o wakacjach we Francji....Do Francji,Belgii to Polacy mieszkajacy w Holandii jezdza na weekend.
Twoje chamstwo i wulgarnosc jest oznaka braku szacunku do samej siebie !
DLACZEGO NIE ODPOWIEDZIALAS NA WIADOMOSC PRZESLANA WCZORAJ NA TWOJEGO ""fejsa''"" Ty kiedys umrzesz nie dosc ,ze glupia,to tez i biedna[?]
Trzymaj sie.Jakub z Delft.
DO Ewki- Wystarczy,ze WY mile panie nawzajem sie opluwacie i wylewacie sobie pomyje na glowe.Nikt nie musi za was tego robic.Jestescie kolkiem wzajemnej adoracji,ktora sie wspiera ,a tez zwalcza.Jakub z Delft.
.......przy niskim IQ przynosi tylko klopoty i niepotrzebny stres..... oj to Ty Jolka masz wiele klopotow i jestes totalnie zestresowana:-)))))))))))
ONUFRY, podaruj sobie!Szkoda slow!!!!
JvdHB nie JANSSEN< tylko JANSEN,widze ze mnie skontrolowalas na naszej klasie:-))))))))))))tylko nazwisko zle przeczytalas:-))))))To ze reaguje na twoje posty to tylko dla zabawy:-)))))))Lubie czasem "pogadac" z "madra" osoba:-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Niestety takich ludzi trzeba i g n o ro w a c !!!!.Nie mozna dac sie sprowokowac i pozwolic na wciagniecie w dyskusje.Jesli nikt sie osoba piszaca nie interesuje,to piszacy tez przestanie pisac,bo nie bedzie /chetnych do odpisywania/
Chorym ludzio tylko wypada wspolczuc!!!.
@Zoska.Fajnie ze sie tak nazywasz!Do naszej klasy nie zagladam.Tak sobie napisalam,bo mi sie kiedys obilo o uszy.A tak pozatym,to sie odpier......l odemnie,jak ci jeszcze dobrze nie nawsadzalam.Nie wystarczy ci jak na ciebie wszyscy pluli i szczekali na poczatku twojej kariery wiartrakowej.Co, chcesz sobie teraz ulzyc na kims innym.Zalosna jestes!Mowilam,masz cos do mnie,przywalaj do Alphen,to ci wszystko wyjasnie.Stara a glupia ,naiwna jak dzieckoZoska mowilas ,ze to internat to wirtualny swiat i wlasciwie nikt tu nie odpowiada za slowo!Ja chce ci udowodnic,ze to nie jest fikcja,tylko rzeczywistosc.Ja jako osoba piszaca ,nazywam sie Jolanta vd.Heijning-Bzoma i za wszystko co tutaj pisze odpowiadam swoja osoba.Internet jest wymyslony nie dla krasnoludkow i ufoludkow.Jest to narzedzie kontaktu miedzy ludzmi.Nie interesuje mnie co inni robia przed ekranem komputera.Moja dewiza jest ,,Prawda Cie Wyzwoli".Czy sie to komus podoba czy nie ,NIE UZNAJE OSZUSTWA I OSZUSTOW,KLAMCAMI GARDZE.Gnoje cwaniakow,najczescie wdeptuje ich w ziemie.Ludzi madrych poslucham,ale zawsze mam swoja opinie na kazdy temat.Co nie ma takich ludzi dzisiaj?!Sa i dlatego ten swiat jeszcze istnieje,,Na poczatku bylo slowo" znasz to ? To Biblia.Moze warto siegnac po ta ksiege prawdy,chociaz ty gardzisz kosciolem.Zastanow sie kobieto co ty jeszcze chcesz od zycia i swiata po50 prawie 60 l.zywota.Pouczac innych ,wysmiewac ,ponizac,bo nie maja tak dlugiego stazu w Holandii jak ty.I to ma byc twoja nobilitacja.Mowie ci ,albo przyjezdzasz do Alphen albo juz nigdy nie bede odpowiadac na twoje zaczepki!
Oj Jolka nie zarzekaj się,będziesz odpowiadała na wszystkie zaczepki
bo ty po prostu to kochasz:)))Ciebie to właśnie napędza!!!:)
Konstruktywna dyskusja jest ci obca ,a ty lubisz być w kręgu zainteresowań
więc tworzysz te swoje pseudo elaboraty nie zwracając uwagi na temat :))
Twórz nam Jolanto jak najdłużej!!!! Ktoś kto czyta cię od dłuższego czasu
i tak nie wchodzi z tobą w dyskusje,no bo i po co :))))Ty masz po prostu swój świat
i własne kredki do kolorowania:)))Lubię tak z rana przy kawce wprowadzić się w dobry nastrój ,wrzucając na warsztat wzrokowy trochę tej twojej pisarskiej sieczki:)
Jesteś jedyna w swoim rodzaju!!!!Co by tu nie mówić,drugiego takiego okazu nie ma na Wiatraku:)Każdy z nas przedstawia się jak potrafi i jak mu na to pozwala jego obycie i kultura osobista!!!Twoją księgą prawdy jest biblia ,to pewnie z niej czerpiesz swoją miłość do bliźnich i poszanowanie drugiego człowieka:)))
pozdrawiam wiatrakowe towarzystwo:)
Peace, peace peace, Kochani. Proponuje zakonczyc slowna szermierke. Musimy wszyscy dbac o to, aby wiatrakowe forum nie stalo sie bagienkiem.Wszyscy dali sobie po razie, a teraz proponuje dac sobie po buziaku i zaczac wymieniac posty np. z kulinarnymi poradami, byc moze nie skonczy sie to klotnia.
Aby rozluznic atmosfere proponuje przepis na winniczki, wg zdjecia Andrzeja do kupienia w Polsce za tylko zl 1,2/kg! Troche mnie to zdumialo, toz to trzeba sie porzadnie urobic, aby zebrac kilogram slimakow (chyba przynajmniej cala walizka?).
Kupujemy w Polsce caly busik slimakow, gotujemy pospiesznie na miejscu razem z egzotycznymi, polskimi ziolami, zebranymi gratis w okolicznych lasach lub na polu sasiada, to ostatnie nalepiej po zmroku. Calosc przewozimy blyskiem do Holandii i sprzedajemy na ulicy, z gara (niczym gotowana kukurydze), konkurujac skutecznie z patatmi, frikandelami i loempiami.
Poniewaz chcemy, aby nasz business sie rowijal serwujemu rowniez dla koneserow i smakoszy wersje luksusowa, Ulanskie Slimaki Po Polsku Z Sosem Sarmackim. Wersja bez sosu, owineta w darmowa gazete holenderska nazywa sie: Polskie Solidarnosciowe Slimaki. I tu poniewaz jestem przyjaznie nastawiona do bliznich podaje (gratis) moj przepis na sarmacki sos. Produkowany w moim kartonowym pudle, na Szarikastraat 1, sos nazywa sie, oczywiscie, Szarikasaus. Drobno posiekana nac pietruszki, Dana Blue, maslo, odrobina czosnku. Bulki fancuskiej, czy polskiego razowca nie mamy w asortymencie, pieczywo ma mianowicie ta wlasciwosc, ze wysycha. Inwestujac w pieczywo mozemy zbankrutowac. Ostatecznie nasze przedsieboirstwo jest na razie skromne: 1 gar ze slimakami + 1 obowiazkowy parasol. Poza tym stojac pod AH, czy innym supermarketem zawsze mozemy skierowac wyglodzonych Holendrow na stoisko piekarza.
JvdHB wyprowadze Cie z bledu:-)nie prawie 60 tylko mam 60:-) doskonale o tym wiesz,co od Ciebie chce? co mam do Ciebie?NIC! Bron Boze,jaknajdalej od Twojej osoby!!!Probuje tylko wprowadzic Cie na dobra droge rozsadku bo osmieszasz sie totalnie, ale widze ze szkoda moich prob:-)Kto tu poniza innych to jest wiadomo! .........Stara a glupia ,naiwna jak dziecko...... Gnoje cwaniakow,najczescie wdeptuje ich w ziemie......A tak pozatym,to sie odpier......l odemnie,jak ci jeszcze dobrze nie nawsadzalam......TO SA TWOJE SLOWA!!Nigdy i nikogo tutaj nie ponizylam ani nie obrazilam.Ja takiego jezyka jak Ty nie urzywamJezeli masz przyklad-prosze mi udowodnic!Na darmo to pisze, bo juz czesciej prosilam Cie o to, wiec......zycze Ci sterte zlota,jak najwiecej domow i jeszcze wiecej kasy a najwazniejsze czego Ci zycze.......ROZUMU KOBIETO!!!!!!!
Zosia życzenia z ostatniej linijki są adekwatne
do życzenia nieboszczykowi szczęścia;))))oj potrafisz rozbawić:))
vlasta:-)ubaw to podstawa:-))))))
ONUFRY napisał
"Do naszej Polskiej rodaczki- milionerki JvdHB. Wiem,ze kobiety w twoim wieku przechodza rozne dolegliwosci zwiazene z menopauza.Chyba ty wlasnie jest w tym okresie menopauzy."
oj wypraszam kolego sobie takie insynuacje!!!!!
ja jestem kobietą w okresie menopauzy i berecik mnie nie uwiera!!!!
jestem życzliwa dla świata i ludzi:)
pamięć mi nie szwankuje (ale to może dlatego,że nie piję tylko jaram):)
aj zżera ten alkohol szare komórki i potem ludziska się gubią
w tym co sami stworzyli na swój temat:)))
ha ha ja to se notatki prowadzę co by się nie pogubić!!!!!.......żartowałam:))
..to sie porobilo...a kiedys mowiliscie ,ze ja mam ciety jezyk..jak widac sporo sie pomyliliscie:)pozdrawiam wszystkich:)
cieszmy sie,zyjemy tylko raz
http://www.youtube.com/watch?v=C2Z7oEu5nCE
Dodaj nową odpowiedź