Podwyżka czynszu
Mieszkam w zwykłym szeregowcu tak typowym dla holenderskiego budownictwa i jest to mieszkanie czynszowe. Jakoś zawsze pod koniec pensji zostawał kawałek miesiąca do przeżycia i nigdy nie starczyło pieniędzy na wzięcie hipoteki i kupno domu.
Podwyżka czynszu 1 czerwca każdego roku, ustalana jest przez rząd dla całego kraju w zależności od sytuacji ekonomicznej kraju i wysokości inflacji, zazwyczaj 1 do 5 % rocznie. W roku 2010 podwyżka wynosi maksymalnie 1,2%.
Niezależnie czy to Polak czy Holender, wszyscy jesteśmy ciekawi ile zarabia sąsiad, ile ma oszczędności, ile wydaje i na co wydaje. Ja czasami staram się odpowiedzieć na to pytanie (na co wydaję? i wydatki) w miarę chroniąc własną prywatność. Poniżej fragment zawiadomienia o mojej podwyżce czynszu. Takie zawiadomienie każdy najemca domu musi otrzymać przed 1 maja danego roku i może się od tej decyzji odwoływać do podanej komisji czynszowej (de Huurcommissie)... "Huurcommissie" - typowe holenderskie słowo składające się niemal tylko z podwójnych liter, kocham to! Tak jak np. "voorraad" (stan zaopatrzenia).
Mój czynsz wzrośnie od 1 czerwca o € 5,40 miesięcznie. W tym nie ma oczywiście innych stałych opłat (woda, energia, podatki, ubezpieczenia, itp.)
Dom można wynająć od korporacji mieszkaniowej i w zależności od standardu, miejsca i wielu innych warunków będzie to mieszkanie względnie tanie (pokój dzienny, kuchnia, 2-3 sypialnie, itd. razem ok. 70m²) za 400-800 euro. W sektorze prywatnym ceny wynajmu takiego mieszkania-szeregowca może być dwa razy droższe. Alternatywą jest dom kupić mając stałe, udokumentowane zarobki można otrzymać w banku kredyt (kredyt hipoteczny) w wysokości ok. 4,8 raza twojego rocznego dochodu. Stałe dochody partnera można zsumować. (zobacz statystyki mieszkaniowe)
Przykład rocznych dochodów brutto pomnożonych przez faktor x jakiego używają banki:
30.000 euro x 4,7 = maksymalny kredyt € 143.000 48.000 euro x 5,0 = maksymalny kredyt € 242.000 59.000 euro x 5,4 = maksymalny kredyt € 320.000
- A ile ty płacisz czynszu w Holandii?





Tak beata, mozesz byc zapisana w wielu spoldzielniach mieszkaniowych.Podam Ci jutro linki:-)
Nie place czynszu, bo mnie na to nie stac. Splacam hipoteke. Na splate hipoteki wydaje miesiecznie o wiele mniej niz musialbym wydac na czynsz.
Ale pan mało płaci czynszu... Mieszkam w Hoofddorp, w szeregowcu, mam do dyspozycji niecałe 140m2 i płacę miesięcznie 940 euro... ciekawe na ile dostaniemy podwyżkę (mieszkamy tutaj niecały rok więc nie wiem jakie są tu podwyżki).
A ja place o wiele wiecej az nie chce mi sie pisac aby nie psuc humoru sobie ani innym ,a to tlko dlatego ze wynajmuje domek.Jednka ostatnio nachodzi mnie mysl czy warto kupic mieszkanie czy jednka czekac az sie dostanie ze spoldzielni??pozdrawiam
Ja rowniez nie place czynszu poniewaz mam hipoteke...podobnie jak broerkonijn - o ile posiada sie mozliwosc wziecia kredytu taka opcja jest sporo tansza niz mieszkanie badz dom czynszowy.
Ja place 330€ ,za 40m² i nie narzekam w spokojnej dzielnicy w Amsterdamie.Ale tez zastanawiam sie na hipoteka.
EUR 180 brutto :)))
My rowniez mamy hipoteke.
Nie sadze jednak zeby hipoteka byla tansza od czynszu. Choc przyznam ze niekiedy komus zupelnie niezorientowanemu w tym temacie moze sie tak wlasnie wydawac, zwlaszcza przy pewnych okreslonych opcjach - hipoteki - to jednak pozory. Bo relatywnie rzecz ujmujac posiadanie domu i spalcanie hipoteki jest duzo drozsze niz posiadanie mieszkania badz domu czynszowego. Generalnie wlasne 4 katy sa drozsze w tak naprawde w utrzymaniu.
Zreszta proba porownania obu wariantow jest niezwykle skomplikowana, i nie mozna sie w niej ograniczac tylko do porownania: kwoty m/c czynszu do kwoty m/c raty hipotecznej, to nie oddaje zlozonosci tematu.
Do wszystkiego trzeba podejsc niezwykle ostroznie i indywidulanie. Nie trzeba tez wyciagac zbyt pochopnie wnioskow.
MK
''Nie sadze jednak zeby hipoteka byla tansza od czynszu''
MK co masz na mysli?
Biorac pod uwage fakt ze odsetki od hipoteki odlicza sie od podatku, podobnie jak ubezpieczenie na zycie na ewentualna splate domu + fakt iz dom bedzie za X-lat faktycznie ''wlasny'' nie moge sie doliczyc finansowych zalet mieszkania czynszowego. Musze jednak dodac, iz rozwazam swoja wlasna sytuacje w ktorej jakiekolwiek dodatki czynszowe (mysle o np huurtoeslag) mnie sie nie naleza.
Wydaje mi sie ze najwieksza zaleta wlasnego domu jest wlasnie fakt, iz jest to rodzaj ''spaarpot'' mimo wyzszych kosztow utrzymania. Przeniesienie sie do wiekszego mieszkania czynszowego (o porownywalnej lokacji) oznacza niemal zawsze wyzsze koszta wynajmu. Natomiast w normalnej sytuacji (zapominam na chwile o kryzysie) wartosc wlasnego domu wzrasta w wyniku czego po kilku latach mozna sie przeprowadzic do wiekszego/nowszego/lepszego domu czesto utrzymujac wysokosc hipoteki.
Było 327,64 a teraz jest 331,15 za 44 metry kwadratowe w szeregowcu w Helmond (złodzieje).
Mały domek 2 sypialnie "hoekwoning" prowincja Friesland 405 eur(huur).
Karina nie zapominaj jednak ze twój dom juz na samym poczatku ( hipoteka- koszty administracyjne i roznego rodzaju prowizje i oraz podatki) kosztuje cie conajmniej kilkanascie tysiecy euro. Zazwyczaj malo kto wlicza to wszystko w koszta calosci, bazujac jedynie na wysokosci raty.
Jezeli zas chodzi o wartosc nieruchomosci po jakims czasie, to oczywiscie masz racje, aczkolwiek zawsze jest jakies "ale", np: srednia wartosc nieruchomosci w pewnej dzielnicy rosla srednio w przeciagu dekady o 2,5 % rocznie zas w innej lokalizacji zalednie 1.25 %. Wobec powyzszego tak jak napisalam wczesniej to nie jest tak oczywiste zeby z miejsca powiedziec, ze dom w hipotece w czasie jej splaty bedzie bardziej oplacalny anizeli skozystanie z opcji czynszowej.
Najwazniejszym co chce przekazac jest to, iz potrzeba duzej dozy szalenstwa lub optymizmu aby uwierzyc w to ze splacajac dom w okresie trwania hipoteki wyjdzie sie w jakikolwiek sposob do przedu, chyba ze hipoteke bierzemy na tydzien :-)
415E po podwyzszce okolo 100m2 w szeregowcu na robotniczej dzielincy mam mamly ogrodek z tylu domu i troche miejsca do siedzenia z przodu domu. To wszystko w Amsterdamie Polnocnej Holandi :-)
...raczej Północnej Niderlandii w tym wypadku. Na północy Niderlandów (holenderska Białostocczyzna ;-) ) domy są znacznie tańsze niż przeciętnie, tylko o prace tam też trudniej.
Zależy o jaką pracę chodzi. Są takie zawody, że wszędzie się praca znajdzie.
Natomiast oczywiście te wszystkie prace przeznaczone umownie dla cudzoziemców, gdzie zawodu nie potrzeba, języka też nie za bardzo, wykształcenie jest przeszkodą i zarobek też stosowny do w/w kryteriów - to zgadza się, pewnie w Randstad takich propozycji zawodowych pewnie jest znacznie więcej.
Ale też jak ktoś ma ochotę pracować w wielkich korporacjach na stanowiskach menagerskich to rzeczywiście też musi ruszyć w kierunku Randstad. Tylko, że ilu Polaków to dotyczy? Niestety.
Andrzej
To prawda, domy na polnocy sa tansze niz w pozostalej czesci Holandii jednak rowniez zarobki sa sporo nizsze. Wiec bilans wychodzi podobnie. Wolnostojacy 200 metrowy dom, z 900m2 ogrodu kosztuje w mojej miejscowosci okolo 500.000 - 600.000 kk.
Natomiast jesli chodzi o szanse znalezienia pracy, zdania sa dosc podzielone. Tutaj zgadzam sie z Darina - zalezy jaka praca. W moim sektorze ''morskim'' jest faktycznie nieco trudniej, choc ja mialam troche szczescia podpartego polska charyzma i jak sie okazalo dobrym polskim wyksztalceniem :-)
MK
Nie wiem w jakiek formie zakladaliscie hipoteke. 6 lat minelo od czasu gdy kupowalismy ostatni dom, jednak wtedy i te koszta (notarialne) mozna bylo odliczyc od podatku. Sadze ze przy ogromie typow hipotek ryzyka i sposoby splaty sa zroznicowane (mam na mysli spaarhypotheek/beleggingshypotheek/aflossingsvrije hypotheek). Moj maz kupil swoj pierwszy dom w wieku 20 lat, 5 lat pozniej wybudowalismy kolejny dom. Poniewaz oba byly nowe nie musielismy placic dodatkowych kosztow jako ze nowe domy sa zwolnione od tej czesci podatku. Poza tym moglismy zainwestowac niemal 20% wlasnego wkladu. Dzieki temu nasz dom jest juz w polowie splacony podczas gdy oboje mamy 32 lata. Wiec jestem dobrej mysli.
Dokladnie tak jak piszesz Andrzej. Amsterdam Polnocy to okreslenie znalazlem w przewodniku turystycznym "Podroze Marzen" Rozbawilo mnie to potwornie. Co do pracy to tu jest istna tragedia, no chyba ze ma sie jakis super fach (np lekarz). I jeszcze maly cytat z tego przewodnika "Podstawowa galezia przemyslu jest produkcja cukru z burakow, Miejscowi odznaczaja sie zgryzliwym poczuciem humoru, nazywaja Groningen najslodszym miastem w Europie, co moze jest prawda pod warunkiem, ze wiatr nie niesie nad centrum woni z nad fabryki.
hehe, to ja tez napiszę. 96zł za 55m2. Mieszkanie w XIXw kamienicy, własnościowe.
@jacer: dzielisz antykrak z piecioma osobami? lol
Ja place 260€ za pokoj 12m² w akademiku - ale po tym co tu wyczytalam wcale mi sie to nie podoba!!! :P
poprzedni czynsz 354,10
teraz o 3,68 wiecej.
*ola a jackowi chodzilo o mieszkanie w polsce, prywatne, i jak podejrzewam to chodzilo o podatki tylko :)
c.d.
dwa pokoje, gerderland, miescina doslownie
Groningen to przede wszystkim miasto znane z bardzo dobrego uniwersytetu. Może się myle, ale w Holandii biorąc pod uwagę uniwerstytety to Groningen, wraz z Nijmegen oraz oczywiście Leiden stanowią trójce najświetniejszą. Świetny uniwerstytet to chyba nie najgorsza rekomendacja miasta.
Choć prywatnie najbardziej lubie Nijmegen, troszke przypomina mi Kraków.
Ola, co to jest antykrak?
Mieszkam w PL.
>Asia, no opłaty jakie ponosimy we wspólnocie. Fundusz remontowy, ubezpieczenie, sprzatanie, wynagrodzenie zarządcy, przeglądy techniczne, kominiarz itp. Do tego osobno prąd ok. 100zł, woda ok. 60zł, gaz to w zalezności od pory roku, ścieki ok. 20zł. Śmieci to już grosze
patryk
Usmialam sie po pachy...
Mam pytanie mianowicie czy mozna tutaj w Holandii zapisac sie do np. 2-spoldzielni mieszkaniowych.Jak tak to moze ktos z was ma linki albo adresy do takich spoldzielni w Amersfoorcie?bede wdzieczna za pomoc z gory dziekuje.Pozdrawiam
Tu znajdziesz wszystkie informacje o korporacjach mieszkaniowych w Amersfoort i wynajmie mieszkań:
http://www.portaal.nl/hureneemland.aspx
http://www.woonkompas.nl/woningnet/pagin...
a ja mam mieszkanie ze spoldzielni.....140m place 540eu,z tego 260 zwraca mi belasting:):)
a, ja mam zapytanie...piszecie o mieszkaniach, hipotekach w holandii.Jaka jest kwota ubezpieczenia na zycie jezeli wezmie sie hipoteke w nl???
dzieki za odpowiedz!
Witam prosze o pomoc, za niedlugo urodzi mi sie dziecko a chcialbym znalezc jakies tanie mieszkanie socjalne w okolicy eindhoven, pomozi mi ktos to ogaranac?
A wiesz jak dlugie sa lata oczekiwania w Eindhoven ??
O mieszkaniu socjalnym w takim miescie jak Eindhoven jeszcze przed urodzinami dziecka to mozesz zapomniec , no chyba ze planujesz jeszcze conajmniej jedno to moze wtedy dostaniesz przed narodzinami 2 dziecka .
Ze spoldzielni mieszkaniowej mozna dostac fajny domek 70-80 m² za 500 euro - nawet jedna osoba - doplata do czynszu to w zaleznosci od zarobkow 100 do 250 euro - wiec .... tylko do spoldzielni
VIKI-----Rzeczywiscie spoldzielnie maja stare zdewastowane domki,ktorych chetnie sie ''pozbywaja'' bo taki domek bedzie musial wyremontowac nowy lokator[nie mylic z wlascicielem] Napisalas,ze mozna dostac domek,tylko jest pytanie w jakim czasie? teraz jest ''bum'' na domki i mieszkania ze spoldzielni,bo jest wiecej obcokrajowcow z rodzinami,a tez sa duzo tansze od wypozyczania domu/mieszkania od prywatnych wlascicieli.
o ile wiem,to pierwszenstwo do otrzymania domku maja rodziny z dzieckiem/dziecmi.
Teraz otrzymac mieszkanie ze spoldzielni,to jednak trzeba czekac nawet pare lat,a tez roznie bywa z dofinansowaniem.Dostaja rzeczywiscie ci,ktorzy maja bardzo male dochody.
@ONUFRY....VIKI-----Rzeczywiscie spoldzielnie maja stare zdewastowane domki,ktorych chetnie sie ''pozbywaja'' bo taki domek bedzie musial wyremontowac nowy lokator[nie mylic z wlascicielem] Napisalas,ze mozna dostac domek,tylko jest pytanie w jakim czasie? teraz jest ''bum'' na domki i mieszkania ze spoldzielni,bo jest wiecej obcokrajowcow z rodzinami,a tez sa duzo tansze od wypozyczania domu/mieszkania od prywatnych wlascicieli.
o ile wiem,to pierwszenstwo do otrzymania domku maja rodziny z dzieckiem/dziecmi.
Teraz otrzymac mieszkanie ze spoldzielni,to jednak trzeba czekac nawet pare lat,a tez roznie bywa z dofinansowaniem.Dostaja rzeczywiscie ci,ktorzy maja bardzo male dochody.........................................................................................................................................................nie wiem jak w calej Nl ale w okolicy gdzie ja mieszkam w spoldzielniach napewno nie maja zdewastowanych domow............wcale tez czas oczekiwania nie jest dlugi..ja dostalam mieszkanie po 2 moze 2 i pol mc.aktywnego reagowania w ofertach......ale to bylo ponad poltora roku temu...moze cos sie zmienilo...chociaz nie slyszalam zeby ktos czekal pare lat......jesli zas chodzi o wplyw liczby posiadanych dzieci to moze gdzies to ma znaczenie.......w spoldzielni w ktorej ja wynajmuje mieszkanie o kolejnosci decyduje liczba ponktow ktore zbierasz przez okres w ktorym do spoldzielni jestes zapisany:)Jesli zas o dofinansowanie chodzi to chyba o to chodzi zeby pomagac tym co maja bardzo male dochody.......:)
edyta...wszystko sie zgadza.Wszystko jest uzaleznione od miejscowosci w ktorej sie starasz o lokal.
Nasza znjoma Polka z rodzina otrzymala piekny nowy dom na ktory czekala trzy lata,bo tyle trwala budowa calego osiedla. Niestety dom nowy,[huur 850 €] wykonczyc musieli sami.Polozyc tynki i podlgi,a za kazda dodatkowa szafke,czy kran musieli dodatkowe ponosic koszta.Zreszta kto mieszka w Nl wie,ze nowi lokatorzy musza sami partycypowac w kosztach domu/mieszkania,a koszta nie sa wcale takie male.Moze Edyto masz racje,ze ludzie zamozniejsi nie sa dofinansowywani.Wiem,ze musze placic za wszystko i nikt mi przyslowiowego EURO nie zwraca.Mam tez ta swiadomosc,ze tutaj nawet jesli czlowiek wynajmuje dom/mieszkanie od spoldzielni,to moze spokojnie mieszkac az do smierci[jesli tylko placi huur] natomiast w Polsce chyba na dzien dzisiejszy inaczej wyglada wynajem mieszkania z kwaterunku.
Zycze milego weekendu.
Dodaj nową odpowiedź