Mleczarz - melkboer
Melkboer czyli mleczarz jest nam i z Polski dobrze znany. Osobiście mam sentyment do filmu "Nie lubię poniedziałków" w którego początkowych scenach Warszawa się budzi ze snu i mleczarze (5.29) jadą moja stromą ulicą roznosząc mleko pod drzwi.
Jak w Polsce mówiło się o "babie z cielęciną" lub "chłopie ze starzyzną" tak w Holandii jest to -boer czyli: melkboer, visboer, kolenboer, kaasboer, groentenboer, ijsboer.
Do połowy XX wieku był to mleczarz jak na obrazku obok ale z czasem pojawiły się nowoczesne autobusiki-sklepiki spożywcze krążące o wyznaczonych godzinach po ulicach i dostarczające do domów nie tylko mleko ale i inne popularne produkty spożywcze. Taki pojazd, specjalnie w Holandii budowany, napędzany był spalinowo lub elektrycznie i należał do kooperacji o nazwie SRV; Samen Rationeel Verkopen (wspólna racjonalna sprzedaż)i pojazdy te zwane są do dzisiaj popularnie SRV-wagens.

O ile mi wiadomo z SRV-wagens jest na wymarciu i coraz rzadziej spotykana w Holandii. Jeszcze tylko ijsboer - czyli lodziarz pojawia się na ulicach swoim małym busikiem z głośną muzyka lub dzwonkiem zapraszającym mieszkańców na lody w poobiedniej porze czyli po 18-tej.
<<< opróżniacz szamba | celnik >>>





w moim gemeente jezdzi taki
autobu-sklep........
Do niedawna latem na naszym osiedlu jezdzil ''ijsboer'' niestety zmark i interesu niks nie przejal.
Natomiast wciaz jezdzi SRV-wagens - warzywniak i z artykulami spozywczymi. Dodatkowo sezonowa pojawiaja sie u nas na osiedlu lokalni rolnicy sprzedajac ziemniaki i kapuste. Zainteresowanie z tego co widze wciaz jest.
Oj, juz dawno takiego nie widziale. Ostatnio chyba jakies 14 lat temu. Moj kumpel z ogolniaka dorabial sobie pracujac w takim SRV. Na osiedlu gdzie mieszkalem za cielecych lat jezdzil takze bakker, groenteman i visboer. Zwlaszcza piekarza pamietam, bo przyjezdzal wtedy, kiedy w domu nikogo nie bylo, i wkladal zamowienie do reklamowki zawieszonej na drzwiach.
Dodaj nową odpowiedź