Kultura ulicy
Narody pochodzące z basenu Morza Śródziemnego mają swoją "kulturę uliczną" (straatcultuur), przynajmniej tak jest to nazywane w Holandii. Licznie mieszkający w Holandii Turcy i Marokańczycy - według swoich tradycji - chętnie żyją na zewnątrz, poza domem, na ulicy, w parku, na polu (lub na dworze). Holendrzy co prawda także uwielbiają przesiadywanie na tarasach ale to dla nich co innego niż grupki cudzoziemców na rogu ulicy czy na ławce w parku - to ich irytuje. Spotkania Holendrów odbywają się wewnątrz, w pubie (de kroeg), restauracji lub w domu. Stać w grupce mężczyzn na ulicy to cecha cudzoziemców. Zdarza się, szczególnie w małych wsiach, że grupki holenderskiej znudzonej młodzieży na skuterach będzie się także zbierała na ulicy, co nazywane jest tutaj negatywnie "hangjongeren", ale to są wyjątki i takie zjawisko się tutaj zwalcza.
Gdy widzę na ulicy idących lub stojących trzech mężczyzn lub więcej to wiem niemal z pewnością są to cudzoziemcy.





W krajach takich jak Hiszpania, Maroko czy Turcja ulice tetnia zyciem bez wzgledu na pore dnia czy nocy. Ludzie lubia razem przebywac i nie przeszkadza im gdzie przystana, przysiada czy przykucna, aby uciac sobie pogawedke z napotkanym znajomym. Bez zlosliwosci w strone Holendrow: gdyby nie ci wystajacy na rogach ulic cudzoziemcy to czasami odnioslabym wrazenie, ze Holandia to wymarly kraj.
Dokladnie jak pisze Biedronka, jak tez u siebie w miescie a raczej miasteczku (w porownaniu z miastami w Polsce) widze puste ulice, jedyne osoby ktore chodza na zakupy pieszo (mam jakies 500m do sklepu) to Turcy, Marokanie i Ja ;) wlasciwie to nawet nie wiem po co sa chodniki u mnie w miescie, bo i tak praktycznie nikt z nich nie korzysta.. musze przyznac ze bardzo mi brakuje takiej spontanicznosci u Holendrow, zamykaja sie oni w swoich 4 scianach i namowic kogos na spontaniczne wyjscie do restauracji czy pubu wieczorem praktycznie nie jest mozliwe jesli maja oni +28 lat.. za to lubia oni spacery po lasach w niedziele, co znowu w Polsce nie jest az tak popularne i mnie osobiscie srednio odpowiada.. byc moze w A'damie zycie toczy sie 24/7 ale w innych miejscach praktycznie zamiera po godz 18.. a szkoda..
Zgadzam sie z wami w 100%
Co dziwnego że ktoś lubi posiedzieć sobie na ławce sam lub z kolegami.
Ileż mnożna siedzieć w domu lub wychodzić do restauracji/baru.Szczególnie w ciepłe dni takie przesiadywanie może sie wydawać to z deka dziwne.
Kaja K, no i widzisz,jedni lubia wyjscia do lasu(co Tobie nie bardzo odpowiada)a inni lubia relaksowac sie w restauracjach lub pubach.Kazdy robi to co lubi!
Dodaj nową odpowiedź