Dlaczego holenderskie dzieci są takie szczęśliwe?

Kategoria: Dziecko

Tak zatytułował swój artykuł o wynikach badań Unicefu brytyjski portal BBC kilka lat temu. W roku 2017 brytyjski The Telegraph powtórzył pytanie o kraju w którym wychowują się najszczęśliwsze dzieci. 

Według raportu Unicef generalnie najszczęśliwsze dzieci żyją w Holandii i podobnych jej kulturowo krajach skandynawskich.

Powody dziecięcego szczęścia
Przynajmniej z optyki Brytyjczyków i Amerykanów:

  • Śpią dłużej.
  • W szkole podstawowej mają niewiele lub nie mają w ogóle zadań domowych.
  • Jeżdżą bezpiecznie i samodzielnie na rowerach do szkoły.
  • Są dopuszczone bez nadzoru do zabawy poza domem.
  • Spożywają regularne posiłki z rodziną.
  • Spędzają więcej czasu ze swoimi rodzicami.
  • Cieszą je proste przyjemności i są zadowolone nawet z używanych zabawek. 
  • Dostają na śniadanie kanapkę z grysikiem czekoladowym (hagelslag).
  • Holenderskie dzieci bawią się zawsze razem na dworze, na podwórku lub na polu (polskie różnice regionalne w nazewnictwie).
  • Są śmiałe, bezpośrednie a nawet brutalne.
  • Przyjaźnią się ze wszystkimi w klasie.

Szczęśliwe dzieci

Jak twierdzi profesor psychologii rozwoju człowieka z uniwersytetu w Groningen społeczeństwo holenderskie zawsze było bardzo mocno ukierunkowane na dziecko.

Szczególnie dużo troski przykładają rodzice do małych dzieci. Rodzice mają dobre i otwarte stosunki ze swoimi dziećmi, mogą ze sobą rozmawiać otwarcie na prawie wszystkie tematy.

Matki częściej niż w innych krajach przerywają pracę zawodową na czas wychowania dziecka lub pracują na pół etatu.

Dzieci wychowują się w pozytywnym i opiekuńczym otoczeniu.

Dzieci mogą dużo do powiedzenia w domu ale wychowywane są samodzielnie, muszą umieć radzić sobie w życiu.

Holandia jest bardzo liberalnym krajem. Dzieci mogą mieć seks, pić i palić gdy mają 16 lat. Mogą za rogiem szkoły kupić jointa. Ta wolność sprawia, że "zakazany owoc" nie smakuje tak jak w krajach o bardziej konserwatywnych poglądach. Młodzieży nie bawi prowokowanie rodziców - gdy wszystko można.

Małe społeczeństwa dobrobytu jak w Danii i Holandii są w swej naturze bardzo demokratyczne i otwarte. Posiadają dobry system oświaty gdzie dzieci mają możliwość właściwych wyborów i z zaufaniem patrzą w przyszłość.

Szczęśliwi rodzice wychowują szczęśliwe dzieci.

Ranking jakości życia dzieci w uprzemysłowionych krajach świata według Unicef:

dzieci

Etykietowanie: dzieci rodzice szczęście
15 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Mam nadzieje ze Holenderscy politycy wezmą sobie te wyniki do serca i eksperymenty typu "iPad school" wyrzuca do śmietnika zanim będzie za późno.

Wiatrak

Hmmm... Mi kiedyś nie wolno w było szkole pisać długopisem (bo to charakter wypacza), później używać kalkulatora (bo zdolność liczenia zaniknie). W pracy skonfiskowano mi radio tranzystorowe (bo muzyka rozprasza) a później zablokowano autoweek.nl i nu.nl (z tego samego powodu). Rodzice zawsze lamentowali "co to z tej młodzieży wyrośnie" na długo zanim przyszły iPady. Tak będzie zawsze. Nie jestem przekonany czy zdolność kaligrafii, znajomość tabliczki mnożenia, itp. jest dzisiaj potrzebna. Ludzie którzy pięknie kaligrafują, mnożą w głowie ułamki i znają tablicę mendelejewa poszukują pracy w holenderskich szklarniach. Walka między książką a e-book dopiero się zaczyna. Wynik jest wiadomy, to tylko kwestia czasu. Inercja masy.

Andrzej, i co wyszły Ci te wszystkie zmiany na lepsze?
Nauka pisania to rownież rozwój motoryki, zdolnosc liczenia to rownież zdolności szukania schematów w procesach itd itd. Zreszta nie bez powodu holenderska edukacja wraca do nauki tych zdolności. Ale zupelnie nie o to mi chodzi.

Włączenie techniki do nauczania jest czymś naturalnym. Nienaturalnym jest to jak robią to (pseudo) iPad szkoły. Zreszta poczytaj ich założenia, poczytaj wiadomości. Szkoły otwarte od 08:30 do 18:30, free in/out, brak stałych lokali, minimalna liczba nauczycieli, brak stałych nauczycieli itd.
Właśnie w kraju w którym dzieci są szczęśliwe bo maja możliwość spędzania czasu (fizycznie bycia razem) z rodzicami, przyjaciółmi, w szkole. W kraju w którym uczniowie bardziej i mniej zdolni uczą się razem itd.

Wlasnie dzis rano zanim zawiozlam dzieci do szkoly dowiedzialam sie o ipad szkolach.Mysle jako matka i troche tez jako niespelniona humanistka ( wybralam milosc niz studia ) ze ten eksperyment to bedzie wielki niewypal.Rozmawialam ostatnio z dyrektorka basisschool i wiecie , powiedziala ze caly system szkolnictwa w Holandii nie jest zly ,ma dobre zalozenia ,dzieci chetnie chodza do szkoly.Jak zapytalam o czesc finansowa ---to i owszem pare groszy by sie z pewnoscia przydalo ale nie jest zle.Przeraza mnie natomiast nauka pisania i tutaj sprawy wzielam w swoje rece.Cwiczymy co drugi dzien i widze juz efekty.A wogole to ja jestem troche starej daty i uwazam ze DLUGOPIS I KSIAZKA jest podstawa.Az boje sie tego dnia kiedy ksiazki zamienimy na e-booki a dlugopisy na klawiature.....

Nie widze problemow aby ksiazki zamienic na e-booki a dlugopisy na klawiature. Wiedze mozna jednako przyswajac z ksiazki jak i z komputera.
Czytalam o iPad szkolach ale nic tam nie bylo na ten temat braku stalych nauczycieli i lakali. Byla mowa o specjalnym programie nauki i o tym, ze nauczyciel bedzie mogl kontrolowac ile czasu dziecko poswieca na odrobienie zadania domowego.

A tak swoja droga to pamietam jak byly maszyny do liczenia takie z korbka. Jak sie ta korbka zakrecilo to czlowiek wierzyl, ze jest moc w tej maszynie...a te kalkulatorki tak po cichu licza, czy to aby dobrze policzone;-)))

Wiatrak

Miliony Polaków nie używa nadal mikroweli bo to promieniowanie. Inercja masy jest duża :-)

Szkoła zarówno w PL jak i w NL jest formą bardzo przestarzałą. Za moich czasów wszystkiego uczyliśmy sie na pamięć - przynajmniej zdolnosci pamięciowe były rozszerzane, dziś wmawia sie dzieciom ,ze wszystko co potrzebujesz jest w Internecie...
No dobrze, ale co to dziecko właściwie potrzebuje za info i czy faktycznie tego powinno szukać?
W edukacji dzieci powinny być rozwijane zdolności poznawcze i pobudzane wszelkie zainteresowania tematami edukacyjnymi.
Nowoczesne szkolnictwo nie powinno przypisywać "naturalnych" uzdolnień dziecka i jednocześnie je szufladkować w przedziale do danego zawodu.
Powinno pobudzać dzieci do przejawiania zainteresowań do wszelkich dziedzin nauki i w ten sposób rozwijac je , aby w chwili kiedy mogą podjac decyzję o wybraniu kierunku w życiu- karierze zawodowej , nie posiadały tylko jednej wąskiej ścieżki .
Dlatego pisze ,że szkoła jest rodzajem "szuflandii" , gdzie poszufladkowuje się dzieci twierdząc, że ten kierunek jest dla nich najlepszy- to jest złe.

Z mojego doświadczenia wiem,że osoby czesto maja kilka uzdolnień , jeśli nie kilkanaście. Jeżeli sie ogranicza dziecko ... nie tylko poprzez Ipada...ale poprzez nie pokazywania innych ścieżek , to wkrótce nastąpi katastrofa społeczna , kiedy ludzie poprzez brak np. internetu nie będą mogli coś zjeść czy zrobic zakupy... a to już nastepuje- markety internetowe- tańsze, łatwiejsze, ciekawe kiedy zabraknie
prądu ?
Miałem ten przypadek tydzień temu - eon naprawiał trafostacje i musiał wyłączyc prąd. Nic ugotowac - pradu nie ma , czajnik- elektryczny, wody ciepłej nie ma ,bojler - ma pompę na prad i sterownik elektryczny, internet- nie działa... katastrofa.
Tylko prądu zabrakło , a jak wiele rzeczy nie byłem wstanie zrobić.Gdyby były to lata 60 to pewnie bym tego nawet nie odczuł , ale teraz to jest bardzo poważna sprawa jak bardzo jesteśmy uzależnieni od innych czynników.
Dlatego dzieci i młodzież powinno sie edukować w taki sposób ,aby mogły sobie zawsze zaradzic- bez kalkulatora, komputera, internetu - dwadziecia lat temu też szło żyć...

Wiatrak

Dlatego piotrleiden prowadzimy dzisiaj krwawe wojny o zabezpieczenie sobie źródeł energii. Elektryczność=ropa jest najbardziej strategicznym produktem. Holandia by dosłownie zatonęła bez prądu (gemalen) nie mówiąc i wszystkim innym, ale... czy to znaczy, że mamy uczyć dzieci krzesać ogień i polowania na zające? Nie. Wolimy uczyć dzieci jak korzystać z technologii, jak wyprodukować drona, jak umieć znaleźć odpowiedzi na pytania w bazie danych www. Jak zapewnić sobie energię i dobrobyt.

ad Wiatrak.
Dlatego chciałbym aby Polskie dzieci zamiast krzesac ogień wiedziały skąd jest prąd , który jest powszechnym dobrem od XIX wieku, aby umiały zbudowac elektrownie wiatrową , kiedy niderlandzkie "dzieci" już sie pozabijają swoimi dronami wyposażonymi w pistoleciki , aby wiedziały jak obserwowac naturę i ją wykorzystac do własnych celów.
Technologia jest super i dobrze się ją wykorzystuje, jak sie wie jak powstała...
Zawsze można coś w niej poprawic , nie tylko bezmyślnie klikac na "lajki" w portalach.

Iga, w dzisiejszych wiadomosciach.
Manifest holenderskiej Ipad szkoly wspominajac kilka fantastycznych hasel takich jak: "elk talent wordt gekend" - zapomina wyjasnc w jaki sposob ma zamiast to zrobic bo to haslo istnieje rowniez w "starej" formie nauczania.

Pomineli rowniez wychowanie fizyczne, guidelines o illosci nauczycieli i wychowawcow (pierwsze efekty sa, szkoly kreatywnie szukaja rpzwiazan a w efekcie z osmiu nauczycieli zostaje 3 stalych a reszta na zasadzie flex). Wspolpracy i obcowania z innymi dziecm juz nawet nie wspomne.

Anyhow, kazdy ma wlasny poglad na oswiate. Ciesze sie ze wiekszosc Holenderskich rodzicow jest tak zacofana jak ja ;-) i iPad szkola mojej rodzinie nie zagraza.

P.S. Jesli szkola zainicjowana przez Maurica de Hond jest tak dobra jak jego sondaze to nie ma sie co martwic, po kilku latach i kilku nowhch wersjach iPada problem sie sam rozwiaze.

Karina D.
Okazuje sie, ze ja mialam przestarzale informacje. Kilka miesiecy temu czytalam w planach wprowadzenia iPadow do szkol ale nie bylo mowy o zmianie sposobu nauczania.
Mysle, ze obawy rodzicow, ze ich dzieci beda krolikami doswiadczalnymi sa uzasadnione. Nigdy nie wiadomo jak ten system sie sprawdzi w praktyce.
Nie podzielam jednak obawy matki, ktora twierdzi, ze 4-ro letnie dziecko jest za male do obslugi iPada.
Moj 1,5 letni wnuczek tylko patrzy jak jego starszy brat zostawi iPad bez dozoru...pedzi biegem i szuka swojej bajki;-))) Mama czasem pozwala (bez wiedzy starszego) malemu pobawic sie iPadem...widok pocieszny jak taki maly szkrab paluszkiem przerzuca pliki;-))

Unowoczesnianie obecnego swiata idzie dalej i chociaz my sami poniekad mamy na to wplyw ,to jednak boje sie.Boje sie ze moje wnuki na przyladzie igi 5555 tez beda bawic sie iPadami a nie pluszowymi miskami. Boje sie ,ze ich dziecinstwo ,mlodosc bedzie jedynie uwarunkowana od tego iPada itp...a nie bedzie juz czasu na zabawy na placu zabaw.Ja wiem , ze to jest nieuchronne ,ze tego nie da sie tak poprostu ominac ,technika musi isc do przodu. To jednak.....1,5 roczny szkrab przerzucajacy pliki.....ech....

Holenderskie dzieci sa najszczesliwsze i chyba najwiecej wlasnie maja tej agresji bo newsy az pekaja od atakow mlodzierzy i przepelnionych poprawczakow.Moj syn nie powiem lubi te NL-owska szkole chodzi czesto z checia.Tu dzieci sa jedna chowane pod kopula inne uczone zaradnosci co bardzo mi sie podoba.Moj syn sam tez pedzi na rowerze do szkoly 2 km.A zaczol w wieku 7 lat!Takie mamy czasy technika a holendry to juz na potege chyba sie cyfruja bo te ipody tablety az wylewaja sie wszedzie.My nie technizujemy tak mlodego.Ale chyba co 2 holender klika na swim kompie czy tablecie :|

Kazde pokolenie powtarza: ach! co z tej mlodziezy wyrosnie!
I kazde mlode pokolenie wyrasta i zyje czesto lepiej jak ich rodzice. Wszystko jest zmienne i plynne...stare musi umrzec aby zrobic miejsce nowemu.

Kobiety czesto sie zwalniaja by wychowac dzieci?chyba nie
tutaj w Holandii?! Wiekszosc10tyg i powrot do pracy a dziecko do kdv. Wspolne posilki?część na pauzie o 12 choc juz w wiekszosci szkoly staraja sie o continurooster i wieczorem, a tak to w opvangu,starsi z red bullen pod sklepem.
Dzieci tu bardzo czesto wysmiewaja sie,zaczepiaja,przemoc jest spora w basisschool szczególnie wsrod chłopców.
Dzieci bardzo szybko sa wprowadzane w krag seksualności,intymnosci nie zawsze w odpowiedni sposób do wieku dziecka.
Samodzielnosc owszem u czesci tak. Ale u wiekoszosci do 9lat matki pod szkola stoja by odebrac dziecko a do domu dwa kroki. Wymiana dziecmi rozwodnikow w piatek rano lub po szkole.
Owszem co do zajec szkolnych,spokoju po szkole to duzy plus.
Jak to badania pokazuja wyniki z pobranej proby

Z boku widać lepiej