Holenderskie filary polityki

Kategoria: Historia

Holenderski naród rozwijał się przez wieki w zupełnie innych warunkach
niż naród polski. System parlamentarny istnieje niemal nieprzerwanie 200
lat (od 1814 roku) ale wiele elementów demokracji jest już znacznie
wcześniej zakorzenionych w tym narodzie.

Paradoksalnie społeczeństwo holenderskie jest od wieków podzielone i z
wrodzonego pragmatyzmu dorobiło się wyjątkowego w Europie systemu filarowego.

wojna religijna

Niderlandy stoją na wielu tzw. filarach podziałów społecznych. Społeczeństwo holenderskie było i nadal jeszcze jest podzielone klasowo, wyznaniowo oraz ze względu na poglądy (liberalne lub konserwatywne). Progresywni lub konserwatywni mieszczanie, zachowawczy protestanccy chłopi z Zelandii lub katolicy z Limburgii. Mimo tych podziałów Holender od wieków nauczył się jednak żyć razem w jednym dość zgranym społeczeństwie.

Woda i pieniądze zbratały tak podzielone społeczeństwo.
Woda: bo zagrożenie potopu istniało tu zawsze i tylko wspólne działanie gwarantowało istnienie tego państwa.
Pieniądz: bo tylko wspólna praca całego narodu gwarantowała mu dobrobyt jakiego mało w świecie.

Filaryzacja życia społecznego najlepiej widoczna jest w publicznej telewizji w której czas emisji programów przydzielany jest według ilości członków jakie dane stowarzyszenie medialne posiada.
Im większa ilość członków danej stacji telewizyjnej (publicznego stowarzyszenia medialnego - ned.: omroepvereniging)  tym więcej godzin przydzielonego czasu antenowego  w rocznym przydziale. Telewizja publiczna nadaje na trzech kanałach: Ned1, Ned2 i Ned3.

>>> Ciąg dalszy:  telewizja publiczna

Etykietowanie: filary polityka
4 komentarzy

Ciekawe, ciekawe, Jan Buruma całkiem inaczej pisze o tych filarach, że niby całkiem sie rozsypały.

I kto teraz ma rację?

Jan Buruma ma racje, ale filary nie maja takiego wplywu na spoleczenstwo i polityke jak kiedys. Wielu Holendrow na slowo zuilen reaguje alegricznie, bowiem kojarzy im sie z czasami okrutnej indoktrynacji religijnej.

Wiatrak

Filarów już może nie widać i szybko tracą znaczenie ale jednak nadal jak najbardziej tkwią zakorzenione w holenderskim społeczeństwie czego chociażby system telewizji publicznej jest nadal najlepszym przykładem. Także abonament na AVRO-bode czy KRO-gids to okazanie do którego filara się należy. Przy każdej głębszej rozmowie z kimś liczącym się w tym kraju dowiadujemy się z jakiego filara (środowiska) on pochodzi. Sekularyzacja postępuje szybko co nie znaczy, że ludzie zaprzestali wierzyć i porzucili tradycje. A filaryzacja to też tradycje.

Zgadzam sie jezeli chodzi o TV , tylko, ze te roznice sie zacieraja. Dzis nie ma za wielkiej roznicy miedzy De Vries, ktory prenumeruje AVRO, VARA czy tym co ma KRO, pozostaje tylko roznica estetyczna, Z kazdym rokiem filary co raz bardziej podumieraja, moze z wyjatkiem tego najnowszego muzlmanskiego

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi