Zachowawczy Holender

Kategoria: Kraj

Holandia zmienia się bardzo powoli i najchętniej nie zmienia się wcale. Wszystkie zmiany jakie ten kraj w swej historii doznał przyszły siła i dyktaturą z zagranicy od: Burgundów, Hiszpanów, od Napoleona, od pierwszego króla Niderlandów Wilhema I  który był faktycznie Niemcem jak i premier Thorbecke  - ojciec holenderskiej demokracji parlamentarnej aż wreszcie po Hitlera.

holenderski parlamentTak mocno ugruntowana w tym narodzie kultura mieszczańska uniemożliwia sprawne funkcjonowanie centralnej władzy. Dla holenderskiego mieszczanina premier nie jest więcej wart niż burmistrz. Wszystkie starania przeprowadzenia poważnych reform spalają na panewce, jedynie obce mocarstwo mogło Holandii coś narzucić. Być może teraz władza z Brukseli będzie w stanie wyegzekwować zmiany w Holandii. Bodajże tylko Gruzja ma obok Holandii unikalny system mianowania burmistrzów. W reszcie Europy burmistrz jest wybierany demokratycznie. Wielokrotne próby przeprowadzenia reformy powoływania burmistrza w Holandii są blokowane. Burmistrza nadal powołuje królowa a w praktyce są to słodkie posady dla spalonych polityków według klucza partyjnego.

Przez dziesięciolecia, wiele komisji  pochylało się na reformami konstytucji. Wszystkie raporty lądowały i lądują nadal w koszu.

Etykietowanie: dyktatura Hitler Napoleon
5 komentarzy

a jak tak pogrzebalam, to temat wydal mi sie jeszcze bardziej zawily.
Bo od 2001 roku istnije mozliwosc wyboru burmistrza, w referendum przez mieszkancow gminy. Maja wowczas prawo wyboru sposrod 2 kandydatow, mianowanych przez Ministra Spraw Wewnetrznych badz przez Korone. Z tej mozliwosci kozysta kilka gmin, jednak frekwencja na tych wyborach jest strasznie niska.
W zwiazku z tym nasowa mi sie pytanie - Dlaczego Holendrzy nie chca czynnie wplywac nawet w minimalnym stopniu na losy swej gminy, nawet jezeli istnieje taka mozliwosc.
Nie rozumie dlaczego nie ida glosowac, w koncu maly wybor jest tez wyborem.
Dlaczego ludzie tutaj sa mniej refolmowalni niz prawo w ich kraju.

Ps. acha to ze wybory burmistrza ciagle nierozerwalnie zwiazane sa z korona, motywuje sie tu troska o to by zaden populista nie doszedl do wladzy.
To malodemokratyczne podejscie wydaje mi sie niekiedy sluszne, bo jak przesledzimy wybory gminne w Polsce, to dojdziemy do wniosku ze za duzo idiotow nie majacych wogle pojecia o rzadzeniu zasiada na fotelu burmistrza.
Ten medal moze miec wiec dobre strony i zle strony. Jedna zla to - razace ryzyko rozdawanie cieplych posadek - ( napisal o niej Andrzej) a druga dobra strona to taka ze niegdy na fotelu burmistrza nie zasiadzie taka osoba jak A. Schwarzenegar czy G. Wilders.

Jacer - jestem w trakcie pojmowania, ciagle, i im wiecej czytam. Tym wiecej wiem ze malo wiem.
Juz nawet nowe fakty doszly, dot. wyborow burmistrza, temat zawily jak bawole rogi :-), a wszystko przez Autora tej strony, zmusil mnie do poszukiwan. pozdrawiam

>MK

A spróbuj wygrzebać jak jest z niezależnością prowincji, chodzi o podatki. Czy zostają w prowincji czy większość wysyłają do centrali.

Jednym z powodów słabego rozwoju w Polsce jest centralizacja. Polska powinna uchwalić coś podobnego do Niemiec, gdzie landy maja wielką niezależność, podobnie powinno byc z naszymi województwami. Oczywiście w krok za tym powinno isć pozostawienie wiekszości pieniędzy w województwach.

No i gites czyli nadal królowa rządzi. Demokrację i inne bzdury niech sobie uprawiają w parlamencie a faktyczne zycie i władza nad ludem jest w miastach i miasteczkach. :D

czyli mam rozumiec ze holandia pod wzgledem polityki jest zacofana i niereformowalna?

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi