Koniec wojny

Kategoria: Na marginesie

Żyje połowę życia po drugiej stronie muru. Po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Po drugiej stronie filozofii życia i kultury. Połowę życia obchodziłem koniec strasznej wojny na której gruzach się jako dziecko bawiłem. Na podwórku wykopywałem kule karabinowe i granaty.

Bawiłem się w podchody wśród granitowych szczątków królewskiego pałacu. Wtedy tego nawet nie wiedziałem. To nie były ruiny. To był mój świat. W nim się urodziłem. Te kawałki kafli piecowych służyły tylko do puszczania kaczek na Wiśle.

Koniec wojny

Obrazy z mojej pierwszej połowy życia: zatknięcie flagi na bramie brandenburskiej, wielki wkład Armii Czerwonej, Czterej Pancerni, defilada, kapitan Kloss, Medaliony, Polska Walczy, ludobójstwo...

Obrazy z mojej drugiej połowy życia: „The Longest Day”, „A Bridge Too Far” i „Saving Private Rian”, Band of Brothers, Auschwitz...

Ludzie się mordowali i będą mordować. Taką mamy naturę. Walczymy o o najwyższe miejsce na grzędzie i wykańczamy konkurentów jak się da. Raz bo są Żydami, raz bo Ukraińcami, raz bo Arabami, a innym razem po prostu, że nam stoją w drodze do szczęścia. Jesteśmy wilkami w ludzkiej skórze. Nie można tego zapomnieć!

Stale trzeba przypominać.

Ci najsilniejsi w świecie (Amerykanie, Niemcy) wspominają jedynie te momenty w których sami wyglądają na owieczki: Stalingrad, Lądowanie w Normandii, ruiny Reistagu, budowę berlińskiego mury.

Nie będą wspominać napalmu Wietnamie ani zezwierzęcenia Wermachtu na wschodzie.

Od bez mała 40 lat powtarza się w państwach CZ film "The Longest Day" ale tylko raz wyświetlono niezwykły dokument "Shoah Claude Lanzmanna. W Polsce film ten (fragment kręcony w Polsce  i drugi fragment) był bodaj w bardzo okrojonej wersji nadany w 1986 roku. Kto słyszał w krajach CZ o Treblince? O Bełżcu? Nikt. Sobibór jest nieco znany bo amerykanie nakręcili film o ucieczce z Sobiboru.

"Zwykły faszyzm"... Ci chłopcy jak malowani! Przystojni i inteligentni. Kulturalni i uprzejmi blondyni. Panowie! Szczyt cywilizacyjnego rozwoju. Nowojorczycy, Paryżanie, Wiedeńczycy.

W Holandii takich obrazów nie pokazuje się przed północą. To wschodnia kultura. My Holendrzy nie mamy z tym nic wspólnego. Łzy mam w oczach gdy ten film oglądam – do czego zdolny jest człowiek, każdy człowiek gdy się poczuje silnym, lepszym, ubermensch.

Dla Rosjan to była, jest i będzie Wielka Wojna Ojczyźniana w której chodziło o przetrwanie narodu. Tą wojnę CZ próbuje zawsze bagatelizować sprowadzając II Wojnę Światową do "naszej" ofensywy ardeńskiej.

Parada Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie  wtedy i teraz.

W tej wojnie straciło życie 73 mln ludzi

.

  • Holandia straciła 300 tys. istnień ludzkich (3,4% narodu) z czego 100 tys. Żydów
  • Polska straciła 6 mln istnień ludzkich (17,2% narodu) z czego 3 mln. Żydów
  • Niemcy straciły 6 mln istnień ludzkich (8,6% narodu) z czego 160 tys. Żydów
  • USA straciło 418 tys. istnień ludzkich (0,3% narodu)
  • Związek Radziecki stracił 23,1 mln istnień ludzkich (13,7% narodu) z czego 1 mln. Żydów

Steven Spielberg założył olbrzymie archiwum filmowe gdzie można obejrzeć unikalne filmy z mojego miasta jakiego nie znam.  To miasto już nie istnieje.

Etykietowanie: wojna
23 komentarzy

Stanford Prison Experiment (1971) jeden z przykladow jaka bestia potrafi byc czlowiek

Rufus - trafny przyklad.

Rowniez polecam ksiazke Zimbardo - wlasnie o tym doswiadczeniu jakie przeprowadzono w piwnicach uczelni Stanford - ''The Lucifer Effect: Understanding How Good People Turn Evil''

Wprowadzenie do ksiazki (strasznie ciezkiej do czytania) opisuje wiele innych przykladow ''diabelskiej'' natury czlowieka.

stanford prison experiment to jest film czy ksiazka bo chetnie bym sie zapoznala z ta tematyka

Andrzeju w swoim artykule pytasz Kto słyszał o Bełżcu o Treblince ,a obozy dla dzieci to nie tylko Auschwitz,Sobibór,Łambinowice,itp jest takie miejsce w centrum polski (prawie)o którym nie słyszało wielu młodych i nie tylko .To miejsce to Łódź w miejscu tego obozu stoi teraz pomnik w kształcie serca które jest pęknięte a właściwie rozdarte na pół a w nim stoi mały wychudzony człowieczek ile zginęło tam dzieci wszystkich narodów to nikt tego nie wie .Dziś na byłym terenie tego obozu stoją bloki mieszkalne.Przykre to ale prawdziwe w kilku miejscach stoją płyty z nazwami miejscowości przypominające że to teren byłego miejsca kaźni najmniejszych i niewinnych (wrogów Wielkiej Rzeszy).Historia tego obozu jest jakby zapomniana a szkoda bo rozpamiętujemy fakty wojny zapominając o tych maluczkich którzy oddali swoje życie tylko za to że żyli.Wszystkie wojny to zło tego świata któremu winny jest tylko jeden............człowiek

pantofelek - film i ksiazka. Zaczelo sie od ksiazki Zimbardo ktory ten eksperyment przeprowadzil a Niemcy nakrecili pozniej film - Das Experiment.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_(film)

http://www.lucifereffect.com

pantofelek - film i ksiazka. Zaczelo sie od ksiazki Zimbardo ktory ten eksperyment przeprowadzil a Niemcy nakrecili pozniej film - Das Experiment.

Jeden z lepszych artykułów na temat historii w ostatnim czasie.
Może dlatego, że nie stawia Polaków i Holendrów po przeciwnych biegunach.
W końcu wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi z naszym człowieczeństwem ale i zezwierzęceniem, które uaktywnia się raz po raz, gdy trafi na podatny grunt.

Niestety wiedza o niektórych wydarzeniach jest mała nie tylko wśród OCZ. Katastrofa w Smoleńsku spowodowała, że ludzie w każdym zakątku świata poznali historię zbrodni katyńskiej. Czego bezpośrednim efektem jest, że sami Rosjanie zaczęli głośno upominać się o własna prawdę historyczną i ujawnienie miejsc masowych mordów bratobójczych, które znajdują się się na terenie całej niemal Rosji (ściślej byłego ZSRR) a o których pamięć przez dziesięciolecia nie miała prawa ujrzeć światła dziennego.
Jak mamy wymagać pojednania miedzy narodami, skoro wiele narodów nie uporządkowało jeszcze do tej pory swojej własnej historii i nie tylko nie rozliczyło ale nawet nie nazwało ani swoich ofiar, a tym bardziej katów.
Miliony bezimiennych upominają się o należną im pamięć. A my, żywi jesteśmy im to bezwzględnie winni. Niezależnie od naszej narodowości, poglądów, orientacji politycznych........

"Kiedy bestia ludzka już raz zerwała się z łańcucha, nie miejmy żadnych złudzeń, że to się nie powtórzy w przyszłości".

broerkonijn

2Ct, mam wrazenie, ze sam sobie przeczysz. Pozwol ze przytocze Twoja wypowiedz z innego tematu:

http://www.wiatrak.nl/2334/wyzwolenie-ho...

"Wojna była dawno temu i zawracanie sobie głowy tym co jest przeszłością jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Po co pamiętać o tym co było? Po co obchodzić rocznice, które nie dość , że nie mają nic wspólnego z rzeczywistością to jeszcze nie uczą niczego nowego młodych pokoleń. Młodzi muszą patrzeć w przyszłość a nie obracać się za siebie. Historię należy włożyć między bajki, odłożyć na najwyższą i najmniej dostępną półkę zakurzonego regału."

"Prawda nie istnieje, a historia to zbiór półprawd i nieskończonej ilości subiektywnych ocen, które wzajemnie się wykluczają. Zatem historia jest pojęciem względnym. Czymś nieistotnym.
Prawda, historia i tożsamość narodowa są mitem, obłudą i bajką dla ciemnych mas."

W tym temacie piszesz:

"Katastrofa w Smoleńsku spowodowała, że ludzie w każdym zakątku świata poznali historię zbrodni katyńskiej. Czego bezpośrednim efektem jest, że sami Rosjanie zaczęli głośno upominać się o własna prawdę historyczną i ujawnienie miejsc masowych mordów bratobójczych, które znajdują się się na terenie całej niemal Rosji (ściślej byłego ZSRR) a o których pamięć przez dziesięciolecia nie miała prawa ujrzeć światła dziennego.
Jak mamy wymagać pojednania miedzy narodami, skoro wiele narodów nie uporządkowało jeszcze do tej pory swojej własnej historii i nie tylko nie rozliczyło ale nawet nie nazwało ani swoich ofiar, a tym bardziej katów.
Miliony bezimiennych upominają się o należną im pamięć. A my, żywi jesteśmy im to bezwzględnie winni. Niezależnie od naszej narodowości, poglądów, orientacji politycznych…….."

Przepraszam ze wytykam Ci brak konsekwencji, ale poprostu rzucilo mi sie to w oczy. Nie pisze tego aby Ci dogryzc czy zrobic Ci wytyk; zastanawiam sie poprostu kiedy tak naprawde piszesz to co myslisz, a kiedy piszesz tylko po to, aby wstawic interlokutorowi kontre. W jednej sprawie sie z Toba zgadzam: artykul jest faktycznie jednym z lepszych, jakie Andrzej zamiescil w portalu.

Wracajac do tematu: Das Experiment - rewelacyjny film. Polecam wszystkim. Widzialem ten film pierwszy raz jakies 6 lat temu i od razu go skopiowalem i rozprowadzilem wsrod znajomych i przyjaciol. Na efekty nie musialem dlugo czekac. Dyskusje o wrazeniach byly dlugie i pelne emocji.

broerkonijn
Moja wypowiedź, którą zacytowałeś jako pierwszą jest prowokacją i dotyczy dyskusji, którą toczę z autorem Wiatraka mniej więcej od 2008 roku.
Cześć dyskusji m.in. w tym wątku;
http://www.wiatrak.nl/1150/polacy-musza-...
I choć większość moich argumentów wydaje się trafiać w próżnie, tym niemniej uważam ją za interesującą ;)
Nie mam do ciebie pretensji w związku z faktem, iż nie znasz wcześniejszych wątków "sporu". Nie mogę mieć również pretensji do ludzi, którzy mają odmienne poglądy na te sprawy.
Pozdrawiam.
PS
Pozdrawiam przy okazji Paula i adamsky'ego, z których poglądami w dużej mierze się zgadzałem, a którzy zaglądają ostatnio dosyć rzadko na "wiatrakowe forum".

broerkonijn

2Ct,
Przeczytalem artykul otwierajacy dyskusje, do ktorej nawiazales. Dyskusje przeczytam sobie w swoim czasie. Zanim nie przeczytam wypowiedzi dyskutantow glosu nie zabiore. Owszem, mam swoj poglad na ten temat, ale wyglosze go dopiero po przeczytaniu dyskusji. Kto wie, moze niektore (sensowne) argumenty do mnie przemowia?
Obiecuje jednak, ze sie w tej sprawie jeszcze odezwe.

Dziś wielka parada na Placu Czerwonym. Polscy żołnierze maszerują ramię w ramię wśród alianckich wojsk. Rosja wymienia z Polską ważne dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej. W relacjach Polsko - Rosyjskich widoczny przełom.
Do Moskwy zaproszony został m.in. generał Wojciech Jaruzelski.

W naszej dyskusji w tym wątku zbiegły się trzy tematy:
Po pierwsze, okrucieństwo wojny i zezwierzęcenie ludzi w czasie "walk systemów" zmiatające miliony istnień ludzkich z powierzchni ziemi.
Andrzej napisał: "Stale trzeba przypominać".

Po drugie, problem ludzkiej natury i psychiki, zdolności do manipulowania i jednocześnie ulegania manipulacji, które towarzyszą ludzkości od zarania dziejów i które leżą u podstaw powstawania systemów totalitarnych.
Cytat Kariny: “Kiedy bestia ludzka już raz zerwała się z łańcucha, nie miejmy żadnych złudzeń, że to się nie powtórzy w przyszłości”.

Po trzecie, spór o prawdę historyczną, prawo do poznania wszystkich faktów z naszej przeszłości, a w konsekwencji o możliwość jej obiektywnej oceny i ostatecznego rozliczenia.
Spór, który toczę z Andrzejem, który wydaje się nie dostrzegać, bądź bagatelizować bezpośredniego związku między tym co w Polsce wydarzyło się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, a miejscem w jakim Polska znajduje się aktualnie. Jeszcze raz powtórzę, nie możemy wymagać pojednania między narodami bez uporządkowania "własnego podwórka". Nie można oczekiwać gospodarczego i kulturalnego rozwoju polskiego państwa, podniesienia poziomu szkolnictwa, poziomu życia społecznego w ogóle, a w konsekwencji powstrzymania fali emigracji, bez wcześniejszego uporządkowania sytuacji całego establishmentu w naszym kraju. Dotyczy to polityki, wymiaru sprawiedliwości, nauki, gospodarki, edukacji, obronności i każdej innej dziedziny życia w naszym kraju.

Polecam dokument o Wojciechu Jaruzelskim pt: "Towarzysz generał", który niejako spina pewną klamrą wszystkie te trzy tematy.
Ponadto życiorys tego człowieka wydaje się być wspólnym mianownikiem dla wszystkich pokoleń emigracji reprezentowanych na forum Wiatraka.

Andrzej napisał kiedyś, że prawda nie istnieje, że nie ma jednej historii a jedynie zbiór półprawd i subiektywnych interpretacji oraz, że w zasadzie wszystko o przeszłości już wiemy.
Oglądając dokumenty takie jak ten odnoszę zupełnie odmienne wrażenie.
Wrażenie, które potęguje fakt, iż na dokumenty takie jak ten czkaliśmy niemal ćwierć wieku. Wrażenie, które potęgują rozgrywki niektórych publicystów, które w warunkach "wolnej" Polski brzmią jak nieznośny chichot historii....

dokument:
http://www.youtube.com/watch?v=aCR_H9Bl2...
dyskusja publicystów:
http://www.youtube.com/watch?v=h7gIh80sX...

Jako że mój tekst z 9 maja nie został jeszcze zaaprobowany (prawdopodobnie Andrzej przebywa na urlopie) wrzucam jeszcze raz:

Dziś wielka parada na Placu Czerwonym. Polscy żołnierze maszerują ramię w ramię wśród alianckich wojsk. Rosja wymienia z Polską ważne dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej. W relacjach Polsko - Rosyjskich widoczny przełom.
Do Moskwy zaproszony został m.in. generał Wojciech Jaruzelski.

W naszej dyskusji w tym wątku zbiegły się trzy tematy:
Po pierwsze, okrucieństwo wojny i zezwierzęcenie ludzi w czasie “walk systemów” zmiatające miliony istnień ludzkich z powierzchni ziemi.
Andrzej napisał: “Stale trzeba przypominać”.

Po drugie, problem ludzkiej natury i psychiki, zdolności do manipulowania i jednocześnie ulegania manipulacji, które towarzyszą ludzkości od zarania dziejów i które leżą u podstaw powstawania systemów totalitarnych.
Cytat Kariny: “Kiedy bestia ludzka już raz zerwała się z łańcucha, nie miejmy żadnych złudzeń, że to się nie powtórzy w przyszłości”.

Po trzecie, spór o prawdę historyczną, prawo do poznania wszystkich faktów z naszej przeszłości, a w konsekwencji o możliwość jej obiektywnej oceny i ostatecznego rozliczenia.
Spór, który toczę z Andrzejem, który wydaje się nie dostrzegać, bądź bagatelizować bezpośredniego związku między tym co w Polsce wydarzyło się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, a miejscem w jakim Polska znajduje się aktualnie. Jeszcze raz powtórzę, nie możemy wymagać pojednania między narodami bez uporządkowania “własnego podwórka”. Nie można oczekiwać gospodarczego i kulturalnego rozwoju polskiego państwa, podniesienia poziomu szkolnictwa, poziomu życia społecznego w ogóle, a w konsekwencji powstrzymania fali emigracji, bez wcześniejszego uporządkowania sytuacji całego establishmentu w naszym kraju. Dotyczy to polityki, wymiaru sprawiedliwości, nauki, gospodarki, edukacji, obronności i każdej innej dziedziny życia w naszym kraju.

Polecam dokument o Wojciechu Jaruzelskim pt: “Towarzysz generał”, który niejako spina pewną klamrą wszystkie te trzy tematy.
Ponadto życiorys tego człowieka wydaje się być wspólnym mianownikiem dla wszystkich pokoleń emigracji reprezentowanych na forum Wiatraka.

Andrzej napisał kiedyś, że prawda nie istnieje, że nie ma jednej historii a jedynie zbiór półprawd i subiektywnych interpretacji oraz, że w zasadzie wszystko o przeszłości już wiemy.
Oglądając dokumenty takie jak ten odnoszę zupełnie odmienne wrażenie.
Wrażenie, które potęguje fakt, iż na dokumenty takie jak ten czkaliśmy niemal ćwierć wieku. Wrażenie, które potęgują rozgrywki niektórych publicystów, które w warunkach “wolnej” Polski brzmią jak nieznośny chichot historii….
"Towarzysz generał" - dostępny na kanale you tube
Dyskusja publicystów pod hasłem:
"Towarzysz generał - post scriptum"

Polecam ksiazke ''The Most Dangerous Animal: Human Nature and the Origins of War''

Czy "wojna" w Polsce kiedykolwiek się skończyła i jak zdefiniować jej faktyczne zakończenie?
Czy naprawdę wiemy już wszystko o naszej historii i przeszłości Polski? Raczej nie, biorąc pod uwagę, że "prawda nie istnieje a historia to wyłącznie niekończący się zbiór półprawd."
http://www.youtube.com/watch?v=-G2-Vnt6q24

“prawda nie istnieje a historia to wyłącznie niekończący się zbiór półprawd.”to pewnie do Andrzeja,a mnie osobiscie panowie Wildstain,Ziemkiewicz czy przedewszystkim pan Pospieszalski to wielkie tuby PiS!pozydrawiam

Za pare godzin beatyfikacja ks.Jana Popieluszki i normalnie poczuje sie jak w Pisowskim i radiomaryjnym niebie!Ludzie Holandyyi nie trzeba!Wystarczy byc za Jarkiem!

Rozumiem, że twoja definicja "tuby" to dziennikarz, publicysta zapraszający do swojego programu osoby o różnych poglądach, dyskutujący na niewygodne tematy.
Igor Janke po kilku latach nagle również stał się "tubą", więc wyleciał z radia TOKfm (zbieżność czasowa z okresem kampanii wyborczej zupełnie przypadkowa).
PS
Uwielbiam ludzi, którzy mają naturalną zdolność bezrefleksyjnego przyklejania innym łatek, gęb czy "tub". Czarno-biały, dwubiegunowy świat, jest o wiele łatwiejszy do ogarnięcia i zrozumienia. Decyzje wydają się wtedy prostsze, a odpowiedzialność ograniczona do minimum.
Wszystko sprowadzone zostaje do wyboru postawionego naiwnemu 5-latkowi: czerwony lizak - zielony lizak.
Przejawem takiej naiwności jest upraszczanie, polegające na sprowadzaniu wszystkiego wyłącznie do sympatii politycznych.
Kiedyś było "MY i komuna".
Podział nieuprawniony, jak pokazała historia. Przecież, jak pisał całkiem słusznie, również na tym forum Andrzej,
wszyscy po trochu tę komunę współtworzyliśmy.
Teraz zbudowano podział: "MY i PO" - "MY i PiS". Podział równie sztuczny i zaciemniający obraz rzeczywistości, jak ten poprzedni.
Wniosek z postu pavsona płynie następujący: łatwiej przyklejać innym ludziom "tuby" niż rozmawiać o tym co niewygodne i trudne.

Jak najbardziej rozmawiac o tym co niewygodne i trudne ale obiektywnie,nie jednostronnie.Nie sympatyzuje zadnej partii,chodzi mi o zachowanie dziennikarskiej rzetelnosci.To wszystko.pozdrawiam

broerkonijn

Nie sposob nie zgodzic sie z pavsonem. Jak najbardziej trzeba rozmawiac o sprawach trudnych i niewygodnych, ale zachowujac przynajmniej odrobine obiektywnosci. Panowie wymienieni przez pavsona (Wildstein, Ziemkiewicz oraz Pospieszalski) sa zaslepieni w swojej jednostronnej wizji, smial bym nawet stwierdzic, ze przepelnieni nienawiscia do wszystkich majacych czelnosc miec inne zdanie. Osobiscie dodal bym do tego wysmienitego towarzystwa Semke, Terlikowskiego i Lichocka. Oczywiscie mozna tez przeginac w odwrotna strone, czego wybitnymi przykladami sa Stasinski, Lis, Zakowski, Olejnik oraz (choc w mniejszym stopniu) Paradowska. Zastanawiam sie czasem, czy wogole mamy w Polsce naprawde niezaleznych, w miare obiektywnych dziennikarzy i komentatorow. Rzepa, TVP 1, radiowa Jedynka - to faktycznie tuby propagandowe PiSu. TVN, TVN24, Wyborcza czy Polsat - to szczekaczki PO. Probowalem przez pewien czas ogladac TVP Info, ale tej do miana obiektywnego medium tez bardzo wiele brakuje. Zdaje sobie sprawe, ze calkowicie niezalezne i obiektywne medium to utopia, ale choc odrobine pozorow zachowac by nalezalo.

Jeżeli już tak bardzo upieracie się na ten czarno-biały podział na "tuby PIS" i "tuby PO" to podstawowa różnica między publicystami takimi jak Wildstein, Ziemkiewicz, Pospieszalski nie ukrywają swoich poglądów (pokażcie mi bezstronnego dziennikarza politycznego) ale do dyskusji zapraszają przeciwników i umożliwiają im wyrażenie swoich opinii. (kilka przykładów audycji zamieściłem na tym forum). Tymczasem publicyści jak Paradowska (wcale nie w mniejszym stopniu) Żakowski, Olejnik, Lis kiszą się we własnym towarzystwie wzajemnej adoracji pozorując jedynie obiektywną dyskusję. Niektórych audycji radia TOK np dyskusji w składzie Żakowski, Lis, Wołek i Władyka, nie da się od pewnego czasu słuchać. Są tak obiektywne i bezstronne.

Wiatrak

Można być tylko ZA albo tylko PRZECIW. Taka jest Polska. Problem jest w tym, że ten PiS i PO siedzi w większości Polaków. Miłość i nienawiść. Bóg i Diabeł.

2Ct

Niedawno słyszałem Lisa, który mówił,że jak to nie ma róznych publicystów o różnych pogladach, przeciez jest on i Żakowski :) haha taki dowcipniś.

Wielu ludzi po obsadzeniu Wprost Lisem rezygnuje całkowicie z kupowania tego miesięcznika.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi