Dzień Kobiet w Holandii? To tylko święto feministek

Kategoria: Obyczaje

Dzień Kobiet w Holandii nigdy nie istniał. Dopiero na początku tego wieku, gdy kobieta została zrównana z mężczyzną Międzynarodowy Dzień Kobiet zwraca lekko uwage mediów. Jest okazja do wyliczenia osiągnieć feministek. Dzień Kobiet według tradycji Bloku Wschodniego tu nigdy nie będzie miał szans.

Źródłem powstania Dnia Kobiet był ruch emancypacji kobiet na Zachodzie. Tymczasem w krajach byłego ZSRR i w Polsce są to w praktyce "Walentynki 2".

Międzynarodowy Dzień Kobiet jest Holendrom nieznany a jeśli tak to tylko jako dzień emancypacji kobiet. Dzień walki feministek o równe prawa z mężczyznami organizowany przez kobiety i dla kobiet. Mężczyźni nie mają z tym nic wspólnego. Dzień Kobiet w Holandii nie istnieje. W sąsiednich krajach kobiety organizują różne symboliczne akcje na rzecz damskiej emancypacji.

Holender powie: "my szanujemy kobiety cały rok. Nie musimy organizować im specjalnego święta. A wy (i tu ma na myśli mężczyzn z krajów byłego Bloku Wschodniego) - patrząc na wasze statystyki alkoholizmu, przemocy domowej, itp. dajecie raz w roku kobietom mizernego kwiatka aby odkupić grzechy. Zresztą to jest komunistyczne święto."

Holenderska relacja z Dnia Kobiet w Moskwie: "byłem z kolegą w interesach w Moskwie. Jeszcze nigdy nie słyszeliśmy o Dniu Kobiet. Okazuje się, że w Rosji jest to święto narodowe. Nasz rosyjki partner zaprosił nas na obfity lunch. Gdy już wszystko zjedliśmy, Rosjanin wstał się pożegnać gdyż spieszył się do domu obchodzić Dzień Kobiet. Według ich tradycji oznacza to wystawną kolację rozpoczynającą się po południu i trwającą do wieczora. "Ale kto tą kolację przygotowuje?" - pytamy. Spojrzał na nas zdziwiony: "oczywiście żona i córki".

Stosunek mężczyzn do kobiet jest w każdej kulturze nieco inny i różnice są czasami subtelne i mało widoczne gołym okiem. Dla nas Dzień Kobiet jest świętem w którym mężczyźni adorują kobiety. Dla Holendra może to być jedynie dzień emancypacji kobiet. W wielkim uproszczeniu, mogę powiedzieć, że gdy w Holandii nadal panuje patriarchat a w Polsce matriarchat. Polka nie ma tak naprawdę problemu równouprawnienia jako, że kobiety zawsze pracowały i pracują zawodowo. Kobiety były i są traktowane na równi lub nawet wyżej mężczyzn.

Tymczasem na Zachodzie w szybko zmieniających się warunkach (szczególnie w krajach protestanckich) kobiety nadal walczą o równouprawnienie, o równe płace, o zniesienie pułapów, szklanych sufitów, uniemożliwiających kobiecie zajęcia wyższej pozycji społecznej. Jeśli już w Holandii kobieta osiąga wysokie stanowisko, to jest na ogół rezultatem właśnie oficjalnej polityki równego traktowania płci. Odwieczne niepisane prawo "3K" ciągle żyje w mentalności Holendra ("3K" = Kinderen, Keuken, Kerk).

Kobieta w domu - nie w fabryce!

Obyczaje zmieniają się szybko. W roku 2000 nie było w Holandii jednego człowieka który by kiedykolwiek słyszał o "międzynarodowym dniu kobiet". Dzisiaj, 8 marca, już na pierwszej stronie gazet artykuły o feminizmie.

Dzień Kobiet w Holandii to dzień feministek gdy w Polsce jest to dzień męskiego hołdu kobietom

Vrouwendag, 8 marca, jest jedynie okazją dla feministek do zorganizowania akcji przypominającej mężczyznom, że wciąż kobiety nie zawsze są równouprawnione. Obok w Belgii dzień kobiet obchodzi się 11 listopada. Według holenderskich aktywistek 8 marca jest dniem akcji ponieważ:

  1. 50% ludzkości to kobietyfeministki
  2. Kobiety wykonują 66% pracy
  3. Kobiety zarabiają 10% światowych dochodów
  4. Kobiety posiadają 1% dóbr
  5. 5% kobiet stoi na czele rządu
  6. 75% kobiet żyje w biedzie
  7. 66% kobiet jest analfabetami
  8. 75% uchodźców to kobiety
  9. 36% członków holenderskiego parlamentu o kobiety
  10. Kobiety w Holandii zarabiają 23% mniej niż mężczyźni.

Dzień Kobiet - zwycięstwo Komunizmu nad Kapitalizmem

Po części powodem jest, że zarówno Dzień Kobiet jak i Święto 1 Maja mają swój rodowód w rewolucyjnym ruchu robotniczym z początków XX wieku kiedy akurat Holandia jest kolebką kapitalizmu i takie lewicowe święta nie znalazły tutaj dosyć zwolenników.

XXI wiek - wiek kobiet

Co prawda XXI wiek będzie wiekiem kobiet i tylko patrzyć jak zaczną powstawać pierwsze kluby męskiej emancypacji bo już dzień 3 listopada jest& Międzynarodowym Dniem Mężczyzny, ale póki co to na razie mężczyźni łudzą się, że to oni panują nad sytuacją.

W Holandii obchodzone są różne dni; Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Sekretarki ale... nie obchodzi się Dnia Kobiet, Dnia Dziecka i pierwszomajowego Święta Pracy.

Masowy strajk kobiet przemysłu włókienniczego w USA, 8 marca 1908 roku dało początek Dniu Kobiet. Zrozumiałe, że kapitalistyczny świat tego święta nie uznawał, tym bardziej, że kraje komunistyczne obchodziły ten dzień nadzwyczaj chętnie.

Dzisiaj oficjalnie także Holandia uznaje Międzynarodowy Dzień Kobiet ale jeszcze nie w praktyce. Z okazji tego święta media poświęcają kobietom nieco więcej uwagi. Podkreśla się, że kobiety w Holandii, w pracy zawodowej zajmują tylko 5 do 10% stanowisk kierowniczych i zarabiają 18%-23% mniej niż mężczyźni. Jeszcze tylko w Niemczech pozycja zawodowa kobiety jest podobna do Holandii, pozostałe róża na Dzień Kobietzachodnioeuropejskie kraje wykazują znacznie większą równość kobiet i mężczyzn. 

Damy zawsze pięknie pozdrawiamy,
w drzwiach Je przepuszczamy,
o swą grzeczność dbamy...
Bez przerwy Je czcimy!
I teczki nosimy...
No — bo Je lubimy!


na dzień kobiet

[aktualizacja z 2013 r.]

Etykietowanie: kobieta święto
12 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

W praktyce Holandia jest krajem pełnym ignorantów i ludzi bez kultury pozbawionych samokrytyki.
Kiedy ogłoszono ,ze Benedykt postanowił "odejść" ,pojawiło sie pełno "dziwnych" komentarzy wyśmiewających papieża... nawet rysunki karykaturalne malowali .
Ciekawe dlaczego nie nabijają się w ten sposób z muzułmanów ? Pewnie im sie gacie ze strachu trzęsą.
Podobnie jest z tym świętem. Holandia nie "uznaje" wiele świąt ... to długi temat.
Powiem jedno : w NL ignorancja osiągneła swoje apogeum.

Najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich kobiet.

Joker

W praktyce to tego typu wypowiedzi siwadcza tylko o kulturze ich tworcow.
Kukielkowy teatr pod nazwa Kosciol przedstawia wartosc tylko i wylacznie dla jego wyznawcow podobnie jak Mohamed.
Nie jestem w stanie opisac jak bardzo ciesze sie z faktu, ze nie mieszkam w ksenofobicznym kraju, w ktorym narzuca sie czczenie Matki Boskiej Zielnej czy Obrzezania Panskiego. Zamiast budowania szpitali stawia sie bezwartosciowe, gigantyczne posagi "swietych" czy innych ojcow dyrektorow na kazdym rogu osrajdupia dolnego.
Dzien Kobiet uwazam za swieto szowinistyczne i uwlaczajace godnosci kobiet.
Wiem, ze dla przecietnego polskiego zakonserwowanego umyslu sa ta skrajnie wynaturzone poglady, ale niestety ewolucja nie wszedzie przebiega rowno.

Wiatrak

Kłopot z ewolucja jest taki, że jest ślepa i nie wiadomo dokąd zmierza. Gdy mi się wydawało, że pterodaktyl będzie nadrzędny to mu szczury jajka wyżarły ;-)
A kobiety kochają gdy są kochane i wątpię aby dzień kwiatka i prezentu uwłaczał ich godności. Bóg jest kobietą i Bóg lubi być czczony! Nie po nic Walentynki stały się tak popularne - Dzień Kobiet im nie wystarczał :-)

Joker

Typowo meski punkt widzenia.
Wszyscy kochaja byc kochani nie tylko od swieta. Prawdziwszy jest kwiat bez daty, sufit bez szkla i taka sama placa.
Pterodaktyl byl idiota, ze sobie dal jaja wyzrec. :):):)

A ja milo wspominam swoja mlodosc w kraju.To nic ze bylam mala i nic nie rozumialam-nie rozumialam systemu ,przywodcow i czego tam jeszcze.Ale jak sobie przypomne te kolejki,zapach pomaranczy,swieto pierwszego maja i my mali biegajacy tak beztrosko....to az lza sie kreci.Wiem ,ze to doroslym bylo wtedy najgorzej ,nam to bylo mag niet uit -to jednak brakuje mi tu tych swiat jak za czasow komuny.Dodam zeby nie bylo-dostaje kwiatuszki od meza nie tylko w swieta.

Ja dostalam dzisiaj kwiaty od ...mojej jedynej tutaj pszypsiolki.-))).Obawiala sie ,ze moj maz Holender nie wie co to jest Dzien Kobiet.Dziewczyna jest a naszego bloku wschodniego,wiec dla nich to wazny dzien jak w naszym kraju.Bylam troche zazenowana,ale w sumie to mile ,ze ktos o tobie mysli i okazuje swoja sympatje.Od meza dostaje kwiaty na dzien kobiet co roku.Dzisiaj jego kolezanki w pracy tez domagaly sie jakiejs niespodzianki od kolegow,ale ponoc nie zasluzyly.Ot wytlumaczenie!!!

Joker

Dodam, ze jestem pelen podziwu dla wszystkich kobiet, ktore do depilacji z wlasnej nieprzymuszonej woli uzywaja wosku. Kazdy facet przy tym wyglada tak:
http://www.youtube.com/watch?v=oRKbez1LpWU

W Polsce kobiety pracowaly, pracuja i beda pracowac glownie z biedy. Mezczyzna zwykle zarabia zbyt malo aby samodzielnie utrzymac rodzine. Praca zony jest koniecznoscia.
W Holandii kobiety maja wybor, moga po urodzeniu dziecka wrocic do pracy albo nie. Przecietna rodzine holenderska stac na taki wolny wybor. Czesto Holenderki wybieraja trzecia opcje: powrot do pracy na kilka godzin w tygodniu.

niekoniecznie. czytalam wypowiedzi Holenderek co do poworotu do pracy. Ze wzgledu na bardzo wysokie koszty opieki nad dzieckiem, wiele decyduje sie zostac w domu, przekwalifikowuja sie na gastouder, badz pomagaja im rodzice.

"Ze wzgledu na bardzo wysokie koszty opieki nad dzieckiem, wiele decyduje sie zostac w domu."

To tez prawda, kwestia opieki nad dzieckiem jest w Holandii rownie fatalnie rozwiazana jak w Polsce.
W Polsce kobiety musza sobie pomimo tego poradzic (najczesciej dziadkowie "zaradzaja") czy im sie to podoba czy nie i do pracy ze wzgledow finasnowych wrocic musza, czy to na kase do supermarketu czy do pokoju urzedniczego.
W Holandii kobiety, ktore wykonuja zawod, powiedzmy taki ze chca autentycznie do niego wrocic, po prostu placa spore pieniadze za opieke i wracaja.Reszta pan majac do wyboru opieke nad wlasnym dzieckiem a powrot na kase do supermarketu albo linie produkcyjna bez zalu wybiera dziecko i cieszy sie , ze ma taka mozliwosc i nie boi sie, ze jak zostanie z dzieckiem to nie bedzie miala co do garnka wlozyc.
Jesli zas kobieta chcialaby i z dzieckiem i do pracy, to Holandii na plus nalezy zaliczyc , ze jest taka mozliwosci. Holandia jest krajem z najwieksza iloscia kobiet pracujacych na pol etatu, 1/3 itp.

Bo to święto komunistyczne, a jak wiem w Holandii komuny nie było.

Wiatrak

Z okazji Dnia Kobiet (7 marca 2014) holenderskie media podały najnowsze statystyki szybko zmieniającej się pozycji kobiet na holenderskim rynku pracy: młode kobiety w wieku 25-30 lat zarabiają już nieco więcej niż mężczyźni. Ale w całej grupie pracujących kobiety zarabiają statystycznie wciąż 18% mniej niż mężczyźni. http://www.cbs.nl/nl-NL/menu/themas/arbe...