Generacja naiwniaków

Kategoria: Opinie

Dlaczego ludzie nie czerpią z doświadczeń innych ludzi?
Dlaczego my zawsze wyważamy drzwi które już tysiąc lat temu ktoś przed nami wyważył?
Dlaczego dzieci nie słuchają się rodziców?

szczęścieŚwiatowe biblioteki zawierają miliony ksiąg mądrości, zbieranych już od tysięcy lat.

Czasami się zdumiewamy, że ktoś  myślał to samo i tak samo  jak my ale już 500 lat temu.

Co my więc robimy?
Po co marnujemy ten czas, to życie na odkrywanie tego, co już nasi rodzice, dziadkowie i pra-pra-dziadkowie wiedzieli?

Codziennie jakiś młody Polak budzi się z nowym odkryciem w stylu: "...a tu kradną, zupełnie bezkarnie, wszystko co dla nas najcenniejsze. Zwłaszcza przyszłość. Mogliśmy być Norwegią czy Kuwejtem, a jesteśmy nędzarzem wycyckanym przez zgraję mafijnych „elit politycznych”."

Inny krzyczy w rozpaczy: "Dlaczego historia Nas tak bardzo doświadcza???!!!"

Udręczony naród żyjący w kulcie cierpienia i sakralizacji ofiary. Chrystus narodów.

Co generacja te same słowa, te same myśli, te same uczucia. Tak już setki lat.

W jak szalonym tempie szedłby świat do przodu gdybyśmy czerpali z doświadczeń przodków i nie musieli sami odkrywać, że jednak ........ (pozostawiam do wypełnienia) nie jest takie głupie jak się nam zdawało.

Myślę, że to natura dała nam taka tarczę która broni nas przed wymądrzaniem się innych. Historia nic nas nie uczy. Sami musimy się sparzyć aby wiedzieć, że to jest gorące. Gdybyśmy byli tacy skorzy do posłuszeństwa i wiary w to co mówią nam starzy ludzie to ludzkość pewnie już dawno by wyginęła idąc za wodzą jakiegoś strasznego Wodza, geniusza śmierci.
Natura wyposażyła za to młodych ludzi w naiwność, bezgraniczne zaufanie w siebie i olbrzymi ładunek pozytywizmu który ma im starczyć na całe życie. Na życie które jest mało interesującą walką i użeraniem się z światem dookoła kończącym się śmiercią, zazwyczaj w samotności, gdzieś za zasłonką, pod bladą jarzeniówką.

Ktoś napisał, że media mają pamięć 9-miesięczna. Nie wiem dlaczego akurat 9-miesięczna ale mam wrażenie, że to się zgadza. Media zapominają szybko. Media to ludzie. Ludzie w pogoni za uznaniem, majątkiem i sławą. Dzisiejsze wszechpotężne media na całym świecie dyktują nam światopogląd. Całe narody wpadają w zbiorowe histerie bombardowane 24 godziny fascynującymi obrazami walących się Twin Towers, śmierci księżnej Diany i innych sławnych ludzi. Kamery skrzętnie wyszukują emocje bo emocje chcemy widzieć i czuć. Łzy, rozpacz, łamiący się głos. To przyciąga telewidzów. To daje większe dochody z reklamy.

Młodzież gapi się w telewizory i przeżywa. Przeżywa życie serwowane przez media. Nie pozostaje miejsca na własne życie i własne opinie.

Jak się żyje wystarczająco długo to człowiek z coraz większym zdumieniem odkrywa, że wszystko już było, nie ma nic nowego ale młodzi ludzie widzą śnieg po raz pierwszy i dla nich jest to Pierwszy Śnieg. Śnieg jakiego jeszcze nie było. Ich śnieg. Nowy śnieg. Kolejna generacja naiwniaków.

Ich ojcowie znają inny śnieg. Taki jaki był kiedyś. Stary Śnieg. Śnieg Starych Ludzi. Takiego śniegu dawno już nie ma.
Tak odczuwam częste dyskusje w których daje mi się do zrozumienia, że ja jestem z innego świata, innej generacji która tego nowoczesnego śniegu nie rozumie bo ma zrogowaciały mózg. Pochodzę ze świata jaki już nie istnieje i należałoby mnie wypchać i postawić w muzealnej gablotce z podpisem "Zacofana Generacja, rocznik 1955".

Następna generacja czeka na swój nowy śnieg.

Nic nowego naiwniacy!

Etykietowanie: dzieci rodzice szczęście
8 komentarzy

broerkonijn

Historia uczy wylacznie jednego: ze nigdy nikogo niczego nie nauczyla.

historia kilku miesiecy wstecz z tego co dzialo sie we Fracji, Paryzu a wlasciwie przedmiesciach tez nie uczy nikogo nawet w nl.

Andrzeju - jesli naprawde tak myslisz to jestes cynikiem. Cynizm nie chroni przed bolem ani nie jest wzysza forma perecepcji swiata - mimo,ze taka masz nadzieje. Mysle,ze nawet jesli lzy, rozpacz sa oznakiem niedojrazlosci czy slabosci Twoim zdaniem - to nie chce dozyc chwili na tym swiecie gdy nic juz nikogo nie poruszy, gdy na tyle oswoimy sie z ludzkimi tragediami,ze splyna po nas niczym deszcz bo w koncu tyle ludzi umiera codziennie w ciszy. Przestaniemy byc ludzmi a ja tego nie chce.

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było jakby róża
przez otwarte wpadła okno.
Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.
Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

Szymborska oczywiście :)

Powala ;)mnie brak tolerancji dla mojego kultu :)
Budzę się codziennie rano i dziękuję Bogu, że nie jesteśmy Norwegią (zimno tam i lód na patyku kosztuje 5 euraków)ani Kuwejtem (baby tam żle traktują).

Dużo racji w tym, co napisałeś. I smutku.

Andrzej zachłysnął się ideą idealnego i nieomylnego OCZ i nie dopuszcza możliwości, że współczesne społeczeństwo można budować również na innych wartościach, niż te którym hołduje CZ. Co wcale nie znaczy, że na lepszych, czy gorszych. Na innych.
Zachłysnął się tak bardzo, że choć wydaje mu się, że zobaczył i poznał już wszystko (co pozwala mu głosić prawdę objawioną - mesjanizm?) tak naprawdę jest niczym ślepiec drepczący w koło.
Swoim oponentom zarzuca nietolerancję, podczas, gdy sam ludzi o odmiennych poglądach nazywa naiwnymi i niedojrzałymi życiowo, automatycznie odgradzając się od nich murem pokoleniowym.

Obejrzałem właśnie część 3 reportażu Petera R. de Vries o pedofilu i seryjnym zabójcy dzieci, Koos'ie Hertogs'ie. O komfortowych warunkach w jakich dożywa swego grzesznego żywota i jak duże prawa mu wciąż przysługują, pomimo zbrodni jakie popełnił i kary jaką odsiaduje. Z reportażu dowiadujemy się też DLACZEGO mógł on liczyć na SZCZEGÓLNE traktowanie ze strony przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości CZ w przeszłości.
Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn CZ, wyżej ceni życie zwyrodnialców, niż nienarodzone dzieci oraz zdrowych ale samotnych i "spełnionych życiowo" ludzi po 70-tce (taki projekt powstał w Holandii).

Chora idea urojonej wyższości OCZ istnieje wyłącznie w głowach hipokrytów, którzy innym próbują zarzucać naiwność.
Wyznawcy tej idei zaraz orzekną, że przyczyną skrzywienia tego człowieka był fakt iż należał do marginalnego zaścianka CZ, czyli pochodził z duszno-katolickiej rodziny zwyrodniałego marginesu społecznego, gdzie wychowywał się wśród piętnaściorga rodzeństwa.

Staram się szanować wartości na których opiera się tzw. CZ. Chciałbym by obywatele CZ szanowali wartości, którym hołduje tzw. Wschód Europy.
Historia niejednokrotnie pokazała, że wartości ewoluowały i zmieniały się wraz z rozwojem ludzkości oraz że tę ewolucję cechuje pewnego rodzaju powtarzalność zamykająca się w cykle (zwrot ku temu co boskie / zwrot ku temu co ludzkie).
Każdej kolejnej generacji wydaje się, że jest tą najnowocześniejszą, najwspółcześniejszą, nieomylną, która nie powtórzy błędów poprzedników.
Po czym nadchodzą kolejne pokolenia i otwiera się nowy cykl..........

Andrzej nawołuje z emigracji nowe pokolenia do opamiętania i budowania nowoczesnego i dostatniego kraju. Problem w tym, że sam tego wyzwania nie podjął a teraz ma pretensję do kolejnych pokoleń, że podobnie jak on wybierają pozorną wygodę i złudną drogę na skróty.
Andrzej uwierzył, że jest prorokiem, który zdoła przerwać ten zaklęty krąg.
"Polski mesjanizm" to przy tym "pikuś".
Zresztą idea narodowego mesjanizmu nie była wcale wyłączna domeną Polski.
To obłudne zniekształcanie faktów.
Ale czego wymagać od człowieka nie uznającego pojęć takich jak historia, prawda, nie posiadającego żadnych autorytetów i nie uznającego żadnych świętości?
To niczym głos wołającego na pustyni, który dziwi się, że jego prorocze argumenty trafiają w pustkę.

>2Ct

Wiesz, ja czytając coraz głebiej książkę Burumy dochodze do wniosku, że to jest chore społeczeństwo. Z jednej strony są dumni sie swoich osiągnięć a z drugiej cholernie się boją. Boja się dzielnic talerzy, boją się mówić to co myślą itd.

Z drugiej strony: przysłali mi w piątek znów magazyn o budowie Maasvlakte 2 i podziwiam ich wyczyny techniczne.

Jak to mówił Piłsudski: naród wspaniały tylko ludzie kurwy.

Są mądrzy i są głupi Polacy, są wspaniali i są ograniczeni Holendrzy. Staram się nie widzieć narodowości tylko człowieka. Widzę dobrych i wartościowych ludzi, widzę też ludzi chorych z nienawiści zrodzonej z niewiedzy i własnych kompleksów.
Nie istnieją lepsze i gorsze narody. Podział na cywilizacje (jakiekolwiek) jest dla mnie kompletnym idiotyzmem. Nieuzasadnionym i pozbawionym jakichkolwiek namacalnych podstaw. Czy człowiek żyjący gdzieś w afrykańskim buszu nie ma prawa być szczęśliwy w swojej pozornej prymitywności?
Mam przyjaciół w Polsce i w Holandii. Tu poznałem ludzi z różnych kontynentów i różnych kultur. Po pewnym czasie przestajesz dostrzegać inny kolor skóry i nie zaglądasz przyjacielowi/znajomemu w nieskończoność do paszportu.
Nie mam pojęcia o czym pisze Andrzej. Człowiek który ćwierć wieku żyje w otwartej Europie, który odbył tyle podróży, a jednocześnie sprawia wrażenie stojącego w jakimś nienaturalnym i bolesnym polsko-holenderskim szpagacie, który go ogranicza i sprawia, że utknął w bezruchu, zatrzymał się w czasie i zdrętwiał światopoglądowo.
Nie wiem co próbuje przekazać i dlaczego musi cierpieć za miliony?

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi