Od papirusa do e-papieru
Na papirusie zapisywano - głównie po grecku - różne rzeczy ale głównie papier służył do księgowania. Co, gdzie i za ile.
Następnym kamieniem milowym dla papieru był wynalazek druku, który w szybkim tempie postępu technologicznego zaowocował piramidami papieru zadrukowanymi wszystkim co się da, głównie reklamą rzeczy do sprzedania i wydrukami. Co, gdzie i za ile.
XXI wiek zakończy 4 tysiące lat hegemonii papieru.
Owszem, za kilka lat będzie można jeszcze znaleźć staroświeckie biblioteki dla tych staruszków urodzonych jeszcze w XX wieku którzy kochają szelest i zapach papieru tak jak kiedyś byli zatwardzialcy słuchający płyt winylowych lub robiących zdjęcia na kliszy światłoczułej. Będą jeszcze salony z bibliotekami zapchanymi grubymi księgami których i tak już nikt nie przeczyta. Dla ozdoby.
XXI wiek to świat ekranów LCD, LED, OLED i elektronicznego papieru (e-papier).
Już dzisiaj w Ameryce sprzedaje się więcej e-książek (e-book'ów) dla e-czytacza (czytnik elektronicznych książek) marki Kindle.
W Europie na rynek wchodzić będzie coraz więcej e-czytaczy (Rosjanie nazwali to dźwięcznie "czytałka") mogących na jednej płytce z ekranem pomieścić kilka tysięcy książek, z bezprzewodowym internetem (czyli stałą możliwością zciągnięcia nowej e-książki) i tysiącem innych funkcji, wśród nich bardzo pożyteczna funkcją dźwiękowego odtwarzania treści - co już w ogóle zwolni mnie z obowiązku czytania i wystarczy, że będę książek słuchał w korku, w drodze do pracy.
Mam nadzieję, że ten czas nadejdzie szybko i skończy się bezsensowne zacinanie drzew na druk folderów reklamowych. A reklamę będę też dostawał automatycznie, co 10 minut - jako przerwa przy słuchaniu "Ogniem i Mieczem".
W świetnym muzeum starożytności w Leiden otwarta została (19 stycznia - 10 marca 2010) specjalna wystawa unikalnej kolekcji papirusów warto zobaczyć i pożegnać się z papierem!
Witaj e-papirus!





Osobiscie rowniez biore duzo chetniej do reki ksiazke - byc moze moje dzieci beda generacja wychowana juz bez nich.
Natomiast wydaje mi sie, ze ksiazka stanie sie towarem ekskluzywnym. Coraz mniej publikacji ''sredniego kalibru'' bedzie moim zdaniem zdrukowanych i/lub w duzo mniejszych nakladach.
Tak naprade papier czy komputer - to tylko nosnik tekstu. Mimo ze uzywamy papieru juz tysiecy lat to nie on sie liczy, lecz to, co jest na nim napisane. Ewolucje form przekazu obserwujemy przez minione lata, a to wlasnie jedna z nich.
Tak czy tak, za x-lat, gdy nowa generacja bedzie jezdzila elektrycznymi samochodami, czytala audio i e-ksiazki zajadajac sie jedynie produktami dopuszczonymi na rynek przez Codex Alimentarius - ja mam nadzieje moc wziac do reki pachnaca przeszloscia papierowa ksiazke, posluchac muzyki na zwyklej plycie zajadajac sie oscypkami i kiszonymi ogorkami.
Zapomniał Pan jeszcze wspomnieć o audiobook'ach tak już popularnych na całym Świecie. Co prawda elektroniczna książka to też rozwiązanie, ale w moim odczuciu troche "dla upartych". Przynajmniej jeśli mówimy o czytaniu beletrystyki. Idealne rozwiązanie na wszechobecne korki.
Myślę, że audiobook pójdzie także w zapomnienie w konkurencji z dźwiękowym odtwarzaczem treści (znacznie prościej i taniej!).
Przeszkodą w popularności e-książek jest problem dobrej regulacji elektronicznych praw autorskich a także zmiany mentalności wydawców. Większość decydentów w dzisiejszym świecie urodziła się w latach 40-50-tych i e-myślenie nie mieści im się w głowie :-)
Co książka to ksiązka a nie jakiś elektroniczny chłam. A papier się robi z makulatury.
ja jednak tez jestem za papierem. za przeproszeniem: siedzenie na klopie z komputerem na kolanach to nie ta radosc :)
chociaz nie wykluczam zupelnie czytnika. oszczeda duzo miejsca i bylo nie bylo srodowisko
Ja jestem starsza pani i wole jednak książki i ktoś tu słusznie zauważył, że powinno się ksiązki z makulatury robić a nie drzewek.
A foldery reklamowe to mozna sobie wogóle darować.
To prawda E-booki sa coraz popularniejsz, za sprawa E-papieru czytanie stalo sie przyjemniejsze :-)i wygodnejsze i mozliwe nawet w klopie :-)
Moje dziwci sa juz pokoleniem E-bookow, biblioteczka peka im juz na dyskach.
W zasadzie teraz zakupuje juz tylko pozycje ktore z sentymentu warto miec w wersji tradycyjnej.
Mysle ze kolekcjonowanie ksiazek w formie e-bookow jest duzo wygodniejsze, ze wzgledu na minimum przestrzeni jaka one zajmuja. Pamietam mieszaknie mojej klezanki trzy pokojowe, wszedzie specjalne szafy regaly, zero wolnej sciany, wszedzie bowiem zalegaly stosy ksiazek, nawet w przedpokoju. Dzis do tej kolekcji, doszly tysiace E-bookow ktore magazynuje na przenosnych dyskach twardych, wszystko ma pod reka, bez drukowania. Do tego w pracy naukowej bardzo czesto kozysta w wielu publikacji ktore dawniej byly by niemozliwe do zlokalizowania.
By znalezc konkretny tytul w sieci wystarczy wpisac
rar/chm/zip/pdf/tgz nastepnie podac tytul ksiazki.
lub mozna skozystac z witryny www.booksgoogle.com
inne ciekawe linki do roznych e-bookow ang/niderlandzko jezycznych i nie tylko dostepne na stronie www.digitaleboekenlezer.nl/gratis-e-books/
zas jezeli chodzi o audiobooki to wybaczcie ale wersje audio zarezerwowne sa wg. mnie dla muzyki ewentualnie robie wyjatek na sluchowiska
MK Jak zawsze Racja !!
Teraz wszystko robi się na komputerach,
Ogladanie Tv a Teraz Nawet Książki.
Niedlugo to bęndzie sie obcinać paznokcie za pomocą kompuetra.
Do MK, chyba nie jestem zbyt na czasie, bo nie do końca rozumiem jak się używa e-booków. Czy można je tylko czytać na ekranie ewentualnie drukować ? A co to są te czytniki? Jak można słuchać e-booka w aucie ?
Dodaj nową odpowiedź