...i mimo, że „Avatar” przypomina „Pocahontas” i ktoś go nazwał ruchomym obrazkiem Boba Rossa - to jednak „Avatar” jest moim zdaniem najlepszym hollywoodzkim filmem od wielu lat! A James Cameron największym twórcą filmowych baśni obok Spielberga! Chciałbym być avatarem na Pandorze. Avatar za kulisami
Zgadzam się co do Avatara. A co z Dystryktem 9, obejrzał pan już? Zbliżona fabuła, w tym sensie, że bohater odkrywszy prawdziwe zamiary ludzi (ludzkości?) staje po drugiej stronie barykady ;)
avatar - gdyby nie to ,ze jest w 3D i niesamowite kolory, to bym nigdy nie polecił. Pewnie,ze można się doszukiwać jakiś tam przekazów, ale to kino masowe, a masy i tak nie odczytają zamiarów autora - szczególnie w USA, a "my" w europie i tak wiemy swoje. Uważam,ze film jest nie do obejrzenia bez efektów 3D a już na pewno nie w 3 godzinnej wersji..Inny film gorąco polecam - "The Men Who Stare at Goats" film niby komediowy, ale porusza ważna rzecz i w przeciwieństwie do „Pocahontas-bis” - wprost.Do tego b.dobra obsada. Szkoda,ze pod koniec filmu ma się wrażenie jakby ktoś patrzył "reżyserowi" przez ręce...cenzura? nie, tam nie ma komunistów! nie możliwe!
Polecam cykl audycji: "Reszta Świata" w radiu TOK fm, czyli dyskusje zagranicznych dziennikarzy po polsku o Polsce, Europie i świecie. M.in. Ekke Overbeek - korespondent holenderskiej gazety Trouw i pochodzący z Belgii Jan Hunin (z tego co kojarzę ulubiony korespondent pana Andrzeja) z de Telegraaf. Chylę czoła przed wysokim poziomem języka polskiego tych panów. Warto posłuchać. Polecam!
District9 niestety jeszcze nie widziałem, ale na pewno zobaczę! Co do Avatara widzę, że opinie są bardzo podzielone. Podobnie było z Władcą Pierścieni - dla mnie to był 9-godzinny nudny soap a dla innych najlepszy film/książka wszech czasów. Zresztą jak uczy mnie wiatrak... gdzie jeden Polak tam dwie opinie :-)
Polecam także nieco trudniejszy film: Das Weisse Band http://www.youtube.com/watch?v=2aaapMYGBJs - w skrócie: o źródłach faszyzmu.
A tak przy okazji; od czasów Kieślowskiego i Holland od lat nie słyszałem o polskim filmie na arenie międzynarodowej. Czy to tylko moja niewiedza?
Tatarak... brzmi bardzo sentymentalnie. Zapach tataraku... Kto go jeszcze pamięta? i Wajda... alfa i omega polskiej kinematografii... Urodziłem się z Kanałem i umrę z Tatarkiem!? Lekko mi trąci twórczością "ku pokrzepieniu dusz" :-)
Nieco zwątpiłem słuchając Englerta... To nie jest film dla idiotów... nie wiem czy dam radę obejrzeć film takiego intelektualisty.
adamsky
Zapomniałeś o jednej drobnej sprawie, pomijając zarzucaną filmowi "płytkość" fabuły został on w 99% wygenerowany przez komputer. Tymczasem oglądając go, człowiek wogóle nie odnosi takiego wrażenia i to właśnie czyni ten film tak wyjątkowym.
Dla mnie Cameron wygenerował piękny i fantastyczny świat nie mający sobie równego w baśniach SF. Jedynym minusikiem był ten stereotypowy bad guy.
Nowe filmy Pixar (Up) też są wyśmienitymi dziełąmi komputerów.
Myślę, że w miarę postępu technologicznego aktorzy "z krwi i kości" trafia do kina studyjnego.
Słusznie "Avatar" poległ w Oskarach...przecież powinien startować w animacjach :D . Takie sobie aktorstwo, taka sobie historia, taki sobie nudny film z fajnymi efektami przez okulary 3D. Odzyskałem wiarę w Oskary. W tym roku trafiły w dobre ręce.
Ponoć z zasady Oskarów nie dostają filmy które przerosły Oskary. Zawiść. Tak np. Spielberg nie dostał Oskara za swoje najlepsze filmy. I tak jest też z Avatarem.
Historia stara jak świat, uniwersalna, jak zawsze: walka dobra ze złem (trzeci świat z amerykańskim imperializmem). Aktorstwa nie ma. Nudy też nie ma! Jest piękna bajka! OK... ten bad guy jest niemiłosiernie stereotypowy ;-)
"Polecam także nieco trudniejszy film: Das Weisse Band http://www.youtube.com/watch?v=2aaapMYGBJs - w skrócie: o źródłach faszyzmu."czy mozna to gdzies obejrzec,bo
"Ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez Warner Bros. Entertainment Inc."
adamsky
Właśnie obejrzałem zdobywcę tegorocznego Oscara "The hurt locker". Przyznam, że nie powalił. Z filmów o podobnej tematyce pamiętam co najmniej dwa tytuły, które bardziej zapadają w pamięć: "Bitwa o Irak" (Battle for Haditha) i "Jarhead".
Co do Avatara, to pozwolę się z tobą nie zgodzić ze stwierdzeniem "takie sobie autorstwo". Moim zdaniem bohaterowie wygenerowanie komputerowo "zagrali" o wiele bardziej przekonująco od "żywych" aktorów. Tylko komu w tym momencie przyznać statuetkę? Może grafikowi komputerowemu. Zresztą film dostał Oscara za efekty specjalne i bodajże zdjęcia, więc gra aktorów stworzonych komputerowo również została nagrodzona w tej kategorii ;)
miłość biurowa została już kiedyś opublikowana :)
oops :-)
Zgadzam się co do Avatara. A co z Dystryktem 9, obejrzał pan już? Zbliżona fabuła, w tym sensie, że bohater odkrywszy prawdziwe zamiary ludzi (ludzkości?) staje po drugiej stronie barykady ;)
avatar - gdyby nie to ,ze jest w 3D i niesamowite kolory, to bym nigdy nie polecił. Pewnie,ze można się doszukiwać jakiś tam przekazów, ale to kino masowe, a masy i tak nie odczytają zamiarów autora - szczególnie w USA, a "my" w europie i tak wiemy swoje. Uważam,ze film jest nie do obejrzenia bez efektów 3D a już na pewno nie w 3 godzinnej wersji..Inny film gorąco polecam - "The Men Who Stare at Goats" film niby komediowy, ale porusza ważna rzecz i w przeciwieństwie do „Pocahontas-bis” - wprost.Do tego b.dobra obsada. Szkoda,ze pod koniec filmu ma się wrażenie jakby ktoś patrzył "reżyserowi" przez ręce...cenzura? nie, tam nie ma komunistów! nie możliwe!
Informacja nie związana z tematem.
Polecam cykl audycji: "Reszta Świata" w radiu TOK fm, czyli dyskusje zagranicznych dziennikarzy po polsku o Polsce, Europie i świecie. M.in. Ekke Overbeek - korespondent holenderskiej gazety Trouw i pochodzący z Belgii Jan Hunin (z tego co kojarzę ulubiony korespondent pana Andrzeja) z de Telegraaf. Chylę czoła przed wysokim poziomem języka polskiego tych panów. Warto posłuchać. Polecam!
Audycje znajdziecie tu:
http://www.tok.fm/TOKFM/0,98689.html
District9 niestety jeszcze nie widziałem, ale na pewno zobaczę! Co do Avatara widzę, że opinie są bardzo podzielone. Podobnie było z Władcą Pierścieni - dla mnie to był 9-godzinny nudny soap a dla innych najlepszy film/książka wszech czasów. Zresztą jak uczy mnie wiatrak... gdzie jeden Polak tam dwie opinie :-)
Polecam także nieco trudniejszy film: Das Weisse Band http://www.youtube.com/watch?v=2aaapMYGBJs - w skrócie: o źródłach faszyzmu.
A tak przy okazji; od czasów Kieślowskiego i Holland od lat nie słyszałem o polskim filmie na arenie międzynarodowej. Czy to tylko moja niewiedza?
"Tatarak" Andrzej Wajda ;)
Tatarak... brzmi bardzo sentymentalnie. Zapach tataraku... Kto go jeszcze pamięta? i Wajda... alfa i omega polskiej kinematografii... Urodziłem się z Kanałem i umrę z Tatarkiem!? Lekko mi trąci twórczością "ku pokrzepieniu dusz" :-)
Nieco zwątpiłem słuchając Englerta... To nie jest film dla idiotów... nie wiem czy dam radę obejrzeć film takiego intelektualisty.
adamsky
Zapomniałeś o jednej drobnej sprawie, pomijając zarzucaną filmowi "płytkość" fabuły został on w 99% wygenerowany przez komputer. Tymczasem oglądając go, człowiek wogóle nie odnosi takiego wrażenia i to właśnie czyni ten film tak wyjątkowym.
Dla mnie Cameron wygenerował piękny i fantastyczny świat nie mający sobie równego w baśniach SF. Jedynym minusikiem był ten stereotypowy bad guy.
Nowe filmy Pixar (Up) też są wyśmienitymi dziełąmi komputerów.
Myślę, że w miarę postępu technologicznego aktorzy "z krwi i kości" trafia do kina studyjnego.
Słusznie "Avatar" poległ w Oskarach...przecież powinien startować w animacjach :D . Takie sobie aktorstwo, taka sobie historia, taki sobie nudny film z fajnymi efektami przez okulary 3D. Odzyskałem wiarę w Oskary. W tym roku trafiły w dobre ręce.
Ponoć z zasady Oskarów nie dostają filmy które przerosły Oskary. Zawiść. Tak np. Spielberg nie dostał Oskara za swoje najlepsze filmy. I tak jest też z Avatarem.
Historia stara jak świat, uniwersalna, jak zawsze: walka dobra ze złem (trzeci świat z amerykańskim imperializmem). Aktorstwa nie ma. Nudy też nie ma! Jest piękna bajka! OK... ten bad guy jest niemiłosiernie stereotypowy ;-)
"Polecam także nieco trudniejszy film: Das Weisse Band http://www.youtube.com/watch?v=2aaapMYGBJs - w skrócie: o źródłach faszyzmu."czy mozna to gdzies obejrzec,bo
"Ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez Warner Bros. Entertainment Inc."
"Das Weisse Band" jest jeszcze (8 marca 10) grany w kinach studyjnych na terenie całej Holandii http://www.biosagenda.nl/index.php?actio...
Dziekuje za informacje i pozdrawiam.
adamsky
Właśnie obejrzałem zdobywcę tegorocznego Oscara "The hurt locker". Przyznam, że nie powalił. Z filmów o podobnej tematyce pamiętam co najmniej dwa tytuły, które bardziej zapadają w pamięć: "Bitwa o Irak" (Battle for Haditha) i "Jarhead".
Co do Avatara, to pozwolę się z tobą nie zgodzić ze stwierdzeniem "takie sobie autorstwo". Moim zdaniem bohaterowie wygenerowanie komputerowo "zagrali" o wiele bardziej przekonująco od "żywych" aktorów. Tylko komu w tym momencie przyznać statuetkę? Może grafikowi komputerowemu. Zresztą film dostał Oscara za efekty specjalne i bodajże zdjęcia, więc gra aktorów stworzonych komputerowo również została nagrodzona w tej kategorii ;)
Dodaj nową odpowiedź