Co warto zobaczyć w Holandii

Kategoria: Turystyka

Holandia jest malutka i wszystko jest tu malutkie. Kraj tak bardzo uformowany przez człowieka który ujarzmił naturę jest wielkim miastem poprzecinanym polderami i właśnie te miasta i ludzi warto zobaczyć. Znajdziesz tu urocze wsie, średniowieczne zamki, gigantyczne budowle wodne, porty, śluzy, wiatraki, pola kwiatowe i płaskie jak zielony stół bilardowy poldery poszatkowane kanałami, wysokie wydmy, bajkowe parki rozrywki, otwartych ludzi i relaksową atmosferę.

Holandia jest malutkim krajem z bardzo dużą zagranicą - powiedział kiedyś holenderski dyplomata Joseph Luns - co oddaje charakter narodu żyjącego od wieków z przyjaznych stosunków w cudzoziemcami - ich potencjalnymi parnerami handlowymi. Bo Holandia żyje z międzynarodowego handlu i jemu zawdzięcza swój dobrobyt.

Co warto zobaczyć w Holandii?

1. Miasta

Amsterdam jest zdecydowanie największa atrakcją Holandii, której poświęcone są oddzielne artykuły przewodnika po Amsterdamie, jego uroki, kanały, amsterdamskie ciekawostki rowerowe, nocne życie i osobliwe kino. To międzynarodowe miasto ma dla każdego turysty coś specjalnego do zaoferowania. Może najciekawszym w tym mieście są ludzie go zamieszkujący. Unikalna zbieranina wszystkich narodów świata, więcej >>>

Delft jest może najpiękniejszym miastem Holandii - zdecydowanie wartym odwiedzenia. Stare miasto jest nie duże, wiec spacer po zabytkowym centrum nie jest męczący. Delficki rynek jest wspaniały; z pięknym ratuszem z jednej strony i strzelista gotycka wieżą kościoła z drugiej a po środku pomnikiem Hugo Grocjusza - "ojca" prawa międzynarodowego. Boki rynku zapełniają sklepiki z pamiątkami z Delft czyli ze słynną delficką porcelaną i restauracje z słynnymi poffertjes - typowymi placuszkami. Delft jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Holandii mimo, że niegdyś wyleciało w powietrze!. W Złotym Wieku (XVII) Delft zamożnym kupieckim miastem, jednym z ważniejszych portów Holandii i jednym z macierzystych portów Wschodnio-Indyjskiej Kompanii (VOC). W Miejskim Muzeum (Stedelijk museum het Prinsenhof) można podziwiać m.in. obrazy Jana Vermeer - urodzonego w tym mieście. Muzeum znajduje się w średniowiecznym budynku byłego klasztoru i późniejszej rezydencji Willema Orańskiego, pierwszego króla Holandii. W krypcie kościelnej na rynku pochowani są członkowie królewskiej dynastii orańskiej.

rynek w Delft

ratusz w GoudzieGouda To 70-tysięczne miasteczko odwiedza rocznie pół miliona turystów. Jeszcze jedno z typowych starych Holenderskich miast, z bogata historią. Stare centrum miasta z jego perełkami: ratuszem na obszernym rynku, budynkiem wagi i kościołem Św. Jana (Sint Janskerk) są głównymi atrakcjami Goudy. Sint Janskerk szczyci się najpiękniejszymi w tej części Europy XVI-wiecznymi, witrażami. Choć Holandia posiada setki wspaniałych gotyckich kościołów, to jednak większość z nich nie ominął XVII-wieczny tzw. "sztorm obrazów" z czasów reformacji. Ten gniew ludu ogołocił większość kościołów z ich wspaniałych ołtarzy, rzeźb, obrazów i witraży. Witraże z kościoła w Gouda były ponoć zbyt piękne aby ktoś ośmielił się je wybić, dlatego ocalały. W sezonie letnim, w każdy czwartek rano, na rynku odbywa się atrakcyjny targ serów według odwiecznych zasad handlu. Po holendersku ser jak i nazwę miasta wymawia się jak "Chałda".

sery w AlkmaarAlkmaar ma już 1000 lat i słynie jako stolica żółtych serów. Urocze i typowe holenderskie stare miasto otoczone fosą zwaną "singel". Miasto znane turystom przede wszystkim z jego słynnego rynku serowego. W sezonie letnim, od początku kwietnia do września, w każdy piątek od godz. 10.00 do południa w tym starym portowym mieście można nacieszyć oczy unikalnym spektaklem handlarzy żółtych kręgów holenderskiego sera roznoszonych przez ubranych na biało tragarzy. Piątkowy targ serowy swą tradycją sięga aż do 1365 roku kiedy to już miasto posiadało wagę serową (niezbędny atrybut handlu), która stała w pobliżu dzisiejszego "nowego" budynku wagi (waaggebouw), zbudowanego w XVI wieku.

HagaHaga - polityczna stolica Holandii zwie się po holendersku Den Haag, a jeszcze bardziej oficjalnie i urzędowo 's-Gravenhage.
Miasto jest siedziba rządu, parlamentu, Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i tu też mieszka królowa Beatrix. Haga jest nowoczesnym miastem z uderzająca jak na ten kraj nowoczesna architektura budowli ministerstw i innych obiektów państwowych. Warte odwiedzenia jest Binnehof czyli siedziba parlamentu i rządu, wspaniałe muzeum holenderskiego malarstwa Mauritshuis, panorama Mesdag (na wzór panoramy Racławickiej) i XIX-wieczny pasaż handlowy. Wielkie parki czynią to miasto rozległym obszarowo. Do Hagi przylega bardzo atrakcyjny nadmorski kurort Scheveningen. Po drodze z Hagi do Scheveningen leży bardzo popularny park miniatur Madurodam - czyli cała Holandia w miniaturze - szybki, łatwy i niezwykle ciekawy sposób zwiedzenia całej Holandii (w skali 1:25) w kilka godzin, więcej >>>

Scheveningen to dawna wioska rybacka (zobacz panoramę)a dziś, wchłonięte przez pobliska Hagę jest nowoczesnym kurortem nadmorskim na którego bulwarze Holendrzy chętnie będą się przechadzać ze swoimi psami lub imponować swoimi samochodami. Nazwa Scheveningen jest dla cudzoziemca jednym z najtrudniejszych do wypowiedzenia słów. To największe morskie kąpielisko Holandii - odpowiednik polskiego Sopotu - z szerokim bulwarem i do niego przylegającym imponującym Kurhaus i Casino. Duże molo, masy sklepów, restauracji i innych turystycznych atrakcji. Jak komu starczy czasu, może się też poopalać na szerokiej plaży, wykąpać w morzu i zbierać muszelki przy odpływie. Przy ładniejszej pogodzie jest w Scheveningen cały rok gwarno i tłoczno i jest na co popatrzyć; szczególnie dla panów, wiedząc jaką popularnością w Holandii cieszy się opalanie topless. Z Scheveningen związana jest także nieznana historia śledzia w Polsce, więcej >>>

wybrzeże Scheveningen

Leiden (pol.: Lejda) - stare uniwersyteckie miasto, posiada typową holenderską średniowieczną zabudowę, ze swoimi wąskimi kanałami, uliczkami i kamieniczkami. Centrum nie jest duże i znakomicie nadaje się do zwiedzania na piechotę. W Leiden urodził się w 1606 roku Rembrandt. W tym mieście zatrzymali się po raz ostatni przed przeprowadzką do Ameryki "Pilgrims Fathers" - właściwie twórcy Stanów Zjednoczonych. Tutaj miały swoje początki hodowle holenderskich tulipanów. Stąd pochodzi butelka lejdejska. Leiden posiada jeden że starszych uniwersytetów w Europie, założony w 1575 gdzie studiowało wielu laureatów Nobla. Jednym z wykładowców był Albert Einstein. Uniwersytet od wieków budował bezcenną kolekcję zbiorów z biologii, fizyki, archeologii i geologii. Te kolekcje obejrzeć można w wielu ciekawych muzeach z unikalnymi zbiorami: Narodowe Muzeum Starożytności (Het Rijksmuseum voor Oudheden) z wspaniałymi zbiorami antycznego świata od starożytnego Egiptu poczynając, unikalne w swoim rodzaju muzeum natury "Naturalis" zaskakujące swoja nowoczesną formą ekspozycji i rzadkim w świecie bogactwem zbiorów a także uniwersytecki ogród botaniczny Hortus Botanicus założony w 1639 roku, z unikalną w Europie kolekcja tropikalnych roślin (m.in. lilie Victoria, bogata kolekcja roślin mięsożernych).

Leiden - Lejda

Rotterdam jest miastem gdzie zarabia się pieniądze dla Holandii - tak przynajmniej myślą Rotterdamczycy. To jest powodem awersji do Amsterdamczyków którzy zdaniem Rotterdamczyków pasożytują na ich ciężkiej pracy stoczniowców. W czasie ostatniej wojny światowej miasto kompletnie zburzone w niemieckich bombardowaniach, ma dzisiaj mało zabytków i starej zabudowy, w centrum cudem przetrwał jedynie monumentalny ratusz miasta. Za to dzisiaj Rotterdam ma niewątpliwie najnowocześniejsza architekturę z wszystkich miast kraju. Nowoczesne wiszące mosty, ruchliwa główna ulica handlowa (Coolsingel) z dużymi domami towarowymi z najbardziej szykownym Bijenkorf i drapaczami chmur. Swą sky line pretenduje Rotterdam do holenderskiego Manhattanu. Co roku w pierwszy weekend września odbywają się tzw. otwarte dni rotterdamskiego portu (Open Dagen) z masą marynistycznych atrakcji. Stateczki pasażerskie czekają zawsze na turystów chętnych przejażdżki po jednym z największych portów świata. Euromast (Maszt Euro) gdzie superszybka winda z widokiem na cały Rotterdam "wystrzeliwuje" jak prawdziwa rakieta na wysokość 185 m. Po tym spada na wysokość 100 m skąd już spokojnie można obejrzeć panoramę miasta i portu. Rotterdamskie ZOO "Blijdorp" jest nie mniej interesujące niż amsterdamski "Artis", więcej >>>

Panorama Rotterdamu

Schiedam przylega do Rotterdamu i słynie z alkoholu. Handlowano tu zawsze zbożem a to świetny produkt do wyrobu alkoholu. Tutaj więc powstały wielkie gorzelnie Lucasa Bolsa i Ketel One, produkujące holenderskie jenevery (właściwie gin). W Schiedam stoją najwyższe wiatraki Holandii które służyły do mielenia jęczmiennego słodu dla gorzelni. Jeden niezwykle ciekawy wiatrak balustradowy jest udostępniony do zwiedzania - to wspaniała atrakcja, więcej >>>

Utrecht

rewolta ikonoklastówUtrecht Historycznie jedno z ważniejszych i większych miast Holandii. Położone w kraju centralnie miało zawsze duże znaczenie w historii kraju. Nad centrum góruje wysoka wieża wspaniałej katedry Dom, najwyższa wieża kościelna w Holandii, na której szczyt można się wspiąć za opłatą na wysokość 112 m. Olbrzymia katedra Dom jest najciekawszym obiektem turystycznym miasta, obok starych uliczek przy kanałach. Kościół ten także nie ominęła reformacyjna rewolta ikonoklastów gdy wzburzony lud zniszczył wystrój kościoła czego ślady nadal można dostrzec. Lud wracający do źródeł wiary niszczył wszelkie obrazy przedstawiające świętych, których kościół protestancki nie uznaje. Przy głównym kanale miasta stoi także monumentalny budynek byłego domu towarowego "Winkel van Sinkel" który jest pierwszym domem towarowym w Holandii z roku 1839. Do dzisiaj w języku holenderskim nazwa winkel van sinkel jest synonimem sklepu z mydłem i powidłem, czyli ze wszystkim.

Utrecht

Hoorn bogate miasto kupieckie które swój rozkwit zawdzięczało morskiemu handlowi po wszystkich morzach i oceanach świata, szczególnie w XVI i XVII wieku z czasów potężnej kompanii handlowej VOC. Żeglarz i odkrywca z tego miasta jako pierwszy (1616) odkrył drogę morską na Ocean Spokojny pod cieśniną Magellana nazwana od nazwy miasta z którego żeglarz pochodził Przylądek Horn, więcej >>>

Enkhuizen podobnie jak pobliski Hoorn jest miastem z bogatą tradycją holenderskiego Złotego Wieku i handlu morskiego VOC z bogatym starym miastem pyszniącym się bogatymi kamienicami kupców. Dzisiaj oba te miasta leżą w zamkniętych wodach wewnętrznych gdy do roku 1932 były portami na otwartym morzu. Dzisiaj z Enkhuizen można przejechać 30-kilometrową groblą po byłym morzu (Markermeer) do prowincji Flevoland - polderu osuszonego dopiero 40 lat temu. Miasto Lelystad istnieje praktycznie dopiero 30 lat i nadal uważane jest za koszmarny twór niezdatny do mieszkania.

2. Miasteczka

edamskiEdam łącznie z pobliskim Volendam tworzą jedna gminę. Edam jest jedną z bardziej uroczych holenderskich wsi. W każda środę od 8 lipca do 19 sierpnia w godz. 10.30-12.30 odbywa się na rynku tradycyjny bazar serów (kaasmarkt). Sery są dostarczane na rynek  łodziami, tam kontrolowane, ważone i sprzedawane.  Ser jest dość młody, czyli miękki i łagodny w smaku w przeciwieństwie do starszego, twardszego i ostrego sera z Goudy. Sery edamski to czerwone, kilku-kilogramowe kule.

Volendam jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie miasteczek nad jeziorem IJselmeer (Markermeer), zwane przez Holendrów wsią węgorza i muzyki. Stara rybacka osada nad byłym morzem z unikalna atmosfera, starymi rybackimi domkami, z portem rybackim, z kramami rybnymi, gdzie mieszkańcami chodzącymi wciąż w regionalnych strojach. Mocno zamknięta społeczność tej wsi ma swój specyficzny styl życia i z niej wyszło wielu znanych w holenderskich mediach artystów muzyki popularnej. W Volendam liczni turyści z całego świata mogą spróbować wyśmienicie uwędzone świeże holenderskie węgorze, makrele i śledzie. Mimo codziennego nawału turystów mieszkańcy wsi zachowali swoja unikalna odrębność obyczajów. Z nabrzeża widać Marken - wioskę na wodzie.

Volendam

MarkenMarken była wioską rybacką na wyspie na jeziorze Markermeer, nieopodal Amsterdamu. Dzisiaj Marken połączony jest groblą z lądem. Niegdyś wyspa zalewana była regularnie przez wzbierające przypływem i sztormem morze, dlatego też wszystkie drewniane domy (dzisiaj unikalne w Holandii) stoją na palach. Jezioro IJsselmeer i Markermeer w czasach gdy jeszcze nie było odcięte od Morza Północnego tamą, nazywało się Morzem Południowym (Zuiderzee). Marken jest wioską wciąż żywą, choć jakby żywcem wyjętą z zamierzchłych wieków a jej mieszkańcy noszą jeszcze czasami swoje tradycyjne stroje ludowe.

Zaanse Schans - to jest Holandia jak z obrazka! Należy do top 10 największych atrakcji Holandii. Wieś ta jest rodzajem skansenu, choć większość domów jest normalnie zamieszkałych. Niektóre domy, gospodarstwa i wiatraki są udostępnione do zwiedzania. Obejrzeć można: wiejską wytwórnia serów, urocze staro-holenderskie sklepiki sprzedające produkty jak sto lat temu, muzeum sabotów łącznie z pokazami produkcji, ciekawe i oryginalne pamiątki. Wszystkie domki - jak to w Holandii - otoczone wodą, połączone ze sobą mosteczkami. Nad wodą stoi seria różnych wiatraków, służących niegdyś do celów przemysłowych, jak wiatrak musztardowy, tartakowy, olejowy. Wstęp do wsi Zaanse Schans jest bezpłatny, jedynie zwiedzanie wiatraków kosztuje € 1,- od osoby i słono płatny jest parking przed skansenem. Zaanse Schans leży nieopodal miasta Zaandam na północ od Amsterdamu i jest jakby kwintesencją Holandii.

skansen Zaanse-Schans

Giethoorn jest uroczą małą wsią na wodzie. Jest to swoista Wenecja północy gdzie mieszkańcy poruszają się łodziami po kanałach. Niezwykle fotogeniczna atrakcja turystyczna nieopodal miasta Meppel.

Vlissingen to atrakcyjna miejscowość nadmorska w Zelandii gdzie o bulwar ocierają się niemal olbrzymie kontenerowce wpływające do Antwerpii, więcej >>>

Vlissingen

 

Zierikzee jest uroczym miasteczkiem-zabytkiem z którego murów przemawia wielowiekowa historia zelandzkich żeglarzy i hanzeatyckiej historii kupców. W XIV - XV wieku Zierikzee był jednym z ważniejszych portów handlowych Europy. Dzisiaj jego stare centrum jest chyba najatrakcyjniejszym turystycznie miasteczkiem w Zelandii. Gdy będziesz miał szczęście to z nadmorskiego wału możesz zobaczyć morświny lub foki.

Zierikzee

De RijpDe Rijp jest uśpionym miasteczkiem leżącym w samym sercu Holandii, wśród wielkich polderów na północ od Amsterdamu. Kiedyś De Rijp leżało nad morzem i swe bogactwo zawdzięczało połowom śledzi i wielorybnictwu którymi zajmowali się mieszkańcy miasteczka przez kilka wieków, więcej >>>


Keukenhof3. Osobliwości

Keukenhof to raj tulipanów niestety kwitnący krótko i w tym największym parku tulipanów na świecie trzeba być na czas, w maju. Park Keukenhof należy do top 10 największych atrakcji Holandii ze swoimi 7 milionami kwiatów cebulkowych, więcej >>>

KinderdijkWiatraki w Kinderdijk trzeba obowiązkowo zobaczyć będąc w Holandii. Spacer po grobli wzdłuż dziesiątków wiatraków jest bardzo fotogeniczny. Gdy jeden z wiatraków jest otwarty do zwiedzania - koniecznie trzeba go obejrzeć - to jest niezapomniane wrażenie, szczególnie gdy jest w ruchu. Obszar Kinderdijk jest jednym z bardziej depresyjnych w Holandii i te wiatraki służyły do wypompowywania wody do coraz wyżej położonych kanałów lub raczej rowów melioracyjnych. Jednocześnie mieszkańcy okolicznych wsi nad rzeką Lek (jedno z ujść Renu) należą do najzatwardzialszych fundamentalnych protestantów - coś na podobieństwo Amisz - zwanych w Holandii "czarne pończochy". Kinderdijk leży trochę na uboczu, z dala od głównych dróg, miedzy Rotterdamem i Dordrechtem. Wstęp na Kinderdijk jest ciągle gratis, jedynie za zwiedzanie niektórych pracujących wiatraków ich właściciel zbiera niewielka opłatę ale warto aby zobaczyć jak fantastycznie pracują te drewniane urządzenia sprzed 300 lat!. Przed wejściem na teren stoją już nowocześniejsze, ślimakowe pompy wodne, też ciekawy widok. Wiatraki służą dzisiaj jako domy mieszkalne, więcej >>>

Staphorst jest najsłynniejszą w Holandii wsią protestanckich fundamentalistów, coś na podobieństwo amerykańskich Amiszów - nic zresztą dziwnego pochodzą z tego samego źródła. Kobiety chodzą ubrane w tradycyjne stroje ludowe, obowiązkowo suknie i nakrycia głowy. Niedziela jest dniem absolutnie świętym i służy tylko do odpoczynku i dwukrotnego uczestnictwa we mszy w kościele na 2300 miejsc siedzących. W samym środku "bezbożnej" Holandii jest Staphorst biblijna oazą która stara się zachować wiarę i tradycje swych ojców izolując się od reszty świata, żyjąc na co dzień według przykazań biblijnych. Resztę wolnego czasu mieszkańcy spędzają na studiowaniu biblii. Jeszcze w roku 1961 odbył się, co prawda ostatni, publiczny sąd na parą cudzołóżców. Tego typu ortodoksyjni chrześcijanie zwani są "czarnymi pończochami" (zwarte kousen) i są jeszcze niemal ćwierć milionową społecznością w Holandii mieszkająca generalnie w tzw. "pasie biblijnym" od Vlissingen do Staphorst.

Kobiety w Staphorst

Hunebed czyli "łóżka olbrzymów" (pol.: dolmen) są budowlami sprzed ponad 5.000 lat prawdopodobnie jako grobowce. Te zadziwiające budowle z głazów narzutowych skandynawskiego pochodzenia nie mają zbyt jasnego pochodzenia ale zdumiewają swą wielkością. Głazy ważą od 2 do 20 ton. Z 54. dolmenów w Holandii, 52 znajdują się w prowincji Drenthe z największym z nich we wsi Borgen między Assen i Emmen - w tym regionie jest ich wiele więcej. Według ludowych przypowieści z "łóżka olbrzymów" brały się dzieci. Dzisiaj są świetnym miejscem na piknik i zabawy w chowanego lub wspinaczki na głazy dla dzieci.

łóżka olbrzymów

Foki w PieterburenFoki w "przedszkolu" Pieterburen. Na samej północy Holandii na wybrzeżu za Groningen leży wioska Pieterburen słynna z foczego "przedszkola" gdzie od lat grupa entuzjastów i wolontariuszy opiekuje się fokami które z różnych powodów nie są w stanie samodzielnie żyć, zwierzęta chore, osłabione, zaplątane w rybackie sieci itp.

Deltapark Neeltje Jans w Zelandii jest teraz bardzo interesującym i pouczającym morski parkiem rozrywki z wieloma atrakcjami związanymi z morzem, jego fauną i florą. Zabawa i edukacja dla dzieci i rodziców. DeltaPark znajduje się na sztucznej wysepce, niegdyś usypanej w morzu a dzisiaj będącą częścią gigantycznych zapór wodnych (Delta) odgradzających morze od Zelandii. To miejsce najlepiej ilustruje wieczną walkę Holendrów z morzem. Wizualnie bogate muzeum ukazuje ogrom tej budowli, bo większa cześć tamy-zapory schowana przed okiem turysty znajduje się pod poziomem morza, gdzie zresztą możną wejść. W cenę biletu do wchodzi wiele atrakcji dla dorosłych i dla dzieci związanych z woda i morzem, można pogłaskać fokę, przeżyć orkan i obejrzeć film trójwymiarowy, więcej >>>

Szczyt holenderskiej depresji sam w sobie nie znajduje się w zbyt atrakcyjnym miejscu, ale godnych polecenia dla spragnionych postawić stopę w najbardziej dennym punkcie Europy, prawie 7 metrów pod poziomem morza, więcej >>>

most zelandzki

Most zelandzki (Zeelandbrug) do niedawna był najdłuższym mostem na świecie (5022 m)  i będąc na wycieczce w Zelandii nie sposób go nie minąć.

Joint który mimo wszytsko i nadal można swobodnie kupić i zapalić w coffieshopie w każdym większym mieście kraju.

Marycha

Planespotting na jednym z największych lotnisk Europy - Schiphol. Dla niejednego nie lada atrakcja gdyż można dojechac bardzo blisko do jednego z pasów startowych i delektować sie rykiem startujących co chwila tuż pod nosem wielkich latających maszyn, więcej >>>

Więcej holenderskich osobliwości >>>

4. Zamki

MuiderslotNa terenie całej Holandii znajduje się około 300 zamków, wymieniam dostępne dla publiczności, najbardziej znane i imponujące z nich:

Zamek Muiderslot datowany jest od 1280 roku. Znajduje się w mieście Muider i jest muzeum udostępnionym do zwiedzania. Jego wygląd jest niezmieniony od 600 lat. Jest najbardziej znanym średniowiecznym zamkiem w Holandii. Zbudowany został z cegiełek którymi składano opłaty celne. Zamkowy ogród jest niewątpliwie też warty obejrzenia.

LoevensteinZamek Loevestein, zbudowany został ok. roku 1360. Od XVI wieku używany jako wiezienie w którym na dożywocie skazany przebywał (od 1619 do swej ucieczki dwa lata później) wielki holenderski myśliciel Hugo de Groot (pol. Grocjusz). Zamek znajduje się koło małego miasteczka Poederoijen w prowincji Gelderland u samego zbiegu rzek Afgedamde Maas i Waal. Jest to wspaniale wyglądający zamek na wodzie w doskonałym stanie zarówno zewnątrz jak i wewnątrz.

Pałac Loo (Paleis het Loo) i jego ogrody, odrestaurowany w XVII stylu był pałacem myśliwskim rodziny królewskiej, obecnie muzeum z kolekcjami rożnych dziedzin sztuki, jak i wystawy królewskich powozów i innych pamiątek dynastii orańskiej, znajduje się w Apeldoorn (prowincja Gelderland).

Het Loo

zamek AmmersoyenZamek Ammersoyen jest najlepiej zachowanym średniowiecznym zamkiem na wodzie w Holandii i leży nieopodal Den Bosch, stolicy Brabancji, niegdyś startegicznym punkcie między dużymi rzekami. Spacer po wnętrzach wprowadza nas w średniowiecze.

Zamek MenkemaborgZamek Menkemaborg leży na północy kraju i jest bardzo nietypowym zamkiem, należy do bardzo nielicznym, dobrze zachowanch zamków w tamtejszym północno-holenderskim stylu (Groningen) domów obronnych na wodzie. Posiada piękne i dobrze zachowane wnętrza i uroczy ogród.

Zamek De HaarZamek de Haar leży nieopodal Utrechtu i jest z wyglądu najbardziej baśniowym zamkiem Holandii ze swoimi licznymi basztami. Zamek ten należał do rodziny Rothschildów, jednej z najbogatszych rodzin XIX-wiecznej Europy i w tym też okresie został gruntownie przebudowany nadając mu ten baśniowy wygląd. Zamek do niedawna był jeszcze własnością arystokratycznej rodziny Van Zuylen, teraz w rękach fundacji. We wnętrzu znajdują się niezwykle cenne kolekcje zbierane przez majętną rodzinę po całym świecie.

Przy każdym zamku znajdują się wspaniałe ogrody znakomicie nadające się do spacerów lub pikniku.

5. Parki rozrywki jeszcze nikogo nie zawiodły, jak chociażby najsłynniejszy De Efteling dla dorosłych i dla dzieci, więcej >>> 

6. Muzea z Muzeum Narodowym w Amsterdamie i z moimi ulubionymi jak Teylers Muzeum w Haarlemie,  muzeum Kröller-Müller w parku narodowym Veluwe i... Muzeum Dinozaurów w Brukseli, więcej >>>

7. Ogrody zoologiczne nowoczesne choć wiekowe, zdumiewają swym bogactwem światowej fauny, więcej >>>


8. Trasy turystyczne polecane przez Wiatrak.nl: trasa węgorza wokół jeziora IJselmeer i trasa morskiej chwały po wybrzeżu Morza Północnego.

  • Powyżej opisane atrakcje turystyczne Holandii znajdziesz naniesione na tej mapie.
Etykietowanie: atrakcje Holandia
11 komentarzy

Polecam zwiedzić Holandię na rowerze, byłem już trzy razy po dwa tygodnie i uważam, ze jest to najlepszy sposób na poznanie tego kraju oraz ludzi :)

Jointa już nie można kupić swobodnie :( chyba że się jest zameldowanym w Holandii.

Joker

Duzo znakomitych pozycji do zwiedzania, ktore proponuje Wiatrak. Gdybym mial wybierac to na 100% wybralbym "trase wegorza" i tak jak mowi Randy na rowerze. Wiekszosc miasteczek na tej trasie znajduje sie w Friesland. Kto sie na to zdecyduje pozna sol ziemi i nie bedzie zalowal.
Ps.
Zeby zyskac sympatie Fries'ow nalezy wyraznie zaznaczyc, ze: Friesland juz dawno powinno odlaczyc sie od Nederland. :):)

A co z Arnhem i wioską Driel... czyżby to już nic nie znaczyło w aspekcie historyczno-turystycznym dla Polaków ...? No cóż czasy się zmieniają... i trzeba to zrozumieć...

polecam miniaturę Holandii w Hadze. Nie drogo i fajnie.
https://www.youtube.com/watch?v=_b4k2j_4gAU

Polecam też miasto Bergen op Zoom
https://www.youtube.com/watch?v=3XDqerncFSI

Ja polecam Gorinchem. Piękne budynki, katedra z przekrzywioną wieżą, piękne stare miasto. Nie da się opisać piękna i klimatu tego miasta!

Joker

Hoe Leuk Is NL - znakomita aplikacja na IPad dla wszystkich szukajacych pomyslow na spedzenie wolnego czasu. Zawiera wiele propozycji, ktore moga byc alternatywa dla zatloczonych sztandarowych atrakcji Holandii jak Madame Tussauds, Keukenhof czy Madurodam. Polecam !
http://hoeleukis.nl/

Joker

Jeszcze jedna aplikacja (GPS) na smartphone i tablet - ANWB Fietsen - pomaga zaplanowac rowerowy plan wycieczki przez najmniejsze drogi rowerowe w calej Holandii. Mozna skorzystac z propozycji tras ANWB, badz stworzyc wlasne. MUST HAVE dla kazdego rowerowego turysty.
http://www.anwb.nl/mobiel/fietsen

Bardzo się ucieszyłam, ż trafiłam na tę stronę przed urlopem. Zawarte tu opisy traktowaliśmy jak przewodnik i z wielu propozycji skorzystaliśmy.
Bardzo polecamy Kinderdijk – zdjęcia i opisy nie oddają charakteru tego miejsca. Nie ma takiego punktu skąd można by zobaczyć wszystkie dziewiętnaście wiatraków. Byliśmy ta na długim spacerze więc widzieliśmy kilka wiatraków, które pracują. Byliśmy w uruchomianym wiatraku muzeum. Reszta wiatraków jest prywatna i ich otoczenie tez jest ciekawe. Widzieliśmy jak jeden z właścicieli uruchamia wiatrak, inny go zatrzymuje. Na horyzoncie majaczyła dziwna budowla udająca ogromny statek pasażerki. Do dziś nie wiem czemu to miało służyć.
Mieszkamy w Trójmieście więc z wielką przyjemnością pojechaliśmy na Zelandię do Domburga na plażę. O dziwo znaleźliśmy bezpłatny parking, (Natomiast w Schvenningen wszystkie parkingi można tylko opłacić kartą Mastercard, drżyjcie posiadacze Visy i gotówki) a wieczorem pokazaliśmy dzieciom co oznacza słowo „przypływ”. Na moście Zelandzkim trafiliśmy na moment podniesienia jego części, żeby mogły pod nim przepłynąć jachty.

W Zierikzee jest pracujący wiatrak w którym wytwarzana jest mąka. Podobno można go zwiedzać między 9 a 10 rano.
Warto przejechać zaporą Delta Project i wysiąść na punkcie widokowym pośrodku, żeby poczuc siłę wiatru i morza w tym miejscu. W Rijksmuzuem na ostatnim piętrze ( w sali gdzie jest sukienka projektu Laurenta) jest świetny film o budowie tej zapory.
W Goudzie na targu serów w czwartek odbywało się całe przestawienie targowania między holenderskimi wieśniakami w tradycyjnych strojach. Jedno ze stoisk należało do tamtejszego muzeum, które zachęcało do zwiedzenia muzeum i kościoła Sint Janskerk oraz kawy na muzealnym dziedzińcu w spokojnym cieniu. W kościele – wielkie zaskoczenie – skserowana ulotka o witrażach – po polsku – jedyne takie miejsc e podczas naszego urlopu. Dodatkowo akurat był koncert organowy.
Dla nas Holandia jest interesująca choć, zeby ją zobaczyc nie warto jeżdzić autostradami tylko wybierać boczne drogi, które prawie prowadzą po przydomowych ogródkach oczywiście z widokiem do dużego pokoju.

Wiatrak

Cieszę się, że wiatrakowy przewodnik spełnił swój cel. Co prawda upalne lato tego 2013 roku pomaga. Żaden kraj nie jest ładny widziany z autostrady (no, może z wyjątkiem terenów alpejskich}. Ta dziwna budowla udająca ogromny statek pasażerki przy Kinderdijk to jeden z budynków pobliskich stoczni na rzekach Lek i Noord.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.