Reformacja w Niderlandach IV
3. Kościoły protestanckie w Holandii wczoraj i dziś
W 1572 został założony w Republice Zjednoczonych Prowincji Państwowy Kościół Reformowany (Gereformeerde Protestantese Kerk).- W roku 1795 został formalnie oddzielony od państwa.
- Według spisu z 1809 roku skupiał, on w swoich szeregach 60% ludności Niderlandów.
- W 1813 Wilhelm I Orański podporządkowuje go kontroli państwa.
- Od końca XIX wieku wskutek schizm i wystąpień z niego zaczyna regularnie tracić członków.
- W 1909 posiada tylko 44 % populacji, w 1930 liczba jego wyznawców jest po raz pierwszy mniejsza do rzymskich-katolików.
- W 1960 liczba wszystkich protestantów w Holandii jest mniejsza od katolików.
- Obecnie Holenderski Kościół Zreformowany (Nederlandse Hervormde Kerk) liczy 1,9 miliona wiernych, w tym rodzinę królewską. Na dzień dzisiejszy istnieją w Holandii dwa liczące się kościoły reformowane oraz Ewangelicko-Luterański, w wyniku zawartej, w ostatnich tygodniach unii 1 maja 2004 roku powstał jeden Protestancki Kościół w Niderlandach liczący 2 600 000 członków, co będzie stanowiło 18% całego społeczeństwa w Holandii, która jest po Czechach jednym z najbardziej zlaicyzowanych krajów Europy, ledwie 44,8 % mieszkańców deklaruje jakiekolwiek wyznanie chrześcijańskie14.
Patrząc dzisiaj z perspektywy czasu na bardzo burzliwy przebieg reformacji, w tym kraju, kiedy to niemal nie doszło do powstania państwa teokratycznego, musi dziwić taki wysoki stopień zlaicyzowania. Problem ten swoje źródło ma już od czasów reformacji, kiedy to dochodziło do krwawych porachunków z katolikami i wewnątrz nurtu protestanckiego. Spowodowało to zniechęcenie wielu osób do jakiejkolwiek religii, po wygaśnięciu reformacji, w dalszym ciągu dochodziło do bardzo mocnych podziałów wśród kościołów protestanckich, co tylko pogłębiało zjawisko ateizacji i pomimo upływu wielu lat silne podziały trwają do dnia dzisiejszego.
Przebywając wielokrotnie w Holandii spróbowałem przyjrzeć się temu zjawisku od wewnątrz i odniosłem wrażenie , że pomimo dość wysokiej laicyzacji kultura protestancka, bądź też nazwijmy ją postprotestancką jest bardzo silna szczególnie na płaszczyźnie społecznej. Tak jak to było w czasach Reformacji tak i teraz istnieje pewien wspólny kanon zachowań. Ciężko w tym kraju spotkać rdzennego Holendra, który w jakikolwiek sposób obnosi się z swoim bogactwem, stopień korupcji jest jednym z najniższych na świecie, oszczędność, a może bardziej skąpość jest także niezmienna od czasów Reformacji.
Puste kościoły o których tak wiele piszą gazety i przewodniki turystyczne, wypełniają się po brzegi, w czasie kiedy odbywają się w nich koncerty Bacha. Religijność tego narodu bynajmniej nie umarła, tylko trochę zmieniła oblicze, jest bardziej w sercu prawie każdego Holendra, w przeciwieństwie do Polski, gdzie występuje przeważnie na zewnątrz.
<<< początek | Koniec
Patryk Piwocki
________
14 Informacje na temat sytuacji kościołów protestanckich w Holandii dzisiaj w piśmie poświęconym polskiemu ewangelicyzmowi i ekumenii: Jednota, 2004, 1-2.
Fragment pracy magisterskiej Patryka Patryka. Autor od kwietnia 2008 mieszka i pracuje w Holandii, mieszka w Groningen.




Bardzo fajny tekst - naprawde sporo sie dowiedzialam o historii Holandii od tej strony. Temat mnie ciekawi bo sama jestem praktykujaca i nazwijmy to aktywna katoliczka :) Spostrzezenie o wplywie religii protestanckiej na spoleczesntwo jak najbardziej trafny - to naprawde da sie zaobserwowac. Niedawno przegladalam folder sprzedawcy wyposazenia lazienek i tam takze znalazla sie informacja,ze jeszcze 20, 30 lat temu wanna byla uwazana w Holandii za nadmierny luksus - skromnemu Holendrowi mial wystarczyc prysznic bo w koncu ma sluzyc czystosci ciala a nie rozkoszy pluskania sie w wodzie :) Wspomniano wlasnie o wplywie protestanckiej obyczajowosci. Ale to sie zmienia jak powoli zmienia sie mentalosc Holendrow. Podoba mi sie w nich to,ze maja wiele szacunku do osob religijnych - nawet jesli nie podzielaja jej swiatopogladu.
Praca na piątkę! :-)
Im dłużej mieszkam w Holandii tym wyraźniej widzę duszę reformacji.
Darina jezeli chodzi o wanne to masz racje.Gdy wyjechalam z Polski nasi znajomi mieli wanne (w bloku)mysmy myli sie w nasiadowce na srodku pokoju.Moglimsmy czasem korzystac z wanny znajomych i uwazalam to za luksus.Przyjezdzajac do Holandii mialam tylko prysznic i ta wanna juz nie wydawala mi sie luksusem bo taki osobny prysznic byl dla mnie nowym luksusem.Wiec....co kto lubi
Ja osobiscie nadal wole prysznic, ale maz i (dawniej nasze cory) przesiaduje godzinami z ksiazka w wannie.Nie mam cierpliwosci do takich przesiadywan:-)
I tu jest maly blad zawiniony przez mnie. Caly tekst Reformacja w Niderlandach to byla praca zaliczeniowa na II-gi rok studiow. Inne fragmenty to jest moja praca magisterska. Autor informacje uzyskal z tekstow zrodlowych przetlomaczonych z staroniderlandzkiego, niemieckiego i laciny na angielski i dalej na polski. Reszte informacji uzyskal najprzerozniejszych zrodel: ksiazek, gazet, pamietnikow. Powyzszy fragment byl w orginale przypisem. Praca magisterska i powyzszy artykul zostal pod wzgledem technicznym przetworzone na potrzeby wiatraka.nl
Jeśli to była praca magisterska to z czego w tym przypadku autor robił badania naukowe?
A teraz prysznic jest kwestią przyzwyczajenia do tego co 30 lat temu jak widzę było nadmiernym luksusem.
Mój mąż i jego rodzice nigdy w żadnym swoim domu nie mięli wanny. Po co? Człowiek jest tylko w niej nudzi. Nie da się za bardzo pisać na komputerze to co innego w takiej wannie można robić? Szybko brać prysznic i biec do ukochanego komputera.
macie wiecej takich fajnych artykulow bo chetnie bym poczytala tymbardziej ze interesuje sie historia ogolnie a nie we wszystkich ksiazkach do historii znajdzie sie tyle ciekawostek z zycia codziennego.i jestem obecnie na wakacjach w Norwegii wiec za leniwa by szukac czegos samej.wole otworzyc strone wiatraka i poczytac gotowce oddajac sie blogiemu lenistwu
Dodaj nową odpowiedź