Jak powiedział Albert Einstein "tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota"
O godzinie 13 dostałem maila o następującej treści:
Witam, kontaktuję się z prośba o pomoc.
Chciałabym przyjechać do Tilburga na kilka dni, łączy się z tym piękna, a zarazem szalona historia. Musze odnaleźć w waszej pięknej okolicy chłopaka w którym się zakochałam. Nazywa się Nicky Janssen.
Na polskich stronach znalazłam tylko nazwisko jego trenera i miejsce w którym trenuje sztuki walki. Dorpstraat 66, 5001 Tilburg, jego trener to R. de Vries, manager Cor Peters.
Tylko tyle wiem. Wiem też, że muszę go spotkać :)
Może ktoś z Państwa zna kogoś kto go zna :) Chciałabym się tylko upewnić ze faktycznie trenuje w tym mieście i że nie będę jechała na darmo :)
Pozdrawiam
Kamila
.
.
.
Cztery godziny później wpadł do skrzynki jej drugi mail:
Proszę skasować mojego poprzedniego maila, juz go znalazłam, mieszka w Helmond i tylko trenuje z Tilburgu, poza tym ma żonę i dziecko!
Także już nigdzie nie jadę.
Pozdrawiam
Kamila
17 komentarzy
Zosiapon., 21/12/2009 - 09:57
Cale szczescie ze ta kobieta sprawdzila przed wyjazdem jego namiary.Bardzo madrze zrobila!Dziwi mnie tylko jedno ze ona chciala pierwsza jechac do niego.Powinna jemu zaproponowac spotkanie w Polsce.No ale chyba ja jestem staro-swiecka pod tym wzgledem:-)
Nazwijmy to zauroczeniem, bo na miłość - w moim odczuciu - składa się wiele różnych "składników", a kiedy właściwie dobrane ich łączny efekt trwa długo, dłuuugo :]
Nie wiem czy to dobry pomysl ze strony Pana Andrzeja by pisac ta historie skoro Kamila prosila by wykasowac jej maila ,po tym jak sie dowiedziala ze "Ten Pan" ma zone i dziecko....
Miejmy teraz tylko nadzieje ze nie znajdzie go jakas wscibska osoba(badz jego rodzine)i nie opowie ze jakas panna z "Westbloku" z milosci i zamiarem przyjazdu szuka go po stronach :)
....ale sie wnerwilam, chyba ja tez naleze do starej epoki, a wyzej opisany przyklad stanowi kolejny dowod bezmyslnosci zenskiego rodu. Jak mozna nie majac pojecia kim tak wlasciwie jest dana osoba, tak bezgranicznie sie zafascynowac, do tego stopnia by udac sie w nieznane w nadziei ze wysniona milosc sie zisci ! Troche wiecej szacunku do Siebie moje drogie Panie.
Mam podobną prośbę:
Jestem beznadziejnie zakochany w pewnej holenderce,zobaczyłem ją na dyskotece w Haarlemie.Ale wstydziłem sie podejść i mi gdzieś uciekła.Parę tygodni póżniej widziałem ją w coffieshopie,ale tym razem to ona sie wstydziła i uciekła.
Mieszka gdzieś w Zwanenburgu albo Badhoevendorp,lub w tych okolicach.
Piękna,wysoka(ok. 180 cm)brunetka,wlosy średniej długości.Wygląda na ok. 25 lat.
Lubi muzykę Pop i Rock.
Czy Wy ludzie czytacie ze zrozumieniem? Mk --gdzie tu jest "kolejny dowod bezmyslnosci zenskiego rodu". Nigdy sie nie zakochaliscie? Nie znacie historii spotkania tych ludzi.Od razu osadzacie.Dziewczyna sie zakochala.No coz, calkiem normalne.A madre z jej strony bylo najpierw sprawdzic kim jest chlopak do ktorego ma zamiar pojechac.pzdr
Kaska, przeciez napisalysmy ze madrze postapila sprawdzajac namiary tego chlopaka!A to ze ona do niego chciala pierwsza jechac, to nadal uwazam za brak szacunku do siebie samej.
To ze chciala pierwsza pojechac do chlopaka to nie znaczy ze nie ma szacunku do samej siebie.Na "chceniu" sie skonczylo to wiec o co chodzi? Czy Ty Zosia wiesz co to jest "brak szacunku do siebie samego"?
... a jak mozna to inaczej nazwac hmmm napewno nie miloscia pawdziwa hmmm moze przelotna znajomoscia, milym incydentem.....
Niestety faceci nie przewiduja ze kobiety bardzo latwo angazuja sie, dopowiadajac sobie wiele spraw..... Psychika faceta jest duzo prosciej skonstruowana, i skoro facet nie podal jej dokaldnych namiarow na siebie to wiedzial po co to robi.
( teraz pewnie napiszecie ze to moja fantazja hmmm byc moze.)
Cale szczescie ze ta kobieta sprawdzila przed wyjazdem jego namiary.Bardzo madrze zrobila!Dziwi mnie tylko jedno ze ona chciala pierwsza jechac do niego.Powinna jemu zaproponowac spotkanie w Polsce.No ale chyba ja jestem staro-swiecka pod tym wzgledem:-)
Również pochwalam jej zachowanie, nie należy wchodzić pomiędzy już istniejący związek małżeński.
Wszystkie imiona i nazwy w artykule zostały oczywiście zostały zmienione.
Kaska, chyba juz teraz nie wiem:-)
@MK
Nazwijmy to zauroczeniem, bo na miłość - w moim odczuciu - składa się wiele różnych "składników", a kiedy właściwie dobrane ich łączny efekt trwa długo, dłuuugo :]
Nie wiem czy to dobry pomysl ze strony Pana Andrzeja by pisac ta historie skoro Kamila prosila by wykasowac jej maila ,po tym jak sie dowiedziala ze "Ten Pan" ma zone i dziecko....
Miejmy teraz tylko nadzieje ze nie znajdzie go jakas wscibska osoba(badz jego rodzine)i nie opowie ze jakas panna z "Westbloku" z milosci i zamiarem przyjazdu szuka go po stronach :)
....ale sie wnerwilam, chyba ja tez naleze do starej epoki, a wyzej opisany przyklad stanowi kolejny dowod bezmyslnosci zenskiego rodu. Jak mozna nie majac pojecia kim tak wlasciwie jest dana osoba, tak bezgranicznie sie zafascynowac, do tego stopnia by udac sie w nieznane w nadziei ze wysniona milosc sie zisci ! Troche wiecej szacunku do Siebie moje drogie Panie.
Mam podobną prośbę:
Jestem beznadziejnie zakochany w pewnej holenderce,zobaczyłem ją na dyskotece w Haarlemie.Ale wstydziłem sie podejść i mi gdzieś uciekła.Parę tygodni póżniej widziałem ją w coffieshopie,ale tym razem to ona sie wstydziła i uciekła.
Mieszka gdzieś w Zwanenburgu albo Badhoevendorp,lub w tych okolicach.
Piękna,wysoka(ok. 180 cm)brunetka,wlosy średniej długości.Wygląda na ok. 25 lat.
Lubi muzykę Pop i Rock.
MK,potwierdzam Twoj komentarz!!!Wlasnie...gdzie ten szacunek do siebie!
Czy Wy ludzie czytacie ze zrozumieniem? Mk --gdzie tu jest "kolejny dowod bezmyslnosci zenskiego rodu". Nigdy sie nie zakochaliscie? Nie znacie historii spotkania tych ludzi.Od razu osadzacie.Dziewczyna sie zakochala.No coz, calkiem normalne.A madre z jej strony bylo najpierw sprawdzic kim jest chlopak do ktorego ma zamiar pojechac.pzdr
Kaska, przeciez napisalysmy ze madrze postapila sprawdzajac namiary tego chlopaka!A to ze ona do niego chciala pierwsza jechac, to nadal uwazam za brak szacunku do siebie samej.
To ze chciala pierwsza pojechac do chlopaka to nie znaczy ze nie ma szacunku do samej siebie.Na "chceniu" sie skonczylo to wiec o co chodzi? Czy Ty Zosia wiesz co to jest "brak szacunku do siebie samego"?
Racja Kaska,w zupelnosci sie z toba zgadzam.
Genialne...!!
... a jak mozna to inaczej nazwac hmmm napewno nie miloscia pawdziwa hmmm moze przelotna znajomoscia, milym incydentem.....
Niestety faceci nie przewiduja ze kobiety bardzo latwo angazuja sie, dopowiadajac sobie wiele spraw..... Psychika faceta jest duzo prosciej skonstruowana, i skoro facet nie podal jej dokaldnych namiarow na siebie to wiedzial po co to robi.
( teraz pewnie napiszecie ze to moja fantazja hmmm byc moze.)
Eeee tam zona to nie przeskoda.
Pewnie jak sie przedstawial to byl kawalerem. Latwo Polce w glowie zawrocic.
załóżcie sobie biuro matrymonialne
Dodaj nową odpowiedź