Nierentowni
Były działacz związków zawodowych i wieloletni premier Holandii z partii socjalistycznej PvdA zasiada dzisiaj w zarządzie największych multinationals (ING-bank, Shell, KLM, TPG). Upadł komunizm a robotnik, cała „klasa robotnicza” przestała kapitalistom zagrażać. Rozpoczął się szybki proces prywatyzacji kolei, telekomunikacji, energetyki, ubezpieczeń społecznych. Myśli się o prywatyzacji służby zdrowia. Bogaci stają się coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi. Nie ma już w Europie nikogo kto by śmiał stanąć w obronie socjalizmu *.
Marcel van Dam, emerytowany holenderski polityk i jedna z największych postać partii socjalistycznej PvdA pozostał wierny lewicy i stanął w tych dniach w obronie słabszych w holenderskim społeczeństwie, których w swojej książce „Niemandsland” (niczyj kraj) nazwał onrendabelen czyli nierentowni ludzie. Socjalistyczna stacja telewizyjna VARA nadała dwugodzinny reportaż pod tym tytułem co zapoczątkowało w Holandii społeczną dyskusję na temat czy rzeczywiście jest aż tak źle z socjalną ochroną słabszych w tym kraju jak to Van Dam twierdzi. Czy rzeczywiście bogaci się bogacą a biedni biednieją jak w jego wykresie statystyk.
Według Van Dam to włąśnie pod wieloletnimi rządami PvdA nastąpił taki podział społeczeństwa z którym on nie chce mieć nic wspólnego. Pewna część społeczeństwa jest dla państwa nierentowna. Nie przynosi żądnych korzyści a kosztuje jedynie pieniądze. Za tą słabą częścią społeczeństwa żyjącą z zasiłków nikt się nie chce ująć i nikt sobie nie zadaje trudu zrozumieć, że są ludzie nie mogący nadążać za resztą, że nie są w stanie zdobyć wymagane wykształcenie ani pracę. Karanie ich i przymuszanie do pracy mija się z celem i jest okrutne.
Marcel van Dam wystąpił kilka lat temu z PvdA i publicznie zakomunikował, że głosuje na partię SP.
Dla wielu oponentów Marcela van Dam zarzuca mu, że jest „salonowym socjalistą” lub jak tu mówią „befsztykowym socjalistą” który sam żyje sobie dobrze i bogato. To jest też prawda ale jest to chociaż jeden krytyczny głos w tym ogólnym chórze zachwytu osiągnięciami kapitalizmu.
W dniach obchodów 20-lecia upadku berlińskiego muru najczęściej powtarzanym argumentem na rzecz wyższości systemu Zachodnich Niemiec na Wschodnimi jest... Trabant. Teraz każdy Niemiec ma Audi (dumnie powiedziane) a wówczas musiał czekać sześć lat na Trabanta (pogardliwie powiedziane).
Czy Audi wystarczy aby być szczęśliwym?
* Socjalizm jest formą społeczną opartą na równości, sprawiedliwości socjalnej i solidarności. Typ społeczeństwa bez ubóstwa, gdzie siły rynkowe nie są głównym mechanizmem podziału bogactwa oraz w którym funkcjonowanie społeczeństwa opiera się na wspólnej własności, wzajemnej współpracy i altruizmie.




Mój Boże, socjalizm w Europie kwitnie w najlepsze a ludzie marudzą na kapitalizm.
Gdzie jest ten kapitalizm ja się pytam???
Juz nawet o USA się mówi, że stał się krajem komunistycznym.
Mysle ze malo kto potrafi zdefiniowac co to jest socjalizm, ale tak sie jakos dziwnie sklada ze najlepsze kraje w ktorych sie zyje to kraje z bardzo mocno rozbudowana strefa socjalna.(czyli socjalistyczne) (http://hdr.undp.org/en/statistics/ Komunizm genialnie wspogral z kapitalistyczna ideologia, jak powiedzial Peter Sloterdijk (niemiecki filozof) panstwo opiekuncze to podarunke dla zachodniego robotnika od towarzysza Stalina. Od 1945 do 1990 wszyscy sie bali komunistow wiec zapewniali robotnikom i klasie sredniej dobre warunki socjalnej egzystencji, kiedy komunizm upadl poszli w odstawke. W Holandii komunisci byli silini w latach 40-60. W wschodniej czesci prowincji Groningen zdobywali sporo glosow. Slyszalem od pewnych Holendrow , ze kiedy zamykano tam jakas fabryka, albo zaklad pracy to najpierw przychodzili ludzie z PVDA zadali wysokich odpraw dla pracownikow a po nich przychodzili komunisci i podbijali stawke, co prawie zawsze sie im udawalo.Co do SP to posiadam , dosc bogata karespondencje mailowa z dwoma parlamentarzystami, ale o tej rozmowie slepego z gluchym napisze kiedy indziej. SP matrwi sie tylko o holendreskiego onrendabelen, turecki, marokanski czy polski go kompletnie nie intersuje i najlepiej zeby szybko wrocil do siebie.
Podzielam w 100%, Patryk. SP to też Holendrzy jak z PVV czy CDA. Wszyscy mają tylko jedno pytanie: Kiedy wrócisz do Polski? Ach to ludzkie... W Polsce też się nikt nie przejmie losem Wietnamczyków czy Rumunów?
...zresztą ja się to samo pytam Wietnamczyka w Warszawie kiedy wróci do Sajgonu :-)
odroznijmy przymiotniki: socjalny od socjalistyczny.
w Europie kraje z dobra polityka socjalna to glownie kraje bogate, ktore moga sobie na to pozwolic. natomiast politykow socjalistycznych mamy w Hiszpanii, ktora nie przez przypadek jest jednym z najsilniej dotknietych przez kryzys krajow Europy, gdzie w ciagu ostatnich 2 lat bezrobocie skoczylo z 8% do astronomicznych 20% (http://es.wikipedia.org/wiki/Desempleo_e...). wszystko przez zalamanie sie sztucznego zatrudnienia w budownictwie.
Socjalizm to totalitaryzm jak np.socjalizm nardowy czyli nazim lub socjalizm internacjonalny czyli totalitarny komunizm.Chodzi o kontrole czlowieka calkowita i stworzenie wroga np .bogatego zyda nazizm,kapitaliste komunizm walka klas to to samo co walka ras.Straszliwe totalne systemy ,ktore pochlonely miliony istnien na calym swiecie.
Socjalizm to tylko stwarzanie iluzji poczucia równości, za to do granic możliwości rozwiniętej kontroli nad człowiekiem/społeczeństwem wg ustalonych reguł aparatu (partii) rządzącej.
jacer, bez przesady z tym stwierdzeniem dot. USA, temu krajowi jeszcze bardzo daleko do czegoś, co nazywasz "komunizmem" mimo, że Barack Obama jest z partii o zabarwieniu prosocjalistycznym.
Nie ma jednegeo kapitalizmu, jest np kapitalizm nadrenski (Francja i Niemcy)jest kapitalizm korporacyjny (Anglia i USA)A ja zdecydowanie wole "komunizm" skandynawski. Nie ma zadnej roznicy miedzy socjalnym a socjalistycznym. Nie rozumiem dlaczego akurat w Hiszpanii sa politycy socjalistyczni? Czym Zapetero rozni sie od premiera Norwegii albo od francuskich socjalistow? Hiszpania jest ofiara naduchanego boomu budowlanego, ktory bynajmiej nie zostal wywolany przez ani przez komunistow ani socjalistow tylko przez zachlany kapitalizm. Pandato Zapatero w zwiazku z kryzysem i ogromnym bezrobociem przedluzyl prawo do zasilku i uruchomil szereg pakietow socjalnych. Aznar powiedzial by pewnie radzcie sobie sami, wiec nie wiem czy ci hiszpanscy socjalisci sa tacy zli. Co do sfery socjalnej to nie zawsze wymaga ona tylko kasy, ale czesto dobrych checi i sensownych rozwiazan, ktore nie zawsze sa zwiazane finasami. Szwecja budowala swoja polityke socjalna od lat 30.
Szwecja to top-przykład kraju tzw. opiekuńczego. Socjalne zabezpieczenie jest gwarantowane od urodzenia po grób, ale są to jednak tak wielkie obciążenia dla systemu, że już w tym momencie Szwecja ma problemy z utrzymaniem prawidłowego jego funkcjonowania.
Co ciekawe, USA w jednym ze swych okresów rozwojowych również przejawiały cechy, czy też właściwości, państwa opiekuńczego. Jeśli Was to interesuje, to zachęcam do poszukania o tym informacji, gdyż może to być naprawdę interesujące doświadczenie zważywszy na wszechobecne pojmowanie Stanów jako potęgi wyłącznie (twardego) kapitalizmu.
Sprawdzalem to wielokrotnie i odnosze wrazenia ze Szwecja zstala sie ikonom po ktorej wszyscy sobie jezdza. Nie jest zadna prawda ze Szwecja ma problemy z prawidlowym funkcjonowaniem swojego systemu. Pare lat lat narzekano na szwedzka sluzbe zdrowia, smiano sie z szwedzkiego premiera Perszona, ze musi czekac w kolejce na zabieg. A dla mnie to dobrze swiadczy o tym kraju , gdzie polityk ma takie same prawa jak zwykly obywatel. Wracajac do sluzby zdrowia to znakomicie zdefinowano, gdzie sa jej najwieksze bolaczki i potrafiono jej stopniowo rozwiazac. Czytalem tez wielokrotnie wypowiedzi politykow i ekonomistow neoliberalnych, ktorzy o dziwo stwierdzili ze szwedzka sluzba zdrowia ma problemy ale jako colosc fukcjonuje dobrze i nie ma potrzeby zadnej przebudowy tylko eliminacji tych problemow. Druga sprawa jezeli mialbym do wyboru miec wypadek i byc leczony w Szwecji albo w USA , to chybabym nawet w Polsce wolal niz w USA, gdzie firma ubezpieczniowa czesto wymawia tobie ubezpieczenie bo leczenie jest za drogie, nie do pomyslenia w Szwecji, oczywiscie w wiekszosci przypadkow sprawa laduje w sadzie i konczy sie ugoda, dziekuje za taka ugode , szczegolnie gdy leze polamany po wypadku. Na koniec cos odnosnie kryzysu, amerykanski nobilsta 2002 J. Stiglitz napisal ze Norwegia i Szwecja to kraje , gdzie najtrudiej zarobic na spekulacjach waltowych i gieldzie poniewaz wszystkie potrzebne informacje sa tam jawne i tyle.
patryk
Obecnie w USA toczy się procedura odnośnie do sprawy wprowadzenia powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, czyli health reform. Barack Obama zachęca obywateli, aby dzwonili i popierali reformę: Obama pisze "Help build support for the Senate's historic health reform bill. Write a letter to the editor of your local paper." i dalej:
http://my.barackobama.com/page/speakout/...
Wiem i uwazam, ze to bardzo dobrze i mam nadzieje, ze mu to sie uda. Szkoda tylko, ze dopiero teraz jakies 40-50 lat za pozno, ale lepiej pozno niz wcale.
Dodaj nową odpowiedź