Świąteczne życzenia

Kategoria: Wydarzenia

Nareszcie Święta! Większości Polaków z Holandii "zjechała" już do Polski. do Domu, do Siebie, do Rodziny, z prezentami, odpocząć od Zagranicy. Coroczny świąteczny exodus. Rodzinne spotkania i odpoczynek przy choince, smacznych daniach i wódeczce. Sianko, opłatek i jemioła.

świąteczne życzenia

 

Kto przyjmie w tym roku 2017 uchodźców w Betlejem? Czy nadal pozostanie dla nich tylko stajnia?

 

[aktualizacja z 2012 r.]

Etykietowanie: święta życzenia
10 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Dziękuję. Niech się spełnią wiatrakowe świąteczne życzenia,
te łatwe i trudne do spełnienia. Życzę błogich i udanych świąt, niewyczerpanych pomysłów na wiatrakowe artykuły i szczęśliwego Nowego Roku.

Obrazek wymiata :)

Wesołych i zdrowych świat Wiatrakowicze!
U nas wszyscy jeszcze w pizamach, popijamy sobie ciepła czekoladę i sluchamy swietacznej Elli fitzgerald. Takie święta to ja lubię, niets moet, alles mag...

Wiatrak

Myślę, że dla większości Święta kojarzą się z domem rodzinnym. Dla mnie to spotkania rodzinne przy stole z karpiem u babci. Zapewne moje dzieci będą kojarzyły święta przy naszym holenderskim stole (też czasami z karpiem - choć to dla dzieci afschuw:). Naszą rodzinna tradycją w NL stało się odwiedzanie z dziećmi muzeum w 2e dzień świat. Co roku inne. W tym roku ma być Narodowe w Brukseli. Swoja drogą, często pojawia się u holenderskich Polaków termin "nic nie muszę" - nie jestem pewny czy pod tym nie kryje się skarga. Ja tam muszę zrobić zupę grzybową z własnym makaronem, oskrobać obślizłego karpia, ugotować barszcz (czy istnieje jeszcze naturalny kwas buraczany?) itp. Nie chcę nic nie musieć :-) Moja żona też chce nic nie musieć w święta. Może to kobiece?

Andrzej, Ty we wszystkim dopatrujesz sie czegoś innego. Jeśli nie chcesz nic nie musieć, to znaczy ze chcesz musieć. Przez co "musieć" jest bardziej chęcią niż przymusem.
Ja karpia nie lubię, nie bede sie zmuszac do jego robienia i jedzenia za to w wigilię będziemy jeść smażone na maśle skrzydła plaszczki (roggevleugels) bo wszyscy je lubimy i są gotowe w kilka minut :-)

Wiatrak

Masz rację, chyba rzeczywiście we wszystkim dopatruję się czegoś innego. Myślisz, że to nie dobrze? Uważam, że usta służą wszystkim ludziom do "zadymiania" rzeczywistości (od premierów do kucharek) i świat byłby prostszy gdybyśmy nie umieli mówić/pisać :-)
Roggevleugels. Nie jadłem. To nie podobne do halibuta? Tłusta ryba? Dużo ości? Gotowane? Może jutro gdzieś dostanę bo karpia w tym roku nie mam. Tradycja tradycją ale jak nikt nie lubi :-(
U mojej babci na wigilie, zawsze na początek była filiżanka grzanki http://www.bpiasta.tkdami.net/grzanka.htm - kiedyś zrobiliśmy to też na naszą holenderską wigilię, ale nie wiem... nie ten wiek... nie ten klimat? Rezultatem było, że po tym piorunująco rozgrzewającym i kalorycznym napoju już nic nie daliśmy rady zjeść i resztę wieczoru spędziliśmy nic nie musząc na kanapie :-)

Sama nie wiem czy to dobrze, czy zle. Czasem dobrze, czasem zle. Mnie wydaje sie ze to męczące zawsze wszystko analizować od drugiej strony, a co jeśli, może itd.
Z zazdrościa patrzę na swoją córkę która słowami jeszcze nie zadymia rzeczywistości i bez wahania mówi ze dziwnie dzis wyglądam albo ze tata nie ma włosów na czubku głowy a pani w sklepie ma duży brzuch i chyba za dużo zjadla.
Dorosłość zabija w nas po czesci zdolność do mówienia tego co myślimy zawsze i wszędzie,. Ale dzięki temu sie jeszcze wszyscy nie pozabijalismy. Co by było gdyby każdy mówił każdemu co naprawdę o nim myśli...

Roggevleugels - nie jest tlusta (1 gram tłuszczu na 100 gramów) bardzo delikatna, taki lekko slodkawy smak bym powiedziała. Moim zdaniem razem z solą (tong) i zabnica (zeeduivel) jedna z najsmaczniejszych ryb. Ości nie ma, tylko takie osci/chrzastki, mięso łatwo z nich ściągnąć jednym ruchem. Mój przepis - tylko pieprz, sól, troszkę przypraw do ryb i usmazyc na maśle. Relatywnie tania, w MAKRO za kg około 12 euro.

Najlepsza ryba jaka w życiu jadlam to peixe espada preto ( zwarte haarstaartvis) Coś niesamowitego ta ryba. http://sail-beluga.nl/reis/?p=695
Jak ktoś będzie kiedyś na Maderze (czasem mozna ja spotkac nawet na wyspach Kanaryjskich) to koniecznie polecam spróbować.

Wiatrak

Jutro zobaczę w Makro. Część wiatraka leci na dniach na Kaap Verdie (nawet nie wiem jak to się dobrze nazywa) - może tam tez trafią na tą czarna rybę :-) link przesłałem.

To powodzenia życzę, na pewno się nie zawiedziesz.

Ja na drugi dzień świat skusilam się na przegrzebki (przegrzebki + szczypiorek + papryczka chilli + masło + świeża pietruszka + bulion rybny + koniak z tagiatelle).

Drugi dzień świat spędzamy tylko w gronie najbliższej rodziny (gezin vs familie - kolejna różnica w Holandii w stosunku do innych krajów).

P.S. Mieli w Makro pyszne pasztety z dziczyzny. Próbowałam z dzika i sarny. Bardzo dobre.

A u mnie, w holenderskim domu, z holenderskim partnerem, pol holenderskimi dziecmi, przygotowujemy polska Wigilie, z 12-nastu dan , pierogi, ryba, kogutki, chleb, oplatek itp..i po polskie tradycje i obyczaje nie musze jezdzic do Polski :)
Tam dom twoj, gdzie serce twoje..i rodzina.:)

Szczesliwego Nowego Roku!!

Z boku widać lepiej