Studiowanie w Holandii jest dość drogie. Ale gdy ktoś naprawdę chce studiować to go na to stać i z głodu studenci nie przymierają. Wręcz przeciwnie, puby pękają w szfach od studentów.
W tym kraju wynalazców kapitalizmu system klasowy nadal dobrze się trzyma, więc nikomu tu nie zależy aby biedak studiował. Im wyższy stopień studiów tym mniejsze stypendium.
Lwia część studentów pochodzi z zamożnych mieszczańskich rodzin i tak dzieci adwokatów studiują prawo a dzieci lekarzy medycynę. Za to lwia część polskich rodzin w Holandii nie ma aż tak dobrze i ich dzieci nie będą tyle przesiadywały w studenckich pubach i klubach ale mimo to sfinansowanie studiów nie stanowi problemu, a efekty w przyszłości będą wymierne.
Z grubsza biorąc w roku 2010
student może mieć następujące dochody miesięczne:
Stypendium podstawowe (basisbeurs) € 266,23
Stypendium dopełniające* (aanvullende beurs) € 240,92
Dodatek ubezpieczalni (zorgtoeslag) € 58
Razem maksymalnie € 564
* suma zależna od dochodów rodziców
Ponadto student może otrzymać pożyczkę na studia (lenen) € 287,54 i kredyt na opłatę wykładów (collegegeldkrediet) € 139,33
Miesięczne wydatki przeciętnego studenta w Holandii:
Wynajem pokoju lub akademik € 370
Ubezpieczenia € 130
Opłata wykładów € 130
Telefon-TV-internet € 50
Ubranie i inne wydatki € 75
Żywność € 185
Inne (komunikacja, kosmetyki) € 60
Razem ok. € 1000
Resztę niedoboru można pokryć z pracy dorywczej, pomocy rodziców i pożyczek studenckich.
Dla wielu studentów studia i egzaminy są stresujące i już 7% studentów zażywa czasami środek uspakajający Ritalin. Ritalin jest w zasadzie środkiem przeciw ADHD, uspakajającym i zwiększającym koncentracje. Taka pigułka zdobyta „po znajomości” za 4 euro/sztuka daje cztery godziny błogiego stanu relaksu. Co ósmy holenderski student deklaruje w przyszłości chęć zażycia Ritalinu.