Jak wał korbowy napędzał Złoty Wiek

Kategoria: Ciekawostki

W XVI wieku ulice Amsterdamu zawalone były składami drewna, że aż przejść się nie dało. Drewno było podstawowym materiałem budowlanym wszystkiego. Co drewno ma wspólnego z wałem korbowym, z wiatrakami i z... Polską? Pozornie nic, ale jak się dobrze przyjrzymy... dużo.

wał karbowy z rzymskich czasów

Co prawda wał korbowy znali już Rzymianie i jego praktyczne zastosowanie wprowadził arabski wynalazca Al-Jazari już w XII wieku, ale w Europie ten wynalazek z powodzeniem zastosował dopiero holenderski farmer Cornelis Corneliszoon.

Cornelis zastosował po raz pierwszy wał korbowy w wiatraku; wał zamieniający ruch obrotowy wiatraka na ruch posuwisto-zwrotny konieczny do poruszania niektórych urządzeń jak np. piła ramowa. Cornelis opatentował wiatrak z tym mechanizmem 15 grudnia 1593 roku. W ten sposób powstały wiatraki typu paltrak z wałem pozwalającym na zmechanizowanie tartaku, kuźni itp. Sam wał korbowy Cornelis opatentował 6 grudnia 1597 roku.

stocznia XVI w.

Postęp technologiczny nie do zatrzymania

Pod koniec XVI w. Holandia (a właściwie kompania VOC) potrzebowała na gwałt tysięcy statków dla szybko się rozwijającego zamorskiego handlu. Drewno do ich budowy sprowadzano bez problemów z regionu Morza Bałtyckiego ale wydajność budowy żaglowców była zbyt mała wobec olbrzymiego na nie zapotrzebowania. Amsterdamski cech handzagers - cieśli (czytaj; dzisiejszy związek zawodowy) uczynił wszystko aby wprowadzić w mieście zakaz budowy pił mechanicznych do obróbki drewna bojąc się o miejsca pracy. W końcu postęp zwyciężył i mechaniczne piły zaczęto budować za Amsterdamem, gdzie prawa cechu handzagers nie obowiązywały i w ten sposób w okolicach Zaandam (zobacz Zaanse Schans) powstał największy region przemysłowy ówczesnej Europy gdzie piły napędzane siłą wiatru (wiatraki) znacznie skróciły czas produkcji żaglowca.

Paltrak w Zaandam

Wiatrak typu paltrak - jako pilarka ramowa w pracy:

Ten typ "wiatraka trakowego" z piłą ramową do obróbki tarcicy (houtzaagmolen) zrewolucjonizował ówczesny holenderski przemysł i miał ogromne znaczenie w rozwoju gospodarczym kraju i handlu międzynarodowym, szczególnie w przyspieszeniu tempa budowy i możliwości modernizacji żaglowców.

paltrak w pracy

Region zwany Zaanstreek - leżący na północ od Amsterdamu; wybrzeża rzeki Zaan przy której leżą miasta Zaanstad, Zaandam i Wormerveer - stał się w XVI i XVII wieku największym obszarem przemysłowym Europy i największą stocznią w świecie. Stocznie te budowały masowo żaglowce dla holenderskiego handlu bałtyckiego a później komapnii wschodnio- i zachodnioindyjskich.

XVI-wieczna stocznia w Zaandam 

Żaglowce tylko bałtyckie

W tym też czasie, w roku 1595, zbudowano w Hoorn pierwszy żaglowiec typu fluita (ned. fluit) - statek specjalnie skonstruowany do żeglugi bałtyckiej.

Duńczycy kazali sobie pobierać wysokie myto za każdy statek przepływający przez duńskie cieśniny na Bałtyk. Podatek obliczano według powierzchni pokładu żaglowca. Praktyczni Holendrzy skonstruowali fluity - statki charakteryzujące się pękatą ładownią ze zwężającymi ku górze się burtami i... małym pokładem. Zaletą fluity była także mała ilość załogi (12 osób) konieczna do żeglugi i niskie zanurzenie. Nośność fluit była nie większa niż 400 ton. Po roku 1669 Duńczycy zaniechali tego sposobu obliczania podatków więc i żaglowce zaczęto budować z obszerniejszymi pokładami. 

Późniejsze żaglowce (po ok. 1625 r.) typu indiaman (spiegelretourschip) posiadały nośność 500 do 1000 ton.

Holandia budowała jeszcze wiele typów statków o mniej lub bardziej nam znanych nazwach jak pinas, fregata, pink, jacht, hoeker, galeota, katschip, pakketboot i brygantyna.

Zaanstreek kiedyś

Złoty Wiek w Polsce, czyli porozmawiajmy o pieniądzach

Powszechnie uprawiana historia Złotego Wieku w Polsce mówi o wszystkim tylko nie o najważniejszym - pieniądzach. Jednak podobnie jak w Holandii tak i w Polsce Złoty Wiek był możliwy tylko dzięki wielu "tłustym latom" rozwoju gospodarczego. Ten polski boom nie mógł być możliwy bez handlu, szczególnie handlu Wisłą do Gdańska.

Wiatraki-tartaki

Tak więc doszliśmy do tego, że zastosowanie wału korbowego w holenderskim przemyśle zintensyfikowało handel bałtycki gdyż Gdańsk był wówczas jednym z największych portów świata a towar sprzedawany Holendrom w Gdańsku płynęły Wisłą z całej ówczesnej Polski. Pnie drzew z najlepszych dębów i świerków w Polsce spławiano do Gdańska gdzie po wstępnej obróbce (zazwyczaj cięte już na bale i belki) trafiały do ładowni statków płynących do Amsterdamu. 

Złoty Wiek Polski nie byłby możliwy bez Gdańska który stał się fundamentem Złotego Wieku Holandii dla której Bałtyk był wówczas "matką handlu".

Zaanse Schans

  • Polecam odwiedzić w Holandii Zaanse Schans - do dzisiaj jedna z największych atrakcji tego kraju - można zwiedzić m.in. pracujące wiatraki paltraki.
Etykietowanie: handel wiatraki żaglowiec
1 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Nawet nie wiedziałem,że również wał korbowy można tam obejrzeć.Klompenmakerij widziałem :) Ciężko coś tam dostrzec wśród tylu Chińczyków!

Z boku widać lepiej