Słodki handel cukrem i ludźmi
W tym czasie towarem był to głównie cukier (z trzciny cukrowej) i tytoń z Kuby i wybrzeży Ameryki Południowej. Szybko rozwijające się plantacje tytoniu, trzciny cukrowej i bawełny potrzebowały coraz więcej rąk do pracy. WIC stał się z czasem tym, czym są na dzisiejsze nowoczesne czasy agencje pracy; dostarczano robotników (niewolników) z Afryki do Ameryki - od Brazylii przez Kubę do Wirginii. W powrotną drogę do Europy i Afryki zabierano produkty tych plantacji.

Kompania WIC otrzymała od senatu republiki Niderlandów zezwolenie na atakowanie nieprzyjacielskich statków i rabowanie ich pod warunkiem, ze łup będzie wracał do republiki i tam będzie dzielony. Ta oficjalna forma piractwa była skierowana przeciw kolonialnym zakusom największego konkurenta; Hiszpanii. Hiszpanie byli wobec tego masowego piractwa bezsilni i jedynie konwoje ładunków srebra były mocno strzeżone. Ta "srebrna flota" była niezwykle ważnym źródłem dochodów Hiszpanii służąca do finansowania licznych wojen. Mimo to udało się holenderskiemu admirałowi Piet Heyn srebrną flotę zdobyć u wybrzeży Kuby i łupem Holandii stało się srebro ówczesnej wartości 12 milionów guldenów.
W tym czasie (XVI wiek) WIC miał także wyłączne prawo handlu na oceanie atlantyckim. W roku 1637 z Zelandii (z miasta Veere) wypłynął pierwszy żaglowiec w kierunku Afryki w celu "om swarten te gaen handelen" (handlować czarnymi) . W roku 1730 WIC stracił to wyłączne prawo i w dalszych latach i wiekach niewolnikami handlować zaczęły też inne kompanie z Holandii i Anglii.

300 lat po sprowadzeniu niewolników do Ameryki - w roku 1965, murzyni w USA wywalczyli sobie prawo do głosowania.





tak sobie w przerwie wpadlam z pytaniem:
czy w holandii jest cos takiego jak agencja detektywistyczna? i jak sie nazywa taka dzialalnosc?
Odnosnie powyzszego artykulu:slodki handel cukrem i ludzmi.
W tekscie"handlowac czarnymi",w wersji holend.wystapily dwa bledy.Powinno tam byc:om zwarten te gaan handelen.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Tak mi sie juz od dawna marzylo by ktos napisal o pochodzeniu "bogactwa" Holandii. Tak naprawde za te wszystkie ladne kamienice i fimy ktos inny placil krwia i potem, nie Holendzy.
Prosze obejrzcie ten angielskijezyczny film, pokazuje on przemilczane zrodla bogactwa Hollandi.
http://www.youtube.com/watch?v=tYwPimYdC...
Potwierdza sie jedynie opinia, ze Holendrzy sa narodem wyzyskiwaczy innych. Jak sie dla nich pracuje za pol darmo "alles goed" ale gdy potrzebuje sie czegos: spieprzaj do domu... Przykre :(
Wszystko co powyżej jest prawdą ale jednocześnie nie można zapomnieć realiów tamtych czasów i faktu, że z całego światowego handlu niewolnikami Holandia miała tylko 5% udział. Szacuje się że, ogółem w historii świata, przehandlowano 10 mln. niewolników z czego Holendrzy "zaledwie" ok. 450 tys. Za resztę odpowiedzialni są Anglicy, Francuzi, Portugalczycy i Hiszpanie.
czyli bogactwo z niewolnictwa. wygląda na to że nie tylko niemcom udało sie zrobić coś z niczego :) Jak zbrodnie to wszyscy tylko widzą III Rzeszę a Anglia i Holandia to niewinne święte krowy. ten świat sie w kejze obraca
Christ,przeciez Holandia nigdy nie wypiera sie z swojej przeszlosci!
nie ale tak mają ludzie zakodowane: niemcy źli, anglicy dobrzy, amerykanie super
ludzie u mnie w pracy tak myslą:biada niemcom jakby zrobili wojnę ale staniaki są cool ha i mogą robić co chcą. ludzie ci nie zdają sobie sprawy z faktu: „W Stanach Zjednoczonych wg spisu z roku 1990, 57 milionów ludzi było rodowitymi Niemcami bądź ich potomkami, tworząc największą grupę etniczną w kraju.”
Dodaj nową odpowiedź